Środa, 13 listopada
Mikołaj, Stanisław, Stanisława, Benedykt, Izaak, Arkadia, Krystyna

Perypetie z biletem za parkowanie. Konieczny sąd, by urząd 'po ludzku' traktował petenta?

21.01.2015 00:57:24 PAN 63 16337

Czy niewłożenie biletu za szybą jest równoznaczne z nieopłaceniem postoju na parkingu? Dla kontrolerów limanowskiej strefy płatnego parkowania: tak.

Nasz Czytelnik informuje, że pokazał wypisującemu mandat kontrolerowi ważny bilet, który za szybą najprawdopodobniej nieco się przesunął i stał nieczytelny z zewnątrz. Dyskusji jednak nie było - reklamacji nie uwzględniono, bo na bilecie nie było numeru rejestracyjnego auta.

W poniedziałek z redakcją portalu skontaktował się Czytelnik, informując o swoim problemie związanym z zasadami funkcjonowania strefy płatnego parkowania w Limanowej.

Tego dnia, mężczyzna przyjechał do pracy, pozostawiając swój samochód tam, gdzie zawsze – w pobliżu firmy, w której pracuje. Uiścił opłatę w parkomacie i pobrał wydrukowany bilet, który umieścił za szybą wewnątrz pojazdu. Jak mówi nasz Czytelnik, z okna budynku doskonale widział swoje auto, zauważył więc po pewnym czasie, iż „interesuje” się nim kontrolerka strefy płatnego parkowania.

Mężczyzna postanowił zejść na parking i zapytać, w czym rzecz. Kontrolerka zwróciła mu wtedy uwagę, iż bilet znajdujący się za szybą, został umieszczony w sposób uniemożliwiający jego odczytanie z zewnątrz, dlatego zgodnie z przepisami, pracownica biura strefy przystąpiła do sporządzenia wezwania, na podstawie którego właściciel pojazdu będzie zobowiązany do uiszczenia dodatkowej opłaty.

- Umieściłem bilet jak zwykle, być może podmuch przy zamykaniu drzwi go nieco przesunął? W każdym razie pokazałem kontrolerowi, że opłata została uiszczona i bilet jest ważny. Niestety, nic do nie dało. Dowiedziałem się jedynie, że mogę złożyć reklamację w biurze strefy płatnego parkowania - mówi oburzony kierowca.

Tego samego dnia udał się we wskazane miejsce, by odwołać się od konieczności zapłacenia niesłusznie naliczonej opłaty. Do reklamacji dołączył również zakupiony wcześniej bilet. Niestety, poinformowano go, iż reklamacja nie może zostać uwzględniona, gdyż drukując w parkomacie bilet, nie umieścił na nim numerów rejestracyjnych swojego pojazdu. Mieszkańca Limanowszczyzny poinformowano natomiast, że przysługuje mu prawo do złożenia kolejnego odwołania.

- Napisałem w tej sprawie do komendanta straży miejskiej, bo to on rozpatruje dalsze reklamacje. Niestety, zamiast odpowiedzi otrzymałem wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej - pisze nasz Czytelnik. - Wybrałem się więc do komendanta osobiście. Na moje pytanie, dlaczego nie otrzymałem odpowiedzi na złożoną reklamację usłyszałem, że żadnego e-maila nie otrzymał. Czyżby niewygodne wiadomości umieszczano od razu w koszu? - zastanawia się.

Chcąc wyjaśnić sprawę, skontaktowaliśmy się z biurem obsługi strefy płatnego parkowania w Limanowej. Opisaliśmy pokrótce całą sytuację, podkreślając że kierowca okazał ważny bilet kontrolerowi, a mimo to nie odstąpiono od czynności. - To jest wersja kierowcy, której nie da się zweryfikować - usłyszeliśmy.

Poinformowano nas także, że opcję wpisywania numeru rejestracyjnego pojazdu wprowadzono właśnie na potrzebę takich przypadków. - Gdy właściciel samochodu okaże bilet z numerem rejestracyjnym, to reklamacja jest uznawana, ponieważ nie ma wątpliwości że opłata została przez niego uiszczona. W innym razie można przecież sądzić, że bilet otrzymał np. od innego kierowcy - powiedział nam pracownik biura.

W rozmowie z nami kierowca przywołuje jednak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który rozpatrywał skargę Rzecznik Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz. Chciała ona dowieść że uchwała Rady Warszawy jest niezgodna z prawem. Sytuacja była podobna do tej, jaka spotkała mieszkańca Limanowszczyzny: chodzi o karanie kierowców za niewłożenie biletu parkingowego za szybę auta.

Pod koniec 2013 roku, NSA zakwestionował sformułowanie, że niewyłożenie biletu jest 'równoznaczne' z nieopłaceniem parkowania. Stwierdzono, że takie brzmienie przepisu powoduje 'niedopuszczalne domniemanie', według którego nieumieszczenie biletu za przednią szybą samochodu, w widocznym miejscu, jak też umieszczenie go w sposób uniemożliwiający odczyt z zewnątrz, jest równoznaczne z nieuiszczeniem opłaty parkingowej. - Przepisy nie mogą doprowadzać do sytuacji, gdy o prawach i obowiązkach obywatela będzie decydować wola urzędnika - uzasadniał wtedy Marian Wolanin, sędzia NSA. W myśl tego wyroku, rada podejmując uchwałę może nałożyć obowiązek wykładania w określony sposób dowodów opłat, nie może jednak karać za samo niewyłożenie takiego dowodu.

Tylko że stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ma żadnego wpływu na uchwały Rady Miasta Limanowa, a ta dotycząca regulaminu strefy płatnego parkowania wciąż obowiązuje. To z kolei oznacza, że kierowcy mają obowiązek pozostawienia biletu za szybą swojego samochodu.

Krzysztof Smaga, radca prawny Rady Miasta tłumaczy, że nie ma innego sposobu na sprawdzanie, czy kierowcy pozostawiający swoje samochody na limanowskich parkingach uiszczają należną opłatę. Dlatego najlepszym sposobem na uniknięcie tego typu sytuacji jest poświęcenie chwili na wprowadzenie numeru rejestracyjnego swojego auta przed wydrukowaniem biletu.

- Moje pytanie brzmi, czy konieczne jest skierowanie sprawy do sądu, żeby urząd „po ludzku” podchodził do petenta? Czy urząd nastawiony jest tylko na łupienie obywatela w każdy możliwy sposób? Bo przecież masa ludzi nie będzie się „ujadała” z urzędnikiem za 50 złotych - kończy rozgoryczony kierowca.

Do tematy wkrótce powrócimy.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in