15 kg mniej i to jeszcze nie koniec!
(Reklama) Decyzję o pójściu do dietetyka, trenera personalnego i przejściu na zdrowy styl życia, podejmujemy z różnych powodów – chcemy nauczyć się lepiej odżywiać, poprawić wyniki badań czy samopoczucie, jednak najczęściej naszym celem jest wymarzona sylwetka, w której czulibyśmy się najlepiej. Tak też było w przypadku pana Macieja – bohatera naszej metamorfozy.
Co skłoniło Pana do podjęcia kuracji?
Chęć zmiany tkwiła we mnie już od bardzo dawna. Przez ostatnie dwa, trzy lata obserwowałem, jak moja sylwetka zmienia się na gorsze. Kiedyś byłem sportowcem-amatorem, z czasem jednak zacząłem prowadzić się coraz gorzej, zmieniając się w stereotypowego kanapowca. Co gorsze, zmieniła się nie tylko sylwetka – miałem coraz gorszą kondycję, problemy zaczęło mi sprawiać nawet schylenie się, żeby zawiązać sznurówki czy samodzielnie się wykąpać… Najgorszy etap zaczął się dla mnie w listopadzie ubiegłego roku. Od tego momentu do początku kuracji przytyłem 15kg! Co zabawne, szalę goryczy przelała waga… łazienkowa! Ta, którą posiadam, ma górny limit 150kg, gdy więc zobaczyłem, że niebezpiecznie się do niego zbliżam, powiedziałem - dosyć!
Czy trudno było zacząć? Jak wyglądał początek diety?
Nie będę ukrywał – początki nie były łatwe. Głównie jednak dlatego, że ciężko było mi przezwyciężyć dotychczasowe złe nawyki żywieniowe. Przez pół roku poprzedzające kurację, standardem było dla mnie zamawianie jedzenia z dowozem (pracowałem wtedy głównie z domu). Schemat wyglądał często tak – do południa jakieś przekąski, potem obiad (albo i dwa) z niedalekiego baru mlecznego, na kolację burger czy pizza. Początek diety wymagał ode mnie przede wszystkim zmiany trybu życia i wprowadzenia do niego dużej dawki dyscypliny.
Na szczęście jednak, miałem wsparcie profesjonalistów. Jeszcze zanim rozpoczęliśmy współpracę, Pani dietetyk powiedziała - „Jeśli czegoś będzie panu brakować, proszę mówić od razu. Czy będzie to chęć na czegoś słodkiego czy „fast-food”– jakoś na to zaradzimy”. I rzeczywiście – w mojej diecie były desery, ciasteczka, burgery czy pizza; oczywiście w wersji „odchudzonej” i „fit”, wszystko jednak było tak skomponowane, że mogłem chudnąć i cieszyć się smakiem potraw, nie miałem zatem większych pokus, aby wrócić na Ciemną Stronę odżywiania.
Jaką wartość wyniosłeś z treningów?
Najważniejsze dla mnie, co podkreślałem od początku, to na nowo polubić aktywność fizyczną – i to się stało. Dzięki treningom mam więcej energii, motywacji, po prostu chce mi się „robić rzeczy”. Wcześniej dzień wolny spędziłbym w łóżku, albo przed komputerem; teraz może być to np. kilkugodzinny spacer z moją dziewczyną (i naszymi psami) wzdłuż rzeki czy po parku, rowerowa wycieczka.

Jak czuje się Pan w mniejszym rozmiarze?
Mówiąc krótko – fantastycznie. A nieco bardziej rozwijając temat – świadomość, że zrzuciłem z siebie dużą część niepotrzebnego balastu, jest wspaniała. Ponadto, choć to strasznie próżne, cieszę się ze wszystkich komplementów, które otrzymałem w ostatnim czasie. Czuję się nie tylko zdrowszy i sprawniejszy, ale też o wiele bardziej pewny siebie. Moja samoocena skoczyła w górę, a razem z nią poprawiły się inne aspekty życia.
Co powiedziałby Pan osobie, która zastanawia się, czy przyjść na wizytę i podjąć wyzwanie?
Powiedziałbym, że nie ma nawet nad czym się zastanawiać. Wbrew coraz modniejszym trendom „akceptacji” otyłości, trzeba pamiętać, że tak naprawdę jest to choroba śmiertelna! Wiem, że dla niektórych to kontrowersyjna opinia, ale sądzę, że mam do niej prawo.
Dodatkowe kilogramy to nie tylko problem z kupowaniem ubrań. To przede wszystkim – niższa wydolność, obniżona samoocena, zwiększone ryzyko chorób np. układu krążenia czy ruchu. Zalet nadwagi i otyłości jak do tej pory nie stwierdzono. Lista zagrożeń mogłaby spokojnie zapełnić następną stronę.
Jednak nawet dla osób, które nie są otyłe, wizyta u dietetyka powinna być nie tylko czymś normalnym, ale wręcz zalecanym. Biorąc pod uwagę niską jakość wiedzy w tym obszarze w społeczeństwie i multum „mitów dietetycznych”, każdemu taka wizyta przydałaby się raz na jakiś czas.
