Polityczne trzęsienie w PiS. Na Limanowszczyźnie są “harcerze” czy “maślarze”?
W Prawie i Sprawiedliwości narastają podziały między rywalizującymi frakcjami. O sytuację wewnątrz partii zapytaliśmy wójta gminy Laskowa Piotra Stacha oraz starostę limanowskiego i pełnomocnika powiatowych struktur PiS Mieczysława Urygę. Obaj deklarują przywiązanie do ugrupowania i wyrażają nadzieję na porozumienie.
Mieszkańcy Limanowszczyzny od lat w zdecydowanej większości głosują na Prawo i Sprawiedliwość. Za lokalny “bastion” PiS-u uważana jest gmina Laskowa, co potwierdzają kolejne rekordowe w skali kraju wyniki wyborcze. W przeszłości wysokim poparciem cieszyli się tutaj Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński. Podczas ubiegłorocznych wyborów poparcie dla popieranego przez PiS Karola Nawrockiego przekazało niemal 89% uprawnionych mieszkańców gminy Laskowa. Z kolei w miejscowości Sechna w gminie Laskowa Karol Nawrocki uzyskał ponad 99% głosów. Był to jeden z najwyższych wyników w skali kraju.
Tymczasem w strukturach Prawa i Sprawiedliwości nastąpił poważny rozłam, a w mediach dwie konfrontujące się frakcje nazwano “harcerzami” (zwolennikami Mateusza Morawieckiego) oraz “maślarzami” (popierającą Przemysława Czarnka), są też “ziobryści” (środowisko Solidarnej Polski), z kolei najstarszych członków PiS nazywa się “zakonem PC” (Porozumienie Centrum to pierwsza partia stworzona przez braci Kaczyńskich).
Byłego premiera Mateusza Morawieckiego popierają dwaj posłowie sprawujący mandat w naszym okręgu wyborczym - Andrzej Gut-Mostowy i Ryszard Terlecki. Obaj politycy towarzyszyli Morawieckiemu podczas niedawnej wizyty w Laskowej, gdzie gościł ich wójt Piotr Stach - także członek PiS. Włodarza Laskowej poprosiliśmy o komentarz do obecnej sytuacji wewnątrz jego partii.
Jako członka PiS ta sytuacja mnie martwi. Liczyłem, że liderzy dojdą do porozumienia, a stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego znajdzie się w strukturach partii. Zakładałem, że wystartują pod wspólnym szyldem PiS, tak jak przed laty Porozumienie Jarosława Gowina czy Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Niestety, wszystko wskazuje na to, że sprawy zaszły za daleko - przyznaje wójt.
Samorządowca zapytaliśmy, którą frakcję w jego opinii popierają mieszkańcy gminy Laskowa.
Myślę, że na dzień dzisiejszy mieszkańcy są zdezorientowani całą sytuacją. Ale wydaje mi się, że ci, którzy wczoraj byli gotowi głosować na PiS, dzisiaj też oddaliby taki głos. Jak będzie przed samymi wyborami? Czas pokaże - ocenił.
Czy wobec niedawnej wizyty Mateusza Morawieckiego Piotr Stach jest “harcerzem”?
Jak wspomniałem, nadal liczę na pojednanie. Na dzień dzisiejszy nie chciałbym się jednoznacznie określać. Rzeczywiście, niedawno gościł u nas pan premier Mateusz Morawiecki, ale moje wystąpienie podczas tej wizyty skupiło się na podziękowaniu za środki inwestycyjne przekazane naszej gminie w poprzedniej kadencji, nie wchodziłem głębiej w kwestie polityczne - mówi wójt. - Uważam się za działacza lokalnego, to nie Warszawa, to nie Kraków, tylko - można powiedzieć - peryferia. Ale jeśli dojdzie do definitywnego rozłamu, to raczej zostanę w Prawie i Sprawiedliwości - przewiduje.
Obecność frakcji wśród działaczy PiS można zauważyć także na poziomie lokalnym. Świadczy o tym m.in. obecna sytuacja w Radzie Powiatu Limanowskiego, która niespodziewanie nie udzieliła Zarządowi Powiatu wotum zaufania.
Nie wiem, czy w naszym powiatowym samorządzie są “frakcje”. Wydaje mi się, że raczej są to pewne nieporozumienia. Jak widać, polemika z parlamentu przekłada się też na samorząd. Ja zawsze staram się rozmawiać o argumentach i w ten sposób podejmować decyzje czy konkretne działania. Można się nie zgadzać, ale swoje stanowisko należy umieć uzasadnić, zamiast powtarzać “nie bo nie” - mówi w rozmowie z nami starosta Mieczysław Uryga.
Co o obecnym kryzysie w Prawie i Sprawiedliwości sądzi lider lokalnych struktur tej partii na Limanowszczyźnie?
