Jacek Majchrowski podjął decyzję o kandydowaniu na stanowisko prezydenta
Kraków. Jacek Majchrowski, obecny prezydent Krakowa, ogłosił, że nie będzie ubiegał się o szóstą kadencję.
Jacek Majchrowski, który ma 77 lat, podczas briefingu prasowego w Urzędzie Miasta Krakowa wyjaśnił, że gdyby zdecydował się na kandydowanie, kończyłby kadencję w wieku 82 lat. Choć potwierdził, że czuje się zdrowy i wyniki badań lekarskich to potwierdzają, podkreślił, że rola prezydenta miasta wymaga ciągłego zaangażowania i pracy przez cały tydzień.
Majchrowski wskazał swojego zastępcę ds. polityki społecznej i komunalnej, Andrzeja Kuliga, jako najlepszego kandydata na swojego następcę. Zaznaczył, że Kulig nie jest związany z żadnym ugrupowaniem politycznym, co według Majchrowskiego jest ważną cechą dla osoby piastującej to stanowisko. Majchrowski zaznaczył, że prezydent miasta powinien być osobą dostępną i zaangażowaną w sprawy miasta.
Majchrowski, piastujący urząd prezydenta Krakowa od 2002 roku, był jednym z dłużej urzędujących prezydentów miasta w Polsce. Jego decyzja o nieubieganiu się o kolejną kadencję otwiera drogę dla nowych kandydatów na to stanowisko.
Zobacz również:Poniżej oświadczenie prezydenta Krakowa w sprawie wyborów samorządowych (źródło: https://www.krakow.pl/aktualnosci/277469,26,komunikat,oswiadczenie_prezydenta_krakowa_w_sprawie_wyborow_samorzadowych.html)
Szanowni Państwo!
Wczoraj minęło dokładnie 21 lat kiedy po raz pierwszy złożyłem ślubowanie jako pierwszy w historii prezydent Krakowa wybrany w wyborach powszechnych przez mieszkańców naszego miasta. To cała epoka. Krakowianie zaufali mi już pięciokrotnie, co jest dla mnie niezmiennie wielkim powodem do dumy i za co dziękuję. Takie rocznice zawsze prowokuje do podsumowań. Tym bardziej, że jest mi dane być najdłużej w historii sprawującym funkcję prezydenta Krakowa. Juliusz Leo – drugi pod względem stażu, sprawował funkcję prezydenta 14 i pół roku. Wywiązuję się też z obietnicy, że o mojej decyzji w sprawie kandydowania poinformuję ok. pół roku przed wyborami. Zostało ok. pięciu miesięcy.
Jak już kiedyś powiedziałem, Kraków sprzed 21 lat i obecny, to dwa różne miasta, w których bije to samo serce. Bo Kraków, ze swoim dziedzictwem i historią pozostaje niezmienny, jest symbolem naszej narodowej wspólnoty, jest własnością i dumą wszystkich Polaków. Ale z puntu widzenia mieszkańca miasta, który tutaj na co dzień żyje, pracuje, wychowuje dzieci, rozwija swoje pasje, odpoczywa po pracy, to miasto w żadnym aspekcie nie jest podobne do miasta sprzed 20 lat.
Wielokrotnie Państwu miałem okazję opowiadać, z czym zmagaliśmy się jako miasto, gdy zaczynałem moją pierwszą kadencję. Zaczynaliśmy od doprowadzenia kanalizacji i wodociągów na osiedla peryferyjne, od budowy oczyszczalni ścieków, od całkowicie podstawowych w każdym cywilizowanym mieście udogodnień. Jestem dumny, że dziś jesteśmy już w zupełnie innym miejscu, nie tylko nadrobiliśmy zapóźnienia, ale staliśmy się prawdziwą metropolią, które nie ma powodu do kompleksów.
Najważniejsze dla mnie jest to, że w naszym mieście praktycznie nie ma bezrobocia. Że jesteśmy jednym z najważniejszych światowych ośrodków oferujących usługi dla biznesu, ważnym ośrodkiem akademickim. Przyciągamy do Krakowa nowych mieszkańców, którzy tutaj przyjeżdżają nie tylko po dobrą pracę, ale też zostają na stałe uznając, że Kraków będzie najlepszym miejscem do życia, dającym komfort, zapewniającym bezpieczeństwo i opiekę w trudniejszych momentach życia, miejscem w którym chcą wychowywać i kształcić swoje dzieci.
