Obradowała komisja sejmowa ws. Romów
Limanowa. We wtorek w Urzędzie Miasta Limanowa odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych (MNE). Ponad dwie godziny debatowano nad problemami społeczności romskiej mieszkającej na terenie miasta i gminy Limanowa.
Na spotkaniu byli obecni posłowie pracujący w Komisji, przedstawiciele władz Miasta i Gminy Limanowa oraz władz Powiatu, dyrektorzy limanowskich szkół, a także przedstawiciele policji i innych instytucji.
W rozmowach wzięli też udział liczni przedstawiciele limanowskiej społeczności romskiej, na czele z prezesem Stowarzyszenia Romów w Limanowej, Janem Ciureją, oraz asystentem Stowarzyszenia Markiem Biedroniem.
Pierwsza część posiedzenia Komisji, jak poinformował jej przewodniczący, odbyła się w Krakowie, w obecności m.in. wojewody, marszałka województwa, przedstawicieli oświaty i członków mniejszości, w tym Romów z różnych organizacji.
Limanowskie obrady poprowadził przewodniczący Komisji sejmwej, Miron Sycz. – Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych ma nieco inny charakter, niż pozostałe komisje. Przede wszystkim zajmuje się monitorowaniem funkcjonowania organizacji mniejszości narodowych i mniejszości etnicznych – wyjaśniał – Nasza komisja poświęca wiele uwagi i czasu dla środowisk romskich. I większość środków, które przeznacza państwo, a to są naprawdę duże pieniądze, przeznacza na kształcenie i wychowanie najmłodszego pokolenia, czyli dzieci.
Następnie głos zabrał Władysław Pazdan, który przedstawił sytuację Romów mieszkających na terenie gminy – na osiedlu romskim we wsi Koszary, gdzie mieszka około 100 osób.
- My od lat korzystamy z programu pomocy dla mniejszości narodowych, co roku wykonujemy coś na rzecz tej społeczności. Niedawno był wybudowany wodociąg, wybudowaliśmy drogę, postawiliśmy kontener, dla dzieci organizujemy kolonie - wyliczał wójt Pazdan. -I proszę, aby na podstawie jednego incydentu nie oceniano ani placówki szkolnej, ani samorządu, ani nikogo. Bo to są przypadki odosobnione.
Wójt stwierdził także, że negatywny wpływ na relacje polsko-romskie w Limanowej mają media. – Do momentu, kiedy media wszelkiej maści milczą na temat współżycia społecznego mniejszości romskiej i Polaków, to jest dobrze – mówił Władysław Pazdan – Natomiast gdy przychodzą ci „zbawiciele”, szczególnie ci z Warszawy, i dotykają jednodniowo problem, to więcej czynią zła, niż dobrego. Z całym szacunkiem do mediów, ale w jeden dzień nie da się zbadać wszystkich tematów dogłębnie. I czasem jedno zdanie powoduje niepotrzebne incydenty.
Burmistrz Władysław Bieda mówił m.in. o trudnych warunkach, w jakich żyją limanowscy Romowie. – Poważnym problemem Limanowej, która rzutuje na całość współżycia obu społeczności, w jest problem mieszkaniowy – mówił, podając przykłady, m.in. 14-osobowej rodziny z ul. Fabrycznej, która zajmuje mieszkanie o powierzchni ok. 37 m2. – Miasto nie jest w stanie tego problemu rozwiązać z przyczyn finansowych. Nie mamy lokali socjalnych, które moglibyśmy udostępnić rodzinom romskim.
Powiat Limanowski reprezentował Mieczysław Uryga, członek Zarządu, który przedstawiał formy wsparcia Romom. – Powiatowy Urząd Pracy włącza się w szereg różnych pomysłów aktywizacyjnych. Teraz przewidziane są kursy, m. in. kulinarne, oraz szkolenia budowlane. Jesteśmy otwarci – zapewniał.
Głos zabrał także asystent Stowarzyszenia Romów w Limanowej, Marek Biedroń. – Podstawowym problemem Romów, nie tylko w Limanowej, ale i w Małopolsce, jest bieda. Bieda, brak pracy i zacofanie cywilizacyjne. Większość Romów w Limanowej nie umie pisać i czytać, a nawet jeśli Rom zna litery, to nie rozumie co czyta – tłumaczył. – Mamy bardzo dużo dzieci romskich z upośledzeniami, około 30% ma orzeczenia o specjalnych warunkach szkolnictwa. Musimy te problemy rozwiązać, bo uderzą w nas w kolejnych pokoleniach. Problem romski demograficznie nie będzie się zmniejszał, tylko zwiększał.
