Oserwator
Komentarze do artykułów: 919
Byłoby pięknie i wygodnie, gdyby były tylko dwa kolory, biały i czarny, jak w westernach. Niestety w życiu jest wiele szarości i to z wieloma odcieniami. To wywołuje u niektórych frustrację, gdyż zmusza do myślenia i intelektualnego wysiłku. Chcemy w miarę możliwości spokojnie i wygodnie żyć, dlatego każdy fakt oceniamy i interpretujemy po swojemu. Mamy do tego prawo, lecz uszanujmy to prawo u bliżnich. Można się z kimś nie zgadzać, lecz nie wolno z tego powodu niszczyć drugiego człowieka. Świętość Jana Pawła II obroni się sama i nie potrzeba w tym przypadku fanatycznych i często zakłamanych obrońców.
Niskoemisyjny transport zbiorowy i związana z nim infrastruktura to pożyteczny lecz oderwany od limanowskiej rzeczywistości pomysł. Przecież poza urzędami, szkołami i kilkoma niewielkimi zakładami pracy, nie ma u nas miejsc wymuszających stały i systematyczny dojazd. Do licznych placówek handlowych klienci nie będą dojeżdżać w stałych godzinach. Aby to się jakoś bilansowało, to będą to autobusy widmo, lub trzeba będzie do nich dużo dopłacać, no ale kto bogatemu zabroni. To taka sztuka dla sztuki.
Do świętości dążymy przez całe życie, Nikt za życia świętym nie jest. Świętość Jana Pawła II obroni się sama, i nie potrzeba tutaj żadnych uchwał czy rezolucji. Smutne jest tylko to, że jego świętość próbują podważyć ludzie w taki czy inny sposób związani z Kościołem. Dziennikarze zawsze szukają sensacji, a politycy próbują na tym coś ugrać. Oto Polska i Polacy w pigułce. Historia Polski dlatego jest taka dramatyczna, bo jako naród jesteśmy skłóceni i rozwalamy się od wewnątrz. Chore ambicje, zazdrość przechodząca w nienawiść robią swoje.
Masz rację Adamie. Jeżeli jeszcze do tego za realizację tego zadania będzie odpowiedzialny znany w Limanowej, Jodłowniku i Laskowej mistrz koncepcji, to czarno to widzę. Obym się mylił.
Torebki zostawiamy w domu. Do kościoła zabieramy różaniec i chusteczkę.
Dlaczego o takich spotkaniach nie informuje się wszystkich mieszkańców tylko wybrane osoby ? Jeżeli przyjechał prywatnie, to ok. Jeżeli służbowo za nasze, także i moje pieniądze, to mam prawo o tym wiedzieć. Czyżby były już dwie Polski, nasza i ich?
Z tego Wójta to niezły ptaszek.
Marnotrawienie publicznych pieniędzy w powiecie limanowskim stało się już normą. Dopóki do rad gmin i powiatu będą wybierani ludzie z klucza partyjnego a nie fachowcy, dopóty będzie tak jak jest.
Te czaty, to jak całowanie się przez szybę. Kontakt bardzo bezpieczny, w tym przypadku dla Burmistrza. Aby stanąć twarzą w twarz, to obie strony muszą mieć dużo odwagi cywilnej.
Jakie czasy, taka muzyka. Czy ktoś w ostatnim czasie widział człowieka słuchającego muzyki klasycznej?
Uczciwe to nie jest. Postępuje według modnej w ostatnich latach zasady - kto ma honor, ten nie ma pieniędzy. Wstyd mi za Pana.
Niestety to gorzka prawda. Ten felieton jest podsumowaniem wieloletniej pracy naszych włodarzy w Powiecie i Mieście. Może niektórym otworzy oczy i da do myślenia.
Czy publiczne pieniądze są w UM wydawane celowo i gospodarnie?
Nareszcie trochę uśmiechu, bo wokół smutno jak cholera.
Mam nadzieję, że przy instalacjach fotowoltaicznych pomyślano także o magazynach energii.
Gest raczej symboliczny, medialny i pod publikę. Gdyby radni całkowicie zrezygnowali z diet, to byłoby już coś. W każdym razie krok w dobrą stronę. Która gmina następna i kto da więcej?
Różnica zdań podsycana nieprzemyślanymi wypowiedziami i komentarzami na sesji i w mediach, doprowadzi do nienawiści i chęci "dokopania " przeciwnikowi za wszelką cenę. Konsekwencje tego będą opłakane dla Mieszkańców Mszany. Jeżeli zależy Wam wszystkim od A do Z na dobru Miasta, to usiądżcie bez publiki i mikrofonów i porozmawiajcie spokojnie ze sobą bezpośrednio lub w obecności mediatora. Jeżeli nie jesteście w stanie tego zrobić, to zrzeknijcie się Wszyscy funkcji i mandatów. Nie ma ludzi nie zastąpionych.
Brak jednomyślności w Radzie oznacza, że radni korzystają z własnego rozumu. Nikt nie jest nieomylny i prawda leży przeważnie pośrodku. Dyskusja a nawet kłótnia na argumenty wnosi wiele dobrego i jest motorem rozwoju pod warunkiem, że wszystkim chodzi o interes społeczny a nie prywatny.
Nic nowego.
Oby nie wyszło jak z przetargami w Limanowej. Jak zobaczymy pierwszy pociąg na trasie, nie na bocznicy, to odtrąbimy sukces.