Czwartek, 27 lutego
Gabriel, Anastazja, Julian, Liwia, Leonard

Tajduś: „Nie da się dwóch srok za ogon złapać”

25.08.2011 13:38:30 16 4659

Trener Limanovii komentuje losowanie Pucharu Polski i słabsze występy w III lidze.

- Jak przyjęliście wynik losowania 1/16 finału Pucharu Polski?
- Po cichu liczyliśmy na Wisłę Kraków, bo taki mecz byłby niesamowitym wydarzeniem - powiedział Marian Tajduś. – Lechia Gdańsk jest zespołem grającym bardzo ofensywnie. Z pewnością przyjazd drużyny z ekstraklasy będzie dużą atrakcją dla kibiców w Limanowej. Również zawodników nie będzie trzeba dodatkowo motywować do gry. Nie ulega wątpliwości, że to zespół gości jest zdecydowanym faworytem.
- Zwłaszcza, że forma Limanovii nie jest najlepsza. W trzech meczach cztery punkty i wczorajsza porażka u siebie z Granatem Skarżysko-Kamienna.
- Niestety jak mówi powiedzenie, nie da się dwóch srok za ogon złapać. Występy w Pucharze Polski kosztowały nas bardzo dużo sił. Mieliśmy wyjątkowo krótką przerwę na odpoczynek między sezonami. Puchar Polski ma swój prestiż i oczekiwania były duże. W drużynie panowała wielka mobilizacja i chęć zwycięstwa nad kolejnym wyżej notowanym rywalem. Cykl treningowy ustawialiśmy pod puchary. Niestety teraz płacimy za to w lidze. Nie ma co ukrywać, widać zmęczenie w drużynie i spadek formy. Jednak w sporcie tak się zdarza. Trzeba umieć podnieść się po słabszych występach. W futbolu nawet drużyny z najwyższej półki nie potrafią utrzymać wysokiej formy zarówno w pucharach jaki i rozgrywkach ligowych.
- Czy to znaczy, że z Lechią Gdańsk nie zagracie na sto procent?
- Ja nic takiego nie powiedziałem. Zaszliśmy bardzo daleko i mecz z Lechią będzie dla nas bardzo ważny. Nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu. Zdajemy sobie sprawę, że to może być nasz ostatni mecz w rozgrywkach obecnej edycji Pucharu Polski. Szanujemy klasę rywala. Jednak nie zamierzamy skupiać się wyłącznie na defensywie. Podejdziemy do tego spotkania bez przesadnego respektu dla rywala i będziemy się strać pokazać z jak najlepszej strony.
- Jak zatem poprawić jakość gry Limanovii?
- Musimy wygrać najbliższy mecz z Janiną Libiąż. To może być przełomowy moment. Potem w tygodniu popracujemy nad odbudową motoryczną zawodników. Na pewno nie należy panikować, bo to dopiero początek sezonu. Mamy cztery punkty, a prowadzące zespoły po siedem. Strata nie jest więc duża. Boli jednak, że nie wygrywamy na własnym boisku.
- Mankamentów w grze Limanovii jest chyba więcej?
- W trzech meczach zdobyliśmy tylko jednego gola. Coś się zacięło w ofensywie i bardzo mnie to martwi. W Pucharze Polski nie ma przecież problemów ze strzelaniem goli. Nie chcę oceniać poszczególnych zawodników na forum publicznym. Jest trochę problemów, ale wszystko jest do dopracowania. Niepokoi mnie również zbyt mała ilość uderzeń z dystansu. Zwracałem na to uwagę zawodnikom, niestety strzałów z dalszej odległości nadal było bardzo mało.
- Kibice liczyli, że wzmocniona Limanovia będzie od początku rządzić w III lidze.
- Już się przyjęło w opinii publicznej takie przekonanie, że Limanovia dokonała dużych wzmocnień. Tymczasem oprócz młodzieżowców przyszło dwóch zawodników, którzy nigdy nie grali wyżej niż IV liga: Jacek Pietrzak i Rafał Waksmundzki. Solidnym wzmocnieniem defensywy było oczywiście przyjście doświadczonego Artura Prokopa. Z gry Pietrzaka i Waksmundzkiego można być zadowolonym. Jednak pamiętajmy, że Limanovia jest beniaminkiem III ligi i wielu piłkarzy ciągle zdobywa doświadczenie na tym poziomie rozgrywkowym. Apetyty na pewno rozbudziła dobra gra w pucharach i szum medialny związany z planami pozyskania Clebera, do czego ostatecznie nie doszło. Nie jestem zadowolony z tego co zaprezentowaliśmy w pierwszych meczach ligowego sezonu, ale wiem, że ten zespół wkrótce będzie grał lepiej. Klasę drużyny poznaje się po tym jak wychodzi z kryzysu formy. Mam nadzieję, że po spotkaniu z Janiną zapiszemy na swoim koncie trzy punkty i humory diametralnie się poprawią, zarówno drużynie, jaki i kibicom.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in