Jest wniosek o odwołanie. "Utrata zaufania" po nazwaniu premiera "zdrajcą i służalcem niemieckim"
Grupa radnych powiatowych złożyła oficjalny wniosek o odwołanie Wojciecha Włodarczyka z funkcji członka Zarządu Powiatu Limanowskiego. To efekt kontrowersyjnego wystąpienia samorządowca podczas rolniczego protestu w Warszawie, kiedy nazwał premiera Donalda Tuska "zdrajcą i służalcem niemieckim". Włodarczyk, mimo krytyki, oświadczył na sesji, że swoich słów nie odwoła. W swoim wystąpieniu mówił o "ataku na papieża", Wołyniu i relacjach z uchodźcami z Ukrainy czy historii Żołnierzy Wyklętych. - Kocham Polskę i proszę to uszanować. Będzie decyzja o odwołaniu? Pogodzę się z tym, ale słów nie odwołam - zaznaczył.
Dzisiaj (21 kwietnia) podczas sesji Rady Powiatu Limanowskiego przedstawiono wniosek grupy radnych o odwołania Wojciecha Włodarczyka z Zarządu Powiatu Limanowskiego. To pokłosie kontrowersyjnego wystąpienia samorządowca i związkowca podczas protestu rolniczego w Warszawie, podczas którego nazywał premiera Donalda Tuska “zdrajcą i służalcem niemieckim”.
Pismo w tej sprawie trafiło do rąk starosty Mieczysława Urygi, a argumentację inicjatorów przedstawił publicznie radny Leszek Lis.
W imieniu grupy radnych niniejszym wnoszę o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do odwołania pana Wojciecha Włodarczyka z funkcji członka Zarządu Powiatu Limanowskiego. Podstawą niniejszego wniosku jest całkowita utrata zaufania do wyżej wymienionej osoby, wynikająca nie tylko ze sposobu wykonania obowiązków, ale również z publicznych wystąpień, które w naszej ocenie są nieadekwatne do pełnionej funkcji oraz godzą w autorytet organów samorządów powiatu. W szczególności wskazujemy, że publiczne wypowiedzi pana Wojciecha Włodarczyka mają charakter konfrontacyjny i nie sprzyjają budowaniu współpracy. Sposób komunikowania się w przestrzeni publicznej podważa zaufanie do Zarządu Powiatu. Prezentowane stanowiska są niespójne z zasadami odpowiedzialności, powściągliwości i wymaganiami od osób pełniących funkcje publiczne. Wypowiedzi te negatywnie wpływają na wizerunek samorządu oraz jego relacje z mieszkańcami. Tego rodzaju postawa zarówno w działaniach, jak i w publicznych wystąpieniach prowadzi do utraty wiarygodności oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie Zarządu Powiatu. W związku z powyższym oczekujemy podjęcia zdecydowanych działań oraz doprowadzenia do odwołania pana Wojciecha Włodarczyka - wskazano w piśmie.
Już w lutym, podczas poprzedniej sesji Rady Powiatu Limanowskiego część radnych wyraziła oburzenie słowami Wojciecha Włodarczyka, który nie uczestniczył w obradach, choć jest nie tylko radnym, ale i etatowym członkiem zarządu powiatu, zatrudnionym na co dzień w starostwie. Poza krytyką poziomu jego wypowiedzi, radni dali do zrozumienia, że wrócą do sprawy i liczą na wyciągnięcie konsekwencji wobec samorządowca i związkowca.
Zobacz również:
Kierowca ciężarówki “na krew”, przyczepa bez badań od ośmiu lat
Jest termin referendum. Mieszkańcy zdecydują o przyszłości władz gminy
Podczas dzisiejszej sesji Wojciech Włodarczyk zapewnił, że jego nieobecność na ostatniej sesji nie była ucieczką przed odpowiedzialnością, a wynikała z choroby, mimo “propagandy o ucieczce krążącej pocztą pantoflową”. W odpowiedzi na wątpliwości wyrażone przez niektórych radnych, wyjaśniał również zakres swoich obowiązków. Następnie wskazał, że zadaniem radnego jest społeczna praca nie tylko na rzecz lokalnej społeczności, ale również państwa i narodu. W odpowiedzi na zarzuty ze strony części rady pojawiło się mnóstwo wątków - od “ataków na papieża”, przez relacje z uchodźcami z Ukrainy, po słowa minister Nowackiej o budowie niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.