Czy jest coś, co chciałby Pan poradzić osobom, które chcą się odchudzać ?
Po pierwsze – zacznij teraz. Nie jutro, nie w przyszłym miesiącu, nie po Nowym Roku. Pij więcej wody, jedz więcej warzyw i ogranicz cukier.
Po drugie – znajdź kogoś, kto Ci pomoże. Z dietetykiem będzie Ci łatwiej, masz mniejsze szanse zniechęcić się po tygodniu. Będziesz mieć fachowe wsparcie i wiedzę na wyciągnięcie ręki. Ci ludzie pomogli już setkom osób przed Tobą – i nie będą Cię oceniać.
Po trzecie – nie poddawaj się. Czasem może być ciężko – zwłaszcza gdy problemy z odżywianiem są jedynie efektem innych, siedzących znacznie głębiej. Ale pamiętaj – robisz to dla siebie, dla swojego zdrowia, tak fizycznego, jak i psychicznego. Robisz to też dla swoich bliskich – aby jak najdłużej cieszyć się spędzonymi razem chwilami. Znajdź motywację i trzymaj się planu, a efekty Cię zaskoczą.
***
Jeśli pragniesz zawalczyć o lepszą wersję siebie, zapraszamy do gabinetu Projekt Zdrowie, gdzie doświadczony Dietetyk pomoże osiągnąć wymarzone efekty. Każdy może osiągnąć swój sukces!
Oferujemy także możliwość skorzystania z bezpłatnej konsultacji, na której dokonasz analizy składu ciała, a nasz specjalista zaproponuje odpowiednio dopasowaną kurację.
Pamiętaj, cel to marzenie z datą realizacji!
PROJEKT ZDROWIE - POLSKIE CENTRA DIETETYCZNE
ul. Kościuszki 15,
34-600 Limanowa
Tel. + 48 530 330 107
E-mail: limanowa@projektzdrowie.info

Może Cię zaciekawić
Licytacja komornicza ośrodka - cena wywoławcza 11,2 mln zł
Ogłoszono pierwszą licytację komorniczą nieruchomości położonej w Żmiącej w gminie Laskowa. To efekt postępowania cywilnego przeciwko s...
Czytaj więcejNocne utrudnienia na trzech przejazdach kolejowych
Konsorcjum Gülermak S.A. i Intop S.A. - wykonawca modernizacji linii kolejowej nr 104 na odcinku Tymbark - Limanowej, prowadzonej w ramach projektu P...
Czytaj więcejTo było największe zgromadzenie w historii miasta
11 września 1966 roku w Limanowej odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącej figury Matki Boskiej Bolesnej, znajdującej się w tamtejs...
Czytaj więcejPonad 80 rekrutów na poligonie
W ramach 16-dniowego kursu podstawowego, nazywanego „szesnastką”, ponad 80 kandydatów rozpoczęło naukę podstaw wojskowego rzemiosła. Wśród...
Czytaj więcejSport
Marwe Cup na Dolnym Śląsku: Świetne biegi zawodników z regionu limanowskiego.
Zacięta walka w Jakuszycach Rywalizacja stała pod znakiem sprintów stylem dowolnym (FT). Na trasach w Jakuszycach błysnął młody reprez...
Czytaj więcejMLJ. Limanovia zremisowała w Niecieczy. Po meczu pozostał niedosyt
Limanovia przez większą część spotkania miała przewagę i to zawodnicy Łukasza Bukowca byli stroną dominującą. Nie przełożyło się to ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Hutnik II Kraków; 12 września; 16:00; Limanovia Limanowa - Orzeł Ryczów; 12 września; 16:30; Kalwaria...
Czytaj więcejKolejny młody zawodnik dołączył do Limanovii
Zadebiutował we wczorajzym spotkaniu z Delinem Myślenice (porażka na wyjeździe 1:2). Czerwiński rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. ...
Czytaj więcejPozostałe
Matma bez wkuwania. Ruszają zajęcia
(Ogłoszenie płatne) W lokalu przy ul. Spacerowej 7d/1 w Limanowej rozpoczynają się zajęcia matematyczne pod nazwą „Matma na Luzie Junior...
Czytaj więcejKondolencje od poseł Barbary Bartuś po śmierci ŚP. Zofii Zapały
Parlamentarzystka przekazała na ręce rodziny słowa otuchy, łącząc się w bólu po stracie matki. Pełna treść nadesłanych kondolencji znajdu...
Czytaj więcejOstatni taniec. „Plaża Szesnastka” znika z mapy, na pożegnanie zagra Wac Toja!
Koniec letniej miejscówki na mapie regionu Miejsce, które przyciągało rzesze mieszkańców szukających relaksu i dobrej zabawy na świeżym powi...
Czytaj więcejStudia stacjonarne w WSB-NLU - ucz się, działaj i rozwijaj swoją przyszłość
WSB-NLU rozpoczęła rekrutację na semestr zimowy roku akademickiego 2026/2027. Wybierz kierunek, który odpowiada Twoim ambicjom i rozpocznij studia...
Czytaj więcej