Do końca byłem przekonany, że nie dojdzie do tej sytuacji. Zwłaszcza wobec wielokrotnych tłumaczeń, że metoda D'Hondta (system matematyczny używany do przeliczania głosów wyborczych na mandaty - przyp. red.) jest nieubłagana i większe formacje mają po prostu większe szanse. Wierzę, że dojdzie - mimo pewnych różnic, które przecież zawsze są - do kompromisu - komentuje.
Jaka będzie partyjna przyszłość Mieczysława Urygi?
Ja jestem przywiązany do idei. Nie jestem chorągiewką. Podjąłem decyzję o przynależności do partii i nie zamierzam tego zmieniać dla korzyści wyborczych - deklaruje. - Zdarzają się różne zmiany, zawirowania. Sam już byłem pełnomocnikiem struktur, później nie pełniłem tej funkcji, teraz znów nim jestem. Dlatego doceniam prezesa Kaczyńskiego, że trzyma ten obóz. Musi być porządek - oczywiście nie w stylu dyktatorskim - ale sztuką jest stworzyć wokół grupę ludzi, którzy chcą działać razem. To nie jest łatwe, a prezes swoją charyzmą, doświadczeniem pokazuje, że jest wielkim strategiem - dodaje.
Do tej pory w historii PiS zdarzyły się cztery poważne rozłamy. Obecne napięcia nasiliły się jesienią ubiegłego roku, gdy w zespole przygotowującym założenia programu PiS zabrakło Mateusza Morawieckiego. Jego zwolennicy uznali to za próbę osłabienia pozycji byłego premiera i odpowiedzialnością za tę sytuację obarczali polityków określanych jako „maślarze”, związanych m.in. z Jackiem Sasinem i Przemysławem Czarnkiem.
Równocześnie narastały napięcia między zwolennikami Morawieckiego a środowiskiem Zbigniewa Ziobry. W listopadzie 2025 roku Sejm uchylił immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Według nieoficjalnych informacji politycy dawnej Solidarnej Polski oczekiwali od władz PiS zdecydowanej obrony Ziobry. W związku z uzyskaniem przez niego azylu politycznego i ochrony międzynarodowej na Węgrzech, a następnie wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, frakcja związana z byłym ministrem stopniowo ulegała dezintegracji.
Do końca 2025 roku ugrupowanie mierzyło się również z innymi problemami. Konwencję programową PiS w Katowicach przysłoniła sprawa sprzedaży działki KOWR firmie Dawtona, pojawiły się spory wśród radnych partii w strukturach lokalnych, a środowisko zorganizowało dwa oddzielne spotkania wigilijne – jedno z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i kierownictwa partii, drugie z Mateuszem Morawieckim.
Od tego czasu konflikt stopniowo się pogłębiał. Coraz częściej był widoczny w mediach społecznościowych polityków PiS, którzy publicznie krytykowali się nawzajem. Wewnętrzna sytuacja w ugrupowaniu była również tematem posiedzeń prezydium komitetu politycznego partii, podczas których dyscyplinowano uczestników medialnych sporów. Wśród nich byli m.in. Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin, Patryk Jaki, Ryszard Terlecki, Piotr Müller, Sebastian Kaleta, Jacek Kurski oraz politycy związani ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry.
Może Cię zaciekawić
Matma bez wkuwania. Ruszają zajęcia
(Ogłoszenie płatne) W lokalu przy ul. Spacerowej 7d/1 w Limanowej rozpoczynają się zajęcia matematyczne pod nazwą „Matma na Luzie Junior...
Czytaj więcejPierwsza w Polsce jednoosobowa Rada Gminy
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk wyznaczył Piotra Potaczka z dniem 8 września 2026 roku do pełnienia funkcji Rady Gminy Mszana Dolna, do cza...
Czytaj więcejBakterie coli w wodzie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej, po analizie wyniku badania próbki wody do spożycia przez ludzi z wodociągu wiejskiego Lubomie...
Czytaj więcejZderzenie auta z motocyklem na DW 965
Dziś (8 września) około godziny 13:30 na drodze wojewódzkiej nr 965 - ul. Tarnowskiej w Limanowej doszło do zderzenia samochodu osobowe...
Czytaj więcejSport
W środę gra IV liga. Limanovia na wyjeździe.
Glinik Gorlice - Unia Tarnów; 9 września; 17:00; Bocheński KS - Pcimianka Pcim; 9 września; 17:00; Cracovia II - Błękitni Modlnica; 9 wrze...
Czytaj więcejTrzy gole w osiem minut. Pierwsza porażka w Centralnej Lidze.
Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. O losach spotkania zdecydował początek drugiej części gry. W ciągu zaled...
