Ekspert: Kościół nie unieważnia małżeństwa, tylko stwierdza nieważność jego zawarcia
Sądy diecezjalne prowadzą od kilkudziesięciu do dwustu spraw małżeńskich rocznie. Według oficjała sądu metropolitalnego w Szczecinie ks. dr. Andrzeja Maćkowskiego Kościół nie unieważnia małżeństwa, lecz stwierdza jedynie nieważność jego zawarcia.
Sąd Metropolitalny Szczecińsko-Kamieński w 2025 r. przyjął 40 pozwów o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Rok wcześniej – 52, w 2023 r. – 32, a w 2022 r. – 33. Przez cztery lata w I instancji zakończono 194 sprawy. Najwięcej w 2022 r. – 77, przy czym wyroków pozytywnych było 34, a negatywnych – 43. Podobne proporcje widać w 2023 r.: wyroków pozytywnych było 20, a negatywnych – 25. W latach 2024 i 2025 r. zapadło w sumie 70 rozstrzygnięć, w tym 44 pozytywne.
– Kościół nie unieważnia sakramentu małżeństwa, nie rozwiązuje małżeństw. Opierając się na konkretnych faktach, badając je szczegółowo, stwierdzamy nieważność małżeństwa, a przyczyną często bywa niezdolność stron do tworzenia wspólnoty życia małżeńskiego – wyjaśnił PAP oficjał sądu w Szczecinie ks. dr Andrzej Maćkowski.
Przypomniał, że małżeństwo jest sakramentem, jeśli zawarły je dwie osoby ochrzczone. Stwierdzenie zaś jego nieważności może nastąpić z trzech grup powodów. Pierwszym z nich jest tzw. brak formy (regulują to kanony 1108-1123 Kodeksu prawa kanonicznego). Związek małżeński musi być zawarty wobec ordynariusza miejsca (biskupa diecezjalnego lub jego wikariusza), proboszcza lub delegowanego przez nich kapłana, w obecności dwóch świadków. Takie sprawy nie wymagają procesu, nieważność stwierdza się administracyjnie.
Zobacz również:Kolejną grupą powodów są „przeszkody zrywające” (1083-1094 KPK), np. wiek małżonków (mężczyzna co najmniej 16 lat, kobieta 14), trwanie poprzedniego małżeństwa, pokrewieństwo, otrzymane wcześniej święcenia, uprzednia i trwała niezdolność do odbycia aktu małżeńskiego (impotencja) albo np. uprowadzenie kobiety celem zmuszenia jej do zawarcia związku.
Trzecią grupą powodów jest tzw. niezdolność konsensualna stron (1095-1103 KPK). Większość tego typu spraw koncentruje się na badaniu zdolności stron do budowania wspólnoty życia małżeńskiego. Proces ma ustalić, z jakiego powodu to się nie udało.
– Czy powodem takiego stanu rzeczy były jakieś trudności i brak współdziałania, co przy dobrej woli mogło być przezwyciężone, czy też faktyczna niezdolność, której przejawy były obserwowane już przed zawarciem małżeństwa i która, nawet przy dobrej woli stron, czyniła niemożliwym wspólne życie małżeńskie? – zaznaczył ks. Maćkowski.
Kodeks prawa kanonicznego (kan. 1095) określa m.in., kto jest niezdolny do zawarcia małżeństwa z przyczyn psychicznych. Wskazuje m.in. osoby głęboko upośledzone, ale też „dotknięte poważnym brakiem rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich” oraz osoby, „które z przyczyn natury psychicznej nie są zdolne do podjęcia obowiązków”, takich jak wierność, nierozerwalność, troska o małżonka. Jako podstawową grupę przyczyn wskazuje się anomalie psychiczne: nerwice, psychozy i psychopatie.
– Każda historia ludzka jest swoista, osobliwa i całkowicie odmienna. I zawsze wymaga gruntownego rozważenia – podkreślił ks. Maćkowski.
