24°   dziś 29°   jutro
Środa, 29 lipca Olaf, Marta, Ludmiła, Maria, Konstanty, Beatrycze

Miasto nie broni dotacji. Oddadzą pieniądze z KPO przez ryzyko utraty funduszy z Polskiego Ładu

Opublikowano  Zaktualizowano 
28 14874

Limanowa. Radni miasta Limanowa podjęli dziś uchwałę o zmianach w budżecie, które dotyczą zwrotu ponad 2,6 mln zł - dotacji z KPO wraz z odsetkami. Obecne władze miasta zdecydowały o rezygnacji z procedury odwoławczej od decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, argumentując to pismami z Ministerstwa Finansów i ryzykiem utraty znacznie większych środków z Polskiego Ładu. Z kolei w trakcie debaty radni opozycji wskazywali na brak dialogu z poprzednikami i bronili założeń projektu.

Wprowadzenie zmian w uchwale budżetowej na 2026 rok było głównym punktem dzisiejszej, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Limanowa. Zmiany te są bezpośrednio powiązane z koniecznością oddania środków pozyskanych na realizację projektu termomodernizacji dawnego hotelu Siwy Brzeg przy Limanowskim Domu Kultury. W głosowaniu nad uchwałą wzięło udział 13 radnych – ostatecznie projekt został przyjęty większością głosów, przy 2 głosach przeciw i 2 wstrzymujących się.

Szczegółowe dane finansowe wynikające z nowej uchwały przedstawiła przed głosowaniem skarbnik miasta Małgorzata Szkarłat. Plan dochodów zwiększył się o kwotę 985 tys. zł, jednocześnie nastąpiło zwiększenie planu wydatków o kwotę 2 mln 705 tys. zł. W związku ze zmianami budżetu zwiększa się również deficyt miasta do kwoty ponad 12 mln zł. Ma on zostać pokryty ponad 8 mln zł już znajdującymi się w budżecie oraz niemal 4 mln zł pochodzącymi z zaciągniętych pożyczek i kredytów.

W trakcie omawiania zmian budżetowych radny Janusz Kądziołka poprosił o doprecyzowanie zapisów, wykazujących ponad 418 tys. zł odsetek. Skarbnik miasta wyjaśniła, że kwota ta wynika z procedury zwrotu środków i sposobu ich wcześniejszego przekazywania do kasy miasta. Po uzyskaniu odpowiedzi, Janusz Kądziołka rozpoczął dyskusję nad zasadnością zwrotu środków, broniąc logiki działań poprzedniego burmistrza i urzędników. Wskazał, że skomplikowane finansowanie miało służyć miastu, a obecnym władzom zarzucił brak chęci do rozmowy i współpracy z poprzednią ekipą rządzącą.

Zobacz również:
Pierwsza sprawa: cel był dobry. Poprzednie władze miasta, bo muszę się jednak do nich odwołać, starały się maksymalnie rozwinąć naszą infrastrukturę i szukały funduszy, gdzie tylko się dało. To naturalne, że burmistrz i urzędnicy walczą o każdą złotówkę dla Limanowej. Pozyskano miliony z Polskiego Ładu w maju 2022 na bazę noclegową, a potem kolejne środki z KPO w wrześniu 2023 na zaplecze kulturalne. Tak, te programy miały różne, wykluczające się wytyczne, trzeba przyznać. Z jednej strony hotel, z drugiej dom kultury. Był to montaż finansowy skomplikowany i ryzykowny, ale celem było dobro miasta i maksymalne odciążenie naszego miejskiego budżetu. Po drugie, to kluczowym jest pytanie o brak dialogu. Skoro celem poprzedników było ściągnięcie do Limanowej jak największego kapitału, to jasne jest, że musieli mieć w głowie plan, jak te dwa projekty formalnie i bezpiecznie spiąć. I tutaj pojawia się moje zasadnicze pytanie do obecnych władz, do pani burmistrz: dlaczego po przejęciu sterów w mieście wiosną 2024 nikt nie usiadł do stołu z poprzednią władzą, aby zapytać, jaki był pomysł na budowę, na montaż finansowy tego zaplecza noclegowego? Przecież można było usiąść i porozmawiać – mówił radny Janusz Kądziołka.

