Radni “sieją ferment”, czy mają “kręgosłup moralny”?
Limanowa. Burzliwa dyskusja wywiązała się pomiędzy radnymi i burmistrzem na ostatniej sesji Rady Miasta przy okazji podejmowania uchwały wyrażającej zgodę na sprzedaż limanowskiego targowiska. - Od pewnego czasu wyklarowała się grupa radnych, którzy wszystko krytykują i wszystko negują - mówił Władysław Bieda. - Rozumiem, że piątce radnych zależy na tym, żeby w mieście się nic nie robiło i będą dalej rozsiewać ferment - zarzucił burmistrz. Na jego słowa odpowiadał m.in. radny Adam Król: - Niech pan nie oczekuje od tych radnych, którzy mają tzw. kręgosłup moralny, że będą panu przytakiwać.
W Radzie Miasta Limanowa utworzyła się wyraźna opozycja do działań burmistrza Władysława Biedy, na co on sam zwrócił uwagę podczas ostatniej sesji. Przyczynkiem do ostrej wymiany zdań stała się sprawa sprzedaży targowiska “Mój Rynek”. Radny Adam Król miał wskazać, że jest to kolejna nieruchomość, której “wyzbywa się” samorząd.
- Radny Król wprowadza pewną demagogię, polegającą na tym, że miasto chce się wyzbyć wszystkiego. Miasto, jeśli coś sprzedaje, to po rynkowej, uczciwej cenie, a pozyskane środki nie są “przejadane” na wydatki bieżące, tylko przeznaczane są na inwestycje. A te średnio w skali roku mają wartość 18 mln zł. Na ten rok w budżecie zaplanowanych jest inwestycji na 29 mln zł. W tamtym roku nie zaciągnęliśmy ani złotówki kredytu i w tym roku też nie planujemy. Widzimy, że jest inna, lepsza możliwość pozyskania środków na wkład własny. To, że jest krytyka? Jest krytyka, bo sami państwo widzą, że od pewnego czasu wyklarowała się grupa radnych, którzy wszystko krytykują i wszystko negują. I to niezależnie od tego, jakie by to było, to krytykują. Jesteśmy jednym z niewielu samorządów w Małopolsce, który nie planuje ani złotówki kredytu, planujemy natomiast inwestycje za 29 mln zł, a w głosowaniu nad budżetem pięciu radnych się wstrzymuje. Dlaczego? Bo wszystko krytykują, dla nich najlepiej byłoby, gdyby nic nie było robione. A z drugiej strony przychodzi sesja i zgłaszają, co jeszcze trzeba byłoby jeszcze zrobić. No więc tak to wygląda i prawdopodobnie się to nie zmieni, a jest to wciskanie demagogii - ocenił dosadnie Władysław Bieda.
Jak stwierdził, z wypowiedzi części radnych wynika, że “nie ma już gorszego nieszczęścia, niż Bieda w Limanowej”.
Zobacz również:
Historia dwóch wsi - rusza nowy projekt edukacyjny
Absolutoryjna sesja Rady Powiatu - oglądaj na żywo
- Czy tak źle gospodarujemy? Z wypowiedzi, które tu niektórzy radni przedstawiają wynika, że nie ma już gorszego nieszczęścia, niż Bieda w Limanowej. Jak państwo sami mogą to sprawdzić przez niezależne źródła, w klasyfikacji ogólnopolskiej jesteśmy na szóstym miejscu w Polsce pod względem wielkości inwestycji na jednego mieszkańca. To więcej, niż w Myślenicach, Gorlicach, Bochni i można tu wymieniać jeszcze inne miasta, bo w Małopolsce żadne inne miasto powiatowe nas nie wyprzedziło. W tej samej klasyfikacji miast powiatowych jesteśmy na czwartym miejscu, jeśli chodzi o środki unijne. Bardzo proszę nie rozsiewać demagogii. Rozumiem, że piątce radnych zależy na tym, żeby w mieście się nic nie robiło i będą dalej rozsiewać ferment, wstrzymywać od głosu nad budżetem miasta i dalej zgłaszać wnioski rozpaczliwe, że to czy tamto nadal nie jest w mieście zrobione - powiedział.
