Poniedziałek, 08 sierpnia
Cyprian, Dominik, Emilian, Iza, Rajmund, Seweryn

'To był protest ostrzegawczy'

27.05.2013 09:47:30 top 99 20065

Limanowa. Bogumił Pietrucha – właściciel firmy Maxbus – największy przewoźnik w regionie, a zarazem przedstawiciel Ogólnopolskiegeo Stowarzyszenia Przewoźników zapowiada, że dzisiejszy protest blokujący centrum miasta, był protestem ostrzegawczym.

Pod koniec dzisiejszego protestu udało nam się porozmawiać z Bogumiłem Pietruchą właścicielem firmy Maxbus oraz innymi przewoźnikami o powodach protestu.

- Powód jest ten, że władze miasta Limanowa nie chcą rozmawiać z nami jak z przedsiębiorcami - mówi Bogumił Pietrucha, właściciel firmy Maxbus oraz przedstawiciel Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników na terenie Limanowej. - By zmusić nas do wjazdu na dworzec burmistrz podpiera się uchwałą, którą wojewoda uchylił. Drugim powodem jest likwidacja przystanków, gdzie pan burmistrz mówił, że ich nie likwiduje, a są papiery, że projekty dotyczące likwidacji są złożone. To o co tu chodzi?

Na nasze pytanie, czy przewoźnicy, po rozmowach z władzami miasta, byliby wstanie przejść na jeden dworzec przewoźnicy odpowiedzieli, że 'najpierw muszą być rozmowy'. - Do tej pory były rozmowy pod dyktando - „dostaniesz zgodę na przystanki, jak wejdziesz na dworzec”.

Pytaliśmy również przewoźników, czy powodem ich niechęci do przejścia na dworzec autobusowy przy ulicy Targowej, który proponuje burmistrz, jest poruszana w komentarzach przez Czytelników utrata zysków z pobieranych dotychczas opłat od przewoźników za odjazdy z dworców z ul. Kilińskiego oraz Zygmunta Augusta. - Ja jestem jego (Bogumiła Pietruchy - przyp. red.) klientem, czemu my idziemy do niego a nie tam? To wszystko jest wspólne, my płacimy to między sobą.

Próbowaliśmy się też dowiedzieć ile kosztuje tam wjazd, Bogumił Pietrucha odpowiedział, że „to nie jest jakaś skarbówka”. - My się dzielimy kosztami, a są to przystanki, zatwierdzone - mówił. - Czemu władze ich nie uznają, chociaż są zatwierdzone? Nawet ich nie ma w wykazie uchwały Rady Miasta. Czemu nas burmistrz zmusza i łamie prawo? Jeśli pan wojewoda powiedział, że nie może być obowiązku wjazdu na dworzec, a burmistrz powołuje się, że nie da zgód na przystanki, jeżeli nie wejdzie na dworzec, to o co tu chodzi? To to samo jakby jeden przewoźnik został na terenie, a wszystkich by odrzucić.

Na pytanie co dalej usłyszeliśmy, że będzie kolejny protest. - Teraz jest ostrzegawczy, po to by ktoś zrozumiał, że nie jest tak, że my pozwolimy tak nas skończyć. Kolejny protest będzie dużo ostrzejszy – blokada większą ilością aut i większego terenu - zapowiadają przewoźnicy.

Zapraszamy do oddania głosu w specjalnej sondzie 'Po której stronie konfliktu pomiędzy Urzędem Miasta Limanowa, a przewoźnikami nie godzącymi się na pomysły burmistrza jesteś?'

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in