Piątek, 30 października
Zenobia, Przemysław, Edmund, Alfons, Augustyna, Łukasz, Urban

Obecność posłanki z opozycji na sesji powodem... skargi na lokalnych działaczy PiS

30.09.2020 05:20:00 PAN 25 17880

Do parlamentarzystów PiS Arkadiusza Mularczyka i Małgorzaty Wassermann trafiła skarga na lokalnych działaczy partii z Limanowszczyzny, skierowana przez „sympatyków Prawa i Sprawiedliwości”. Zarzutem pod adresem starosty Mieczysława Urygi oraz przewodniczącej Ewy Filipiak jest... zaproszenie na sesję Rady Powiatu posłanki PSL, Urszuli Nowogórskiej.

- Z uwagi na fakt, że pan poseł jest osobą obdarzoną szczególnymi względami u pana prezesa (Jarosława Kaczyńskiego – przyp. red.), zwracam się z prośbą o pomoc w sprawie interwencji, co do nagannego zachowania radnych powiatu limanowskiego reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość. W tym samym czasie, gdzie pan poseł spotkał się w Krakowie z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim aby decydować o losach Polski, radni z ugrupowania PIS zachowali się skandalicznie na sesji Rady Powiatu – napisano w skardze.

We wspomnianej sesji Rady Powiatu Limanowskiego w dniu 18 września uczestniczyła posłanka PSL, Urszula Nowogórska. - Pani posłanka zaproszenie otrzymała od przewodniczącej Rady Powiatu Ewy Filipiak oraz starosty limanowskiego Mieczysława Urygi (oboje z PiS). Pani posłanka na sesji rady w gronie najważniejszych osób w powiecie wygłaszała swoje poglądy, które są zdecydowanie odmienne od podstawy programowej PiS, ale mimo to z wielką sympatią została odebrana przez wspomnianą dwójkę radnych. Sesja była transmitowana w internecie – twierdzą autorzy pisma.

Jak wskazują, Urszula Nowogórska była przeciwna zmianom w ustawie o ochronie zwierząt zaproponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość, którą Sejm uchwalił w nocy z 17 na 18 września. Nowela wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

- Zaproszenie pani posłanki na sesję Rady Powiatu było faux pas i nie powinno mieć miejsca zważywszy na okoliczności. Pani posłanka Nowogórska jawnie krytykuje PiS w mediach – napisali sympatycy PiS z Limanowszczyzny, cytując medialne wypowiedzi Urszuli Nowogórskiej. 

Autorzy skargi apelują do Arkadiusza Mularczyka, aby „przyjrzał się sprawie i ocenił zachowanie przewodniczącej Rady Powiatu Limanowskiego Ewy Filipiak oraz starosty Mieczysława Urygi. - Pani posłanka Urszula Nowogórska z PSL-u jest bardzo często zapraszana na sesję Rady Powiatu, natomiast rzadkością jest obecność posłów z Prawa i Sprawiedliwości – zauważają.

Jak komentują sprawę działacze PiS wymienieni w skardze? - Pani przewodnicząca nie konsultuje ze mną listy gości zapraszanych na sesje. Są to wyłączne kompetencje pani przewodniczącej, a ja jako starosta nie mogę w nie wchodzić – mówi nam Mieczysław Uryga.

Z kolei przewodnicząca Ewa Filipiak podkreśla, że na sesje Rady Powiatu zapraszani są wszyscy parlamentarzyści z naszego okręgu wyborczego, a także radni wojewódzccy, burmistrzowie i wójtowie oraz przewodniczący rad z Limanowszczyzny, jak również marszałek i wojewoda czy też przedstawiciele służb i instytucji.

