Skradziona nadzieja...
Diana ma 16 lat i 80 cm wzrostu. Cierpi na bardzo rzadką chorobę dysostozę przynasadową typ Janssena. Na przełom marca i kwietnia była planowana operacja pozwalająca wyprostować nóżki dziewczynki. Była, bo jeśli nikt nie pomoże, trzeba będzie ją odwołać. Rodzice z myślą o przyszłości dziecka wszystkie zbierane przez lata oszczędności i zaciągnięty kredyt zainwestowali u Moniki B. - słynnej za sprawą głośnej afery z piramidą finansową. Teraz nie ma pieniędzy, nie ma operacji, jest rodzinny dramat.
Największy skarb
5 marca 1993 r. na świat przychodzi trzecie dziecko państwa Niebylskich z Laskowej – śliczna kruszynka Diana. Lekarkę niepokoi jednak, że noworodek ma „małpi chwyt”. Proponuje badania. Zdjęcie rentgenowskie wychodzi tak, jakby dziecko nie miało kości. Szpital w Prokocimiu i diagnoza: dysostoza przynasadowa typ Janssena.
- Co czułam? Jakby ktoś wyrywał mi serce. Przez klika dni miałam wrażenie, że oglądam świat zza szyby, w zwolnionym tempie. Ale potem głos wewnętrzny powiedział mi: Bóg istnieje, jesteś wierząca, opamiętaj się. To wiara pozwoliła mi przetrwać problemy. Dziś Dianusia jest moim największym skarbem, słonecznym promykiem rozświetlającym życie. Nie wyobrażam sobie życia bez niej – wyznaje mama Stanisława Niebylska.
Zobacz również:
Wyprzedzał kolumnę, uderzył w ciągnik. Nieprzytomny 18-latek zabrany przez LPR
Telefon na dachu postawił służby w stan gotowości
Zwyczajne buciki
Diana ma teraz 16 lat. Uwielbia pisać wiersze, opowiadania. Nawet ma w swojej szufladzie kilka książeczek, które może kiedyś wyda. W swych tekstach ucieka w magiczny świat wyobraźni.
- Jest wesołą bardzo inteligentną i bystrą dziewczynką. A przy tym mimo choroby jest pozytywnie nastawiona do życia. Nieraz to właśnie ona podtrzymuje nas na duchu – opowiada mama.
Dziewczynka jest na swoje możliwości samodzielna, nie wymaga opieki całodobowej, może nawet przejść o własnych siłach kilka kroków. Skończyła gimnazjum w Laskowej, teraz jest uczennicą pierwszej klasy IV LO w Limanowej. Ma nauczanie indywidualne, a raz w tygodniu bierze udział w zajęciach szkolnych. Jej codzienność to komputer, dzięki któremu koresponduje i podtrzymuje przyjaźnie oraz książki, które wprost pochłania. Myśląc o przyszłości marzy o … byciu dziennikarką lub pisarką. Chciałaby też pojechać do Chin i Japonii. Ale ma też całkiem przyziemne marzenia – zwyczajnie chciałaby kiedyś założyć normalne buciki.
Nadzieja na łatwiejsze życie
Choroba Diany objawia się niskim wzrostem – dziewczynka ma 80 cm, deformacją kończyn i kręgosłupa. Jej życie to badania, szpitale, kolejne „wyroki”. Lekarze orzekli, że ze wszelkimi interwencjami chirurgicznymi trzeba czekać aż dziewczynka dojrzeje. Rodzice czekali zatem cierpliwie, grosz do grosza składając pieniądze na operacje. Nadszedł odpowiedni moment. W Poznaniu jest wyznaczony termin operacji ma przełom marca i kwietnia. Na początku marca prof. Marek Napiontek da ostateczną odpowiedź, czy podejmie się przeprowadzić zabiegi. Cztery operacje mają polegać na pocięciu kości nóg dziewczynki i poskładaniu ich na nowo. Jest też inna możliwość – lekarze z Aschau w Niemczech proponują protezy oraz odpowiedni gorset, podtrzymujący kręgosłup, ponieważ ucisk na narządy wewnętrzne zagraża życiu. W obu przypadkach koszt to co najmniej 40 tys. zł. nie licząc dojazdów, pobytów w klinice, i późniejszej rehabilitacji. Jest też możliwość kompleksowych zabiegów, które „poprawiłyby naturę”. W Stanach Zjednoczonych ich koszt oscyluje w granicach 500 tys. dolarów, nie licząc przelotu i pobytu.
- Diana nie boi się operacji, jest świadoma co ją czeka. Naprawdę to ona nas dopinguje do działania Ma nadzieję, że operacje ułatwią jej życie.
Nadzieja została jednak na razie skradziona.