Zaprzeczył, jakoby sądy kościelne były „zasypane” sprawami o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Wyjaśnił, że dość długi czas oczekiwania na wyrok wynika ze specyfiki procesu kanonicznego, dyspozycyjności stron i świadków oraz ograniczeń kadrowych. Zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej sprawa w I instancji powinna trwać maksymalnie 12 miesięcy, a rozpatrzenie odwołania – pół roku.
Potwierdzają to dane z diecezji. Np. Metropolitalny Sąd Duchowny we Wrocławiu w 2022 r. przyjął 82 pozwy, w 2023 r. – 67, w kolejnych latach – 86 i 82. Spraw zakończonych w I instancji w ubiegłym roku było 75, w 55 przypadkach stwierdzono nieważność małżeństwa. Jak przekazał PAP rzecznik prasowy archidiecezji wrocławskiej Maciej Rajfur, liczba prowadzonych spraw od lat jest podobna. W 2022 r. wydano 84 wyroki (68 pozytywnych), w 2023 r. – 76 (58), w 2024 r. – 84 (70).
Sąd Kościelny Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej w Gorzowie Wlkp. w 2025 r. przyjął 33 sprawy, w 2024 r. – 28, w 2023 r. – 50, w 2022 r. – 35. Notariusz kurii w Zielonej Górze ks. Andrzej Sapieha poinformował, że w ubiegłym roku z 36 spraw 16 zakończyło się stwierdzeniem nieważności małżeństwa. W latach wcześniejszych odsetek był wyższy: w 2022 r. – 67 wyroków (pozytywne 44), w 2023 r. – 48 (pozytywne 28) i w 2024 r. – 32 (pozytywne 17).
Rzecznik archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz poinformował, że w 2022 r. tamtejszy sąd przyjął do rozpoznania 210 skarg powodowych, w 2023 r. – 195, w 2024 r. – 215, a w 2025 r. – 216. Duchowny przekazał, że średnio 84 proc. spraw kończy się wyrokiem stwierdzającym nieważność małżeństwa.
Sąd Biskupi w Kielcach rozpatruje średnio 60 spraw rocznie. Jak poinformował ks. Dariusz Gącik, wikariusz sądowy, około 80 proc. postępowań kończy się wyrokiem pozytywnym. Wyjaśnił, że najczęstszą przyczyną stwierdzania nieważności jest niezdolność psychiczna do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Zastrzegł, że nie chodzi o chorobę psychiczną, lecz o zaburzenia osobowości, np. skrajną niedojrzałość emocjonalną, uzależnienie czy przemocowość.
Sąd Biskupi w Rzeszowie w ubiegłym roku miał na wokandzie 80 spraw. W latach 2024 i 2023 prowadzono po 100 spraw, a w 2022 r. – 90. Liczba wyroków także zmienia się nieznacznie: w 2025 r. – 92 (71 pozytywnych), w 2024 r. – 114 (82 pozytywne), w 2023 r. – 119 (89 pozytywnych) i w 2022 r. – 97 (86 pozytywnych).
Ks. Maćkowski w rozmowie z PAP przyznał, że liczba pozwów zwiększyła się, gdy na początku pontyfikatu papieża Franciszka (2013-2025) zapowiedziano, że procesy w sądach kościelnych będą szybsze. Oficjał podkreślił jednak, że każda sprawa musi być szczegółowo i indywidualnie badana, z udziałem m.in. biegłych psychologów i psychiatrów.
– Ich opinie są bardzo pomocne – ocenił ks. Maćkowski.
Zaznaczył, że sąd, aby stwierdzić nieważność małżeństwa, musi ustalić ewentualną niezdolność stron nie w momencie procesu, ale w chwili, gdy zawierały małżeństwo. Dlatego na świadków powołuje się osoby, które znają historię ich znajomości przedślubnej, czas i okoliczności decyzji o małżeństwie i o rozstaniu. Najczęściej są to rodzice i przyjaciele.