Radny dopytywał również, dlaczego na jakiekolwiek ruchy ze strony nowych władz magistratu czekano tak długo.

Dlaczego na działania zaradcze czekano aż do sierpnia 2025? Przecież projekt był realizowany według planu. Montowano tam wszystko, odbierano faktury. Szkoda, że wtedy nie było spotkania przy wspólnym stole. Telefonu do poprzedniego burmistrza nie trzeba było szukać. Nie wiem… może by przyszedł, pomógł? Szkoda, że tak się stało, dzisiaj musimy 2,6 mln zł zwrócić, bo nie ma wyjścia – podsumował Kądziołka.

Do zarzutów radnego odniosła się wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek, która polemizowała z przedstawionymi przez niego wnioskami, zarzucając mu populizm i częściowe mijanie się z prawdą.

Pozwolę sobie odpowiedzieć po kolei na wyciągane wnioski pana radnego w tym przemówieniu, dosyć populistycznym, czasami mijającym się z prawdą. Po pierwsze, to nie jest budowa, tylko termomodernizacja - etap drugi. Po drugie, co to znaczy walczyć? To my mamy w finansach publicznych walczyć? Nie sądzę (...) Jedna instytucja miała inny program, na innych zasadach, druga na innych - wspólnie wykluczających się. Nie można powiedzieć, że to jest ryzykowny montaż finansowy, to nie jest montaż finansowy – odpowiadała wiceburmistrz.

Odniosła się również bezpośrednio do kwestii braku spotkań z poprzednikami i oceny działań zaradczych.

Nikt nie usiadł do stołu? Pan burmistrz, jak też państwo wiecie, przekazał pani burmistrz Jolancie Juszkiewicz akt poświadczający przez rejenta jego własnoręczny podpis, z wyszczególnieniem wszystkich inwestycji, gdzie również znalazł się etap drugi, czyli termomodernizacja. Ale nikt nie usiadł do stołu, bo finanse publiczne mają być transparentne, zgodne z przepisami i realizowane w granicach i na podstawie prawa, a sukcesorka władzy publicznej nie stoi na stanowisku domniemania konieczności szukania wyjścia z sytuacji i furtki do tego, żeby - teraz mówię w cudzysłowie - oszukać przepisy prawa. Jakie można wdrożyć działania zaradcze, jeżeli coś jest niezgodne z prawem? Albo coś jest zgodne, albo niezgodne (...) To jest sprzeczność sama w sobie – argumentowała Katarzyna Aue-Kęsek.

Przedstawiciele magistratu wyjaśniali dalej, że rezygnacja z procedury odwoławczej wynika z interwencji Ministerstwa Finansów i obawy przed utratą znacznie większych funduszy z Polskiego Ładu (dofinansowanie wynosiło 5 mln zł).

Miliony z Polskiego Ładu zostały rzeczywiście pozyskane na etap pierwszy, czyli zaplecze noclegowe, i jesteśmy w sytuacji, o której mówiłam wielokrotnie: czy zwracamy miliony z Polskiego Ładu, czy zwracamy z KPO. Tym bardziej, że jak na ostatniej sesji państwu zacytowałam, zresztą tutaj pani skarbnik ma wszystkie dokumenty, Ministerstwo Finansów zadało pytanie w związku z pismem z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o jednoznaczne potwierdzenie, czy z Polskiego Ładu został wyremontowany taki, a nie inny obiekt – oświadczyła wiceburmistrz.

Z kolei burmistrz Jolanta Juszkiewicz podkreśliła, że sytuacja stała się jasna dopiero po kontroli z ministerstwa, która wykazała nieprawidłowości niemożliwe do obrony.

Wszyscy doskonale pamiętamy, że z ministerstwa przyjechała kontrola, która naocznie stwierdziła nieprawidłowości. Trudno zamienić pokoje hotelowe na pokoje artystyczne, na garderoby. To było nie do obrony. W działalności publicznej należy wszystko prowadzić zgodnie z prawem i gdyby ta inwestycja była przeprowadzona zgodnie z prawem, dziś byśmy nie stali przed tym faktem zwrotu dotacji. My po prostu sobie zdajemy z tego sprawę, że KPO to są środki bardzo restrykcyjnie kontrolowane i lepiej je wrócić już dziś, teraz, a nie dopuścić do narastających odsetek. Myśmy się dowiedziały rzeczywiście, że to wszystko jest tak dziwnie zaplanowane, dopiero podczas kontroli. Zresztą z protokołem kontroli zostaliście państwo zapoznani, państwo znacie również decyzję, którą wydało Ministerstwo Kultury – podsumowała burmistrz.