Jak tu nie ufać
- Znałem Monikę od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Uczyłem ją biologii, przygotowywałem do egzaminów na studia. Była zdolna, pracowita. Jej mama to moja koleżanka z pracy. I jak nie ufać takiej osobie? – łamiącym się głosem opowiada Bogusław Niebylski.
W maju jego dawna uczennica zaproponowała, aby u niej zainwestowali.
- Tłumaczyła, że oni jako pracownicy mają możliwość taniego skupowania akcji i później sprzedawania ich w dobrej cenie, stąd zyski. Z rozmowy wynikało, że ona rezygnuje ze swego zarobku, wybrała nas, żeby pomóc naszej Dianusi – relacjonuje Stanisława Niebylska.
Wpłacili wszystkie zbierane przez lata kosztem wielu wyrzeczeń oszczędności.
Oczyma wyobraźni widzieli już: operacje córki, wózek elektryczny dla Diany, może jakiś samochód, którym mogłaby się poruszać, i trochę oszczędności, żeby miała na przyszłość, bo przecież oni nie będą żyć wiecznie.
Głupota z myślą o dziecku
W wakacje w czasie festynów w Ujanowicach została zorganizowana akcja charytatywna na rzecz Diany. Jej rodzice dowiedzieli się o tym … dopiero w trakcie imprezy. Sponsorem głównej nagrody (laptopa) była Monika. Pieniądze wpłynęły na konto Limanowskiej Akcji Charytatywnej i są tam do dziś.
- Może miało to dodatkowo zbudować nasze zaufanie? – zastanawia się teraz Stanisława Niebylska. - Na chwilę przed wybuchem całej afery Monika namówiła nas, żebyśmy jeszcze wzięli kredyt. Mówiła, że w ten sposób do końca grudnia będziemy mieli całą kwotę na cykl operacji Diany.
Tak też zrobili. Tydzień później Monika B. została aresztowana. Media obiegła informacja o gigantycznej aferze z piramidą finansową. Państwo Niebylscy stracili wszystko.
- Tak, to była głupota. Ale wszystko z myślą o dziecku… Nie wyobrażałem sobie, że człowiek może z zimna krwią taką rzecz zrobić. Byłem naiwny. Dałem się zwieść Monice. Największy żal mamy o ten kredyt. Jak trzeba być cynicznym, żeby mając świadomość, że oszukuje się ludzi, jeszcze namawiać ich na kredyt. Zawiodłem swoje dziecko… To boli jak cholera… Robię wszystko, żeby o tym nie myśleć. Powtarzam sobie - chłopie ty musisz żyć, dla Diany. Gdyby nie to już dawno bym…
Szerokimi ramionami mężczyzny wstrząsa szloch. Teraz płacze niemal codziennie.
Stracili zaufanie
- Pewien pan powiedział, że Monika ściągnęła do Ujanowic współczesny świat. Tak, ściągnęła do nas brud tego świata. Nie jesteśmy ludźmi na dzisiejsze czasy, w których, jak pokazało nam życie, gdy ty nie ukradniesz, nie zrobisz coś złego to oni ci to zrobią – gorzko stwierdza Niebylski i dodaje, że stracił całkiem zaufanie do drugiego człowieka.
Jednak Monice ani on ani jego żona nie życzą źle.
- Nawet się modlę za nią i jej rodzinę. Osądzał będzie ją Pan Bóg.
- Jestem wściekły na siebie, na nią złości nie przelewam. Ale chciałbym ją tylko zapytać o jedno - dlaczego to zrobiła?
Diana niczym nie zawiniła
Mama Diany jest wójtem gminy Laskowa, osobą powszechnie znaną w rejonie limanowskim. Rok temu „zasłynęła” z afery z fałszowaniem podpisów.
- Podpisywałam za córkę – agenta ubezpieczeniowego polisy ubezpieczeniowe, miałam upoważnienie, nie przyszło mi jednak do głowy by napisać tam „z up.”. Przez myśl mi wtedy nie przeszło, że robię coś sprzecznego z prawem – mówi Stanisława Niebylska. - O wszystkim wiedziała dyrektorka córki, żaden klient nie miał pretensji, bo polisy były ważne. Gdyby nie błąd prawnika na pewno nie miałabym żadnych problemów z pełnieniem funkcji wójta.
To dawne sprawy, ale trzeba je wyjaśnić, żeby złe skojarzenia z nazwiskiem „Niebylska” nie zaszkodziły Dianie. Dziewczynka przecież niczym nie zawiniła.
Lekcja pokory
Diana na razie nic nie wie o straconych pieniądzach. Rodzice chcą jej oszczędzić zmartwień, by przynajmniej jeszcze święta miała spokojne. Wystarczy, że tata ostatnio posmutniał i ma podkrążone oczy jakby płakał. Wystarczy, że mama jest dziwnie podenerwowana. Państwo Niebylscy starają się dzielnie trzymać. Jak mają powiedzieć dziecku, że operacji nie będzie, że jej nadzieja została dosłownie skradziona?