To, że ja jestem członkiem zarządu, to nie znaczy, że nie jestem obywatelem Polski. Bardzo przeżywam to, co się z Polską dzieje, wszystkie zagrożenia. Kiedy widzę czarne chmury i widzę, że może Polska utracić suwerenność; że jest zagrożenie, że możemy się zadłużyć w tak kolosalny sposób, że przez lata będziemy z tego wychodzić, a następne pokolenia będą płacić za to cenę - cierpię z tego powodu. Jadę, protestuję, manifestuję - mówił, przypominając sprawę likwidacji KaOSG przed laty. - Wiem o czym mówię i nazywam rzeczy po imieniu. Okej, państwo możecie nazywać pana premiera bohaterem, nic mi do tego. Ja staram się nikogo nie krytykować, starego staram się każdego szanować. Jeżeli komuś ubliżyłem, przepraszam bardzo, ale nie przypominam sobie, żebym kogoś tak potraktował.
Należę do emocjonalnych osób, już tu przepraszałem wielokrotnie. Mówię podniesionym głosem, ale to nie znaczy, że krzyczę i proszę to rozumieć, po prostu taki już jestem, taki mam styl bycia, no i trudno. Ale wierzcie mi jedno: to co robię, to tylko o tym, że boję się o tą naszą ojczyznę, boję się o byt. Dlatego kiedy widzę demoralizację młodzieży, kiedy widzę atak na świętego Jana Pawła II, gdzie się mu zarzuca pedofilia bezwzględną, udowodniono to wszystko, całe śledztwo przeprowadzono, to jest chybione i dzisiaj Żurek nie dopuści, żeby dziennikarz TVN-u, który wszystkie oszczerstwa rzucał, kalumnie na dla naszego wielkiego Polaka. Ja się buntuję i się temu sprzeciwiam i wszędzie o tym krzyczę. Ktokolwiek staje na drodze blokowania tego wszystkiego i ma za pazurkami te tematy, będę mówił otwarcie - zapowiedział.
Wojciech Włodarczyk oświadczył ponadto, iż nie zamierza wycofać się ze słów, wypowiedzianych pod adresem premiera.
Czasami mam 5 minut na wystąpienie, czasami mam 20 minut na wystąpienie, kiedy uzasadniam. I też nigdy nie jestem zwolennikiem generalizowania i uzasadniałem to wszystko, że nie chcę w narody uderzać. Sam przyjąłem rodzinę ukraińską pod dach. Nie oczekując w zamian złotówki. Później się pojawiły pieniądze, ale najpierw przyjąłem bez złotówki, chyląc czoła. I często spotykam się z Ukraińcami, rozmawiam z nimi o tych trudnych tematach. Ale o prawdę historyczną będę dbał. Ale na pewno mnie bolą takie tematy, jak minister Barbara Nowacka powiedziała: "Polacy wybudowali obozy nazistowskie” i nikt tego nie sprostował. W świecie walczyliśmy tyle lat. Tyle lat żeśmy walczyli - stwierdził.
Członek zarządu zadeklarował, że “nigdy więcej nie będzie politykował”.
Dzisiaj obiecuję wam to tu na sesji, ale jeżeli mnie sprowokujecie, będę musiał odpowiedzieć na swoją obronę - zastrzegł.
Przywołał też historię Żołnierzy Wyklętych - doszło do tego, iż Włodarczyk określił się mianem świadka zorganizowanej akcji “bandy”, która miała zniszczyć dobre imię AK-owców.
Czasami podchodzę emocjonalnie, ale po prostu to jest wszystko z walki. Żeby spełnić się jako spadkobierca tego, o co walczył mój dziadek z jednej, z drugiej strony; o co walczyli pradziadowie, którzy płacili wielką cenę. Jak ja tutaj słyszę, że Żołnierze Wyklęci byli bandytami… Myślicie, jakie to jest przykre? Jak to rani? Kiedy byłem świadkiem i prawdziwi akowcy na tą bandę, która się podszywała pod akowców, żeby zepsuć ich dobre imię. Czaili się przez trzy dni, ale agent ich ostrzegł, że jest akcja, jak tam dojdziecie, to tutaj rodzina osierocona przez wojnę. Dzieci przeżyły. To co znam, a znam sytuację na Wołyniu, też mały gardło otwierałem i słuchałem. To jest doświadczenie, które się ma głęboko w sercu wyryte i tym żyję. Kocham Polskę, szanowni państwo, i proszę to uszanować - apelował.