- Na mocy ustawy o samorządzie powiatowym to do mnie jako przewodniczącej Rady Powiatu Limanowskiego należy wyłączna kompetencja organizowania sesji. Na mocy statutu powiatu limanowskiego w porozumieniu ze starostą ustalam listę gości. Na początku obecnej kadencji ustaliliśmy, że będziemy zapraszać gości niezależnie od opcji politycznej, którą reprezentuje. Będę bardzo rada, jeżeli wszyscy będą korzystać z zaproszeń na nasze sesje. Ale rozumiem, że sprawy związane z pełnieniem mandatu poselskiego są na pierwszym miejscu, więc obecność na sesjach nie może być tak częsta, jak zapewne chcieliby sami posłowie. Dlatego każdorazowo mają możliwość przesłania do mnie korespondencji, którą ja następnie przedstawię radnym – mówi Ewa Filipiak. - Pani Urszula Nowogórska jako posłanka była na sesjach Rady Powiatu dwa razy, ale gościli też u nas inni parlamentarzyści, m.in. posłanka Anna Paluch, posłowie Wiesław Janczyk, Arkadiusz Mularczyk, Patryk Wicher i senator Jan Hamerski. Nigdy nie było tak, by zaproszenia kierowane były wyłącznie do przedstawicieli jednej partii. Nie wyobrażam też sobie, by źle traktować osobę zaproszoną – niezależnie od tego, jaką opcję polityczną reprezentuje. Staram się być uprzejma dla każdego niezależnie od różniących nas poglądów politycznych. Z panią poseł niejednokrotnie spieramy się, ale na argumenty w rozmowie. Pamiętajmy też, że każdy ma prawo powiedzieć to, co myśli – dodaje przewodnicząca Rady Powiatu Limanowskiego. 

Zdaniem poseł Urszuli Nowogórskiej skarga jest kuriozalna. - Trudno jest mi odnieść się do tego kuriozalnego pisma. Zostałam zaproszona na Sesję Rady Powiatu Limanowskiego, podobnie jak wszyscy inni posłowie z naszego okręgu. Pani Przewodnicząca Ewa Filipiak rzetelnie wykonuje swoje obowiązki i zaprasza wszystkich posłów, bez względu na przynależność polityczną.  W poprzednich sesjach wziął udział m.in. poseł Patryk Wicher. W naszym okręgu jest 10 posłów i trudno jest, żebyśmy wszyscy w jednym czasie byli w jednym miejscu – komentuje. - Zaproszenia na sesję otrzymuję zarówno od innych powiatów, jak i gmin oraz miast. Biorę w nich udział bardzo chętnie, ale oczywiście w miarę możliwości czasowych. Uczestnictwo w sesjach daje mi możliwość zapoznania się z problemami, z jakimi zmagają się mieszkańcy i samorządy, co z kolei mogę przełożyć na swoja pracę w Sejmie m.in. w postaci propozycji nowelizacji ustaw, czy interpelacji. Podczas swoich wystąpień, czy to na spotkaniach, sesjach, programach telewizyjnych i radiowych, nigdy nie atakowałam ani Prawa i Sprawiedliwości, ani żadnej innej partii. Staram się pracować merytorycznie i ponadpartyjnie dla naszego regionu, co udowodniłam niejednokrotnie, jako poseł, a wcześniej jako radna i przewodnicząca Sejmiku Małopolskiego. Niestety moja otwartość nie wszystkim się podoba – przyznaje Urszula Nowogórska. - Podczas swoich wystąpień staram się rzetelnie informować o swojej działalności poselskiej, co jest moim obowiązkiem względem wyborców. Wydaje mi się, że inicjatorzy tego pisma, nie wiadomo w jakim celu, chcą wprowadzić zamęt i skłócić lokalnych działaczy i polityków, na co nie ma mojej zgody. Żyjemy w demokratycznym kraju, gdzie posłowie opozycji mają prawo do wyrażania swoich poglądów, wypowiedzi, czy uczestnictwa w różnych spotkaniach, a przede wszystkim mają prawo do rzetelnego wykonywania mandatu poselskiego – dodaje. 

(Fot.: Starostwo Powiatowe w Limanowej)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in