Burmistrz ostro o przewoźnikach: 'cwaniaki i oszuści'
Przeładowane busy jeżdżą kiedy chcą i ścigają się między przystankami, na których nie ma rozkładów jazdy – tak komunikację w mieście opisuje burmistrz Limanowej, który wydał oświadczenie ws. listu przewoźników do premier Beaty Szydło.
Jak podkreśla, jego celem nie jest podporządkowanie sobie przewoźników, ale wymuszenie na nich przestrzegania przepisów prawa, dla dobra pasażerów. Władysław Bieda nie unika ostrych słów – mówi m.in. o „cwaniakach i oszustach”, którzy za nic mają przepisy i kulturę wobec pasażerów.
Władysław Bieda wydał wczoraj oświadczenie, w którym odpowiada na list otwarty, jaki lokalni przewoźnicy skierowali do premier Beaty Szydło. Pismo zawierało liczne zarzuty pod adresem władz miasta, które określono mianem „samorządowej mafii”, która ma „pacyfikować” przedsiębiorców. List przewoźników został skierowany nie tylko do premier, ale również do ministrów Andrzeja Adamczyka i Zbigniewa Ziobry. Z jego treścią można zapoznać się tutaj.
Jak już informowaliśmy, konflikt pomiędzy przewoźnikami i samorządowcami przedstawiany przez autorów listu nabiera wyraźnego zabarwienia politycznego. Przewoźnicy opisują całą sytuację ze swojego puntu widzenia i proszą premier, by jej służby sprawdziły działalność burmistrza Władysława Biedy, określanego mianem „człowieka głęboko związany z PO”, mającego „dyskryminować” Bogumiła Pietruchę, właściciela firmy Maxbus, który to z kolei przedstawiany jest jako „opozycjonista, który odważył się kandydować do Rady Powiatu z list PiS”. Co ciekawe, sam Bogumił Pietrucha w rozmowie z nami stwierdził, że o zbieraniu podpisów pod listem do premier nic nie wie i radził, byśmy kontaktowali się z innymi przewoźnikami bądź kierowcami pracującymi w jego firmie.
Burmistrz Wladysław Bieda szeroko odnosi się do zarzutów właścicieli firm przewozowych. Podobnie jak ono, zapowiada że będzie wnioskował do premier i podległych jej służb, by zaczęły baczniej kontrolować przewoźników. Nie unika przy tym ostrych słów.
- Będę prosił Panią Premier, aby instytucje państwowe upoważnione do kontroli i nadzoru nad funkcjonowaniem zbiorowego przewozu osób zaczęły staranniej wykonywać swoje obowiązki i pozbawiły prawa prowadzenia działalności tych cwaniaków i oszustów, którzy za nic mają przepisy prawa i elementarne zasady kultury wobec pasażerów. Bo przecież nikt mi nie wmówi, że to normalne, że busy jeżdżą kiedy chcą, że na przystankach nie ma rozkładów, że urządzane są „wyścigi' między przystankami, że warunki przewozu osób z powodu przeładowania urągają wszelkim standardom. Oczywiście nie można tych zarzutów stawiać wszystkim, którzy zajmują się przewożeniem pasażerów, ale jest grupa, która tak właśnie się zachowuje - pisze Władysław Bieda.
Poniżej prezentujemy pełną treść oświadczenia burmistrza Władysława Biedy ws. listu przewoźników:
Oświadczenie Burmistrza Miasta Limanowa
w sprawie otwartego listu przewoźników
do Pani Premier Rzeczypospolitej Polskiej Beaty Szydło.
9 marca portal limanowa.in zamieścił informację o liście, jaki część limanowskich przewoźników wystosowała do Pani Premier Beaty Szydło. Do listu dołączone były podpisy zbierane przez niektórych przewoźników od pasażerów w czasie jazdy bez informowania ich pod czym się podpisują. Przyznam, że wbrew chyba intencjom występujących z listem, z niekłamaną i wielką radością przyjąłbym w Limanowej wizytę Pani Premier. Byłaby to okazja do przedstawienia Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej kwestii ważnych dla Naszego Miasta, nie omijając także kwestii uporządkowania sprawy zbiorowego transportu osób.