Na wypowiedź burmistrza zareagował radny Adam Król, najczęściej krytykujący w ostatnich miesiącach poczynania magistratu. Tłumaczył, że radni sprzeciwiający się niektórym pomysłom wykazują się “kręgosłupem moralnym”.
- Nie spodziewałem się po panu innej odpowiedzi. Czy część radnych głosuje we wszystkim przeciw? Nie sądzę, wystarczy sprawdzić to w BIP. Jest natomiast garstka radnych, którzy mają odwagę powiedzieć publicznie, co im się nie podoba, mają odwagę powiedzieć, że pewne obiecane inwestycje, małe - na które nie potrzeba wielkich środków, przez osiem lat nie zostały zrealizowane. Wskazywałem na to kilkukrotnie. Panie burmistrzu, nich pan nie oczekuje od tych radnych, którzy mają tzw. kręgosłup moralny, że będą panu przytakiwać. Pan jest tylko i aż burmistrzem miasta, ale to my jesteśmy Radą Miasta, która proceduje pewne uchwały i daje je panu do wykonania. Gdyby się tak kiedyś udało, że my wszyscy będziemy myśleć o tym, co jest najważniejsze, to udałoby się zrobić to, o co proszą ludzie. Ta część radnych występuje w związku z tym, że jest wiele innych priorytetów w mieście, prostych do wykonania inwestycji, w których nie trzeba takich wielkich nakładów, by sprzedawać “Mój Rynek” za 10 mln zł - powiedział radny.
- Nie wiem, kto szerzy demagogię. Może portale internetowe? Pewne wypowiedzi są, jakie są. Teraz pan powiedział, co myśli. Ja pana szanuję, nigdy nie powiedziałem, że pan nic nie robi. Po prostu nie zgadzam się z niektórymi pana pomysłami na miasto i będę to mówił, czy to się panu podoba czy nie, jeszcze przez półtora roku. A później zobaczymy, co zrobią wyborcy. Przyjdą następni będą mieli pomysł na to miejsce. To nie jest demagogia - kontynuował swoją wypowiedź Adam Król.
Na jego słowa na temat “kręgosłupa moralnego” nie pozostali obojętni inni członkowie Rady Miasta Limanowa.
- Szanuję pana jako człowieka i jako radnego pomimo wielu różnic, jakie nas dzielą. Ale muszę się odezwać, skoro pańskim zdaniem niektórzy radni nie mają kręgosłupa moralnego. Najłatwiejszą rzeczą jest wstrzymanie się od głosu w takiej sprawie. Umycie rąk, jak Piłat. To proste i fajne posunięcie. Musi pan wiedzieć, że na szali nie jest przekonanie burmistrza, moje czy innego radnego, że ten dołek trzeba sprzedać. Na szali jest budżet, inwestycje, z których ulice Węgrzynowicza czy Dębowa, o które pan zabiegał tyle lat, są wpisane. Na szali jest to, że mamy rozpoczęte programy, na które musimy znaleźć środki. Branie kredytów obecnie nie jest korzystne, więc z czegoś musielibyśmy się wycofać. Jak ktoś taki, bez kręgosłupa - jak ja, ma powiedzieć mieszkańcom wprost: nie będziemy remontować drogi, budować kanalizacji. Koniec. To jest panie Adamie brak kręgosłupa moralnego - mówił Waldemar Śliwa.
Do dyskusji włączył się również Wiesław Sędzik. - Też muszę się do tego odnieść. Przypomnę parę faktów: głosowaliśmy nad uchwałą budżetową, w której wpisana jest ulica Łokietka z pańskiego okręgu. Głosów nie było wiele, gdyby nie my, te pieniądze byłyby do zwrotu. Wystarczyłoby, żebyśmy tak samo podnieśli ręce na “nie”. I koniec, proszę pana, takie są realia. A co do kręgosłupa moralnego, to możemy wrócić pamięcią do porozumienia w sprawie szkół. Pan mówił, że urośnie mu kaktus na ręce, jeśli burmistrz zawrze porozumienie z wójtem. Którą stronę pan trzymał? Bo nie mieszkańców miasta, naszego budżetu, tylko stronę gminy - zarzucił.