Do dyskusji w kontekście transparentności i ciągłości decyzji administracyjnych włączył się również radny Michał Bulanda. Przywołał on ustalenia audytu przeprowadzonego w magistracie, obejmującego okres od 1 stycznia 2020 roku do 30 kwietnia 2024 roku.Radny Bulanda dopytywał również o przyszłość obiektu oraz możliwość jego finansowego zbilansowania, co po zwrocie dotacji staje się formalnie możliwe ze względu na zniesienie ograniczeń projektowych KPO.

Możliwość komercyjnego wykorzystania budynku potwierdziła burmistrz Jolanta Juszkiewicz.

Polski Ład daje nam to, że my możemy komercyjnie zagospodarować ten budynek, czyli możemy go wynająć, możemy tam prowadzić działalność i wtedy on może zarabiać przynajmniej na siebie, chociaż nie wiem, czy się to wszystko zbilansuje – powiedziała Jolanta Juszkiewicz.

Wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek poinformowała, że w tej sprawie prowadzone są już rozmowy.

Jeżeli chodzi o rozmowy, to rzeczywiście trwają, ale do czasu, aż nie wyczyścimy sytuacji, nie będzie nie będzie też jasności co do tego, no nie możemy ujawniać tego podmiotu, który jest zainteresowany tym całym lokalem, można by powiedzieć. Natomiast rzeczywiście, no musimy najpierw wyjść z tego problemu – podsumowała wiceburmistrz.

Czy uważasz, że decyzja o zwrocie dotacji z KPO bez postępowania odwoławczego była właściwa?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 117 NIE: 357

Komentarze (28)