Ks. Maćkowski zwrócił uwagę, że nie wszystkie pozwy przyjmuje się do procedowania. Niektóre są „pozbawione jakiejkolwiek podstawy i nie może się zdarzyć, aby w trakcie procesu jakaś podstawa się ujawniła” (kan. 1505 §2, 4). Duchowny podkreślił, że pozew powinien wskazywać fakty i wydarzenia, które stają się przesłankami wskazującymi, że małżeństwo mogło być nieważnie zawarte. Potocznie określa się je jako „fumus invaliditatis”, czyli „dym nieważności”. Mogą to być np. cechy osobowości, przebyte choroby, trudna sytuacja rodzinna, różne formy przymusu.
Oficjał szczecińskiego sądu zaznaczył, że nie omówi konkretnych spraw i nie skomentuje głośnych przypadków, gdy osoba publiczna po raz drugi wzięła ślub kościelny. Przedstawił natomiast m.in. historię marynarza, którego żona wniosła o stwierdzenie nieważności małżeństwa, mimo że trwało ono ponad 20 lat i było troje dzieci. Ksiądz opisał też losy kobiety, która w młodym wieku zerwała relację z chłopakiem na prośbę mamy, a później, pod jej presją, zawarła związek małżeński, który się szybko rozpadł.
– Orzekliśmy, że działała pod wpływem bojaźni szacunkowej, która zabrała jej wewnętrzną wolność co do decyzji o małżeństwie. To był swego rodzaju przymus wywołany dużym szacunkiem do matki, która bardzo poświęciła się rodzinie, przyjmując na siebie wiele cierpień, i stała się bardzo dużym autorytetem – wyjaśnił duchowny.
Tzw. małżeństwa aranżowane to jednak rzadkość. Ks. Maćkowski ocenił, że młodzi ludzie są „wolni” w swoich wyborach. Jednocześnie zwrócił uwagę, że wielu jest nieprzygotowanych do wejścia w sakramentalny związek. Podobnie jak wiele rodzin nie jest gotowych do chrztu św., Kościół jednak rzadko odmawia sakramentów.
– W wielu wypadkach błogosławimy małżeństwa, ufając, że przyjdzie czas, gdy uświęcająca łaska sakramentu przyjdzie z pomocą. Bo nawet apostata może wrócić do Kościoła – zauważył ks. Maćkowski.
Duchowny zwrócił uwagę na rosnącą liczbę rozwodów cywilnych oraz powszechność związków nieformalnych.
– Ludzie boją się małżeństwa. A trendy są takie, żeby wszystko było szybciej i łatwiej – skomentował.
Sądy diecezjalne sprawy o stwierdzenie nieważności małżeństwa zwykle prowadzą w trzyosobowych składach. W procesie występuje też tzw. obrońca węzła (małżeńskiego); ponadto mogą uczestniczyć rzecznik sprawiedliwości i adwokaci z uprawnieniami kanonistycznymi.
– Ale oni nie są przeciwko sobie! Adwokat kościelny jest dany stronom do pomocy, żebyśmy wydobyli prawdę o tym małżeństwie, a nie wskazali winnego – powiedział.
Proces w zasadzie nie jest prowadzony wobec zasiadającego trybunału, tylko na podstawie dokumentów. Zeznania są spisywane. Jeden sędzia ma kontakt ze wszystkimi stronami. Kiedy materiał dowodowy jest kompletny, wyznacza się termin tzw. sesji wyrokowej. Każdy sędzia przygotowuje na piśmie swoje votum. Nie muszą być jednomyślni.
Oficjał sądu podkreślił, że uczestnicy nie składają zeznań publicznie, tak jak w sądach powszechnych, żeby „nie wywoływać napięć”, negatywnego przeżycia, poczucia krzywdy.
Ks. Maćkowski dodał, że w procesach mogą uczestniczyć „cywilni” adwokaci, ale z uprawnieniami kanonistycznymi. Duchowny za nieetyczne uznał sytuacje, kiedy adwokat „ukrywa się”, przygotowuje pozew, choć nie ma do tego tytułu.
– Przestrzegam przed korzystaniem z takich usług. Zazwyczaj są bardzo drogie – podsumował.
Koszty procesu kanonicznego w Szczecinie to ok. 2 tys. zł. Za opinie biegłych płaci się dodatkowo kilkaset złotych. Instancją odwoławczą jest Metropolitalny Sąd Duchowny w Poznaniu. Można też złożyć apelację do Roty Rzymskiej.