Będzie decyzja odwołania? Pogodzę się z tym, ale słów nie odwołam - wskazał.
Apelował do pozostałych radnych o “rachunek sumienia” pod kątem “grzechu zaniechania”.
Zróbcie sobie rachunek sumienia, bo jeszcze jest coś takiego jak grzech zaniechania: brak reakcji na niszczenie czyjegoś dobrego imienia, za uderzenia w naród polski czy kompromitowanie narodu polskiego. Szkodzenie narodowi powinno być karalne. Dzisiaj trybunał jest zniszczony, nie ma nic, nie ma prawa, jest bezprawie. Boleję z tego powodu, bo ja staram się prawa przestrzegać. I wolno mi jeszcze publicznie wypowiedzieć się jako obywatelowi polskiemu, a to że Zarząd Powiatu, to nikt mi kajdan nie założył, że nie wolno mi powiedzieć o tym, co mnie boli - powiedział na koniec.
Jak już informowaliśmy, Wojciech Włodarczyk - radny PiS i etatowy członek Zarządu Powiatu Limanowskiego - występujący podczas protestu rolniczego jako przedstawiciel struktur NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, został nagrany w trakcie wygłaszania przemówienia. Występując na manifestacji, samorządowiec z Limanowszczyzny nie szczędził inwektyw pod adresem szefa rządu. Krótka wypowiedź stanowi krytykę działań premiera Donalda Tuska, którego Włodarczyk nazywa „zdrajcą”, „służalcem niemieckim”, a nawet „Niemcem rządzącym Polską”.
Kochani, ja – „góral spod Tater” – tam wieje inne powietrze. I ciężko mi przechodzi przez gardło, żeby powiedzieć „panie premierze”. Bo na te słowa trzeba sobie zasłużyć. A nasz premier to zdrajca, to służalec niemiecki, pochodzenia niemieckiego, to jest Niemiec rządzący Polską – mówi na nagraniu dostępnym na Facebooku.
Wojciech Włodarczyk, oprócz pełnienia funkcji w Zarządzie Powiatu Limanowskiego, jest znanym w regionie działaczem Prawa i Sprawiedliwości. Jest członkiem Rady Krajowej NSZZ RI „Solidarność”. W przeszłości kierował biurem poselskim byłego parlamentarzysty PiS z Limanowszczyzny, Wiesława Janczyka.
Czy uważasz, że Wojciech Włodarczyk powinien sam ustąpić z funkcji członka zarządu powiatu limanowskiego?
Może Cię zaciekawić
Cios nożem w okolice serca. 38-latka z zarzutem usiłowania zabójstwa partnera
Sąd Rejonowy w Nowym Sączu przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres ...
Czytaj więcejKierowca ciężarówki “na krew”, przyczepa bez badań od ośmiu lat
W poniedziałek (13 lipca) kilka minut po godzinie 6:00 funkcjonariusze grupy Speed z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach prowadzili działania ...
Czytaj więcejCrossy, enduro i quady - ruszyły kontrole na szlakach
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Rabce-Zdroju prowadzą działania wymierzone w kierowców motocykli typu cross, enduro oraz quadów, którzy n...
Czytaj więcejMarsz pograniczników w pełnym ekwipunku
W dniach 6-10 lipca funkcjonariusze Wydziału Odwodowego (Reprezentacyjnego) Karpackiego Oddziału Straży Granicznej uczestniczyli w letniej edycji s...
Czytaj więcejSport
Wyróżnienie dla piłkarza Limanovii, gol rundy
Nagrodzone zostało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, które zapewniło drużynie zwycięstwo 1:0 nad Orłem Ryczów. Strzelony gol z...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza z pełnym występem w sparingu Arki Gdynia
Sparing rozegrany w Człuchowie zakończył się porażką pierwszoligowca z Trójmiasta 2:4. Już w pierwszych minutach Olimpia zaskoczyła gdynia...