- Wiesiu, ja cały czas byłem za dziećmi i za szkołami. Byłem za tym, żeby tego problemu nie było. A przez kogo ten problem powstał? To niech już każdy sobie sam dośpiewa… - polemizował Adam Król.
Dyskusję zakończyła przewodnicząca Jolanta Juszkiewicz, która także przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie. Jak podkreślała, każdy radny powinien podejmować samodzielne decyzje, w zgodzie ze swoim rozeznaniem i sumieniem.
- Jeżeli wyrażamy opinię czy podejmujemy decyzję, ustawodawca wpisał, że może to być głos za, przeciw i wstrzymujący się. Uważam, że każdy ma prawo zagłosować według siebie. Jeżeli mam wątpliwości, wolno jest mi się wstrzymać; jeżeli uważam, że coś jest słuszne, głosuję za; jeśli uznam, że coś nie jest słuszne, głosuję przeciw. Niech każdy głosuje według swojego sumienia. Osobiście, nawet gdy z kimś się nie zgadzałam, nigdy nie wykonałam telefonu do radnego, by powiedzieć: “proszę zagłosować tak czy tak”. Każdemu pozostawiam to do własnej decyzji. Mało tego, uważam, że wszyscy nawzajem powinniśmy się szanować. Nigdy publicznie nie wypowiadałam się negatywnie o panach burmistrzach czy państwu radnych. I nie życzę sobie, by ktoś mi wytykał to, że mam takie a nie inne zdanie. Pan burmistrz wiele razy powtarzał, że Pan Bóg ma różnych lokatorów, każdy może mieć własny pomysł na życie, na działalność. Proszę to uszanować - apelowała.
Jako ostatni głos ponownie zabrał burmistrz. - Nigdy nie rozliczałem żadnego radnego, jak głosuje; nigdy do żadnego radnego nie dzwoniłem jak ma głosować, musi to jasno wybrzmieć po słowach pani przewodniczącej. Każdy ma prawo do zabrania głosu, ale odniosłem się do tego, bo jest szerzona demagogia. Dlatego nie mogłem się do tego nie ustosunkować - zapewnił Władysław Bieda.
O niejednogłośnej zgodzie na zbycie targowiska “Mój Rynek” pisaliśmy w artykule Niejednogłośna zgoda na sprzedaż. Targowisko z ostatnią szansą.
Może Cię zaciekawić
Policyjni wodniacy ruszają na małopolskie akweny
W związku ze zbliżającym się sezonem wakacyjnym oraz rosnącą liczbą osób wypoczywających nad wodą, służby przypominają o konieczności za...
Czytaj więcejCiągnik przygniótł 57-latka na stromym zboczu - szczegóły wypadku
Jak już informowaliśmy, do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego doszło we wtorek (23 czerwca) kilkanaście minut po godzinie 21:00 w ...
Czytaj więcejNietrzeźwy kierowca autokaru miał zabrać młodzież na wycieczkę
W wtorek (23 czerwca) w godzinach porannych funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Brzesku udali się na miejsce zbió...
Czytaj więcejWahadło i ograniczenia prędkości na drodze powiatowej
Kierowcy podróżujący drogą powiatową DP1632K na odcinku między miejscowościami Zawadka i Podłopień muszą przygotować się na nadchodzące z...
Czytaj więcejSport
Zawodniczki Limanovii na testach w Beniaminku Krosno
Wyjazd na testy do jednego z uznanych ośrodków szkolenia piłkarskiego w kraju stanowi kolejne wyróżnienie dla młodych piłkarek związanych z...
Czytaj więcejMłodzi piłkarze limanowskiej akademii z cennym doświadczeniem na międzynarodowym turnieju
Podczas zawodów młodzi piłkarze z Limanowej mieli okazję rywalizować z uznanymi akademiami i klubami z Polski oraz zagranicy. Wśród rywali z...
