Piątek, 04 grudnia
Barbara, Krystian, Hieronim, Jan, Bernard

Karetka z pacjentem czekała ponad 4 godziny. Innego rodzina zabrała do domu, zanim został przyjęty na SOR

15.11.2020 05:30:00 PAN 54 42899

Limanowa. Jak się okazuje, tego dnia występowały problemy z przejmowaniem pacjentów od zespołów ratunkowych – jedna z karetek czekała z pacjentem ponad 4 godziny; innego z karetki odebrała... rodzina, zabierając go do domu.

W środę, 11 listopada, na limanowskim SOR dyżur pełniła ta sama lekarka, która dwa dni wcześniej nie przyjęła 56-latka z dusznościami, który zmarł w drodze do domu. 

W rozmowie z nami rzecznik tarnowskiej dyspozytorni potwierdza, że tego dnia występowały problemy z przekazywaniem pacjentów przez zespoły ratownictwa medycznego na SOR Szpitala Powiatowego w Limanowej. 

Na naszą prośbę dyspozytornia ustaliła, że jedna z karetek czekała z pacjentem blisko półtorej godziny (od 11:30 do 12:50), natomiast inna oczekiwała przez ponad cztery godziny (od 12:15 do 16:30). 

- W jednym z tych przypadków lekarz na SOR wydał nawet odmowę przyjęcia pacjenta, jednak załoga karetki na polecenie dyspozytora miała oczekiwać na możliwość przekazania pacjenta, a w razie pogorszenia się jego stanu zdrowia, ratownicy mieli wejść na izbę przyjęć z pacjentem nawet bez zgody lekarza – mówi Krzysztof Krzemień, rzecznik prasowy dyspozytorni medycznej w Tarnowie. 

Z innych źródeł do redakcji dotarły także informacje o sytuacji, w której pacjenta oczekującego w karetce na przyjęcie na SOR po pewnym czasie odebrała... rodzina. 

W rozmowie z nami lek. Andrzej Gwiazdowski, zastępca dyrektora ds. medycznych, powiedział że były to pojedyncze i sporadyczne przypadki dłuższego oczekiwania karetek przed przekazaniem pacjenta na SOR. 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in