Nie potrafię wybrać, mimo że jestem często o to pytany, które przedsięwzięcie czy inwestycja są dla mnie najważniejsze. W ciągu ostatnich dwudziestu lat zrealizowaliśmy olbrzymie kosztowne inwestycje: nowe linie tramwajowe (Lipska-Wielicka, Ruczaj, ostatnio Górka Narodowa), rozbudowaliśmy drogi (zaczynając od ronda Ofiar Katynia, potem Trasa Łagiewnicka, Nowohucka, Powstańców Wielkopolskich). Domknęliśmy ostatnie ogniwo gospodarki odpadami oddając do użytku ekospalarnię. Wzbogaciliśmy się o obiekty uzupełniające w niewyobrażalnym wręcz stopniu ofertę miasta: Tauron Arenę Kraków i Centrum Kongresowe ICE. Sfinalizowaliśmy też najkosztowniejszą w historii miasta transakcję jeżeli chodzi o zakup terenów – mam tutaj na myśli tereny po dawnym szpitalu uniwersyteckim, czyli Wesołą.
Ale równie ważne są dla mnie te znacznie miejsce inwestycje, które trudno zliczyć, a które sprawiają, że Kraków się nie wyludnia, a wręcz przeciwnie – przybywa mu mieszkańców, bo przybysze doceniają komfort i jakość życia. Tylko Kraków i Warszawa są miastami, które się nie wyludniają. W ciągu ostatnich lat w Krakowie przybyło 50 tysięcy mieszkańców. To tak, jakby do nas przeprowadził się cały Chrzanów z Brzeskiem. Tutaj ludzie chcą mieszkać.
Trudno wymienić wszystko, co powoduje, że Kraków jest atrakcyjny, ale chciałbym zwrócić uwagę na inwestycje w oświatę, budowę nowych szkół, przedszkoli i żłobków. Jestem bardzo dumy z tego, co udało się zrobić w dziedzinie dostępności do obiektów sportowych – oddaliśmy do użytku, przede wszystkim dzieciom i młodzieży ponad 200 kompleksów sportowych, kilkanaście hal sportowych i kilkanaście basenów.
Jesteśmy też miastem, które postawiło na zieleń i czyste powietrze. Zakrzówek stał się hitem nie tylko na skalę polską. Trzeba też pamiętać o Przylasku Rusieckim, Bagrach, pięknie zagospodarowanym zalewie Nowohuckim. Rewitalizujemy stare, zabytkowe parki, zakładamy nowe – pełnowymiarowe i te maleńkie – kieszonkowe, które upiększają przestrzeń miejską. Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania mieszkańców jeżeli chodzi o zieleń są olbrzymie i miasto zawsze będzie krok z tyłu, ale chcę podkreślić, że nie spotkałem się z drugim miastem, które zdecydowałoby się przeznaczyć tak olbrzymie kwoty (także w latach finansowo trudniejszych) na inwestycje w zieleń.
Jeżeli jesteśmy przy zieleni, to muszę się odnieść do zarzutu „zabetonowywania miasta”. Jestem przekonany, że stopień pokrycia miasta planami zagospodarowania przestrzennego, które udało się przygotować i uchwalić w ciągu ostatnich kadencji zagwarantują miastu zrównoważony rozwój, czyli miejsca, które można przeznaczyć pod nowe mieszkania (bo nie oszukujmy się, są potrzebne, a bez nich kupno własnego lokum w Krakowie będzie luksusem dostępnym tylko najzamożniejszym), ale też pod obiektu użyteczności publicznej i tereny zielone. Pokrycie miasta praktycznie w całości planami zagospodarowania byłą moją wielką ambicją i cieszę się, że pozostawiliśmy w tym względzie inne duże miasta daleko w tyle. Kraków w tej chwili jest pokryty planami w 78 proc. Dla porównania: Warszawa w 41 proc., a Wrocław w 61 proc.
Jestem też dumy z tego, co osiągnęliśmy w dziedzinie kultury, nie tylko dlatego, że mamy najlepsze festiwale. Dziś nie wyobrażamy sobie Krakowa bez Muzeum Rynku Podziemnego. MOCAK-u, Fabryki Oskara Schindlera, odnawianych i przywracanych do życia obiektów Twierdzy Kraków, aż do małych, osiedlowych klubów kultury, które są dla naszych dzieci i wnuków pierwszą szkołą korzystania z oferty kulturalnej Krakowa.