Tomasz Maciejewski (PAP)
Może Cię zaciekawić
Zachorowało 26 dzieci, sanepid czeka na wyniki
Źródło zakażenia salmonellą w niepublicznych przedszkolach na Limanowszczyźnie wciąż pozostaje nieznane. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiolo...
Czytaj więcejSkażenie wody w wodociągu. Sanepid wydał decyzję
W czwartek (16 lipca) Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej wydał decyzję administracyjną, w której stwierdził niezgodność wody ...
Czytaj więcejWalka o życie: 60-latek reanimowany
Do zdarzenia doszło dzisiaj (16 lipca) kilkanaście minut po godzinie 10:00 na terenie jednej z firm przy ul. Jońca w Limanowej. Według zgł...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed upałem
Termometry pokażą nawet 32 st. C Szykuje się gorący piątek. Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydali ostrzeżenie pier...
Czytaj więcejSport
Nowe wyzwanie przed byłym trenerem Limanovii
Szkoleniowiec pracę z rezerwami „Pasów” rozpoczął 1 lipca. Oprócz prowadzenia zespołu występującego na poziomie seniorskim będzie r...
Czytaj więcejW hołdzie legendzie lokalnej piłki. I Memoriał im. Mariana Tajdusia już we wrześniu. Ciekawy program.
Organizatorzy chcą w ten sposób oddać hołd człowiekowi, który przez dziesięciolecia kształtował kolejne pokolenia piłkarzy oraz pozostawi...
Czytaj więcejLimanovia rozpoczęła sparingi. Wielu testowanych zawodników.
Dla sztabu szkoleniowego był to przede wszystkim mecz mający na celu ocenę szerokiej grupy zawodników. W składzie Limanovii pojawiło się aż...
Czytaj więcejWychowanek Uranu odszedł z Sandecji, ale zostaje w II lidze
21-letni pomocnik podpisał kontrakt z Podhalem Nowy Targ. W minionym sezonie w barwach Sandecji rozegrał 21 spotkań i strzelił dwie bramki. Pod...
Czytaj więcejPozostałe
Prokuratura postawiła zarzuty ws. śmierci strażaka
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia 2024 r. w remizie OSP w Białym Dunajcu. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu ...
Czytaj więcejPolicja zlikwidowała nielegalną produkcję
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, przeprowadzili realizację na tereni...
Czytaj więcejSkandaliczny gest w Auschwitz. Kolumbijczyk dobrowolnie poddał się karze
W środę (15 lipca) po południu Straż Muzealna byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz–Birkenau ujęła o...
Czytaj więcejZmarł ks. prałat Adam Mardeusz
Ks. Adam Mardeusz urodził 26 sierpnia 1941 roku w Gliniku, jako syn Andrzeja i Wiktorii z domu Książek. Pochodził z parafii Łączki Kucharskie. E...
Czytaj więcej
Komentarze (5)
Jezus powiedział „po owocach ich poznacie”.
Jaki jest owoc unieważnienia, albo jak to ksiądz „doktor” mówi „stwierdzenia nieważności” małżeństwa? Że dwójka ludzi, którzy żyli ze sobą w małżeństwie, już w nim nie żyje. Mówili do siebie „żono”, mężu, ale już nie tak nie mówią. Nosili obrączki i już nie noszą.
Jaki jest owoc rozwodu? W 100 procentach taki sam.
Po co więc używać słowa za 50 złotych, jak to za 5 złotych wyraża to samo?
Swoją drogą śmieszny jest tytuł doktora u księdza. Ile kierunków studiów i doktoratów mieli apostołowie? Ile inni uczniowie Jezusa? Zero.
Jezus sam zresztą mówi „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”.
Czy ksiądz z doktoratem jest prostaczkiem czy raczej jest mądry i roztropny? Czy w takim razie Bóg mu cokolwiek objawi?
Hipokryzją według mnie jest twierdzenie, że nie jest to rozwód tylko unieważnienie.