Piątek, 21 września
Jonasz, Mateusz, Mirosław, Hipolit, Daria, Wawrzyniec

Powiat zlikwidował szkołę. Przez lata była "pod szczególnym parasolem"?

16.09.2018 07:40:00 PAN 37 9595

Szczyrzyc. Podczas ostatniej sesji Rada Powiatu Limanowskiego zlikwidowała Zespół Szkół w Szczyrzycu. Według części radnych, była ona przez lata „pod szczególnym parasolem”. W budynku działają teraz szkoły niepublicznego stowarzyszenia, którego prezesem jest... były dyrektor zamykanej placówki.

Szkoła w Szczyrzycu od lat borykała się z problemami, spośród których najpoważniejszym był niewielki nabór. Przed rozpoczęciem bieżącego roku szkolnego, wszyscy uczniowie dwóch klas szczyrzyckiego technikum – w sumie 47 osób, wyrazili chęć kontynuowania nauki w nowej szkole, którą w tym samym budynku zamierzało otworzyć stowarzyszenie.

Doszło do tego, że zarządzający mieniem powiatu dyrektor szkoły Andrzej Marek wyraził zgodę na nieodpłatne użyczenie budynku szkoły na rzecz Szczyrzyckiego Stowarzyszenia Pomocy Zespołowi Szkół w Szczyrzycu, zarejestrowanemu w styczniu tego roku, którego sam jest prezesem. W ramach umowy, stowarzyszenie ma pokrywać koszty bieżącego utrzymania – wkrótce ma nawet przepisać na siebie umowy z dostawcami mediów. Z końcem sierpnia Andrzej Marek przestał być dyrektorem Zespołu Szkół w Szczyrzycu, a zarządzanie mieniem powiatu przekazano dyrektor ZS im. KEN w Tymbarku. Jego stowarzyszenie otwarło technikum, liceum ogólnokształcące oraz szkołę branżową. Pracę w niepublicznej jednostce znaleźli dotychczasowi pracownicy powiatowej placówki, dlatego wraz z nadejściem nowego roku szkolnego nie było w niej ani uczniów, ani nauczycieli.

Część radnych w dyskusji przed podjęciem uchwały podnosiła, ze pomimo niesatysfakcjonujących naborów w kolejnych latach, na forum Rady Powiatu nigdy nie dyskutowano o problemach niewielkiej szkoły, sugerując że była ona celowo chroniona przed likwidacją.

- Dlaczego Rada nie była od kilku lat informowana o problemach szkoły w Szczyrzycu, jak to było gdy likwidowaliśmy liceum przy ul. Witosa w Limanowej? Teraz obudzilimy się i nie wiemy co robić - stwierdził Stanisław Nieczarowski. - Czy we wszystkich szkołach średnich uczniowie są dowożeni bezpłatnie? Bo w Szczyrzycu od kilku lat tak jest i wydawaliśmy na to pieniądze. Ale taki jest układ presonalny w Radzie Powiatu, że Szczyrzyc jest nie do ruszenia.

- Nagromadziło się pytań, tych pytań przybywa, a nie ma odpowiedzi - mówił z kolei radny Stefan Hutek, przypominając że w czasie poprzedniej sesji punkt dotyczący likwidacji szkoły w Szczyrzycu został zniesiony wobec sprzeciwu lokalnej społeczności, którzy wskazywali że o działaniach związanych z przejęciem szkoły przez stowarzyszenie nie byli informowani, a sprawa likwidacji publicznej placówki odbyła się bez konsultacji społecznych. - Przez wakacje stał się cud? Nie rozumiem tej sytuacji, był wyraźny protest społeczeństwa. Ci ludzie którzy podpisali protest zmienili zdanie? To pytanie bardzo zasadnicze.

Według Stefana Hutka, szkoła w Szczyrzycu przez wiele lat, mimo trudności, była „pod szczególnym parasolem”. - W Szczyrzycu było źle od dawien dawna. Ale nigdzie nie dowoziliśmy uczniów, więc ta szkoła była pod szczególnym parasolem. W dodatku, pan dyrektor nie okazał się szczególnie dobrym menadżerem. Teraz wywiesił białą flagę, stwierdził że oto koniec publicznej nauki i że będzie kształcił prywatnie. W takich mękach przez lata powiat prowadził i finansował tę szkołę, a teraz likwidujemy szkołę choć jesteśmy w przededniu boomu, za chwilę w szkołach podnadgimnazjalnych będą podwójne roczniki. Czy to przypadkiem nie jest celowe działanie? Czy pan dyrektor nie zwietrzył interesu? - dociekał.