Czytaj więcejGłosujemy na piłkarskie orły
Plebiscyt od lat należy do najbardziej prestiżowych wyróżnień w regionalnym futbolu. Jego celem jest docenienie zawodników, trenerów i osób zw...
Czytaj więcejPlan sparingów czwartoligowej Limanovii
Sztab szkoleniowy postawił przede wszystkim na rywalizację z wymagającymi przeciwnikami z wyższych i równorzędnych klas rozgrywkowych. W plani...
Czytaj więcejPozostałe
Zarząd Powiatu bez wotum zaufania - to w praktyce wniosek o jego odwołanie
Dzisiaj (24 czerwca) odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której podsumowano działania samorządu za 2025 rok. Głosowania nad wot...
Czytaj więcejNocny pożar zabudowań - ewakuowano siedem osób i stado bydła
W środę (24 czerwca) o godzinie 3:16 służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Dobra. Na miejsce ski...
Czytaj więcejOd dziś wahadło na DW 968 - sprawdź utrudnienia drogowe
Od dziś zmienia się organizacja ruchu na ulicy Władysława Orkana, będącej ciągiem drogi wojewódzkiej nr 968. Pierwsze dwa etapy zaplanowanych ...
Czytaj więcejAbsolutoryjna sesja Rady Powiatu - oglądaj na żywo
Transmisja sesji na żywo od godziny 9:00 Porządek obrad: Otwarcie sesji. Wnioski do porządku obrad. Przyjęcie protokołu z XVI sesji...
Czytaj więcej
Komentarze (22)
Jeśli miasto nie posiada człowieka z pomysłem niech ogłosi konkurs, a młodzi aktywni zapewne wymyśla zagospodarowanie "ryneczku ".
Pani Juszkiewicz uważa, iż każdy radny ma prawo zagłosować według siebie i swojego sumienia.
Szanowni radni , tylko proszę pamiętać , swój głos oddajecie nie tylko własnym imieniu, ale głównie w imieniu mieszkańców danego osiedla, którzy was wybrali na przedstawicieli w Radzie, a teraz jako Rada reprezentujecie wszystkich mieszkańców miasta i wspólnie powinniście działać dla dobra miasta i jego społeczności.
A z się prosi , by każdy z tych radnych, którzy się nie zgadzają na propozycje Burmistrza , publicznie na sesji uzasadnił dlaczego jest przeciw i podał inne własne rozwiązania, pomysły, które będą korzystniejsze dla miasta i jego mieszkańców, oraz wskazał środki, iż budżet miasta na to pozwala, wówczas możemy ocenić ten moralny kręgosłup.
Przykładem tutaj jest ten nieszczęsny Dołek. Gdy do tego dodamy niekończący się kabaret z komunikacją miejską, parking koło kościoła, to obraz inwestycji miejskich jawi się w zupełnie innych barwach niż przedstawia Pan Burmistrz.
Proszę zatem odjąć te inwestycje od sumy ogólnej i wtedy policzyć ile wyjdzie na jednego mieszkańca i na którym miejscu będziemy w rankingu.
Wszak nie inwestuje się dla samych inwestycji i miejsca w rankingu. Utrzymanie Urzędu Miasta Rady Miasta kosztuje mieszkańców krocie i za to oczekujemy pożytecznych działań, a nie nieustannej łaski pańskiej.
Jak na takie miasteczko jak Limanowa, to wystarczyło by tylko 5 radnych,
A najlepsi radni by byli tylko wtedy, gdyby była to funkcja społeczna.
Nie wiem, czy taki radny jest potrzebny, który zawsze jest na „ NIE”
Racja jeśli chodzi o drobne inwestycję to na nich zaliczam też może 100 metrowy kawałek pełnej dziur i kałuż drogi, łączącej ścieżkę na Bulwarach z dojściem do Szpitala. No ale liczą się tylko wielkie inwestycje...