Oświadczenie pełnomocnika kurii: odpowiedzialność za czyny spoczywa na sprawcy
Pełnomocnik tarnowskiej kurii adw. Krzysztof Nocek wydał oświadczenie w sprawie publikacji Onetu na temat stanowiska diecezji wobec pozwu o zadośćuczynienie dla ofiar byłego księdza Mariana W., skazanego za molestowanie małoletnich. Jak podkreśla, diecezja nie obwinia ofiar o działania byłego duchownego, co zdaniem adwokata zostało nieprawdziwie przedstawione w doniesieniach medialnych.
Pełnomocnik kurii, adw. Krzysztof Nocek, podkreślił w oświadczeniu wydanym po publikacji portalu Onet, że diecezja nie obwinia ofiar o działania byłego duchownego, co zdaniem adwokata zostało nieprawdziwie przedstawione w doniesieniach medialnych. Jak informuje, w odpowiedzi na pozew zaznaczono, że wszelkie roszczenia finansowe powinny być skierowane do sprawcy, a nie instytucji, która podejmowała działania w celu wyjaśnienia sprawy i ukarania winnego.
Należy podkreślić, iż miarkowanie wysokości zadośćuczynienia odbywa się poprzez zwrócenie na uwagi na naruszenie reguł ostrożności przez powodów. W odpowiedzi na pozew jak trafnie cytował Onet zawarto fundamentalne stwierdzenie, że „absolutnie nie można obarczyć powodów w żadnym stopniu winą za zaburzenia preferencji seksualnych księdza Mariana W., ani też za podejmowanie przez niego bezprawnych działań", co jest zasadniczym stanowiskiem Diecezji Tarnowskiej. Można jednak powyższe odnieść do sytuacji, iż w stosunku do osoby skazanej za spowodowanie wypadku drogowego roszczenia cywilne są redukowane także z perspektywy faktu, że ofiara nie miała zapiętych pasów, choć nie jest w żadnym wypadku winna w sensie karnym popełnienia czynu - czytamy w oświadczeniu.
Diecezja argumentuje, że wymóg wypłaty zadośćuczynień przez Kościół jest prawnie dyskusyjny i stanowi przykład nierównego traktowania w porównaniu do innych instytucji, takich jak szkoły. Kuria wskazuje, że w przeszłości niejednokrotnie zasądzano od Kościoła zadośćuczynienia za czyny duchownych, podczas gdy analogiczne przypadki w innych instytucjach kończyły się odpowiedzialnością indywidualną sprawców.
Adwokat kurii odniósł się także do wysokości roszczeń, które wynoszą 1,5 mln zł na osobę pokrzywdzoną. Według niego, kwota ta znacznie przewyższa standardowe zadośćuczynienia zasądzane w sprawach cywilnych, co również budzi wątpliwości prawne.
Zobacz również:
Sejm uchwalił zmiany dotyczące składki zdrowotnej opłacanej przez przedsiębiorców
Onet: kuria odcina się od odpowiedzialności za przestępstwa Mariana W.
Diecezja tarnowska podkreśla, że priorytetem pozostaje wsparcie pokrzywdzonych, które obejmuje m.in. finansowanie terapii. Ostateczne rozstrzygnięcie kwestii odpowiedzialności cywilnoprawnej pozostaje w gestii sądu, który oceni wszystkie okoliczności sprawy.
Przypomnijmy, że we wrześniu tego roku Marian W. został skazany za 12 przestępstw seksualnych wobec 11 małoletnich, popełnionych w latach 2003–2012. Ofiary były ministrantami lub lektorami w parafiach, w których duchowny pełnił posługę. Zdaniem śledczych, jego działania w trzech przypadkach doprowadziły do przewlekłego zespołu stresu pourazowego u pokrzywdzonych. Prokuratura zarzuciła duchownemu wykorzystanie relacji zależności oraz manipulację ofiarami. Po wyroku Mariana W. skierowano na leczenie terapeutyczne, a po odbyciu kary ma trafić na przymusową terapię psychiatryczną lub farmakologiczną.