Nie jest prawdą, że Urząd Miasta Limanowa próbuje sobie podporządkować przewoźników. Jedynym celem moim jako gospodarza Miasta jest wymuszenie przestrzegania przez wszystkich przewoźników przepisów prawa, które mają na celu przede wszystkim ochronę pasażerów, korzystających z transportu zbiorowego. W grudniu 2010 roku gdy zostałem burmistrzem zastałem następującą sytuację - istniała grupa przewoźników, która uważała, że nie musi przestrzegać przepisów. Pod płaszczykiem ochrony pasażerów grupa ta próbuje dalej forsować rozwiązania, w których pasażerowie oraz ich prawa i wymagania są niestety na ostatnim miejscu.
Ponieważ jednak mieszkańcom Miasta Limanowa należy się rzetelne przedstawienie faktów w tej sprawie chciałbym pokazać przynajmniej kilka zupełnie wyssanych z palca informacji , które się tam pojawiają:
1. Zarzuca się , że miasto sprzedało dworzec. Dworzec nigdy nie był własnością Miasta Limanowa — podczas likwidacji Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej likwidator sprzedał go w 2005 roku prywatnej firmie jako mienie Skarbu Państwa, a próby jego wykupu przez spółkę samorządową spełzly na niczym.
2. Jakie działania niezgodne z prawem zostały przez mnie podjęte? Wystarczy wiedzieć, że na dzisiaj to przewoźnicy bezskutecznie odwołują się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu. Kolegium podtrzymało w mocy moją decyzję, o negatywnej opinii do wydania zezwolenia, w którym jedna z firm chciała wykorzystywać plac przy ul. Kilińskiego jako przystanek początkowy. Kolegium uznało, że nie jest to przystanek i nie może być uwzględniany w rozkładach jazdy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Nowym Sączu utrzymało w mocy wydane postanowienia w sprawach dotyczących egzekucji opłat za przystanki oraz negatywnie dla Pana Pietruchy rozstrzygnęło kwestię odmów wydania uzgodnień na korzystanie z przystanków.
3. Czy mam tolerować fakt, iż niektórzy przewoźnicy uzgadniają korzystanie z przystanków w ilościach mniejszych niż w rzeczywistości wykonywane przejazdy? Nie - konsekwencją jest ZAWSZE wypowiedzenie uzgodnień i przekazanie informacji do organu wydającego zezwolenie. Nie pozwolę na cwaniactwo i żerowanie na majątku miejskim.
4. Czy mam tolerować ignorowanie, przez niektórych przewoźników, przepisów prawa w tym prawa lokalnego? Nie - w takich sytuacjach ZAWSZE będę reagował i zrobię wszystko aby to prawo było przestrzegane. Przecież Prawo to jest tworzone z myślą o PASAŻERACH i ma im służyć a nie tylko przewoźnikom.
5. Przewoźnicy skarżą uchwalę Rady Miasta, w której Rada Miasta między innymi wskazała dwa przystanki końcowe, gdyż tam są tylko na to warunki techniczne. Skarga przewoźników trafiła do Wojewody Małopolskiego, który jednak nie uchylił uchwały, choć miał na to czas i ma takie uprawnienia. Jak widać Pan Wojewoda miał wątpliwości co do negatywnej oceny tej uchwały —spór w tej materii rozstrzygnie Sąd Administracyjny w Krakowie. Nie przeszkadza to przewoźnikom, mimo braku rozstrzygnięcia, do ferowania już teraz wyroków — ocenę takiego zachowania pozostawiam Państwu. Na dzisiaj wiemy, że Sąd odmówił wstrzymania wykonania uchwały, a zatem przewoźnicy mają OBOWIĄZEK jej przestrzegać.
