Czwartek, 03 grudnia
Franciszek, Franciszka, Ksawery, Pasjan, Hilary

Duszność przerodziła się w zatrzymanie krążenia, w okolicy nie było karetki, na pomoc wezwano strażaków. Mężczyzny z COVID-19 nie udało się uratować"

22.10.2020 13:09:00 PAN 30 55313

Limanowa. Wczoraj wieczorem w Limanowej, kilkaset metrów od szpitala, zmarł w domu pacjent z potwierdzonym COVID-19. Mężczyzna miał duszności, które przerodziły się w zatrzymanie krążenia, przez kilkadziesiąt minut reanimowali go strażacy z PSP, bo w okolicy nie było żadnych dostępnych karetek. Na miejsce dotarł dopiero zespół ratownictwa medycznego z Łącka.

Wczoraj kilkanaście minut po godz. 20:00 na osiedle przy ul. Piłsudskiego w Limanowej zadysponowano zastęp z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Limanowej. Strażacy po dojeździe pod wskazany adres zastali nieprzytomną osobę, wymagającą pomocy medycznej. Przez około 40 minut prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. 

- Strażacy pracowali w pełnym zabezpieczeniu, stosownie do panującej sytuacji i przeprowadzonego wywiadu. Po dotarciu zespołu ratownictwa medycznego przekazano pacjenta – powiedział nam bryg. Tomasz Pawlik, zastępca komendanta powiatowego PSP w Limanowej. 

Jak się okazuje, dyspozytor nie mógł zadysponować żadnej karetki z okolicy, bo wszystkie były zajęte, dlatego do Limanowej wysłano zespół ratownictwa medycznego aż z Łącka. 

W rozmowie z nami sytuację relacjonuje Krzysztof Krzemień, rzecznik prasowy dyspozytorni medycznej w Tarnowie. - Była to osoba z potwierdzonym COVID-19, u której duszność przerodziła się w zatrzymanie krążenia. W rejonie Limanowej wszystkie zespoły były zajęte, dlatego zadysponowano zespół z Łącka, który w tamtym momencie był najbliżej tego miejsca. Ratownicy kontynuowali resuscytację, niestety okazała się ona nieskuteczna – mówi Krzysztof Krzemień.

- Sytuacja w kraju jest ciężka. Zespoły mają bardzo dużo wyjazdów, a czas wyczekiwania na SOR-ach jest wydłużony. Trzeba pamiętać, że załogi karetek nie mogą pozostawiać pacjentów „pod szpitalem”, tylko muszą oczekiwać z nim na przyjęcie – komentuje rzecznik dyspozytorni. 

Zdaniem naszego rozmówcy, niestety do takich sytuacji może dochodzić z uwagi na obciążenie systemu służby zdrowia. 

W tym samym czasie na limanowskim osiedlu pojawiła się także policja. Jak powiedział nam mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, policjanci nie podejmowali czynności w sprawie zgonu pacjenta. Była to natomiast interwencja dotycząca osób postronnych, które miały utrudniać działania ratownicze, czego jednak na miejscu nie potwierdzono – osoby te prawdopodobnie oddaliły się przed przyjazdem patrolu. 

Dziś przed południem informowaliśmy o korkach, w których karetki oczekują z pacjentami przed przyjęciem na SOR. Można o tym przeczytać TUTAJ.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in