Jedna z największych afer pedofilskich w polskim Kościele ma również lokalny wątek – w latach 2013–2015 duchowny zamieszkiwał na Limanowszczyźnie, w parafii Krasne-Lasocice, na czas procesu kanonicznego. Jak już informowaliśmy, Marian W. poprosił tarnowską kurię o możliwość zamieszkania w Krasnem-Lasocicach, prawdopodobnie powołując się na znajomość z ówczesnym proboszczem tej parafii, nieżyjącym już ks. Markiem Sobotą. W okresie od grudnia 2013 roku do lipca 2015 roku były duchowny przebywał w tej miejscowości. Decyzję o tymczasowym przeniesieniu podjął pochodzący z Limanowej biskup tarnowski Andrzej Jeż, odsuwając Mariana W. od pracy duszpasterskiej i zakazując mu kontaktów z dziećmi oraz młodzieżą.
Poniżej pełna treść oświadczenia:
W związku z pozbawionymi rzetelności i obiektywizmu oraz zmanipulowanymi informacjami medialnymi, jakoby Diecezja Tarnowska sugerowała, iż pokrzywdzeni przez byłego księdza Mariana W. „są sami sobie winni” (https://wiadomosci.onet.pl/kraj/szokujaca-odpowiedz-kurii-na-pozew-molestowanych-przez-ksiedza-sugeruje-ze-sami-sa/s1ktqtd) należy podkreślić, iż stwierdzenie to nie polega na prawdzie, stanowi przykład pozbawionych kontekstu, oderwanych od rdzenia stanowiska Diecezji Tarnowskiej stwierdzeń, mających na celu zdyskredytować mojego Mandanta, w sytuacji gdy wystosowano kilkudziesięciostronicową obszerną odpowiedź na pozew, z której w żadnym wypadku nie wynika teza postawiona przez autora artykułu w Onet czy komunikowana w Faktach TVN w dniu 26 listopada 2024 r.
Fundamentalnym bowiem stwierdzeniem, które zostało umieszczone w stanowisku pełnomocnika Diecezji Tarnowskiej jest, iż „absolutnie nie można obarczyć powodów w żadnym stopniu winą za zaburzenia preferencji seksualnych księdza Mariana W., ani też za podejmowanie przez niego bezprawnych działań".
Podkreślenia bowiem wymaga, iż pełnomocnik strony pozwanej wystosował odpowiedź na pozew, w której zakwestionowana została nade wszystko prima facie możliwość przeniesienia odpowiedzialności cywilno-prawnej na Diecezję za ekscesy i przestępcze zachowania byłego już księdza Mariana W. Roszczenia powodów są kontestowane zarówno co do zasady, jak również wysokości.
W pierwszej kolejności bowiem podkreślić należy, iż Diecezja Tarnowska kwestionuje odpowiedzialność cywilnoprawną za tzw. winę w nadzorze, albowiem dopełniła wszelkiej staranności i niezwłocznie po powzięciu informacji o sprawie podjęła proces kanoniczny, który skutkował suspendowaniem i wydaleniem byłego już księdza a nadto sama w osobie księdza kanclerza Kurii złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury, ponieważ pomimo stosownych pouczeń nie zostało ono przedłożone przez samych pokrzywdzonych. Tym samym Diecezja Tarnowska pośrednio doprowadziła do dalszych czynności przed sądem, które skutkowały skazaniem sprawcy.
Istotą procesu i sporu nie jest zatem kwestionowanie sprawstwa byłego księdza, co zostało potwierdzone wyrokiem karnym, który jako prejudykat karny wiąże sąd cywilny w zakresie sprawstwa skazanego i nie podlega ponownemu rozpoznaniu. Rdzeniem postępowania jest natomiast fakt, że Diecezja Tarnowska nie uznaje swojej odpowiedzialności cywilnoprawnej, albowiem to sam sprawca odpowiada również cywilnie, co powoduje, iż stosowne roszczenia finansowe winny być kierowane do osoby skazanej prawomocnym wyrokiem. Pomimo tego to od Diecezji żąda się kwoty 50 razy wyższej aniżeli od sprawcy.
