Poniedziałek, 16 września
Edyta, Kornel, Korneliusz, Kamila, Cyprian, Jagna

Jaki w Limanowej o „polityce niszczenia i deptania cywilizacji chrześcijańskiej”

20.05.2019 17:48:00 PAN 35 6778

– Nawet jeden mandat, a ponieważ w Polsce w sondażach jest remis, to nawet jeden głos może zadecydować o tym, jaka koalicja zostanie stworzona w PE i w którym kierunku będzie dryfowała Europa – tak do udziału w niedzielnych wyborach i głosowaniu na Zjednoczoną Prawicę mieszkańców Limanowszczyzny przekonywał wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki.

Spotkania z wiceministrem Patrykiem Jakim odbyły się wczoraj w trzech miejscowościach powiatu limanowskiego: w Limanowej, Tymbarku i Mszanie Dolnej.

Patryk Jaki jako kandydat z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu małopolsko-świętokrzyskim agitował mieszkańców do oddawania głosu na Zjednoczoną Prawicę. W swoim wystąpieniu w Limanowej mówił, jak mocno polityka eurpejska może wpływać na jakość życia Polaków.

Przedstawił „najważniejsze elementy i obszary sporu”. Jednym z nich jest, zdaniem wiceministra, jest wymiar legislacyjny – przypomniał, że 75% prawa obowiązującego w Polsce stanowią unijne dyrektywy i przepisy, odwołując się do najbardziej groteskowych regulacji europejskich, takich jak uznanie ślimaka winniczka za rybę lądową lub marchew za owoc, a także określających definicję bananów w oparciu o wymiary i kształt. Drugim zdiagnozowanym przez Jakiego wymiarem był wymiar aksjologiczny – jak mówił, europejskie elity dążą do usunięcia cywilizacji chrześcijańskiej.

– To jest polityka konsekwentnego niszczenia i deptania cywilizacji chrześcijańskiej. Oni celowo od lat to robią – mówił, posługując się przykładem zastępowania w oficjalnych dokumentach słów „mama i tata” sformułowaniem „rodzice”, co ma zapobiec dyskryminacji mniejszości seksualnych.

Patryk Jaki omówił to na przykładzie wprowadzonej w Warszawie edukacyjnej karty LGBT+ według standardów WHO. Według polityka, w całej Europie prowadzona jest rewolucja obyczajowa, skutkująca m.in. zamykaniem kościołów na Zachodzie.

– Wydaje mi się, że wiem po co oni to robią. Człowiek, który jest silnie zakorzeniony w wartościach chrześcijańskich, w sprawach podstawowych łatwo odróżni dobro od zła, rozdzieli ziarno od plew. Natomiast człowiek, który jest całkowicie z tego wypłukany, dla niego wszystko staje się relatywne, łatwiej nim manipulować, łatwiej wciska się mu wszystkie te transgraniczne produkty, a na tym zależy dużym korporacjom – przekonywał. – Tym wszystkim elitom europejskim które poświęcają tyle pieniędzy i czasu, żeby przeprojektować społeczeństwa, chodzi o to by jak najwięcej ludzi zadawało sobie pytanie: „po co mi Polska?”. Im więcej osób będzie zadawało sobie to pytanie, tym Polska będzie słabsza i łatwiej będzie ją kolonizować gospodarczo, o co toczy się bitwa już od 1989 roku – dodał.

Na spotkanie do Limanowej polityk dotarł z opóźnieniem wynoszącym przeszło 20 minut, dlatego uczestnikom udało się zadać tylko kilka pytań, na które kandydat do PE był w stanie odpowiedzieć tylko ogólnikowo i krótko. Po wystąpieniu zainteresowani mieli okazję do zrobienia pamiątkowego zdjęcia z politykiem.


udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in