6. „Przewoźnicy' zarzucają mi „wspieranie' firmy Pasyk&Gawron kwotą 250 tysięcy złotych rocznie — łatwo pisze się tego typu pomówienia, dużo trudniej jest napisać prawdę. Autorom listu oczywiście nie przyszło do „głowy' aby napisać, że firma ta wydzierżawiła swój obiekt na potrzeby Dworca Miejskiego, a czynsz jest uzależniony od ilości wjazdów. Opłata za jeden wjazd na dworzec wynosi 1 zł do budżetu miasta, a miasto za jeden wjazd przekazuje czynsz w wysokości 90 groszy. Na dzisiaj z dworca korzysta tylko firma, która jest właścicielem placu oraz firma Telesfor. Można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy właściciel placu za każdy wjazd na swój plac dopłaca miastu 10 groszy - gdzie te zyski? Mało tego — koszty utrzymania obiektu, woda, ścieki energia elektryczna, sprzątanie/odśnieżanie, podatek itp. pokrywa firma Pasyk&Gawron — czy ktoś policzył wydatki? — oczywiście nie, bo przecież bardziej chwytliwe jest napisać to co napisano.
Warto także wspomnieć, że na terenie Powiatu Limanowskiego jesteśmy jedynym samorządem który:
• ma wywieszone zintegrowane rozkłady jazdy sporządzane na profesjonalnym programie,
• posiada ujednolicone czasy przejazdu wszystkich busów pomiędzy przystankami,
• zróżnicował opłaty za korzystanie z przystanków w zależności od wielkości busów/autobusów,
• na 61% przystanków na terenie miasta zmontował wiaty przystankowe chroniące pasażerów,
• środki wpływające do kasy Miasta z tytułu opłat za przystanki przeznacza na utrzymanie i zakup wiat przystankowych,
• konsekwentnie od 5 lat pomimo brutalnej akcji propagandowej przewoźników prowadzi starania o utworzenie dworca- centralnego punktu przesiadkowego dla poprawy komfortu obsługi podróżnych
To wszystko zamierzam przekazać Pani Premier.
Będę prosił Panią Premier, aby instytucje państwowe upoważnione do kontroli i nadzoru nad funkcjonowaniem zbiorowego przewozu osób zaczęły staranniej wykonywać swoje obowiązki i pozbawiły prawa prowadzenia działalności tych cwaniaków i oszustów, którzy za nic mają przepisy prawa i elementarne zasady kultury wobec pasażerów. Bo przecież nikt mi nie wmówi, że to normalne, że busy jeżdżą kiedy chcą, że na przystankach nie ma rozkładów, że urządzane są „wyścigi' między przystankami, że warunki przewozu osób z powodu przeładowania urągają wszelkim standardom. Oczywiście nie można tych zarzutów stawiać wszystkim, którzy zajmują się przewożeniem pasażerów, ale jest grupa, która tak właśnie się zachowuje.
Od początku mojego urzędowania próbuję doprowadzić do sytuacji, w której w Limanowej będzie jedno miejsce, w którym krzyżować się będą linie miejskie/powiatowe i wojewódzkie. Po to, żeby student/turysta/mieszkaniec czyli po prostu pasażer mógł się przesiąść z jednej linii na drugą bez potrzeby biegania po całym mieście. Uważałem, że takim naturalnym miejscem jest teren byłego dworca PKS. Rozumiejąc argumenty, że powinien to być dworzec publiczny doprowadziłem do sytuacji, w której to Miasto Limanowa zawarło umowę z właścicielem terenu przejmując obowiązek prowadzenia dworca. Takie rozwiązanie zagwarantowało wszystkim przewoźnikom dostęp do dworca z opłatą 1 zł za wjazd. Okazało się jednak, że dla przewoźników wygodniejsza jest sytuacja, w której takiego wspólnego miejsca przesiadkowego nie ma, a zdezorientowani pasażerowie biegają po mieście usiłując się dowiedzieć z którego miejsca mogą odjechać.