Niemniej jednak Diecezja Tarnowska ma świadomość wyłomu orzeczniczego, który skutkował w przeszłości zasądzeniem zadośćuczynień od Kościoła Katolickiego. Należy uznać te sytuację jako prawną dyskryminację Kościoła Katolickiego, który w gruncie rzeczy jest jedyną instytucją, której próbuje się przypisać odpowiedzialność za przestępstwa pospolite podległych im osób. Obrazowo można to przedstawić poprzez porównanie sytuacji dwóch przestępców: księdza katechety i nauczyciela wf, którzy dokonują czynów przestępczych, pracując w tej samej szkole, są skazywani karnie a następnie roszczenia cywilne kieruje się wyłącznie do Kościoła Katolickiego w sytuacji skazania księdza a nie do dyrekcji szkoły czy Skarbu Państwa w sytuacji skazania nauczyciela wf, albowiem w tym drugim przypadku wyklucza się odpowiedzialność pracodawcy. W opinii Diecezji Tarnowskiej powyższe stanowi naruszenie norm i zasad konstytucyjnych. Niemniej jednak powoływane orzeczenie Sądu Najwyższego, które miało uznać odpowiedzialność Kościoła Katolickiego w pewnych przypadkach nie jest zasada prawną, a zatem nie może być stosowane wprost albowiem w przypadku Diecezji Tarnowskiej dochowano wszelkiej staranności w ujawnieniu prawdy materialnej, suspendowano i wydalono ks. Mariana W. a nadto nawet złożono stosowne zawiadomienie karne, co nie miało miejsca w jednostkowym stanie faktycznym, na podstawie którego orzekał Sąd Najwyższy.
Mając świadomość prowadzonej przez niektóre środowiska i media krucjaty przeciwko Kościołowi i wątpliwości w zakresie możliwości stosowania powołanego orzeczenia SN do przedmiotowej sprawy oraz jego bezzasadnego promieniowania w judykaturze sądów powszechnych pełnomocnik strony pozwanej z ostrożności procesowej kwestionuje roszczenie również co do wysokości, albowiem kwota 1,5 milionów złotych na osobę pokrzywdzoną znacznie przewyższa zadośćuczynienia zasądzane za śmierć nawet nastoletnich osób (vide: zasądzone w ostatnim dniach zadośćuczynienie za śmierć nastolatki w escape room – 200.000 zł).
Również należy podkreślić, iż miarkowanie wysokości zadośćuczynienia odbywa się poprzez zwrócenie na uwagi na naruszenie reguł ostrożności przez powodów. W odpowiedzi na pozew jak trafnie cytował Onet zawarto fundamentalne stwierdzenie, że „absolutnie nie można obarczyć powodów w żadnym stopniu winą za zaburzenia preferencji seksualnych księdza Mariana W., ani też za podejmowanie przez niego bezprawnych działań", co jest zasadniczym stanowiskiem Diecezji Tarnowskiej.
Można jednak powyższe odnieść do sytuacji, iż w stosunku do osoby skazanej za spowodowanie wypadku drogowego roszczenia cywilne są redukowane także z perspektywy faktu, że ofiara nie miała zapiętych pasów, choć nie jest w żadnym wypadku winna w sensie karnym popełnienia czynu.
Pełnomocnik nie może odnosić się szczegółowo do zarzutów i ich podstaw, które zostały wywiedzione w odpowiedzi na pozew, tym bardziej, iż strona powodowa złożyła wniosek o rozpoznanie sprawy przy tzw. drzwiach zamkniętych z uwagi na ryzyko ujawnienia informacji sensytywnych. Powodowie mogli obawiać wtórnej wiktymizacji, pomimo to ujawnia się w sposób wybiórczy, nierzetelny i niezgodny ze stanem faktycznym stanowisko Diecezji w sposób wyrwany z kontekstu. Każda strona pozwana w polskim wymiarze sprawiedliwości ma uprawnienie do podważania i kwestionowania zgłaszanych w stosunku do niej roszczeń. Obowiązkiem pełnomocnika jest podnoszenie wszelkich faktów, nawet tych niewygodnych i trudnych dla strony przeciwnej – przy zachowaniu umiaru i oględności.