- A może to lekcja pokory? – zastanawia się Stanisława Niebylska. - Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc. Było ciężko, ale zawsze sami staraliśmy się sobie radzić. Teraz nie mamy wyjścia…
Stracili wszystkie oszczędności. Muszą spłacić kredyt – 100 tys. zł. Następnej pożyczki nie dostaną. Jak sobie poradzić? Skąd wziąć pieniądze na operacje dla córki? Czy Diana też ma stracić wiarę w ludzi i nadzieję na lepsze jutro?
Każdy kto chce pomóc Dianie, choćby najdrobniejszą kwotą, może dokonywać wpłat na konto Limanowskiej Akcji Charytatywnej, skąd zostaną one przekazane bezpośrednio na opłacenie operacji.
Numer konta: 53 8804 0000 0000 0021 9718 0001(z dopiskiem „DIANA").
(Fot. Archiwum rodzinne)
(Aktualizacja 09:30 19.12.2009)
Może Cię zaciekawić
Śledztwo w sprawie tragedii na Jeziorze Rożnowskim
- Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że w dniu 9 sierpnia 2026 roku około godziny 12.00, 43-letnia kobieta płynęła skuterem wodny wraz...
Czytaj więcejDwóch Węgrów aresztowanych za nielegalny przywóz ponad 9 ton niebezpiecznych odpadów
Do zatrzymania transportu doszło 13 lipca podczas kontroli drogowej na drodze krajowej nr 75 w miejscowości Frycowa. Funkcjonariusze Małopolskiego ...
Czytaj więcejKardynał Grzegorz Ryś powołany do Rady w Watykanie
Nowymi członkami Rady ds. Ekonomii zostali także kardynał Ladislav Nemet z Serbii, kard. Jean-Paul Vesco z Algierii, kard. Roberto Repole z Włoch....
Czytaj więcejJakie błędy przy pracy z wibratorami do betonu obniżają trwałość mieszanki?
Wibratory do betonu buławowe i błędy związane z ich stosowaniem Spośród wszystkich typów urządzeń zagęszczających to właśnie wibrat...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Harnasia w pierwszym składzie, drużyna wygrywa. Historyczne zwycięstwo w I lidze.
Unia przed tym spotkaniem była bez punktów, natomiast Arka miała na koncie dwa zwycięstwa. Na boisku zobaczyliśmy dwóch wychowanków klubów ...
Czytaj więcejBeniaminek z Pasierbca z udaną inauguracją
Goście objęli prowadzenie w 16. minucie. Dominik Papież przejął piłkę przed polem karnym, przeprowadził indywidualną akcję, a następnie ...
Czytaj więcejLimanowscy karatecy w kadrze Małopolski
Na liście znalazło się łącznie 24 zawodników i zawodniczek z klubów z całej Małopolski. Z ARS Limanowa powołania otrzymali: Jacek Stacho...
Czytaj więcejHarnaś z kolejnymi wzmocnieniami. Udana inauguracja sezonu
Mikołaj Czachurski jest zawodnikiem grającym na boku boiska. Większość dotychczasowej kariery spędził w LKS Mordarka, a przez pewien czas wy...
Czytaj więcejPozostałe
Tragiczny finał wypadku w Podłopieniu. Zmarł 18-letni kierowca ciągnika
Wyprzedzał kolumnę aut, uderzył w skręcający traktor Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 sierpnia. Funkcjonariusze pracujący na miejscu odtworzy...
Czytaj więcejKolej: Podłęże-Gdów - pierwsze cztery kamienie milowe
Pierwsze kamienie milowe dotyczą rozpoczęcia robót związanych z budową dwóch mostów kolejowych, każdego o długości około 1,4 km, wiaduktu k...
Czytaj więcejZwolnienie grupowe i skokowy wzrost bezrobocia
Zwolnienia grupowe i wzrost bezrobocia w powiecie. Raport z limanowskiego rynku pracy Środek lata to w wielu regionach czas ożywienia i wysypu ofer...
Czytaj więcejZamiast niedzielnego obiadu - sprzątanie lasu i 1000 zł mandatu
Jak informują nasi Czytelnicy, w sobotę fotopułapki zarejestrowały mężczyznę, który postanowił pozbyć się odpadów z wielkich dom...
Czytaj więcej-
Śledztwo w sprawie tragedii na Jeziorze Rożnowskim
-
Dwóch Węgrów aresztowanych za nielegalny przywóz ponad 9 ton niebezpiecznych odpadów
-
Kardynał Grzegorz Ryś powołany do Rady w Watykanie
- Jakie błędy przy pracy z wibratorami do betonu obniżają trwałość mieszanki?
- Tragiczny finał wypadku w Podłopieniu. Zmarł 18-letni kierowca ciągnika



Komentarze (32)