Prawdziwą satysfakcję mam jednak z tych rozwiązań, w których jesteśmy pionierami. I tutaj od razu powiem, że jest to zasługą nie tyle urzędu i urzędników, ile przede wszystkim odwagi mieszkańców Krakowa. Przede wszystkim mam tutaj na myśli wprowadzenia zakazu palenia węglem i drewnem na terenie całego miasta. Jak do tej pory, żadne inne miasto nie zdecydowało się w Polsce na taki krok. Krakowianie udowodnili, że w trosce o zdrowie nasze i kolejnych pokoleń można i warto to zrobić. Teraz Kraków przeciera drogę innym miastom, jeżeli chodzi o strefę czystego transportu…
To krakowianie pokazali też, jak należy dbać o najcenniejsze miejskie przestrzenie wprowadzając przepisy Parku Kulturowego, wydobywając cenne, piękne elewacje kamienic spod warstw reklam najgorszej jakości. Zdaję sobie sprawę, że bez dobrej woli setek przedsiębiorców, którzy postawili Kraków ponad swój własny interes, tak spektakularnej zmiany jakości przestrzeni by nie było…
Miasto nie jest nigdy skończonym dziełem. Wiedzą Państwo dokładnie tak samo jak ja, że każdego dnia pojawiają się nowe wyzwania, pomysły, potrzeby. Zaczęliśmy budowę tramwaju do Mistrzejowic, a już Państwo pytają o tramwaj na Kliny. Nie wspominam już o coraz bardziej krystalizujących się planach premetra, a w przyszłości być może tego wymarzonego metra, za którym opowiedzieli się krakowianie w referendum. Ulice remontowane kilkanaście lat temu, nawet jeżeli wydaje nam się to całkiem niedawno, wymagają kolejnych remontów. Wyrasta z ziemi Centrum Muzyki, a mówimy już o Planecie Lem… Chcąc zapewnić Krakowowi rozwój, trzeba będzie jeszcze raz przedyskutować ideę Nowego Miasta…
Na zagospodarowanie czekają kolejne tereny zielone, w których będą zakładane nowe parki. Nie ukrywam, że to zmienianie miasta na lepsze to dla mnie olbrzymia radość i satysfakcja. A największa chyba wtedy, gdy widzę, że oddawana inwestycja, o której często w prasie czyta się krytyczne opinie w czasie jej realizacji, ostatecznie podoba się mieszkańcom i z której chętnie korzystają.
Wiem, że napięcie rośnie i oczekują Państwo deklaracji co do kolejnych pięciu lat mojej działalności. Doskonale zdaję sobie sprawę z mojego wieku, bo w styczniu skończę 77 lat. Mogę Państwa jednak zapewnić, że jak zawsze przed podjęciem takiej decyzji przebadałem się gruntownie i jestem całkowicie zdrowy. Jak Państwo wiedzą, zrobiłem też sondaże bo tylko w swoje wierzę. Zrobiłem taki sondaż i wyniki są obiecujące. Ale praca prezydenta to nie tylko jazda leksusem, jak niektórzy uważają. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że mieszkańcy mogą być już mną zmęczeni.
Sami Państwo widzą, że to dla mnie trudna decyzja, ale uznałem, że zrealizowałem obietnice, które złożyłem krakowianom ponad 20 temu i zostawiam miasto, z którego, jak pokazują badania, krakowianie są dumni. I mam nadzieję, że się to nie zmieni w przyszłości. Praca dla miasta, które wybrałem ponad pół wieku temu na mój dom, w którym założyłem rodzinę, wychowałem synów, a teraz w którym żyją i uczą się moje wnuki, to zawsze był dla mnie olbrzymi zaszczyt.
Krakowskie media pełne już są nazwisk potencjalnych kandydatów na prezydenta. Zawsze powtarzałem, że wierzę w mądrość krakowian, bo nigdy w ciągu tych dwudziestu jeden lat na nich się nie zawiodłem.
Wierzę, że wybiorą osobę, która będzie odpowiadać za swoje działania tylko przed mieszkańcami miasta, a nie przed szefami jakiejkolwiek partii.
Wierzę, że wybiorą osobę, która zarządzać miastem będzie potrafiła praktycznie, a nie teoretycznie.