Ostatecznie to niezawisły Sąd rozstrzygnie o roszczeniach strony powodowej.
Podkreślenia wymaga, że Diecezja Tarnowska z najwyższą troską i uwagą odnosi się do cierpień osób, które doświadczyły krzywdy i przedstawiają swoje bolesne doświadczenia. Jako wspólnota diecezji przychodzi z pomocą osobom pokrzywdzonym przez niektórych duchownych. Każda osoba pokrzywdzona, jeśli tylko zechce, może skorzystać z takiej pomocy, a także otrzymać środki na pokrycie kosztów terapii, która może trwać przez szereg lat. Każda osoba pokrzywdzona, która zgłasza się do kurii w Tarnowie, otrzymuje propozycję konkretnej pomocy. Natomiast Diecezja Tarnowska, która utrzymuje się głównie z datków wiernych, nie ma żadnych specjalnie zgromadzonych środków na wypłatę zwłaszcza tak wysokich zadośćuczynień.
Niemniej jednak sprzeciw Diecezji Tarnowskiej budzi nie polegające na prawdzie sugerowanie, iż obwinia ona pokrzywdzonych, co jest nie tylko wyrwane z kontekstu obszernej kilkudziesięciostronicowej odpowiedzi ale w stoi w opozycji do prawdy materialnej i stanowiska Kurii Diecezjalnej jak i jej pełnomocnika. Należy podkreślić, że sprawę zawisłą przed Sądem Okręgowym w Tarnowie próbuje się rozstrzygać publicznie w mediach liberalnych czy nawet antykościelnych na podstawie kłamliwych nagłówków na portalach internetowych czy niektórych stacjach telewizyjnych, nie oddając w żadnym stopniu realnych intencji i stanowiska strony pozwanej, tworząc jednocześnie bicz medialny i wywierając tym samym presję na niezawisły sąd.
Pomimo to należy ufać, że kwestia odpowiedzialności zostanie sprawiedliwie rozstrzygnięta przez sąd, który jest właściwą instytucją i posiada pełny materiał do oceny wszystkich okoliczności sprawy.
Adw. Krzysztof Nocek
Czy zgadzasz się ze stanowiskiem pełnomocnika Kurii?
Może Cię zaciekawić
Wycieczki szkolne z BTA Kompas - wspólna przygoda poza szkolną ławką
Wycieczki szkolne z biurem podróży - dobry program zaczyna się od pomysłu Nie ma jednego kierunku ani programu wycieczki, który zachwyci każd...
Czytaj więcejBp Jeż na rozpoczęcie odpustu: "teren jest zaminowany"
W Limanowej rozpoczął się we wtorek (15 września) Wielki Odpust ku czci Matki Bożej Bolesnej. Centralnym punktem pierwszego dnia uroczystości by...
Czytaj więcej11-latek zadzwonił na policję, jego ojciec trafił do aresztu
W nocy z niedzieli na poniedziałek (z 13 na 14 września) policjanci interweniowali w związku z awanturą domową. O sytuacji powiadomił 11-letni c...
Czytaj więcejKoncert w bazylice na 60-lecie koronacji figury
W sobotę (12 września) w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej odbył się Koncert Maryjny „Totus Tuus Maria”, przygotowany z okazji 60. r...
Czytaj więcejSport
Powołania dla zawodników Limanovii
Konsultacje odbędą się we wtorek 22 września 2026 roku na obiektach Hutnika Kraków. Zawodnicy z rocznika 2015 zostali podzieleni na dwie grup...
Czytaj więcejNieznaczna porażka w centralnych rozgrywkach
Gospodarze objęli prowadzenie już w 5. minucie i, jak się później okazało, była to jedyna bramka tego spotkania. Limanowianie mimo niekorzys...
Czytaj więcejRozpoczęła się rejestracja do popularnego turnieju
Turniej organizowany jest od ponad dwóch dekad, a od 2007 roku jego sponsorem jest marka Tymbark. W kolejnych latach wydarzenie stało się jedną...
