20°   dziś 24°   jutro
Wtorek, 28 lipca Ada, Innocenty, Wiktor, Walenty, Marcelia, Wiwiana, Sylwiusz

Fiasko przetargu na „dołek” - znów nie było chętnych

Opublikowano 
1 557

Limanowa. Żaden inwestor nie zdecydował się na zakup miejskiego targowiska „Mój Rynek” w Limanowej. Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości miały zasilić miejski budżet. Samorząd prawdopodobnie będzie zmuszony do zaciągnięcia kredytu w wysokości blisko 8,5 mln zł. Zbycie nieruchomości skutecznie utrudnia brak prawomocnego dojazdu do dolnej części parkingu oraz uchylenie przez wojewodę pozwolenia na budowę bloku z powodu rażących błędów w projekcie.

Czwartkowy (23 lipca) przetarg na sprzedaż nieruchomości przy zbiegu ulic Bulwary i Targowej zakończył się niepowodzeniem. Samorząd wystawił działkę nr 459/54 o powierzchni 0,1704 ha wraz z budynkiem targowiska „Mój Rynek” za kwotę 8 mln 437 tys. zł brutto. Do wyznaczonego terminu na konto urzędu nie wpłynęło wadium, a w sali licytacyjnej nie pojawił się żaden oferent.

W wyznaczonym w ogłoszeniu o przetargu terminie nie zostało wpłacone żadne wadium. W dniu i miejscu wyznaczonym w ogłoszeniu o przetargu nie zgłosił się żaden oferent jak również nie stwierdzono aby zostało wpłacone wadium - przekazała zastępca burmistrza Katarzyna Aue-Kesek w odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe.

Sprzedaż tej nieruchomości ma podłoże finansowe – brak kwoty 8,4 mln zł w miejskiej kasie uniemożliwi zbilansowanie tegorocznego budżetu. Planowany przychód stanowi “spadek” po poprzednich władzach samorządu. Teraz, wobec braku środków ze sprzedaży, samorząd prawdopodobnie będzie zmuszony do zaciągnięcia kredytu i zwiększenia zadłużenia miasta.

Potencjalnych nabywców odstraszają wątpliwości prawne. Wjazd na najniższą kondygnację podziemnego parkingu (-2) prowadzi przez teren prywatny, a w ogłoszeniu o sprzedaży wprost zaznaczono, że postępowanie sądowe o ustanowienie służebności przejazdu wciąż trwa. Oznacza to, że ewentualny kupiec nabyłby obiekt bez legalnego dostępu do części parkingu. Na ten problem w styczniu zwracał uwagę wiceprzewodniczący Rady Miasta Adam Król.

Zobacz również:
Jest sytuacja taka, że dzisiaj nie możemy sprzedać tego obiektu, bo byłoby to bezprawie (...) W momencie kiedy będziemy mieli wjazd, czyli służebność przejazdu, może to kupić każdy (...). Ale ma to być uczciwe postępowanie zakupowe, które będzie toczone na rynku, a nie na zasadzie takiej, że ktoś po prostu nie ma takich możliwości, że tam wjedzie. Nikt by się na to nie zgodził, żeby kupować obiekt bez wjazdu. Dlatego uregulujmy tę sprawę zgodnie z prawem, jeśli jesteśmy państwem prawa i nasz urząd się mianuje takimi kryteriami, a później rozmawiajmy o sprzedaży – wskazywał w styczniu Adam Król.

Dodatkowo skomplikowała się kwestia planowanej na tym terenie inwestycji polegającej na nadbudowie targowiska budynkiem mieszkalnym wielorodzinnym. Przed przeszło trzema tygodniami wojewoda uchylił w całości decyzję starosty limanowskiego z lipca ubiegłego roku, która udzielała miastu pozwolenia na budowę. Decyzja zapadła po odwołaniu złożonym przez właścicieli sąsiednich działek, zarzucających brak uzgodnień z konserwatorem zabytków oraz brak dostępu do drogi publicznej.

Kontrola przeprowadzona przez służby wojewody ujawniła szereg rażących błędów w dokumentacji przygotowanej na zlecenie miasta. Projekt uznano za nieczytelny z powodu odręcznych skreśleń, dopisków bez dat i podpisów oraz zaburzonej numeracji stron. Ponadto w dokumentach pozostawiono sprzeczne ze sobą wersje opisów i rysunków dotyczących m.in. miejsc postojowych. Urzędnicy wojewódzcy wskazali również na samowolne i niespójne podniesienie wysokości budynku z 11,97 m do 15,12 m, wzrost wskaźnika intensywności zabudowy z 1,61 do 1,93, rozbieżności w powierzchni biologicznie czynnej oraz brak ponownych uzgodnień z rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych po wydzieleniu części usługowej.


Przypomnijmy, że plac targowy powstał w miejscu dawnego „dołka”. Samorząd na jego budowę uzyskał 1 mln zł dofinansowania w ramach programu „Mój rynek”. Początkowo zakładano, że obiekt zostanie zrealizowany do końca września 2013 roku, jednak dopiero wiosną 2015 roku miasto ogłosiło przetarg na wynajem miejsc handlowych. Zakładano wtedy, że handel na targowisko ruszy w lipcu, ale udało się wynająć tylko połowę stanowisk. Oficjalnie targowisko zostało otwarte w sierpniu 2015 roku, po prawie dwóch latach opóźnienia. Kilku przedsiębiorców próbowało prowadzić działalność na nowym targowisku, ale szybko zrezygnowało. Jak ocenili handlarze, obiekt nie został odpowiednio przystosowany do ich potrzeb.

W minionej kadencji, po kilku nieudanych próbach sprzedaży, podjętych przy sprzeciwie części radnych (przeciwko byli m.in. Adam Dębski, Adam Król i Jolanta Juszkiewicz, a Leszek Mordarski wstrzymał się od głosu), ówczesne władze miasta odstąpiły od sprzedaży i przedstawiły pomysł zagospodarowania tego miejsca poprzez budowę budynku usługowo-mieszkalnego. W tej kadencji obecne władze na podstawie opracowanych koncepcji przystąpiły do przygotowania dokumentacji projektowej i wprowadzenia zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W lipcu ubiegłego roku starostwo wydało miastu pozwolenie na budowę, teraz zostało ono uchylone decyzją wojewody. 

Komentarze (1)

CieńUrzędu
2026-07-28 06:45:11
0 0
I bardzo dobrze.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Fiasko przetargu na „dołek” - znów nie było chętnych"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in