Piątek, 01 lipca
Halina, Marian, Otton, Marcin, Juliusz, Bogusz

Mieszkaniec składa skargi na wójta. Będą kontrole.

13.09.2010 18:16:53 14 7751

Tymbark: Czesław Sobczak zabiegał u wójta Stanisława Pachowicza o niższy krawężnik przed swoim sklepem. Jaki efekt? Otóż krawężnik jest jeszcze wyższy. Piękny nowy chodnik stał się sporym problemem. Do akcji wkracza Nadzór Budowlany i Rada Gminy. Wszystko wskazuje na to, że finałowa rozgrywka odbędzie się w sądzie.

Właściciel sklepu złożył skargę do Powiatowego Nadzoru Budowlanego w Limanowej. W ten sposób chce doprowadzić do kontroli prac wykonywanych przy rewitalizacji uliczek w centrum Tymbarku. W piśmie przesłanym do Nadzoru Budowlanego oprócz kwestii krawężnika, zwraca również uwagę na brak odpowiedniej kanalizacji burzowej zarówno koło sklepu jaki i kościoła. – Woda opadowa spływa z rynien wprost na chodniki – argumentuje.
Jak już informowaliśmy nowy krawężnik nie został obniżony. Wręcz przeciwnie. Jak twierdzi Czesław Sobczak jest teraz wyższy niż wcześniejszy.

- Jest 6 cm powyżej opaski betonowej, za którą jest okno do piwnicy, w której znajduje się szatnia dla pracowników oraz podest z marmuru pod wycieraczki przed drzwiami do części mieszkalnej budynku – twierdzi Sobczak.
Podniesienie krawężnika, to również konieczność wyższego chodnika. Aby uzyskać spadek dla wód opadowych od budynku do drogi podniesiono całe wykonanie kostki granitowej na placu przed sklepem. Teraz żeby wejść do sklepu, oprócz wysokiego krawężnika przeszkodą jest stopień powstały w wyniku wyższego chodnika. Dla osób niepełnosprawnych ruchowo, którzy często robili tutaj zakupy, może to być już prawdziwy tor przeszkód.
- Jesteśmy na etapie gromadzenia dokumentacji – powiedział Piotr Mamak, Powiatowy Inspektor NadzoruBudowlanego w Limanowej. – W tej chwili jest za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek wniosków. W Tymbarku przeprowadzone będą odpowiednie kontrole.

Czesław Sobczak do swoich racji próbuje przekonać również Radnych, którzy rozpatrują jego skargę. Na najbliższej sesji zdecydują czy pretensje właściciela sklepu są zasadne. Stanisław Pachowicz w wielu ważnych sprawach może liczyć na większość w Radzie Gminy. Czy teraz też tak będzie?

- Wszystkie problemy i wątpliwości mieszkańców traktuję bardzo poważnie – powiedział Janusz Kałużny, Przewodniczący Rady Gminy Tymbark. – W tym przypadku też tak jest. Sprawę Pana Sobczaka rozpatrywała Komisja Rewizyjna. Wymieniliśmy sporo spostrzeżeń. Zasadność skargi zostanie rozstrzygnięta na najbliższej sesji. Wówczas zapewne w tej sprawie będzie kolejna dyskusja. Dlatego na razie w kwestii pretensji Pana Sobczaka nie chciałbym się wypowiadać publicznie.

Przypomnijmy, że Czesław Sobczak uważa, że działanie wójta odnośnie krawężnika jest celowo złośliwe.Przy przeprowadzaniu prac odnawiania uliczek w centrum Tymbarku okazało się, że nie zostanie obniżony krawężnik przed jego sklepem, co spowoduje duże utrudnienia z wjazdem z drogi na chodnik. Przez lata nie było z tym problemów. Krawężnik był wprawdzie wysoki, ale specjalnie nadlany beton ułatwiał wjazd. Do tej pory był to jedyny sklep w centrum miejscowości, gdzie swobodnie mogli dostać się niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich. Czesław Sobczak podejrzewa, że Stanisław Pachowicz chce się zemścić. Wójt jest bowiem skonfliktowany z jego bratem, do tego stopnia, że sprawą zajęła się prokuratura. Co ciekawe jeszcze w ubiegłej kadencji Czesław Sobczak był radnym i należał do stronników wójta.

- To jakieś śmieszne pretensje – komentował pretensje właściciela sklepu Stanisław Pachowicz. – Prace przeprowadzane są zgodnie z projektem. Własność prywatna kończy się dokładnie z murami sklepu. Natomiast chodnik przed tym budynkiem należy do gminy. Pan Sobczak używał ten plac bez pozwolenia. Powinien się cieszyć, że nie poniósł żadnych konsekwencji. Przepisy nie pozwalają robić wjazdów do sklepu przy skrzyżowaniu. Nie będę brał odpowiedzialności na siebie za złe przeprowadzanie prac, tylko dlatego, że Pan Sobczak chce realizować swoje prywatne interesy. To on musi podporządkować się ogólnym zasadom służącym dobru wspólnemu, a nie miejscowość jemu.

Kto ma rację? Niektóre sporne kwestie (dotyczące przeprowadzanych prac) rozstrzygać będzie Nadzór Budowlany i Rada Gminy.

Tymczasem niewykluczone, że sprawa znajdzie się również w sądzie. Czesław Sobczak już na początku sierpnia złożył w gminie pismo, w którym zabiegał o obniżenie krawężnika. Przedstawił w nim również swoje argumenty. Zamiast odpowiedzi z Urzędu Gminy nadeszło pismo, w którym czytamy m.in. „Uprzejmie proszę o zdementowanie płyt marmurowych ułożonych na chodniku (na terenie będącym własnością Gminy Tymbark) przed wejściem do budynku mieszkalnego w trybie pilnym do dnia 12 września 2010 roku, ze względu na termin zakończenia zadania”.
Czesław Sobczak uważa, że zarówno płyty marmurowe jak i wspomniane grunty to jego prywatna własność. Twierdzi, że ma na to dowody.

Rynek w Tymbarku został objęty ścisłą ochroną konserwatora zabytków. Centrum miejscowości ma wiele elementów charakterystycznych dla dziewiętnastowiecznej zabudowy i w tym stylu zostanie zmodernizowany. Przewidziano m.in. instalację nowych lamp, budowę parkingów i pokrycie płyty rynku oraz chodników kostką granitową. Wymieniona będzie także część linii wodociągowej i kanalizacyjnej.

O problematycznej sytuacji przy odnowieniu centrum Tymbarku pisaliśmy również w artykule: www.limanowa.in/wydarzenia/news,2271.html

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in