10°   dziś 10°   jutro
Czwartek, 15 października Teresa, Jadwiga, Florentyna, Aurelia, Leonard

Spalili dowody w lesie. Prokuratura podała szczegóły zarzutów

Opublikowano  Zaktualizowano 
10 9008

Limanowa. Skradzioną biżuterię o wartości ponad pół miliona złotych podejrzani próbowali zniszczyć, paląc ją w lesie razem z metkami jubilerskimi. Prokuratura przedstawiła trzem mężczyznom zarzuty związane z kradzieżą 133 złotych łańcuszków z limanowskiego salonu jubilerskiego.

Do kradzieży doszło w miniony piątek (18 września) po godzinie 9:00 w sklepie jubilerskim przy ul. Zygmunta Augusta w Limanowej. 

Do sklepu jubilerskiego w Limanowej wszedł mężczyzna, oświadczając, że jest zainteresowany zakupem złotej biżuterii. Gdy pracownica sklepu wyjęła rolę ze złotem i położyła na oszkloną ladę, mężczyzna poprosił o podanie kolejnego łańcuszka z wystawy i wykorzystując chwilową nieuwagę ekspedientki, zabrał organizer z łańcuszkami i pobiegł w kierunku wyjścia - informuje prok. Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej. 

Jak dodaje, na zewnątrz w tym czasie przebywał drugi ze współsprawców, "który umożliwił mężczyźnie sprawne opuszczenie salonu, a następnie wspólnie odjechali samochodem marki Mercedes w kierunku Nowego Sącza".

Następnie mężczyźni spotkali się z innymi osobami, które na terenie lasu dokonały spalenia pozostałości po skradzionych przedmiotach, w tym zawieszek jubilerskich przymocowanych uprzednio do skradzionej biżuterii - mówi prok. Rataj-Mykietyn.

Miejsce pobytu podejrzanych ustalono na terenie Krakowa, gdzie doszło do ich zatrzymania. W mieszkaniu, w którym przebywali, była też kobieta – została przesłuchana w charakterze świadka i zwolniona. W trakcie czynności z mieszkania, w którym przebywali podejrzani, zostały wyrzucone środki odurzające w postaci marihuany o wadze 4,3 grama.

Zobacz również:

Dwóm mężczyznom przedstawiono zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu kradzieży zuchwałej 133 złotych łańcuszków, których wartość przekroczyła 550 tys. złotych, a jednemu z nich dodatkowo zarzut posiadania środków odurzających “w postaci suszu konopi innych niż włókniste”. 

Trzeciemu z mężczyzn prokurator przedstawił zarzut poplecznictwa – zacierania śladów przestępstwa poprzez spalenie rolowanego organizera wraz z etykietami jubilerskimi przymocowanymi uprzednio do skradzionej biżuterii.

W sprawie podejmowane są dalsze czynności zmierzające do ustalenia wszystkich osób zaangażowanych w ten proceder - dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.


Komentarze (10)

viking74
2026-09-24 08:52:35
0 4
Przychodzi klient do sklepu jubilerskiego i mowi : poprosze 150 lancuszkow , po czym pani wysiaga na lade 133 lancuszki i odchodzi po reszte....klient zabiera to i wychodzi....swietny scenariusz na komedie :)
aramis
2026-09-24 19:13:21
0 0
Pani pracowała wcześniej w sklepie "wszystko po 5 zł." Więc się nie dziw
Odpowiedz
viking74
2026-09-24 08:52:35
0 0
Przychodzi klient do sklepu jubilerskiego i mowi : poprosze 150 lancuszkow , po czym pani wysiaga na lade 133 lancuszki i odchodzi po reszte....klient zabiera to i wychodzi....swietny scenariusz na komedie :)
Odpowiedz
royal30
2026-09-24 09:06:04
0 0
Ale amatorzy hehe
Odpowiedz
Poludnie
2026-09-24 09:42:45
0 2
Tragedia, jak mógł mieć dostęp do tyłu łańcuszków na raz !!!!!
Odpowiedz
Manitou
2026-09-24 11:14:15
0 0
No z tą "sprzedawczynią" to ja będąc właścicielem porozmawiałbym poważnie, bo położyc na ladzie 150 łańcuszków złotych i nie "zwracać uwagi" na nie, to zasługuje przynajmniej na poważną rozmowę! Bo ponad pół miliona złotych położonych ot tak na ladzie z najuczciwszego człowieka może zrobić złodzieja!!!
DwunastaMalpa
2026-09-24 12:44:45
0 1
"z najuczciwszego człowieka może zrobić złodzieja" - otóż nie.
Manitou
2026-09-24 19:54:41
0 0
może może!
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
LimanoMan
2026-09-24 14:45:47
0 1
Czyli co faktycznie palili biżuterię czy metki od niej?
Odpowiedz
senator
2026-09-24 18:28:11
0 0
amatorzy,pajace i pedały tępe,co mysleli o limanowa znów sie uda tak jak opierdzielili sklep kolo koscioła z telefonami i nic ,ten pojechał na rumunie i nic,
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Spalili dowody w lesie. Prokuratura podała szczegóły zarzutów"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in