Wtorek, 01 grudnia
Natalia, Edmund, Eligiusz, Blanka

Karetki z pacjentami stoją w korku do… szpitala

22.10.2020 09:15:00 PAN 32 32212

Limanowa. Karetki z pacjentami oczekujące na wjazd do ciepłej sieni, zajęte wszystkie izolatki na szpitalnym oddziale ratunkowym – tak momentami wygląda sytuacja w Szpitalu Powiatowym w Limanowej. Wszystkiemu winny długi czas oczekiwania na wyniki testów w kierunku SARS-CoV-2.

- Sytuacja nie jest jeszcze tak trudna, jak w większych miastach, co możemy zobaczyć w ogólnopolskich mediach, niemniej może to pójść właśnie w tym kierunku, że karetki z pacjentami będą czekały po kilka godzin – mówi w rozmowie z nami lek. Andrzej Gwiazdowski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Limanowej im. Miłosierdzia Bożego. 

Przygotowane na szpitalnym oddziale ratunkowym izolatki, w których pacjenci oczekują na wynik testu w kierunku SARS-CoV-2, są według dyrekcji „permanentnie zajęte”, co sprawia że szpital w danym momencie nie może przyjmować kolejnych pacjentów - są oni przyjmowani sukcesywnie wraz ze zwalnianiem się miejsc w izolatkach. To następuje jednak dopiero po uzyskaniu wyników, na które szpital jest czasem zmuszony czekać nawet dwie doby. Zdarza się także, że wynik testu nie daje rozstrzygnięcia – wtedy badanie musi zostać powtórzone. 

Wpływ na całą sytuację ma także działanie innych placówek. Gdy ościenne szpitale zamykają SOR-y, karetki kierowane są do Limanowej. Jeśli zdarzy się, że limanowski szpital również zamyka swój oddział, wówczas zespoły ratownictwa medycznego muszą jeździć z pacjentami w karetkach jeszcze dalej. W tym czasie nie są więc "w pogotowiu" i w razie potrzeby nie mogą zostać zadysponowane w inne miejsca, do kolejnych potrzebujących pomocy pacjentów.

Długi czas diagnozowania przekłada się także na funkcjonowanie nowego oddziału „covidowego”, utworzonego po przekształceniu oddziału chorób wewnętrznych. Szpital nie jest w stanie uruchomić wszystkich zadeklarowanych łóżek dla pacjentów z COVID-19, bo wciąż zajmują je pacjenci internistyczni, a tych nie można przekazać do innej placówki (w tym do Szpitala im. J. Jerozolimskiego w Szczyrzycu) bez negatywnego wyniku testu. 

- Tak naprawdę wszystko jest w naszych rękach. Jeśli będziemy pamiętać o dezynfekcji, dystansie społecznym i maseczkach, to jest szansa że liczba zakażeń nie będzie się zwiększać lawinowo, tak jak teraz, a dzięki temu szpitale będą w stanie obsłużyć wszystkich pacjentów – dodaje lek. Andrzej Gwiazdowski.


udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in