bono
2026-07-03 21:40:49
0 6
Tak się zastanawiam , czy razem ze zmianą władzy przyszli do urzędu mówi pracownicy? Kierownik wydz. Inwestycji nie wiedział jaka inwestycje realizuje i z jakich programów jest finansowana? Nic nie mówił nowej burmistrz ? Trudno mi w to uwierzyć, coś tu nie gra. Mam odczucie , że ktoś tu przysłowiowo "olał" problem no i mieszkańcy są w plecy 3 mln złotych, ech
pajero
2026-07-04 10:28:37
0 2
oni porostu nic nie wiedzą, nie znają się na inwestycjach, chyba że inwestycje rodzinne ,działeczką dla córeczki ,park przy inwestycji córeczki .
Co wymagacie od pani od nauczania początkowego ,lub pana od nutek
Odpowiedz
michal_grzeszczuk
2026-07-03 22:33:38
0 7
Z doświadczenia wiem, że na 90 % te środki były do obronienia. Trzeba było jedynie współpracować - Urząd Miasta, Dyrektor LDK. Nie grać na czas i czasem kopnąć się do Warszawy. To było do załatwienia...
byle_nie
2026-07-04 07:05:25
2 3
Tylko trzeba było chcieć, a tu chęci brak.
Odpowiedz
DJI
2026-07-03 22:43:54
0 4
Mam odczucie że należy zastosować tutaj stare powiedzenie
"na złość mamie odmrożę sobie uszy"
czytaj na złość Biedzie .....................
ciekawy
2026-07-04 22:29:48
0 1
czyli wał goni wał?
Odpowiedz
noname55
2026-07-03 23:10:51
0 4
Jeśli bronili dotacji tak jak stołówek przy kontroli RIO to nie ma się co dziwić że trzeba zwracać środki.
LDK przed RIO udowodniło że działało zgodnie z prawem. Miasto nie zrobiło nic żeby to obronić bo widać było im to na rękę.
Teraz chyba jest podobnie. Po co się martwić z czego ten hotel utrzymać. Lepiej komuś to oddać. A żeby oddać to trzeba najpierw pozbyć sie ograniczeń takich jak trwałość projektu. A przy okazji można zwalić na poprzedników.
Transparentność to słowo klucz. W ustach Pani Vice i mojego ulubionego radnego ma wybitne brzmienie. Czas pokaże ile z tych deklaracji o transparentności jest prawdą i czy wszystkie dzialania UM są transparentne.
Odpowiedz
niski
2026-07-03 23:15:25
0 6
Wystarczy popatrzeć, wystarczy posłuchać. Czegoż oczekiwać??? One umieją załatwić tylko dla siebie i swoich bliskich
ciekawy
2026-07-04 22:30:58
0 2
burmistrzynie szykują się na druga kadencyje?
Odpowiedz
byle_nie
2026-07-04 07:03:17
2 9
Klasyka gatunku w wykonaniu władz Limanowej i 11 radnych! Karuzela absurdu kręci się w najlepsze, a zasada jest prosta: miasto się bawi, a potulny miejski podatnik za wszystko grzecznie zapłaci. A skoro o kasie mowa... Co tam słychać w temacie zwrotu pieniędzy za słynny sztandar? Coś podejrzanie cicho sza, sprawa zamieciona pod dywan? Liczycie na to, że mieszkańcy mają pamięć złotej rybki? Otóż nie. Na dokładkę ptaszki w mieście ćwierkają, że szykuje się nam „pracownik roku”. Plotki niosą, że to wyjątkowo kosztowna dla naszych kieszeni inwestycja. Jeśli te zakulisowe rewelacje okażą się prawdą, to tym razem wizerunkowy i społeczny walec bezlitośnie was rozjedzie, szanowne paniusie. Mieszkańcy to nie dojna krowa do finansowania waszych gierek, układów i nietrafionych decyzji. Czas w końcu zejść na ziemię i zacząć się rozliczać przed ludźmi, bo limit cierpliwości właśnie się wyczerpał!
bono
2026-07-04 09:48:29
0 2
Zaciekawiło mnie @byle_nie o jakim to "pracowniku roku" piszesz . Możesz cis więcej skoro ptaszki na mieście ćwierkają
byle_nie
2026-07-04 15:57:45
0 1
​@bono Cierpliwości! Ptaszki dopiero rozgrzewają gardła, a melodia robi się coraz ciekawsza. Powiem tak :) ta „gwiazda” na miejskim niebie może nas wszystkich słono kosztować. Szczegóły wkrótce, jak tylko walec dostanie zielone światło!
bono
2026-07-04 16:21:54
0 1
Byle_nue przecież w mieście od zmiany władzy wszystko jest transparentne do bólu , to sami to ogłoszą , nie może być inaczej . Tylko czy aby mam rację ?
byle_nie
2026-07-04 16:25:58
0 1
​@bono Oczywiście, że masz rację! :) Przecież „transparentność” to ich drugie imię. Tak bardzo, że aż bolą oczy od patrzenia. Pewnie właśnie szykują wielki, transparentny transparent, żeby ogłosić ten sukces i koszty. Jak mogłem w to wątpić?
bono
2026-07-04 16:29:39
0 1
No to idę po popcorn i czekam
byle_nie
2026-07-04 18:20:16
0 0
​@bono Dorzuć dużo soli, bo niektórym po tym seansie mina mocno zrzednie. Oglądaj uważnie, bo kurtyna lada moment pójdzie w górę!
Pokaż wiecej (5)
Odpowiedz
Dagi
2026-07-04 07:38:54
0 6
Powtarzane przez burmistrzynie notorycznie słowa - zgodnie z prawem, transparentnie, to szanowna władzo proszę przyjąć do wiadomości , że tak prawo w Polsce jest pisane, iż można działać, prowadzić sprawy na różne sposoby, a zgodnie z prawem. Dla przykładu podam, że do Sądów Administracyjnych trafia rocznie kilkadziesiąt spraw podatkowych z czego jedna czwarta ok.25 tyś, to skargi inicjowane przez podatników prowadzących działalność gospodarczą przeciwko organom skarbowym i co raz większy odsetek przedsiębiorcy sprawy wygrywają i to z administracją państwową, wniosek z tego, że przepisy prawa nie są tak precyzyjne, transparentne, jednoznaczne, jak się komuś może wydawać. W tej kontrowersyjnej sprawie poprzedni burmistrz z całą pewnością działał w granicach prawa, tylko obecna burmistrzyni powinna była w odpowiednim czasie zaktualizować dokumentacje do wymogów KPO, niestety przerypali sprawę i niech nie szukają teraz winnego.
Odpowiedz
Dagi
2026-07-04 07:56:04
0 6
Przytoczę tu urywek z oświadczenie byłego Burmistrza w tej sprawie :
Z mojej strony wszystko było wykonane poprawnie, ale przy każdej inwestycji na bieżąco trzeba różne rzeczy uzupełniać, korygować i tutaj też była taka sytuacja. Trzeba było odpowiednie sprawy przeprowadzić w odpowiednich terminach. Nigdy tak nie ma, że po podpisaniu umowy czekamy tylko kiedy nam zrobią zdjęcie przy otwarciu.