Przekonywał także zrozumienia szczególnie trudnej sytuacji Romów na rynku pracy. – Jeśli do zakładu pracy pójdzie Rom i nie-Rom, z tym samym wykształceniem, to który dostanie pracę? – pytał posłów Marek Biedroń – Romów nie da się asymilować – podsumował.
Sejmową komisję szczególnie interesowała kwestia edukacji dzieci romskich, którą przybliżył im burmistrz Władysław Bieda.
Dzieci romskie, mieszkające na terenie miasta i gminy, uczęszczają do trzech limanowskich szkół - ZSS nr 1 (23 uczniów), ZSS nr (9 uczniów) oraz ZSS nr 4(27 uczniów). We wszystkich placówkach zatrudnieni są asystenci romscy, którzy opiekują się dziećmi i pomagają im w nauce.
Romowie nalegali, by głos zabrała Halina Golonka, dyrektor ZSS nr 4.
– Jestem najbliższą sąsiadką osiedla romskiego – mówiła dyrektor, która przedstawiła pokrótce historię edukacji Romów w szkole. – Mam przy sobie dyplom, który otrzymaliśmy: „Szkoła dialogu – Romowie”. A ostatnio został napisany na mnie list, bardzo obrzydliwy w swojej treści. Podpisano go: „wszyscy Romowie z Koszar, w tym ja” – i tu nazwisko jednej z matek dzieci, nawet nie własnoręczny podpis. Matka zarzuca mi w tym liście, że jestem rasistką, że dyskryminuję jej dzieci i zabraniam im mówić po romsku – Halina Golonka nie kryła oburzenia. – W momencie, gdy zwraca się im uwagę: nie bij po twarzy itp., to od razu jest się rasistą. I tym jestem zbulwersowana, bo przecież prawa musimy przestrzegać wszyscy.
– Pani dyrektor, rozmawiałem ze środowiskiem z Koszar, z Romami. To jest tak, że kiedy dzieci romskie rozmawiają z dziećmi lokalnymi, to pani chodzi i pyta, czy dzieci romskie nie prowokują, czy wzywać policję – polemizował jeden z Romów. – Jak mogła pani powiedzieć dziecku, że przychodzi do szkoły tylko na obiad i że nic z niego nie będzie. Przy całej klasie, to dziecko poczuło się obrażone.
Słowa dyrektor Haliny Golonki potwierdziły jednak, że nie wszyscy rodzice romskich dzieci mają zastrzeżenia do jej pracy. Wynika z nich, że pracująca w ZSS nr 4 asystentka dzieci romskich była gotowa zebrać podpisy rodziców wyrażających poparcie.
– Żadna mniejszość nie dostaje takich środków jak wy, chcemy wiedzieć od was czy te pieniądze są właściwie wydawane – zwrócił się do Romów przewodniczący Miron Sycz na koniec spotkania.
Burmistrz Władysław Bieda po spotkaniu mówił, że jest zadowolony z jego przebiegu. – Myślę, że to spotkanie było dobrym spotkaniem i spełniło moje oczekiwania. Natomiast na owoce tego wszystkiego myślę że musimy trochę zaczekać.
Podobnego zdania byli przedstawiciele mniejszości romskiej: - To spotkanie może się przyczynić do tego, by te stereotypy przełamać i coś osiągnąć, pomóc. Wiadomo, to wymaga czasu.
Posłowie z Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych po spotkaniu w Limanowej pojechali na podobne rozmowy do Łącka.
Może Cię zaciekawić
Termin minął, zgłoszono pięć komitetów wyborczych
W minionym tygodniu upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych w wyborach przedterminowych do Rady Gminy Mszana Dolna, zarządzonych na 15 li...
Czytaj więcejNie ustąpił pierwszeństwa - kolizja zakończona mandatem
Do zdarzenia doszło wczoraj (1 października) kilkanaście minut po godzinie 18:00 na terenie miejscowości Janowice w gminie Jodłownik. Jak ...