Czytaj więcejNajmłodsi ruszyli do rywalizacji: wojewódzki sprawdzian w Olkuszu
Bardzo dobrze w turnieju zaprezentowała się Aleksandra Iwan z Płomienia Limanowa, która dotarła do finałowej czołówki i zajęła 2. miejsce...
Czytaj więcejPozostałe
RIO pyta o 16,8 mln zł dla miejskiej spółki
Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie, obejmująca gospodarkę finansową miasta w latach 2024–2025 i 2026 do dnia kontroli, wykazała,...
Czytaj więcejKolejny etap odnowy zieleni w parku. Powstanie oczko wodne?
Miasto Mszana Dolna ogłosiło przetarg na rewitalizację flory Parku Miejskiego im. Rodziny hr. Krasińskich – kolejne etapy. Ogłoszenie opublikow...
Czytaj więcejNowy wóz ratowniczo-gaśniczy przekazany jednostce
Zakup Renault D16 GBA-RT zrealizowano w ramach projektu „Bezpieczna Małopolska". Kwota inwestycji przekroczyła 1 mln zł. Dofinansowanie z UE wyni...
Czytaj więcejKuba bez biletu lotniczego
W piątek (11 września) w sali kameralnej Limanowskiego Domu Kultury odbyło się kolejne spotkanie w ramach cyklu „Wędrowanie na ekranie". Tym ra...
Czytaj więcej






Komentarze (41)
która co ???
która go ZATRUDNIAŁA ???
A TO JUŻ NIE POWOŁANIE PRZEZ najwyższego ??
instytucja ... , acha czyli MIT o bożym kk upadł na konto
INSTYTUCJI ...?
czyli to takie KORPO ?
a bp Endrju to taki prezes tylko w sutannie ???
oj jeżu jezu...
no to pogrążyliście się - dno !
" Ideał sięgnął BRUKU "
zdaje się że Andrzej J wyprowadza SZTANDAR honoru kurii tarnowskiej,
przez swą obłudę i pychę
RANI do kości reszki swych wiernych
idącą w ZAPARTE
odpowiedź stanowiska jakiegoś banku
na roszczenie o kredyt CHF frankowy ...
Biskupie Jeżu ! , a gdzie w tym wszystkim:
- udające światu niewinne Dzieci ?? !
- gdzie przypowieść o zgorszeniu ?? !
- gdzie największe z przykazań ??
Szkoda słów ...
Nam każą stosować się do tego,a sami mają to w czterech literach.
- dlaczego artykuł o księdzu pedofilu Marianie zniknął z portalu ?
Czyżby kuria czymś straszyła media ?
A może biskup Andrzej J
boi się niewygodnej prawdy o sobie ?
Boże jak oni zranili zaufanie ludu bożego...
A zaufanie traci się tylko raz...
Jeżeli jakiś hierarcha wiedział o przestepstwie i nie zgłosił go na policję to odpowiada tylko i wyłącznie on.
Nie cała instytucja. To jest właściwie demoralizujące że płaciłaby instytucja bo wtedy przestępca wie że nie musi ponosić konsekwencji finansowych a więc łatwiej będzie mu podjąć decyzję by przestepstwo popelnic.
Dlatego w państwie prawa nigdy nie ma odpowiedzialności zbiorowej, a nawet jest ona wprost zakazywana.
To że Kościół katolicki jest traktowany inaczej to jawne łamanie polskiego prawa pod wpływem lewackiej propagandy i nacisków ich mediów. W końcu o to chodzi lewakom żeby zniszczyć każdą władzę (na przykład rodzicielską też) poza ich własną. A wtedy zrobią z ludźmi wszystko, bez słowa protestu.
Dz 17,24-25
1724 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.
Szach, mat.
Następnie Chrystus skierował bezpośrednie pytanie: „A wy za kogo mnie uważacie? A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. A Jezus odpowiadając rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie” (Mat. 16,13-19).
Pat Pedro6