Wierzę, że będzie to osoba potrafiąca rozmawiać z każdym i szukać kompromisu, a nie taka, która reprezentuje wyłącznie podglądy jednej grupy i chce narzucić wolę swoich zwolenników całej reszcie krakowian.
Takie kryteria spełnia mój zastępca. Mam nadzieję, że na start w wyborach zdecyduje się profesor Andrzej Kulig. Jak Państwo doskonale wiedzą, nie wskazuję go ze względu na podobieństwo do mnie. Co prawda, zgadzamy się co do kierunku rozwoju miasta, ale nigdy też nie ukrywaliśmy, że mamy rozbieżne poglądy na wiele spraw, czasem inne priorytety. Dzieli nas sporo lat, inne doświadczenia, inne możliwości niż dwadzieścia lat temu. Znamy się jednak i pracujemy ze sobą z przerwami od lat 90. To bardzo dużo czasu, żeby kogoś dobrze poznać, wyrobić sobie o nim opinię, wiedzieć, jak zachowa się w trudnych chwilach, których na tym stanowisku nie brakuje. Nie mam wątpliwości, że jego zaangażowanie, uczciwość, umiejętność rozmowy z każdym o najtrudniejszych sprawach, a przede wszystkim wrażliwość na potrzeby najsłabszych, dobrze przysłużą się naszemu miastu.
Jacek Majchrowski
Prezydent Miasta Krakowa
Może Cię zaciekawić
Wakacje na małopolskich drogach
W okresie od 26 czerwca do 30 sierpnia 2026 roku na drogach województwa małopolskiego odnotowano 594 wypadki drogowe. W zdarzeniach tych śmierć po...
Czytaj więcejSukces uczniów limanowskiego „Orkana”
Wczorajsza uroczystość w „Orkanie” miała wyjątkowy akcent. Z rąk dyrektor szkoły, Anny Mruk, licealiści odebrali oficjalne dyplomy uznania....
Czytaj więcejUciekł po zderzeniu, miał w organizmie niemal 2 promile
We wtorek (1 września) o godzinie 20:10 w miejscowości Podobin na terenie gminy Niedźwiedź doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Z us...
Czytaj więcejZiemia pod budowę nowej szkoły kupiona od kurii
Wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichorz, przy kontrasygnacie skarbnika gminy Moniki Marszalik, podpisał umowę zakupu nieruchomości w Olszówce. ...
Czytaj więcejSport
Puszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejGol w Pucharze Polski: I runda rozgrywek centralnych
Drugoligowe Podhale przegrywało od 9 minuty. Gospodarze zdołali wyrównać w 26 minucie, gdy na listę strzelców wpisał się wspomniany Kacper ...
Czytaj więcejTurbacz zatrzymał Poprad. Kolejne zwycięstwo w meczu na szczycie.
W Mszanie Dolnej spotkały się zespoły, które z swoim koncie miały komplet punktów. Dodatkowo trenerem Popradu Rytro jest Wojciech Tajduś, kt...
Czytaj więcejOrkan Niedźwiedź postraszył Wierchy
Orkan Niedźwiedź był bardzo blisko wywiezienia z Rabki-Zdroju kompletu punktów. W wyjazdowym meczu z Wierchami prowadził 1:0 aż do 93. minu...
Czytaj więcejPozostałe
Tusk: Rosja eskaluje napięcie w całym regionie, ale nie damy się zastraszyć
Szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt poinformował we wtorek, że Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku ...
Czytaj więcejAI w małej firmie. Jakie narzędzia oszczędzają czas i dają przewagę nad konkurencją?
Od czego zacząć wdrożenie AI w małej firmie? Zanim przedsiębiorca wybierze konkretne rozwiązanie AI, powinien sprawdzić, na co w jego firmie p...
Czytaj więcejJak przygotować glebę pod siew? Znaczenie przekopywania i użyźniania
Przygotowanie podłoża pod siew wymaga cierpliwości, wiedzy oraz odpowiedniego doboru sprzętu. Poniżej wyjaśniamy krok po kroku, jak przekopywani...
Czytaj więcejJak sprawnie kompletować dostawy elementów złącznych na inwestycje?
Dlaczego kompletacja jest trudniejsza, niż się wydaje Pojedyncze połączenie śrubowe to zwykle nie jedna pozycja, lecz zestaw: śruba, nakr...
Czytaj więcej






Komentarze (4)