Czytaj więcejZłota polska jesień i gwałtowne załamanie pogody. Prognoza dla Limanowej (2–10 października)
Poniżej szczegółowe zestawienie przygotowane na podstawie danych norweskiego instytutu meteorologicznego (yr.no). Weekend pod znakiem słońca (2â...
Czytaj więcejCeny paliw spadną o ponad złotówkę
W piątek w Dzienniku Ustaw zostały opublikowane rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na ni...
Czytaj więcejSport
Transmisja na żywo meczu Limanovii. Bogata oferta MZPN na najbliższą kolejkę.
Transmisję z meczu Limanovii z Kalwarianką udostępniono dla wspierających kanał TEXOM Małopolska 4. Liga. Początek spotkania zaplanowano na ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejPozostałe
Siatkarski memoriał ku pamięci trenera
Pierwszy Memoriał Siatkarski Trenera Bogusława Niebylskiego odbędzie się już jutro (3 października) o godzinie 10:00 w hali ZSP w Laskowej....
Czytaj więcejTomasz Kammel na kongresie w Limanowej (ZDJĘCIA)
W Limanowej odbył się dwudniowy V Kongres Marki Małopolska. Jednym z prelegentów był Tomasz Kammel, który w wystąpieniu „Jak gadać, żeby si...
Czytaj więcejDzieci wypuściły bażanty w Beskidzie Wyspowym
W poniedziałek (28 września) w jednym z obwodów łowieckich na terenie powiatu limanowskiego zorganizowano akcję proekologiczną polegającą na w...
Czytaj więcejZostawili biurka i poszli w góry (ZDJĘCIA)
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich wzięli udział w dwóch wymarszach kondycyjnych zorga...
Czytaj więcej






Komentarze (14)
A ja myślę że to spotkanie nic nowego nie wniesie bo problem jest w tym że oni jako grupa mają to gdzieś i nie będą się asymilować.
Organizowanie tego typu spotkań nie zmieni faktu ze towarzystwo z Koszar, z ul.Kopernika czy ul. Fabrycznej żeruje na pomocy społecznej pobierając zasiłki, dodatki, zapomogi i inne.
Wystarczy zrobić prosty eksperyment zorganizować prace interwencyjne - przypuszczam że będzie sukces frekwencyjny :).
Kolejna rzecz to słynne obiady w szkole (główny czynnik odwiedzin dziatwy z Koszar) niestety taka jest prawda, gdyby przesunąć czas wydawania posiłków na 12:30 przypuszczam ze też ilość uczących się by gwałtownie spadła.
Naszą winą jest niestety to że tworząc system pomocy uczymy ich bezkarności w wykorzystywaniu go.
Ale wystarczy wprowadzić w MOPS-ie i GOPS-ie zasadę ze każdy składający podanie o zapomogę musi wykazać się biegłą znajomością w mowie i piśmie i osobiście napisać i podpisać podanie czy inny papier a gwarantuję dwie rzeczy;
1. ilość wniosków spadnie o ok.70%
2. nastąpi prawdziwa rewolucja edukacyjna wśród Koszarykanów gwałtownie wzrośnie zapotrzebowanie na naukę j. polskiego.
Lub inne rozwiązanie: a kupić im po dwa konie i wóz i niech jeżdżą najlepiej w kierunku wschodnim via Bangladesz. Dać im żelazne zapasy wojskowe, konserwy, koce itp. i paszli na drach nach Osten :D
P.S. Miron Sycz - skąd ja go znam...a wiem.. to ten 'ukraiński' poseł PO co to tak stara się tłumaczyć jakie to UPA miała pokojowe zamiary wobec Polaków. Kolejny 'wypędzony' z akcji 'Wisła'. Sami prześladowani.. :D
Jeśli na ulicy spotkasz Roma i nie-Roma, to który cię zaczepi?
tak się krzywdzi romów w polsce
Popieram Panią Dyrektor bo to doświadczony i sprawiedliwy pedagog. Pan Dyrektor z pomocą Pana Wójt i Pana Burmistrza na pewno rozwiążą problem, który narastał. Komisje wyjadą a problemy pozostaną.
'Romowie lub Cyganie (nazwa własna w języku romskim Roma lub Rroma, Rromani w zależności od dialektu) – nieterytorialny naród lub grupa etniczna pochodzenia indyjskiego, której członkowie tworzą diasporę zamieszkującą większość państw świata.'
W Rumuni też mają z nimi problem.