W dyskusję włączyli się też inni radni. - W mojej ocenie pan dyrekor jest bardzo dobrym menadżerem. Mysli się pan co do niego - zwrócił się do Stefana Hutka radny Antoni Róg. - Jako dyrektor szkoły podpisał sobie umowę ze stowarzyszeniem, którego jest prezesem. Zapewnił sobie w tym momencie pensję i finansowanie w formie dotacji z powiatu. Więc jest dobrym menadżerem. Zarząd Powiatu mógł go odwołać, a teraz ma on w nosie Zarząd, pieniądze dostaje, cieszy się zdrowiem, na sesje przychodzić nie musi jak pozostali dyrektorzy. Komisja sobie pokrzyczała, ale przecież nie wyrzuci uczniów ze szkoły. Zapisało się w nowym naborze sześciu uczniów. Powiat nie może otworzyć dla nich klasy, ale stowarzyszenie może i jeszcze weźmie na to pieniądze. To jest pan dyrektor dobrym menadżerem czy nie?

- Nikt nam tego wcześniej nie powiedział, tylko pan - powiedział Antoniemu Rogowi radny z Jodłownika, Stanisław Nieczarowski. - Bo pan nie pytał - odparł Róg.

Przewodniczący Tomasz Krupiński zwrócił uwagę Stefanowi Hutkowi, że komisja oświaty której jest przewodniczącym, powinna przepracować temat, zamiast przenosić dyskusję na obrady całej Rady Powiatu Limanowskiego. Odpowiedział też na wcześniejsze wątpliwości obu radnych.

- Przypominając znaczenie tego słowa, parasol jest ochroną od wszystkiego, co człowiekowi szkodzi. I moją rolą jako radnego i przewodniczącego, było chronić tą szkołę jako naszą szkołę powiatową. W związku z tym mówienie o rozpostartym parasolu tylko dodaje mi splendoru, że o tą szkołę dbałem - mówił Krupiński i dalej informował, że decyzja o zakupie autobusu do transportu uczniów wynikała z uwarunkowań gminy, w której transport zbiorowy nie był wystarczająco rozwinięty, a sam pojazd został współfinansowany przez gminę. - Wszystko co było możliwe, było wykonywane. I to nie jest zarzut, że się podało rękę młodzieży. Ja się troszczyłem o tą szkołę, chodziłem do młodzieży parę razy w roku i z nią rozmawiałem, widywałem się też z dyrektorem.

- Chylę czołą nad panem, że pan jako przewodniczący utrzymywał tą narastającą stagnację jeżeli chodzi o nabór do szkoły w milczeniu. Ze Szczyrzycem wtedy powinien być robiony porządek, pozytywnie, jak robiliśmy z liceum prowadzonym przez pana Wójtowicza (IV LO przy ul. Witosa – przyp. red.). Ten czas, panie przewodniczący, kiedy ten parasol ochrony i przyjaźni pan roztaczał, to koszty społeczne prowadzenia tej szkoły są niewspółmiernie wysokie - odparł radny Nieczarowski.

- To ja mam pytanie, gdzie pan był wtedy? - przerwał Nieczarowskiemu Tomasz Krupiński.

- Woziliśmy tych uczniów jak proboszczów po kolędzie i to wszystko było potężnym kosztem- kontynuował radny.

- Ale pan jest radnym z gminy Jodłownik, pan nie mieszka w Kołobrzegu. Gdzie pan wtedy był? Pan w Radzie Powiatu opowiada przez parę kadencji że trzeba zrobić plac targowy do sprzedaży bydła. Czemu pan nie pytał o szkołę - dociekał Krupiński.

- Pana parasol kosztował nas potężne pieniądze - zarzucał Nieczarowski.

Dyskusja pomiędzy przewodniczącym Krupińskim a radnym Nieczarowskim zmieniła się w ostrą wymianę zdań, a samorządowcy próbowali przekrzyczeć się nawzajem, co radny Tadeusz Kubowicz nazwał „wzajemnym naparzaniem”, apelując by je zakończyć.

Szkoła w Szczyrzycu jako jednostka budżetowa powiatu zostanie zlikwidowana z dniem 31 grudnia.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in