Czwartek, 18 lipca
Emil, Erwin, Kamil, Kamila, Szymon, Karolina, Robert

Duchnik o Puchale: „jak zwykle u niego - dużo słów, a mało, albo i nic, prawdy”

01.02.2019 13:58:00 PAN 24 8325

Publikujemy stanowisko Romana Duchnika, będące odpowiedzią na wypowiedź byłego starosty, radnego Jana Puchały, na temat balneologii podczas ostatniej sesji Rady Gminy Niedźwiedź.

Szanowny Panie Redaktorze.

Przeczytałem, że niejaki Jan Puchała (znany mi osobiście) był „uprzejmy” podczas mojej nieobecności wypowiadać się na mój temat i zarzucać, że w czymś mu tam przeszkadzałem.

Tenże jegomość czynił to wiele razy i nigdy mu nie odpowiadałem, bo nie mam aż tyle siły, cierpliwości i zdolności, bym komuś takiemu, co mówi sam o sobie wiele razy, że jest najmądrzejszy, najwspanialszy i w ogóle naj…, mógł wytłumaczyć cokolwiek. Ponieważ jednak tym razem wywołał mnie publicznie i publicznie głosił nieprawdę na sesji Rady Gminy, zmuszony jestem zareagować.

Po przeczytaniu tego, co mówił pan Jan Puchała muszę stwierdzić, że jak zwykle to u niego, jest dużo słów, a mało, albo i nic prawdy. Prawdą jest chyba tylko to, że to właśnie on był odpowiedzialny za organizację i przeprowadzenie całej tej inwestycji. Ale, że inwestycja ta została fatalnie, źle przygotowana i poprowadzona, o czym mówią fakty, już nie mówi, mówi za to, że winni są prawie wszyscy tylko nie on!

Postaram się natomiast wyjaśnić sprawę Czytelnikom Portalu, nie zaś jemu. Panu Janowi Puchale nie ma co wyjaśniać bo i tak zostanie NAJ…!

Zwróciłem się też dzisiaj z prośbą do Pana Wójta Gminy Niedźwiedź o możliwość przekazania informacji w tej sprawie na kolejnej sesji Rady Gminy. Jak Radni Gminy zechcą zapoznać się z informacjami, to może odbiorą mu dyplomy?

Po to, by Czytelników nie zanudzić, sprawę opiszę bez przywoływania zbyt wielu szczegółów, bo korespondencja w sprawie Centrum Rekreacji i Balneologii zebrana jest chyba aż w czterech opasłych segregatorach.

Na szczęście wszystkie sprawy były rejestrowane na piśmie, więc w każdej chwili można je sprawdzić, zweryfikować.

Może warto zaznaczyć, że wszystkie procedury były trzykrotnie kontrolowane przez Pana Burmistrza i Wójtów i nigdy nie zarzucono nam, jako pracownikom przedsiębiorstwa, że to my popełniliśmy jakieś błędy.

Śmiem też twierdzić, że gdyby w pewnym momencie w sprawę nie włączył się (wówczas wicestarosta) Pan Starosta Mieczysław Uryga oraz Pan Wójt Janusz Potaczek, to niegramotnymi pismami kierowanymi przez Jana Puchałę napełnilibyśmy jeszcze pewnie z kilka segregatorów.

A teraz kilka niezbędnych faktów.

Dopiero w grudniu 2017 r. przedstawiony został przez Starostwo do odbioru, wykonany przez nich przyłącz kanalizacyjny – odbiór nastąpił w dniu 20 grudnia. Tak więc, jak Starostwo przedstawiło ten element do odbioru, to odbiór nastąpił natychmiast. Od dnia odbioru tego elementu kanalizacji, do sieci mogły trafiać z Centrum ścieki, za wyjątkiem ścieków zawierających wody solankowe.

Skoro jednak, jak wszyscy wiemy z powodu wielu zaniedbań niewątpliwie zawinionych przez Starostwo na etapie organizacji realizacji całego zadania, obiekt ten nie jest zasilany 
w solankę do dzisiaj. W tym miejscu należy zapewne zadać pytanie o to, co stało na przeszkodzie, by rozpocząć eksploatację obiektów w oparciu o czystą wodę? Można było to zrobić już w grudniu 2017 roku!

Ciekawe jaką legendę wymyśliłby imć Pan Jan Puchała, gdyby takie pytanie padło na sesji Rady Gminy? Pewnie zawinili jacyś „cykliści”, a na pewno nie on!

Do zrzucania ścieków przemysłowych, a takimi będą ścieki zawierające wody solankowe, zgodnie z ustawą Prawo wodne, potrzebne jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego. Dokument ten wydawany jest obecnie przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Chcąc taki dokument uzyskać wnioskodawca (w tym przypadku Starostwo Powiatowe) musiało złożyć prawidłowo sporządzony wniosek. Wniosek taki przygotowywano tak długo i tak niestarannie, że objęto wnioskiem tylko baseny, a nie, tak jak należało, cały obiekt.

Gdybym jak twierdzi pan Jan Puchała nie był przychylny tej inwestycji, to na ten oczywisty błąd nie zwróciłbym uwagi i całe postępowanie musiałoby się zacząć od nowa i trwałoby zapewne jeszcze i dzisiaj.

Ja zaś (chyba jednak głupi) zwróciłem na ten fakt uwagę. I co? Pan Jan Puchałą obrzucił mnie wszelkimi znanymi mu inwektywami (a jak wielu wie, ma on niezły ich arsenał) i dopiero gdy napisałem pismo, że takiego głupiego postępowania nie będę tolerował, nagle od pana Jana Puchały otrzymałem pismo w którym zawarł on między innymi taką treść: „Obiektywnie należy stwierdzić, że działania podjęte przez Spółkę… okazały się pomocne, za co bardzo dziękujemy”. Pismo to, jak widać słusznie, przechowuję w szklanej gablocie!

Wtedy dziękował, teraz pluje. No cóż…

Na zakończenie pragnę dodać, że podejście obecnego Pana Starosty jest zupełnie inne. Pan Starosta dokłada wszelkich starań, by sprawy toczyły się starannie i rzeczowo. Tym sposobem, na dzień dzisiejszy nie tylko istnieje umowa o przyjmowaniu ścieków z Centrum, ale zakreślone zostały już ramy umowy na okres rozruchu, który będzie prowadzony po podaniu na obiekty wód solankowych. Podczas rozmów zorganizowanych przez Pana Radnego Janusza Potaczka uzgodniliśmy też, że w okresie rozruchu przeprowadzone zostaną testy urządzeń, sprawdzone zostaną niezbędne procedury i na bazie zdobytych doświadczeń opracowana i spisana zostanie umowa na odbiór ścieków przemysłowych.

Roman Duchnik

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in