17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Siedem goli w meczu AKS-u

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 4582

Liga okręgowa, podhalańsko-limanowska. AKS Ujanowice przegrał na wyjeździe z Zawratem.

Zawrat Bukowina Tatrzańska - AKS Ujanowice 4:3 (1:1)

1:0 Maciej Ustupski 13, 1:1 Łukasz Bukowiec 37, 2:1  Marcin Grela 54 (karny), 3:1 Ustupski 57, 3:2 Liptak 63, 3:3 Śmiałek 74, 4:3 Chrobak 75.

AKS: M. Gwiżdż – D. Filipek, R. Gwiżdż, Pasionek, S. Oleksy – J. Stach (76 Grzegorzek), F. Krzyżak (64 D. Pławecki) - Janczyk, Śmiałek, Ł. Bukowiec - Liptak (66 A. Stach).

Zobacz również:

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Wobec urazu Alberta Stacha oraz nieobecności Marcina Orła, znów musieliśmy szukać rozwiązań w obronie. Wrócił co prawda Staszek Pasionek ale na prawej obronie musiał zagrać Sebastian Oleksy. Nieobecny był także Paweł Bukowiec a na ławce usiadł Darek Pławecki. Z przodu zagrali nieobecni tydzień temu: Mateusz Janczyk, Karol Śmiałek oraz Piotr Liptak.

Mecz był wyrównany choć na początku to rywale mieli lepszą okazję do otwarcia wyniku meczu. Niestety po raz kolejny zaczęliśmy rozdawać prezenty bo tak trzeba nazwać okoliczności straty pierwszego gola oraz rzutu karnego w drugiej połowie. Zresztą w pierwszej części także rywal dał nam prezent gdyż najpierw obrońca ratując piłkę przed wyjściem na rożny wybił pod nogi Łukasza Bukowca a potem drugi z obrońców interweniował tak że strzał rykoszetem zmylił bramkarza Zawratu. Do przerwy mamy remis.

Druga połowa rozpoczyna się głównie od walki w środku pola ale wtedy dajemy kolejny prezent. Podobnie jak w meczu z Wierchami faul na napastniku, któremu piłka w zasadzie ucieka poza plac gry i przegrywamy 1:2 a kilka minut później tracimy kolejnego gola. Sygnał do odrabiania strat dał Karol Śmiałek, który po indywidualnej akcji trafił w boczną. Niedługo potem Piotr Liptak przełamał się i pięknym strzałem z 30m zdobył kontaktowego gola. Gdy w 74 min Karol Śmiałek znów wymanewrował obronę i tym razem trafił na 3:3 wydawało się że pójdziemy za ciosem i przechylimy szalę zwycięstwa, lecz chwilę później rywal odpowiada golem na 4:3, zwycięskim jak się potem okazało. Końcowe 10 minut to więcej chaosu i rwanej gry na boisku niż sytuacji bramkowych i ostatecznie wracamy do domu bez punktów.



Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Siedem goli w meczu AKS-u"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in