Miesiąc milczenia. Urząd potwierdza problemy dopiero po pytaniach redakcji
Limanowa. Budowa zadaszenia boiska przy Szkole Podstawowej nr 2 w Limanowej, która miała być gotowa ponad rok temu, oficjalnie wciąż nie została zakończona. Nadzór budowlany już w połowie lutego wydał decyzję odmawiającą pozwolenia na użytkowanie obiektu, ale limanowski magistrat nie wspomniał o tym w odpowiedzi na nasze pytania. Urząd czekał równo miesiąc, by poinformować o tym mieszkańców. Komunikat na stronie urzędu pojawił się dopiero wtedy, gdy ponownie zaczęliśmy drążyć sprawę.
Wczoraj (12 marca) Urząd Miasta Limanowa opublikował komunikat dotyczący budowy hali przy limanowskiej „Dwójce”. Czytamy w nim, że roboty są zakończone, ale nadzór budowlany odmówił wydania zgody na użytkowanie obiektu. Sęk w tym, że decyzja w tej sprawie zapadła już 12 lutego. Urząd odebrał ją tego samego dnia o godzinie 17:14 przez system elektroniczny. Przez kolejne cztery tygodnie opinia publiczna nie była o tym informowana.
Sposób “dawkowania” informacji o inwestycji może budzić pytania o transparentność działań władz samorządu. W poniedziałek (17 lutego) – czyli pięć dni po odmowie z nadzoru – burmistrz Jolanta Juszkiewicz odpowiedziała na nasze zapytanie prasowe w sprawie hali przy szkole. Pisaliśmy o tym w artykule: Prawie 30 tys. zł kar. “Deadline” na odbiór minął dwa miesiące temu. Burmistrz poinformowała nas wtedy, że wykonawca złożył wniosek do PINB oraz że “miasto nie posiada jeszcze pozwolenia na użytkowanie”. Przekazała, że "procedura odbiorowa inwestycji nie została zakończona", a "nowy termin odbioru nie jest jeszcze ustalony". Jolanta Juszkiewicz ani słowem nie wspomniała jednak o tym, że wniosek ten został już odrzucony, a decyzja znajdowała się już w urzędzie. I nie ma co do tego wątpliwości: świadczy o tym urzędowy dowód doręczenia korespondencji z PINB.
Tymczasem tydzień temu (6 marca) zwróciliśmy się z pytaniami do PINB w Limanowej. W minioną środę (11 marca) otrzymaliśmy odpowiedź, zawierającą potwierdzenie, iż postępowanie w sprawie wniosku z 12 grudnia zakończone zostało decyzją nadzoru odmawiającą wydania pozwolenia na użytkowanie, datowaną na 12 lutego.
W przedłożonej dokumentacji stwierdzono nieprawidłowości, w związku z powyższym wezwano inwestora do uzupełnienia dokumentów złożonych przy wniosku o pozwolenie na użytkowanie. Z uwagi, iż wniosek o wydanie pozwolenia na użytkowanie nie zawierał wszystkich dokumentów wymaganych przepisami prawa - obowiązkowa kontrola się nie odbyła - poinformował nas nadzór budowlany w odpowiedzi na pytanie, czy podczas wspomnianej obowiązkowej kontroli obiektu stwierdzono nieprawidłowości lub istotne odstępstwa od projektu budowlanego i warunków pozwolenia na budowę.
Tego samego dnia wysłaliśmy do limanowskiego magistratu wniosek w trybie dostępu do informacji publicznej o udostępnienie kopii tej decyzji. Tym razem jasno wskazaliśmy, iż wiemy o jej wydaniu, bo przywołaliśmy konkretną datę. Prawo nakazuje udostępniać takie dokumenty niezwłocznie, ale urzędnicy z reguły grają na czas i trzymają się kurczowo zapisu “nie później niż w terminie 14 dni”. Wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek już niespełna po dwóch godzinach odpisała nam, że odpowiedź nastąpi w trybie, na który powołała się nasza redakcja. I zamiast wysłać dokument, magistrat dzień później (12 marca) opublikował informację o nim na swojej stronie, próbując ubiec publikację artykułu w ramach “zarządzania kryzysem”.
Wykonawca w celu przyspieszenia procedury zdecydował się nie kwestionować stanowiska PINB w drodze odwoławczej, lecz wycofał poprzedni wniosek. Obecnie trwają intensywne prace nad przygotowaniem nowej, kompletnej dokumentacji, która uwzględni wszystkie wytyczne organu nadzoru - czytamy w komunikacie Urzędu Miasta Limanowa. - Po złożeniu przez wykonawcę poprawionej dokumentacji, miasto Limanowa będzie oczekiwać na niezwłoczne przeprowadzenie obowiązkowej kontroli przez PINB i wydanie ostatecznej decyzji pozwalającej na bezpieczne udostępnienie boiska uczniom oraz mieszkańcom.