Ponieważ jednak uważam, że kwestia powstania wspólnego miejsca przesiadkowego ma dla Limanowej, jej mieszkańców i osób, które tu przyjeżdżają zasadnicze znaczenie postanowiłem jeszcze raz ten swoisty węzeł gordyjski rozwiązać. Zaproponowałem Powiatowi Limanowskiemu wspólną realizację miejsko — powiatowego węzła przesiadkowego (dworca), który przy pomocy środków unijnych można by wybudować w pobliżu ronda przy zbiegu ul. Targowej i Kopernika. Warunek jest jeden — ma to być miejsce, przez które przejedzie każdy autobus czy bus przejeżdżający przez Limanową — nie dla mojego czy radnych widzimisię, tylko z uwagi na potrzeby pasażerów, w tym mieszkańców Limanowej.
O tym porozmawiam z Panią Premier. I mam nadzieję, że te moje starania znajdą wreszcie rzetelne poparcie Panów Posłów, Rady i Zarządu Powiatu Limanowskiego. Bo tylko wspólnie możemy zlikwidować ten bałagan i skończyć czas swoistej „partyzantki' uprawianej przez część przewoźników na szkodę pasażerów i tych, którzy chcą uczciwie wykonywać przewozy.
W podpisie: Władysław Bieda, Burmistrz Miasta Limanowa
Może Cię zaciekawić
Dodatek zniknął, a pieniądze zostały
We wrześniu informowaliśmy o ustaleniach Regionalnej Izby Obrachunkowej dotyczących przyznawania dodatków specjalnych pracownikom Urzędu Miasta L...
Czytaj więcejKtóre rondo imienia kapelana? Mieszkańcy mają wybrać
Konsultacje społeczneWładze miasta Limanowa prowadzą konsultacje społeczne dotyczące wyboru ronda, któremu proponuje się nadać imię ks. ...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
27 października 2026 r. śp. Henryka Zoń, 88 lat (Stara Wieś) Msza święta żałobna została odprawiona w kościele parafialnym pw....
Czytaj więcejTrzy ulice zostaną zamknięte
W niedzielę (1 listopada), w związku z uroczystością Wszystkich Świętych, w Limanowej zostaną wprowadzone czasowe ograniczenia w ruchu drogowym...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Orzeł Ryczów - Glinik Gorlice; 31 października; godz. 11:00; Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Poprad Muszyna; 31...
Czytaj więcejWyróżnienie dla zawodników AP Bonito Mszana Dolna
Wśród powołanych znaleźli się Marcel Cichórz i Maksymilian Gzela, reprezentujący AP Bonito Mszana Dolna. Konsultacje zaplanowano na obiektac...
Czytaj więcejSP 2 Stara Wieś z podwójnym awansem do finałów wojewódzkich
Zawody odbyły się przy Szkole Podstawowej nr 2 w Starej Wsi. Do rywalizacji przystąpiło po siedem zespołów dziewcząt i chłopców. Organizat...
Czytaj więcejŚwietny sezon kolarki urodzonej w Limanowej. Druga na świecie.
Liderka rankingu zdobyła 9330 punktów. Trzecie miejsce zajęła Hiszpanka Paula Blasi z dorobkiem 5201 punktów. W pierwszej setce zestawienia zn...
Czytaj więcejPozostałe
Złodzieje nie omijają cmentarzy. Policja ostrzega
W związku z uroczystością Wszystkich Świętych wiele osób odwiedza cmentarze i groby bliskich. Policja zwraca uwagę, że w tym okresie nale...
Czytaj więcejRuszyła budowa mostu na Dunajcu za blisko 242 mln zł
Rozpoczęły się prace przy budowie nowego połączenia drogowego między drogą krajową nr 87 a drogą wojewódzką nr 969 w Nowym Sączu. Inwestyc...
Czytaj więcejBMW w poślizgu podczas wyprzedzania. O włos od zderzenia (WIDEO)
W piątkowy wieczór (30 października) na facebookowym profilu Stop Cham pojawiło się nagranie przedstawiające niebezpieczny manewr kierowcy BMW n...