Na wczorajszej sesji ewidentnie często gościł uśmiech u burmistrzyni i widać było zadowolenie.
Odpowiedz
Panacea
2026-07-04 08:27:07
0 0
Przed podjęciem ostatecznej decyzji o zwrocie milinów, prawo i dobre obyczaje nakazywałyby przeprowadzenie audytu z udziałem autorów projektu, by upewnić się, czy planu "spięcia" tych dotacji faktycznie nie dało się obronić przed ministerstwem. Uważam, że przed podjęciem ostatecznej decyzji o zwrocie milinów, prawo i dobre obyczaje nakazywałyby przeprowadzenie audytu z udziałem autorów projektu, by upewnić się, czy planu "spięcia" tych dotacji faktycznie nie dało się obronić przed ministerstwem.
Odpowiedz
Gozilla
2026-07-04 08:48:37
0 1
Tak to właśnie wygląda. Kompletny brak odpowiedzialności urzędników za swoje decyzje... I tak zapłaci podatnik.
ciekawy
2026-07-04 22:32:43
0 1
tylko głupi płaci podatki.
Odpowiedz
Dagi
2026-07-04 08:55:29
0 5
Dodam jeszcze , ze sami skutecznie nie pozyskują znaczących dotacji na dalszy rozwój miasta /a potrzeb jest wiele/, to jeszcze z łatwością oddają co poprzednicy zdobyli, ewidentnie widać brak kompetencji do zarządzania miastem.
A w ostatnich dniach Burmistrz Mszany Dolnej uzyskała dotacje ok. 6 mln na wodociągi i kanalizację , dało się, dało
Odpowiedz
Nowak11
2026-07-04 10:35:35
0 1
Takich frajerów, to chyba jeszcze w Limanowej nie było.
Strach nawet pomyśleć, co będzie za 3 lata, tyle zostało do końca ich kadencji.
Odpowiedz
Poludnie
2026-07-04 12:29:13
0 0
KPO,, kasa na jachty i inne duperele Popaprańców,,, ciekawe czy wszystkich co nabrali, tak pilnują !!!!!!
Odpowiedz
now
2026-07-04 17:13:56
0 0
Pewnie, ze odwolywac sie trzeba, chocby po to by nie oddawac bez walki, a poza tym, by rozstrzygnieto kto ponosi odpowiedzialnosc za ta sytuacje. Gdy sie tego nie zrobi, to osoby nieprzychylne obecnym wladzom caly czas beda wmawiac innym, ze to wylacznie ich wina. Jezeli zas postepowanie odwolawcze wykaze, ze to poprzednicy schrzanili sprawe, to opublikowac tresc rozstrzygniecia. Zobaczy sie wtedy co beda pisac "zakochani" w poprzednikach!
Odpowiedz
benio999
2026-07-04 19:36:45
0 0
Co za amatorszczyzna. Żenada.
Odpowiedz
ciekawy
2026-07-04 22:34:22
0 1
juz pora na referendum w Limanowej
Odpowiedz
pink-floyd
2026-07-05 00:55:56
0 0
...no-zamiast "roztrwonić",to może lepiej oddać-tym bardziej,jak nie mają na nie pomysłu-bo i skąd-brak już słów
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Miasto nie broni dotacji. Oddadzą pieniądze z KPO przez ryzyko utraty funduszy z Polskiego Ładu"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in