Do komunikatu załączono również dwa pisma Katarzyny Aue-Kęsek do wykonawcy, datowane na 8 stycznia i 23 lutego, w których wiceburmistrz zwraca się do firmy o “określenie realnego terminu uzyskania pozwolenia na użytkowanie”.
Wykonawca odpowiada na te monity nowomową z wieloma przymiotnikami. W oficjalnych pismach nadaje budowie zadaszenia boiska rangę unikalnego wyzwania inżynieryjnego. Firma przekonuje, że inwestycja cechuje się „wysokim stopniem złożoności technicznej”, a jej realizacja wymaga „ponadstandardowych konsultacji” z rzeszą specjalistów. Sugeruje, że ma do czynienia z projektem niestandardowym, którego integracja z istniejącą infrastrukturą „znacząco zwiększa stopień skomplikowania”.
W jednej z odpowiedzi czytamy:
Inwestycja należy do przedsięwzięć o wysokim stopniu złożoności technicznej. Wynika to przede wszystkim z faktu, że projekt nie opiera się na rozwiązaniach typowych ani powtarzalnych, lecz wymaga zastosowania indywidualnych, niestandardowych rozwiązań konstrukcyjnych i projektowych dostosowanych do istniejącej infrastruktury sportowej oraz warunków lokalizacyjnych obiektu. Konieczność integracji nowej konstrukcji z funkcjonującym już obiektem sportowym znacząco zwiększa stopień skomplikowania zarówno na etapie projektowania, jak i realizacji robót budowlanych. Z uwagi na powyższe, realizacja inwestycji wymaga prowadzenia ponadstandardowych konsultacji i uzgodnień z szeregiem specjalistów oraz instytucji.
Z dokumentów nadzoru budowlanego wyłania się jednak mniej skomplikowany obraz problemów. To, co firma nazywa „złożonością technologiczną”, w decyzji PINB widnieje jako prozaiczne braki: brakujące podpisy projektantów czy nieuzupełnione oświadczenia.
Odpowiedzialna za inwestycję firma „Francuz” stoi na stanowisku, że decyzja nadzoru nie dotyczy wad samej budowli.
PINB nie zakwestionował technicznej i fizycznej struktury obiektu, a jedynie warstwę dokumentacyjną – argumentuje wykonawca.
W piśmie do urzędu firma dodaje, że na skutek stanowiska organów administracji państwowej jest zmuszona podejmować dodatkowe działania „w interesie” miasta.
Ale to nie wszystko. Dlaczego nadzór powiedział „nie”? Z dokumentów wynika, że przesądził o tym brak dokumentacji potwierdzającej, że zastosowana membrana dachu jest bezpieczna pożarowo. Okazuje się bowiem, iż straż pożarna nie jest w stanie stwierdzić, czy dach hali – wykonany z podwójnej membrany PVC – nie rozprzestrzenia ognia.
Przedstawiona dokumentacja nie wskazuje czy tak zastosowane membrany, pogorszą swoje właściwości, czy je zachowają, czy mogą być dopuszczone w tak zastosowanym układzie i czy spełniają parametr “nierozprzestrzeniającym ognia”. (...) W ocenie tutejszej komendy nie jest możliwe stwierdzenie, czy przekrycie w obecnym układzie spełnia parametr „nierozprzestrzeniającym ognia” - czytamy w uzasadnieniu decyzji PINB.
Dodatkowo w decyzji wskazano, że:
„(...) projektant nie informuje czy zastosowane rozwiązanie łączące dwie membrany we wskazanym układzie były wcześniej montowane i dopuszczone do użytkowania w budynkach hal sportowych z przeznaczeniem dla kategorii zagrożenia ludzi ZL III.
Kolejny raz problemy inwestycją zrzucane są na „wysoki stopień złożoności technicznej”. Podobnie tłumaczono niedotrzymanie pierwotnego terminu realizacji tego zadania, które miało zakończyć się w listopadzie 2024 roku. Choć obiekt budowano nad boiskiem znajdującym się kilka metrów od ścian szkoły, na etapie projektowania nie wiedziano o “bliskim zbliżeniu do obiektu”:
Okazało się, że specyfika planowanego przedsięwzięcia, jego lokalizacja w tym bliskie zbliżenie do obiektu szkoły oraz zastosowane materiały, wymagały dodatkowych uzgodnień i stanowisk opiniujących instytucji – informowały w październiku ubiegłego roku władze miasta Limanowa, wyjaśniając aneksowanie umowy i przesunięcie terminu z listopada 2024 na październik 2025 roku.