Czytaj więcejZniszczyli toalety, gmina zamyka je dla wszystkich
Gmina Tymbark zapowiedziała zamknięcie toalet publicznych znajdujących się na Rynku, w pobliżu przystanku autobusowego. Powodem są powtarzające...
Czytaj więcej






Komentarze (31)
Ostro Pan pojechał.
pan p. jak to przeczyta to się mu ugna nogi i sobie popusci :)
Czeczótka zrobił? Puchała zrobił? Poprzednicy ich?
No chyba Bieda jest jedyny, który chciał się za to wziąć, więc stul ...
Mamy dość sporów w limanowej i w Rządzie.
Nikt też nie powinien nadużywać władzy.
Dzięki przewoźnikom kilkanaście rodzin ma miejsca pracy w Krakowie bo dojeżdżają.
Nikt nie rozumie tego ze w Limanowej niema pracy. Iw tym kierunku należy coś zrobić.
Rozumiem tez pana Burmistrza jak niema pieniędzy na nic bo Rząd poprzedni wszystko przerzucił na Samorządy a Gminy, Miasta zostają niewiele środków pieniężnych. I koło się zamyka.
My skaczemy sobie do gardeł bo niema na nic pieniędzy. Niema ich burmistrz ani przewoźnicy by dojść do wspólnego porozumienia. Tak jest z wszystkim w naszym kochanym mieście . Niema pieniędzy na dzieci w Żłobkach, niema pieniędzy na nic. Dobrze ze są przedsiębiorcy którzy biorą sprawy swoje ręce i kilka lat temu zajęli się przewozami ludzi do Krakowa , Nowego Sącza by tam znaleźli pracę. Należy im się odrobinę tez szacunku za to. I też powinni dążyć do tego by z panem burmistrzem i starostwem się jakoś dogadać.
Wszystko rozbija się o kasę i ułomne nasze prawo w Polsce. O Konstytucje którą nikt do tej pory nie respektuje . a w Rządzie nagle opamiętali się ze jest coś takiego jak Konstytucja. I kłócą się. Ta zła atmosfera przekłada się na cała Polskę.
Może kiedyś się to zmieni i każdy będzie mówił swoim imieniu. W tedy będzie lepiej. Ja czekam na taki dzień ze ludzie wzajemnie nabiorą szacunku dla siebie i innych. Ze urzędnicy będą dbali o dobro przedsiębiorców, przez to Nasza Limanowa się będzie się rozwijała. O dobro wspólne wszystkich ludzi nie wybrańców. Z pewnością w tedy będzie dobrze.
W Imię Jezusa Chrystusa Bardzo bym chciał byście doszli do kompromisu by kolejne święta Wielkanocne każdy mógł spędzić w spokoju ducha, w gronie rodzinnym, by znikły te niepoważne spory tego Wam Życzę z całego serca. Limanowianin.
Żyjemy W XXI wieku i jesteśmy krajem Unii Europejskiej, a komunikacja, dworzec, przystanki, rozkłady jazdy wyglądają jak w krajach trzeciego świata.
1. Zarzuca się , że miasto sprzedało dworzec. Dworzec nigdy nie był własnością Miasta Limanowa — podczas likwidacji Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej likwidator sprzedał go w 2005 roku prywatnej firmie jako mienie Skarbu Państwa, a próby jego wykupu przez spółkę samorządową spełzly na niczym.
Dworzec był własnością skarbu państwa a sprzedawał go Wojewoda , wiec pytam gdzie był wtedy nieudolny cwany burmistrz Czeczutka, który to był specem od sprzedaży publicznych majątków, gdzie był obecny starosta Jan Puchała był wówczas radnym powiatowym . Wielcy włodarze .p. Puchała i Czeczutka nie zadbali o to aby dworzec kupić aby to była własność samorządu.
z twojej wypowiedzi wynika, że przedsiębiorcy wolno wszystko tylko dlatego, że jest przedsiębiorcą? Każdy powinien działać zgodnie z prawem. Dlaczego nie chcą jeździć z dworca? po prostu dlatego, że byliby kontrolowani, przecież nie chodzi o pieniądze - opłata 1 złoty jest przecież tak naprawdę symboliczna w porównaniu z innymi dworcami gdzie stawka za wjazd waha się 19 - 24 złotych za wjazd.