Czytaj więcejZdolni karatecy na zgrupowaniu kadry Małopolski
W Porębie Wielkiej, w dniach 3–6 września, trenowało łącznie 34 najlepszych młodych karateków z województwa. W tym gronie znaleźli się ...
Czytaj więcejKolejne osłabienie kadrowe Limanovii
22-letni zawodnik sezon rozpoczął w Limanovii i IV lidze w obecnych rozgrywkach wystąpił w pięciu spotkaniach (jeden mecz w podstawowym skład...
Czytaj więcejPozostałe
Susza w kolejnej gminie. Wójt wprowadza tryb kryzysowy
Wójt gminy Dobra Benedykt Węgrzyn wprowadził na terenie gminy tryb zarządzania kryzysowego. Jak wynika z zarządzenia, decyzja ma związek z ...
Czytaj więcejPo 30-stopniowym dniu czeka nas gwałtowne załamanie pogody [PROGNOZA]
Środa ostatnim dniem upału Wtorek (8 września) i środa (9 września) upłyną pod znakiem słonecznej, stabilnej i bardzo ciepłej aury: Wtore...
Czytaj więcejWoda święcona na wóz do szamba
W miniony piątek (4 września) Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zorganizował obchody 30-lecia swojego istnienia. Wydarzenie rozpoczę...
Czytaj więcejRuch z Zakopianki będzie skierowany przez Mszanę Dolną
W nocy z 7 na 8 września od godz. 22 do 6 zamknięty będzie przejazd w kierunku Nowego Targu, a od godz. 1.30 do 2 w kierunku Krakowa. Z kolei w noc...
Czytaj więcej






Komentarze (30)
Specjalista który badał obozy angielski zrobił raport że nie możliwe żeby co 15 minut gazowali Cyklonem B bo sami wchodząc po trupy by zginęli , żydzi ci biedniejsi byli poświęceni przez syjonizm żeby reszta uciekła do państwa Izrael tworzonego przez Rotshilda!! Rotmistrz Witold Pilecki który na ochotnika poszedł do obozów i uciekł i słał depesze do Żydów w USA że się odbywa ludobójstwo żeby bombardować tory to nic nie zrobili, gdybyś oglądał filmy Brauna z czasów gdy był reżyserem twoja główka byłaby mądrzejsza!!
W imię jakiej idei ukrywa się w Starostwie krętaczy - jednych którzy przez lata całe brnęli w kłamstwa, aby ukryć matactwa w mapach ewidencyjnych i księgach wieczystych jakich dopuściła się banda skorumpowanych najemników a drugiego niegodziwca ukrywa Starosta takiego co wykorzystał wcześniejsze fałszerstwa dokumentów i uwłaszczył się na kradzionym.
Rzeczywiście musi być "grupa ludzi, którzy chcą działac razem' , aby to wszystko "funkcjonowalo jak należy"
Wyleciała działka ew 158/6 w Kaninie sroce spod ogona i żeby uregulować stan prawny właścicielkę trzeba bylo podstępnie pozbawić prawa własności.
Pożal się Boże !!!!!!!!!!!
Tak to te idee Starosty tez poniekąd sięgają bruku i byłoby miło abyś się nie wypowiadał kiedy nie znasz faktów - szewc niech nie ocenia powyżej cholewy - Tobie też bym to samo radziła .
jeżeli jednak rzucasz coś na forum to tak jakbyś krzyczała ... ludziska oceńcie
na marginesie...
fakty widać na mapie
było gospodarstwo dojazd jakąś metrową dróżką pewno kazdy jeździł bo tak było od lat (takich sytuacji jest mnóstwo)
stąd działka 158/6, która stanowi jedyny dojazd do gospodarstwa i tak czy inaczej taki dojazd byłby ustanowiony
szarada ....
szkoda Twojego życia na zgryzoty (chyba że nie masz nic ciekawszego)
Może i nie jesteś inteligentny, ale takim głupem jakiego rżniesz chyba znowu nie jesteś i domyślam się, żę te wszystkie obraźliwe bzdury wypisujesz prawdopodobnie na czyjeś polecenie - twój problem.
Prawda jest taka, że ukradli i nie zamierzam milczeć w tej sprawie - nie ważne czy się wygra czy przegra, własnej racji zawsze należy bronić - chodzi o zasadę.
Możliwe, że jakim lekarzyną jesteś , to przy Twoich zarobkach wszystko jest niczym tak jak i przysięga Hipokratesa.
Niektórzy mają przysięgę na bezprawie.
Człowiek wystawiony do przejęcia PiS
"Polacy mają zapier***lać za miskę ryżu"
JPRD.
Co wy biedni wyborcy PoPisu ze syndromem sztokholmskim zrobicie??? Ha ha ha
Teras stoją w rozkroku i się czają.
https://www.facebook.com/share/r/1aqe9qQ76f/