W grudniu władze miasta zapewniały, że odbiory skończą się przed świętami. Magistrat wyznaczył “deadline”, którego nie udało się zachować. Inwestycja za ponad 2,7 mln zł ma już realnie 15 miesięcy opóźnienia względem pierwotnego terminu z umowy, zawartej w poprzedniej kadencji. Hala przy SP nr 2 w Limanowej pozostaje zamknięta dla uczniów, których z tego powodu ominęły już szkolne uroczystości na zakończenie poprzedniego i rozpoczęcie obecnego roku szkolnego.
W najbliższym czasie skierujemy do Urzędu Miasta Limanowa kolejne pytania. Będziemy domagać się informacji, czy przy tak znaczącym opóźnieniu liczniki kar umownych wciąż biją oraz czy miastu nie grozi konieczność zwrotu dotacji z programu „Olimpia”.
Do sprawy będziemy powracać.
Może Cię zaciekawić
PKP chwali się postępami na stacji (WIDEO)
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. udostępniła w mediach społecznościowych materiał wideo przedstawiający obecny stan infrastruktury kolej...
Czytaj więcejGroził matce śmiercią: 47-latek trafił do aresztu
W ubiegłą sobotę (25 lipca) gorliccy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 47-letniego mieszkańca gminy Gorlice. Mężczyzna, mimo ...
Czytaj więcejUciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
We wtorek (28 lipca) około godziny 21:00 w Chabówce funkcjonariusze patrolujący drogę wojewódzką nr 958 zauważyli motocykl crossowy bez ta...
Czytaj więcejOgłoszenie o zbyciu nieruchomości Meblomet
Nieruchomość jest zabudowana: - Budynkiem biurowym, rok budowy 1977. Budynek murowany z cegły, piętrowy, podpiwniczony, stropy żelbetowe, częś...
Czytaj więcejSport
Zmiany w regulaminie rozgrywek piłkarskich
Najważniejsze zmiany w rozgrywkach seniorskich Nowe terminy okien transferowych Od tego sezonu kluby IV ligi i niższych klas będą mogły reje...
Czytaj więcejLimanovia zaprasza najmłodszych. Ruszył nabór.
Zajęcia prowadzone są w formie dostosowanej do wieku dzieci. Najważniejsze są ruch, dobra zabawa oraz stopniowe rozwijanie podstawowych umieję...
Czytaj więcejKolejny wychowanek wraca do Harnasia. Jan Urbański dołącza do starszych braci
Będzie zatem występował w jednej drużynie razem ze swoimi dwoma starszymi braćmi. Jak żartobliwie podkreślono w klubowym komunikacie, do rod...
Czytaj więcejLimanovia kompletuje skład, wkrótce następne transfery
Definitywnie zawodnikiem Limanovii został Patryk Mrózek. Obrońca, który wcześniej występował w Limanowej na zasadzie wypożyczenia z Sandec...
Czytaj więcejPozostałe
Zamkną most - turyści muszą się liczyć z utrudnieniami
Gorczański Park Narodowy poinformował o planowanych pracach technicznych, które spowodują czasową zmianę w organizacji ruchu turystycznego i lok...
Czytaj więcejWoda skażona - sanepid nakazuje gotowanie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej przeprowadził analizę wyników badań próbki wody pobranej z wodociągu wiejskiego Piekiełko ...
Czytaj więcejAwanse i odznaczenia na rynku. Limanowscy policjanci świętowali (ZDJĘCIA)
Dziś (28 lipca) na rynku w Limanowej zorganizowano obchody Powiatowego Święta Policji. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele samorządów, s...
Czytaj więcejAwarie i susza dają się we znaki. Problem z wodą powraca
Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej przekazał informację o wprowadzeniu czasowych ograniczeń w dystrybucji wody na terenie miasta. Decyz...
Czytaj więcej
Komentarze (10)
"NIECH ŻYJE BAL,
Bo to życie to bał jest nad bale
Niech żyje bal
Drugi raz nie zaproszą nas wcale
Pchajmy więc taczki obłędu jak Byron
Bo raz mamy BAL "
cytaty z piosenki...
Swoją drogą..., Zamiast dać dziecią możliwość ruchu na świezym powietrzu i zmodernizowac bosiko to zmkną je w namiocie .... GŁUPOTA