21°   dziś 27°   jutro
Sobota, 25 lipca Walentyna, Krzysztof, Jakub

Polityczne trzęsienie w PiS. Na Limanowszczyźnie są “harcerze” czy “maślarze”?

Opublikowano 
1 532

W Prawie i Sprawiedliwości narastają podziały między rywalizującymi frakcjami. O sytuację wewnątrz partii zapytaliśmy wójta gminy Laskowa Piotra Stacha oraz starostę limanowskiego i pełnomocnika powiatowych struktur PiS Mieczysława Urygę. Obaj deklarują przywiązanie do ugrupowania i wyrażają nadzieję na porozumienie.

Mieszkańcy Limanowszczyzny od lat w zdecydowanej większości głosują na Prawo i Sprawiedliwość. Za lokalny “bastion” PiS-u uważana jest gmina Laskowa, co potwierdzają kolejne rekordowe w skali kraju wyniki wyborcze. W przeszłości wysokim poparciem cieszyli się tutaj Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński. Podczas ubiegłorocznych wyborów poparcie dla popieranego przez PiS Karola Nawrockiego przekazało niemal 89% uprawnionych mieszkańców gminy Laskowa. Z kolei w miejscowości Sechna w gminie Laskowa Karol Nawrocki uzyskał ponad 99% głosów. Był to jeden z najwyższych wyników w skali kraju.

Tymczasem w strukturach Prawa i Sprawiedliwości nastąpił poważny rozłam, a w mediach dwie konfrontujące się frakcje nazwano “harcerzami” (zwolennikami Mateusza Morawieckiego) oraz “maślarzami” (popierającą Przemysława Czarnka), są też “ziobryści” (środowisko Solidarnej Polski), z kolei najstarszych członków PiS nazywa się “zakonem PC” (Porozumienie Centrum to pierwsza partia stworzona przez braci Kaczyńskich). 

Byłego premiera Mateusza Morawieckiego popierają dwaj posłowie sprawujący mandat w naszym okręgu wyborczym - Andrzej Gut-Mostowy i Ryszard Terlecki. Obaj politycy towarzyszyli Morawieckiemu podczas niedawnej wizyty w Laskowej, gdzie gościł ich wójt Piotr Stach - także członek PiS. Włodarza Laskowej poprosiliśmy o komentarz do obecnej sytuacji wewnątrz jego partii. 

Jako członka PiS ta sytuacja mnie martwi. Liczyłem, że liderzy dojdą do porozumienia, a stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego znajdzie się w strukturach partii. Zakładałem, że wystartują pod wspólnym szyldem PiS, tak jak przed laty Porozumienie Jarosława Gowina czy Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Niestety, wszystko wskazuje na to, że sprawy zaszły za daleko - przyznaje wójt. 

Samorządowca zapytaliśmy, którą frakcję w jego opinii popierają mieszkańcy gminy Laskowa. 

Myślę, że na dzień dzisiejszy mieszkańcy są zdezorientowani całą sytuacją. Ale wydaje mi się, że ci, którzy wczoraj byli gotowi głosować na PiS, dzisiaj też oddaliby taki głos. Jak będzie przed samymi wyborami? Czas pokaże - ocenił. 

Czy wobec niedawnej wizyty Mateusza Morawieckiego Piotr Stach jest “harcerzem”? 

Jak wspomniałem, nadal liczę na pojednanie. Na dzień dzisiejszy nie chciałbym się jednoznacznie określać. Rzeczywiście, niedawno gościł u nas pan premier Mateusz Morawiecki, ale moje wystąpienie podczas tej wizyty skupiło się na podziękowaniu za środki inwestycyjne przekazane naszej gminie w poprzedniej kadencji, nie wchodziłem głębiej w kwestie polityczne - mówi wójt. - Uważam się za działacza lokalnego, to nie Warszawa, to nie Kraków, tylko - można powiedzieć - peryferia. Ale jeśli dojdzie do definitywnego rozłamu, to raczej zostanę w Prawie i Sprawiedliwości - przewiduje. 

Obecność frakcji wśród działaczy PiS można zauważyć także na poziomie lokalnym. Świadczy o tym m.in. obecna sytuacja w Radzie Powiatu Limanowskiego, która niespodziewanie nie udzieliła Zarządowi Powiatu wotum zaufania. 