Wreszcie Pan Burmistrz nazwał rzeczy po imieniu, warto jeszcze pamiętać, że radnym powiatowym był w 2005 roku Pan Janczyk - więc może przestałby gadać o swoich pomysłach.
Tu masz MAJA12 racje ale miasto sprzedała dworzec pieniążki mogło rozdysponować na cele ładnych zajezdni. jak to jest po innych miastach. Tak to pieniądze za dworzec poszły z miasta. Wojewoda je spożytkował na jakieś inne cele. Kupili je w prawdzie przewoźnicy ale nie rozwinęli tej zajezdni.
W dobie transportu dużo się zmieniło miasta idą na przeciw ludności i jest kilka zajezdni w mieście i przewoźnicy powinni robić pętle wokół miasta by pozbierać ludzi tam gdzie doszli do danej zajezdni bo im było bliżej. Natomiast przy większych trasach i zagranicznych wychodzą z większej zajezdni. Tak w większości miastach jest to rozwiązane.
Masz racje nie za dbano by dworzec dostał wystarczyło go zmodernizować , ale to się już stało tego nikt nie zmieni. I trzeba dążyć do tego by Wojewoda zwrócił te pieniądze ze sprzedaży ale w tedy był inny Wojewoda i inny Rząd. A pieniędzy pewno nie ma.
widzisz Maja jak my skaczemy sobie do gardła a kto na nas korzysta.?
Jedynym wyjściem jest by wszyscy razem się opamiętali i chcieli wspólnego dobra. Wtedy region może się rozwinąć. Przecież mamy dobrych teraz włodarzy burmistrz starosta, wic- starosta, każdy z nich ma dużą praktykę w samorządzie, może zaczną pracować nad komunikacją miedzy ludzka i wspólnie coś wymyślą. Liczę na to. Inie dadzą by kolejne pieniądze wypłynęły do wojewody ze sprzedaży czegoś jakiegoś budynku. Chyba ze nie maja na to wpływu.
Ważne jest to co jest teraz i co z tym można zrobić teraz a nie co już było. Gdy będziemy żyć przeszłością nic nie zrobimy dobrego dla społeczeństwa. ebi - wiem ze ty tez chcesz dobra dla nas wszystkich wiec nie darzyj do osądzania kogokolwiek bo nie wiesz jak było dawniej. Jak jest teraz bo z pozycji innej imaczy widzi się problem.
Odpowiedzialność urzędnika za swoje błędy finansowa. Ustawa o odpowiedzialności urzędnika za złe decyzje nie działa. np. Wydane prawie milion zł przez władze powiatu na projekt drogi uzdrowiskowej, która nigdy nie powstanie było wyrzucone w błoto, a ojcem tego projektu był były starosta Jan Puchała, który obecnie dalej sprawuje stanowisko starosty mino naruszenie ustawy antykorupcyjnej.
Urzędnicy Limanowscy to Sitwa polegająca na załatwianiu tylko własnych interesów dbanie o własne stołki, przykład mamy z góry pokazany prze obecną władze PiS oczywiście za rządów PO i PSL nie było lepiej .
Polska to piękny kraj , ale nasza władza traktuje ją krowę dojną .
,
Jeden dworzec,czysto i porządek w busach
Dawanie każemu pasażerowi bilet za zapłaconą podróż.
Rozkłady jazdy na każym przystanu-zintegrowane i tak dalej.
Skompromitowany Starosto!!!!!
Dlaczego Wasza Grupa -pod wodzą' Krzyżowca' nie kupiła tak ważego budynku i miejsca dla społeczeństwa Limanowszczyzny?
jak nie masz samochodu to umarłes w Limanowskim w butach......