Poniedziałek, 22 lipca
Maria, Magdalena, Albin, Pankracy, Milena

Ks. Michał Łos – SANTO SUBITO

18.06.2019 06:51:00 pawel_zastrzezynski 6 8946

Informacja o śmierci Ks. Michała, zakonnika chorego na raka, który kilka tygodni temu przyjął święcenia kapłańskie w trybie nadzwyczajnym, za zgodą Papieża Franciszka, absolutnie nie napawa smutkiem. I nie trzeba się z tego tłumaczyć, bo obecność tego księdza staje się wybawieniem dla kapłaństwa, dla jego postrzegania. Staje się głębokim oddechem w tak „skatowanym” świecie, w którym kapłan jest obdarty z godności.

Trudno stwierdzić czy kapłan ma świadomość, że jego czyny mają tak mocny wpływ na ludzi Kościoła… Czasami chciałoby się, aby słowa całkowicie zostały zastąpione przez głęboką treść ciszy, która nie może być wypowiedziana inaczej, jak przez proste nałożenie rąk i błogosławieństwo. Po prostu łaska Boża, która staje się wypełniać człowieka. Dlatego postawa tego księdza zwyczajnie umacnia. Daje bezinteresowny dar łaski Bożej. 

I to jest doświadczanie! 

Dlatego nie trzeba tłumaczyć i udowadniać, wystarczy tego doświadczyć, choćby przez udział w Mszy świętej, która jest dostępna z jego udziałem. 

Kapłaństwo tego człowieka, jest tak wyraźnie zaznaczone ręką Boga, że jedyne czego się pragnie, to obrazka z jego podobizną. 

Dlatego informacja o śmierci zdaje się mijać tę fazę bólu jaka nam ludziom towarzyszy gdy ktoś umiera. Tu nabiera się przekonania, czym tak naprawdę jest realne życie w pełnym zjednoczeniu z Bogiem. Ta granica śmierci jakby się zatarła, bo nie przynosi bólu a ukojenie. 

Ta jego obecność przypomina tego samego ducha, który był obecny w nas Polakach w czasie gdy żył Jan Paweł II. Gdy jego obecność umacniała nas właśnie z mocy jego kapłaństwa, tak jak to dziś ma miejsce z mocy kapłaństwa ks. Michała. 

I wcale nie potrzeba więcej. 

Wystarczy tyle aby trwać.

Tu osobiście trzeba podkreślić, że w dzień jego śmierci jest ktoś, kto chce się modlić za jego wstawiennictwem w sprawach beznadziejnych. 

Zwłaszcza o umocnienie w wierze, w moc kapłaństwa.

Każdy kapłan w Polsce powinien być dziś wdzięczny temu człowiekowi za jego świętość.

To polscy kapłani powinni dziś jednoznacznie wołać do Papieża Franciszka: SANTO SUBITO!

Bo on jakby ich wyzwalał!

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in