Nie wiem, czy w naszym powiatowym samorządzie są “frakcje”. Wydaje mi się, że raczej są to pewne nieporozumienia. Jak widać, polemika z parlamentu przekłada się też na samorząd. Ja zawsze staram się rozmawiać o argumentach i w ten sposób podejmować decyzje czy konkretne działania. Można się nie zgadzać, ale swoje stanowisko należy umieć uzasadnić, zamiast powtarzać “nie bo nie” - mówi w rozmowie z nami starosta Mieczysław Uryga. 

Co o obecnym kryzysie w Prawie i Sprawiedliwości sądzi lider lokalnych struktur tej partii na Limanowszczyźnie?

Do końca byłem przekonany, że nie dojdzie do tej sytuacji. Zwłaszcza wobec wielokrotnych tłumaczeń, że metoda D'Hondta (system matematyczny używany do przeliczania głosów wyborczych na mandaty - przyp. red.) jest nieubłagana i większe formacje mają po prostu większe szanse. Wierzę, że dojdzie - mimo pewnych różnic, które przecież zawsze są - do kompromisu - komentuje. 

Jaka będzie partyjna przyszłość Mieczysława Urygi?

Ja jestem przywiązany do idei. Nie jestem chorągiewką. Podjąłem decyzję o przynależności do partii i nie zamierzam tego zmieniać dla korzyści wyborczych - deklaruje. - Zdarzają się różne zmiany, zawirowania. Sam już byłem pełnomocnikiem struktur, później nie pełniłem tej funkcji, teraz znów nim jestem. Dlatego doceniam prezesa Kaczyńskiego, że trzyma ten obóz. Musi być porządek - oczywiście nie w stylu dyktatorskim - ale sztuką jest stworzyć wokół grupę ludzi, którzy chcą działać razem. To nie jest łatwe, a prezes swoją charyzmą, doświadczeniem pokazuje, że jest wielkim strategiem - dodaje. 

Do tej pory w historii PiS zdarzyły się cztery poważne rozłamy. Obecne napięcia nasiliły się jesienią ubiegłego roku, gdy w zespole przygotowującym założenia programu PiS zabrakło Mateusza Morawieckiego. Jego zwolennicy uznali to za próbę osłabienia pozycji byłego premiera i odpowiedzialnością za tę sytuację obarczali polityków określanych jako „maślarze”, związanych m.in. z Jackiem Sasinem i Przemysławem Czarnkiem.

Równocześnie narastały napięcia między zwolennikami Morawieckiego a środowiskiem Zbigniewa Ziobry. W listopadzie 2025 roku Sejm uchylił immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Według nieoficjalnych informacji politycy dawnej Solidarnej Polski oczekiwali od władz PiS zdecydowanej obrony Ziobry. W związku z uzyskaniem przez niego azylu politycznego i ochrony międzynarodowej na Węgrzech, a następnie wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, frakcja związana z byłym ministrem stopniowo ulegała dezintegracji.

Do końca 2025 roku ugrupowanie mierzyło się również z innymi problemami. Konwencję programową PiS w Katowicach przysłoniła sprawa sprzedaży działki KOWR firmie Dawtona, pojawiły się spory wśród radnych partii w strukturach lokalnych, a środowisko zorganizowało dwa oddzielne spotkania wigilijne – jedno z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i kierownictwa partii, drugie z Mateuszem Morawieckim.

Od tego czasu konflikt stopniowo się pogłębiał. Coraz częściej był widoczny w mediach społecznościowych polityków PiS, którzy publicznie krytykowali się nawzajem. Wewnętrzna sytuacja w ugrupowaniu była również tematem posiedzeń prezydium komitetu politycznego partii, podczas których dyscyplinowano uczestników medialnych sporów. Wśród nich byli m.in. Mateusz Morawiecki, Jacek Sasin, Patryk Jaki, Ryszard Terlecki, Piotr Müller, Sebastian Kaleta, Jacek Kurski oraz politycy związani ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry.

Komentarze (1)

aviator
2026-07-25 05:35:53
0 0
W tym zestawieniu brakuje Wójta Gminy Limanowa. Skrzekut z Terleckim chodził wszędzie, zapraszał, bywał w terenie jak na spacerku z pieskiem... Co teraz zrobi? W rozkroku, może mu coś pęknąć :) Oj nie ładnie, nie ładnie. Prezes się pogniewa Panie Wójcie.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Polityczne trzęsienie w PiS. Na Limanowszczyźnie są “harcerze” czy “maślarze”?"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in