Czwartek, 16 września
Edyta, Kornel, Korneliusz, Kamila, Cyprian, Jagna

„Nie znam bardziej zeszpeconej miejscowości” - kontrowersyjny wpis małopolskiej konserwator zabytków

28.08.2021 07:52:00 PAN 46 16505

- W innym miasteczku burmistrz wygląda na zaskoczonego, gdy mówię, że „nie znam bardziej zeszpeconej miejscowości”, „ale dlaczego?”- odpowiada – „nam się tu tak podoba”. No pewnie: każdy maluje elewację jak mu w duszy gra, wiesza na niej co chce, zapełnia każdy skrawek wolnej przestrzeni byle jakim szyldem, a propozycja wprowadzenia uchwały krajobrazowej, czy ustanowienia parku kulturowego wywołuje panikę – to cytat z postu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który prawdopodobnie dotyczy... Limanowej.

Na profilu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w mediach społecznościowych opublikowany został wpis stanowiący „refleksję” przedstawicieli urzędu na temat wielkomiejskich aspiracji inwestorów i architektów w małych miastach. 

- Wygląda na to, że małe miasta sparaliżował kompleks prowincji. Zamiast poszukiwania własnej definicji, ducha miejsca, są ambicje. Ta chęć ukrywania tożsamości, udawania czegoś, czym się nie jest, gorączkowe chwytanie każdej nowinki, stała pogoń za czymś, co uznaje się dowód „nowoczesności”, by broń Boże nie zostać oskarżonym o zaściankowość, to droga donikąd, gorzej, bo wiedzie ona przez wertepy brzydoty, kiczu i śmieszności. Dla odwiedzających – a i pewnie sporej rzeszy bezradnych i zagubionych mieszkańców – to z kolei droga przez estetyczną mękę – czytamy w poście, który skomentowano kilkadziesiąt razy.  We wpisie padają takie słowa jak: „chaos, przebodźcowanie informacją, kolorem i fakturą”. - Zamiast wielkiego sprzątania przestrzeni, dążenia do harmonii mamy estetyczne dysonanse, „wolnoć Tomku...”, budowlano-architektoniczne szwindle. Czy naprawdę dobrze się czujemy w tym śmietnisku? Zjawisku towarzyszy dobrze znane przerzucanie odpowiedzialności: „kto jest winny tego stanu rzeczy? No kto?” - napisano na profilu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. 

Autorem słów jest prawdopodobnie sama małopolska konserwator zabytków dr hab. Monika Bogdanowska, która wspomina swoje rozmowy z przedstawicielami władz samorządowych. 

- W rozmowie z wójtem, kiedy próbujemy ochronić przed rozbiórką jedyny godny uwagi obiekt wioseczki słyszę, że o wpisie do ewidencji, czy planie miejscowym „mowy nie ma, bo mnie tu, pani, ludzie na taczkach wywiozą”. Samorządowcy są pod presją wyborców, którzy chcą „monetyzować” przestrzeń – samowola daje nieograniczone możliwości, nie to, co rygorystyczne przepisy – czytamy. - W innym miasteczku burmistrz wygląda na zaskoczonego, gdy mówię, że „nie znam bardziej zeszpeconej miejscowości”, „ale dlaczego?” - odpowiada – „nam się tu tak podoba”. No pewnie: każdy maluje elewację jak mu w duszy gra, wiesza na niej co chce, zapełnia każdy skrawek wolnej przestrzeni byle jakim szyldem, a propozycja wprowadzenia uchwały krajobrazowej, czy ustanowienia parku kulturowego wywołuje panikę. 

W przytoczonym poście mowa prawdopodobnie m.in. o Limanowej. Wśród kilkunastu opublikowanych zdjęć znajdują się m.in. aktualne fotografie limanowskiego rynku, który w tej kadencji został zrewitalizowany, a także ul. Józefa Marka i ul. Matki Boskiej Bolesnej czy ul. Mały Rynek. - Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w historycznych centrach małopolskich miast i miasteczek - każde z nich ma swą lokalną, tradycyjną architekturę, tu i ówdzie czytelną pod reklamowymi płachtami, styropianem, kolorami rodem z czytanki dla przedszkolaków. Współczesne obiekty, choć czasem projektowo poprawne rażą programowym oderwaniem od kontekstu zgodnie z zasadą: im bardziej nie pasuje - tym lepiej, bo "nowocześniej" – wyjaśniono. 

(Fot.: Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków - Facebook)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in