Czytaj więcejPadel Arena znów nie spała! Nocne Mexicano przyciągnęło zawodników z Krakowa
Nocne turnieje Mexicano na stałe wpisały się już w kalendarz wydarzeń organizowanych przez Padel Arena. Tym razem do Limanowej przyjechało równ...
Czytaj więcejPodstawowy zawodnik nie podjął treningów z Limanovią
Paweł Matras był w ostatnich latach podstawowym zawodnikiem czwartoligowej Limanovii. Do klubu ze stolicy Beskidu Wyspowego przeszedł w wieku ju...
Czytaj więcejPozostałe
Wyścig Górski „Limanowa – Przełęcz pod Ostrą” - zbliżają się utrudnienia w ruchu drogowym
Impreza ta będzie Rundą Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich oraz Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Droga zostanie zamknię...
Czytaj więcejPodejrzenie salmonelli. Przedszkola zamknięte, oddział w szpitalu zapełniony
Mamy podejrzenie ogniska zatrucia pokarmowego - potwierdza w rozmowie z nami Aneta Jagaczewska, powiatowy inspektor sanitarny w Limanowej. Pier...
Czytaj więcejGroźna aura nad regionem. IMGW ostrzega: nadciągają silne burze z gradem [ALERT]
Burze z gradem i ulewny deszcz. Szczegóły ostrzeżenia II stopnia Ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia (pomarańczowy alert) ma 75-...
Czytaj więcejMniej łóżek na pediatrii
19 czerwca odbyło się posiedzenie Rady Społecznej Szpitala Powiatowego w Limanowej im. Miłosierdzia Bożego. Podczas obrad omówiono kwestie zwią...
Czytaj więcej
Komentarze (56)
Natomiast wśród partyzantów i tzw. żołnierzy wyklętych mnóstwo było zwykłych rabusiów i gwałcicieli. Po wojnie uciekli na tzw. Ziemie Odzyskane. Tam albo gwałcili i rabowali dalej, w tym pozostawione bez opieki Niemki, które potem masowo popełniały samobójstwa. Albo też wstępowali do milicji obywatelskiej bo takich do utrzymania porządku też było trzeba. Powrotu do swoich terenów nie mieli bo ludzie pokrzywdzeni im to pamiętali. Gwałt na małoletnich dziewczynkach czy narażenie na śmierć głodową jest trudno wybaczalne.
Zawsze może realizować , rozwijać regionalna gospodarkę :)
Panie Leszku bardzo się dziwię, ze złożył pan taki wniosek. Wojciech Włodarczyk jest nie tylko członkiem zarządu powiatu jest też obywatelem Polski, ma prawo do krytyki tak kontrowersyjnej osoby jaką jest Donald Tusk. Panie Leszku wielki błąd w powiecie limanowskim taka inicjatywa zostanie na długo zapamiętana.
Wiara jest rzeczą świętą i osobistą, a używanie jej do celów politycznych jest nadużyciem. Niech pan sobie Janem Pawłem II buzi nie wyciera. To jest paskudne.
Jak by ży to by was pogonił za bluźnierstwa.
Jeżeli taki prawy i sprawiedliwy to w każdym miejscu.
Owszem jeden z powiatowych "VIPów " zrobił z Niego takiego Morta czy tam Maurycego no i tak zostało.
Przychodzi jednak taki moment że, " Komu w drogę temu czas" ze Zarządu oczywiście.
zapanować nad emocjami. Tym obrońcom gościa z Gdańska propnuje prześledzić jego poczynania od początku powstania Kongresu Liberalno Demokratycznego aż do dnia dzisiejszego to włos się na głowie jeży
Przecież ten człowiek to siał taki zamęt i takie nieprawdziwe wiadomości rozpowszechniał że do dziś na samą myśl o tym człowieka by trafiło co złego - On największą satysfakcję to ma jak ludzi skłóci.
Wiem bo dotyczyło to naszej szkoły i akurat byłam bardzo dobrze obeznana ze sprawą,
Pożal się Boże- wiarygodność traci się raz.