Tradycyjne parkowanie na zakazie

20.10.2014 07:42:45 top 47 12556

Limanowa. Utrudniają poruszanie się pieszym po chodniku, ograniczają widoczność kierowców i po prostu denerwują Limanowian. Mowa o samochodach parkowanych przy ul. Mordarskiego. Właściciele aut pozostawiają je tam, mimo widocznego znaku zakazu B-36. Co ciekawe, przepisy łamią sami... drogowcy.

Jeden z naszych Czytelników postanowił skontaktować się z nami w sprawie parkowania samochodów przy ul. Mordarskiego, znajdującej się w centrum Limanowej.
- Codziennie idąc do pracy, codziennie popołudniu z niej wracając, idę ulicą Mordarskiego, tą na której znajduje się m. in. Poczta Polska - pisze Pan Tomasz. Jak wskazuje, przy budynku poczty znajduje się się znak drogowy B-36, oznaczający całkowity zakaz zatrzymywania się. Zgodnie z przepisami, znak stosuje się w celu wyeliminowania zatrzymania się pojazdów na tych odcinkach drogi, na których nawet chwilowe unieruchomienie pojazdu może spowodować pogorszenie płynności ruchu, zmniejszenie przepustowości i wzrost zagrożenia bezpieczeństwa ruchu.
- Jednak odkąd pamiętam nie zdarzyło się, by nie był za tym znakiem postawiony samochód na czas postoju. Samochody te stwarzają według mnie niejednokrotnie spore utrudnienia w ruchu, utrudniają widoczność dla włączających się do ruchu - stwierdza nasz Czytelnik.
Ponadto, jak zwraca uwagę w przesłanej do nas wiadomości, znak ten odnosi się zarówno do jezdni jak i chodnika, gdyż dopiero wyraźne zaznaczenie, że zakaz nie dotyczy chodnika upoważniałby do zatrzymania się w jego obrębie.
- Mam wrażenie, że to nie jedyny ' dziki parking' w Limanowej. Nie wspomnę o tym wzdłuż ulicy Łazarskiego, za bazyliką wzdłuż rzeki - zaważa Pan Tomasz. - Nie dość, że stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu, w tym pieszych, którzy muszą omijać fatalnie zaparkowane samochody, to po prostu źle wyglądają i denerwują, mam nadzieję, nie tylko mnie - dodaje. - Tłumaczenie niektórych, że parkują tam na moment, bo przecież daleko do parkingu to bzdura jakich mało, odkąd mamy parking chociażby przy gazowni przy Łazarskiego, minutę od Poczty czy PZU, czy pod Domem Kultury. Płatne, ale legalne.
Na potwierdzenie swoich spostrzeżeń Pan Tomasz przesłał nam wykonane przez siebie zdjęcie. Na fotografii widać kilka samochodów zaparkowanych na chodniku, które muszą wymijać piesi. Co ciekawe, do przepisu wyrażonego widocznym na zdjęciu znakiem drogowym nie stosują się sami drogowcy. Jednym z aut zajmujących chodnik jest charakterystyczny samochód Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in