Wtorek, 28 września
Luba, Wacław, Wacława, Marek, Tymon

Jarosław Gowin rozmawiał w Limanowej o turystyce i „wybył” na wczasy. 
Jednak jest szansa!

12.08.2021 00:11:00 pawel_zastrzezynski 4 4111

Niecały miesiąc temu mogliśmy przeczytać wiadomość, że „W piątek 16 lipca Limanową odwiedził Wicepremier, Minister Rozwoju, Pracy i Technologii Jarosław Gowin. (---) Podczas spotkania Burmistrz wraz z Zastępcą Wacławem Zoniem omówili realizowane przez samorząd najważniejsze inwestycje miejskie wspominając o przyszłych planach i zamierzeniach na kolejne lata. (---) Włodarze miasta zaprezentowali swoje pomysły dotyczące uwypuklenia walorów turystycznych Miasta Limanowa oraz Beskidu Wyspowego, poprzez stworzenie infrastruktury podnoszącej atrakcyjność tego regionu. Przedstawiciele rządu odwiedzili  m.in. Miejską Górę – miejsce, którego głównie dotyczyły rozmowy na temat  zagospodarowania w infrastrukturę turystyczną”. – Tak…

Z perspektywy czasu i to nie tego związanego z kalendarzem wyborczym, ludźmi władzy, burmistrzami byłym, obecnym i przyszłymi, ale z perspektywy regionu limanowskiego i jego zagospodarowania turystycznego, to takie informacje o rozmowach, planach, założeniach, pięciolatkach, były obecne już choćby w latach siedemdziesiątych, gdy Limanowa była mistrzem gospodarności. I można nabrać pewności, że ten rodzaj „mistrzostwa” w podejściu do turystyki jest obecny do dziś w Limanowej. Oczywiście mowa o turystyce i zarabianiu na niej. Dobrym przykładem jest widok nowego Domu Kultury Janka Krasickiego i przyległego hotelu. Ten obrazek jest tego najlepszym obrazem. Turystyka tu jeszcze nie opłaca się? Można o niej rozmawiać, snuć plany i to ma wystarczyć. A jak snuje sam wicepremier, o to już musi wystarczyć za wszystkie czasy. Nie ma znaczenia, że te plany snute kilka tygodni temu właśnie wzięły w łeb, ale jednak coś zostało i to może być nadzieja, czyli widoki na przyszłość! 

W tym samym czasie, gdy władze limanowskie w towarzystwie Wicepremiera prężyły swoje muskuły na Miejskiej Górze, niczym we współczesnym sabacie „czarowników”, w głowie a co może i ważniejsze w portfelu jednego z wielu już limanowskich przedsiębiorców przybyło kilka a może nawet kilkanaście tysięcy złotych właśnie dzięki turystyce. Dzięki regionowi. Jak to się stało? Odpowiedź: booking.com!

Konkretny przykład. W chwili gdy „czarownicy” spotkali się na Miejskiej Górze jeden z przedsiębiorców założył konto na Booking.com. Oczywiście wcześniej przygotował odpowiednią infrastrukturę, tak aby godnie przyjąć gości. Po kilu dniach usługa została włączona. Już w tym samym czasie pojawiły się pierwsze rezerwacje. Oczywiście to sezon wakacyjny, ale to bez wątpienia precedens, że bez nakładów promocyjnych natychmiast znajduje się ktoś, kto chce na limanowszczyznę przyjechać i tu być. A na koniec zostawić opinię w skali od jeden do dziesięciu na dziesięć. I podkreślić, że urzekły go krajobrazy, cisza, spokój i sympatyczni gospodarze.  I to wszystko. Każdy może zobaczyć, że w regionie takich osób jest coraz więcej. Oni są przykładem na realną szansę dla tego regionu. I gdyby właśnie ich zapytać o radę, a nie wicepremiera na wakacjach, to daliby dobrą wskazówkę na inwestycję, oczywiście nie taką jak „Mój Rynek” czy „Parking”. A prosty drogowskaz, aby wyremontować limanowski hotel, który obecnie straszy. Sfotografować pokoje, zrobić ciekawy opis, wystawić na booking.com i czerpać zyski dla miasta. Konkretna prosta wskazówka od tych co już na tym zarabiają. 

I warto zwrócić uwagę władzy, że nie trzeba podnosić atrakcyjności, bo może skończyć się jak limanowski rynek czy inne inwestycje. Tu trzeba tylko zauważać potencjał, który jest i kolejny raz tego nie zepsuć.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in