Na starcie 400 zawodników. Ukrainiec zwyciężył, Kenijczyk skrócił trasę
Pogoda była dziś największym przeciwnikiem, ale mimo ponad trzydziestostopniowego upału w siódmej edycji Biegu Górskiego „Limanowa Forrest” wystartowało około 400 zawodników. Pierwszy na metę dobiegł Kenijczyk, ostatecznie został on jednak sklasyfikowany na trzecim miejscu, bo przez pomyłkę skrócił trasę.
Organizatorzy przed startem wielokrotnie apelowali do uczestników biegu, by pamiętali o swoim bezpieczeństwie na trasie – czekał ich bowiem niesamowity wysiłek w ekstremalnych warunkach. Ostatecznie na linii startu pojawiło się około czterystu osób. Wielu zawodników, którzy uiścili wpisowe, zrezygnowało w obawie o swoje zdrowie.
- Rzeczywiście, pogoda była największym przeciwnikiem dla uczestników biegu. Pomimo, że zamówiliśmy dodatkową karetkę, to ratownicy mieli pełne ręce roboty. Na szczęście nikomu nic groźnego się nie stało - mówi Andrzej Sądelski, prezes Klubu Sportowego „Limanowa Forrest”.
Zawodnicy zmagali się w kilku kategoriach. Poza biegaczami, na starcie pojawili się również pasjonaci marszu nordic walking. Konkurowali ze sobą także samorządowcy i przedstawiciele służb mundurowych.
Zobacz również:Podium w kategorii open miało prawdziwie międzynarodowy charakter. Jako pierwszy, po około 27 minutach, na metę przybiegł Kenijczyk Francis Lagat, drugi zameldował się Ukrainiec Pavlo Veretskij, zaś trzeci był Adam Czerwiński z Krakowa.
Okazało się jednak, że reprezentant Kenii który dość szybko objął prowadzenie, omyłkowo na szczycie Miejskiej Góry pobiegł inną, nieco krótszą trasą. Po konsultacjach z pozostałymi zawodnikami z czołówki, ustalono że do jego rezultatu zostanie doliczony dodatkowy czas (1 min. i 12 sek.), przez co ostatecznie Francis Lagat został sklasyfikowany na trzeciej pozycji.
Premię górską w kategorii mężczyzn zdobył Adam Czerwiński, zaś w kategorii kobiet Danuta Woszczek.
Najszybszym zawodnikiem z Limanowszczyzny był Artur Baran z Dobrej, który zajął ósme miejsce, tuż za nim znalazł się Krzysztof Trojanowski z Limanowej. Jako przedostatni został sklasyfikowany 88-letni Edward Mucha-Senior. Tabelę zamyka Paweł Mej z Baczkowa (pow. bocheński), który całą trasę na Miejską Górę i z powrotem przemierzył... boso.
Najlepsza ze startujących kobiet – Danuta Woszczek – osiągnęła piętnasty rezultat. Kolejna była Regina Kulka (miejsce 22.) oraz Magdalena Kozielska (miejsce 27.). Najwyżej sklasyfikowaną reprezentantką powiatu była Justyna Kurczab z Limanowej (miejsce 59.).
W biegu samorządowców, którego sponsorem był Powiat Limanowski, wystartowały m.in. Monika Frenkiel i Paulina Mróz z biura prasowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Pojawił się też nowosądecki radny powiatowy Marian Dobosz. Na podium w tej kategorii znaleźli się Krzysztof Niemiec, Leszek Behounek i Czesław Szubryt.
Z kolei w biegu służb mundurowych tryumfował Jacek Michulec (KPP Żywiec), zaś wśród kobiet zwyciężyła Danuta Woszczek (KPP Puławy).
W czasie biegu przeprowadzono zbiórkę pieniędzy dla Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Przystań” im. Jana Pawła II w Tymbarku.
Może Cię zaciekawić
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 17-latki
Wczoraj (8 czerwca) Prokuratura Rejonowa w Limanowej otrzymała informację o śmierci 17-letniej mieszkanki gminy Limanowa, uczennicy jednej z limano...
Czytaj więcejWracają nocne “ogniska” w pobliżu osiedla. Strażacy znów gasili odpady i elektrośmieci
W ciągu ostatnich kilku dni strażacy trzykrotnie interweniowali w miejscowości Koszary w związku z pożarami odpadów oraz elektrośmieci. Pierwsz...
Czytaj więcejAwanturował się i znęcał nad matką. 33-latek trafił do aresztu
Sądeccy policjanci podjęli interwencję w jednym z domów na terenie Nowego Sącza w związku ze zgłoszeniem dotyczącym awantury domowej. Podczas ...
Czytaj więcejW piątek katolików nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych
Zgodnie z obowiązującymi przepisami wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów w Kościele katolickim należy zachowywać we ws...
Czytaj więcejSport
Zaproszenie na testy do utytułowanego klubu
To duże wyróżnienie dla młodej zawodniczki i jednocześnie potwierdzenie jej talentu, zaangażowania oraz systematycznej pracy na treningach. Mo...
Czytaj więcejLider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry.
LKS JODŁOWNIK – PODHALE II NOWY TARG 3:2 (0:1) K. Piechówka 57,60, Węgrzyn 90(+3) – Wojtas 42, Fedor 48. JODŁOWNIK: Staniszewski – Ża...
Czytaj więcejSportowe święto dzieci i młodzieży w Parku Miejskim
Wszystkie biegi odbyły się w bezpiecznych warunkach, na trasach całkowicie wyłączonych z ruchu ulicznego, co pozwoliło najmłodszym w pełni ...
Czytaj więcejPierwszy miesiąc ligi padlowej za nami! Wielkie emocje i awanse w Padel Arenie
Ligowe potyczki dostarczyły kibicom i samym zawodnikom mnóstwo satysfakcji. Mecze rozgrywane były w świetnej, pełnej wzajemnego szacunku atmosfer...
Czytaj więcejPozostałe
Koniec z jazdą „na pamięć”. Pociągi wracają na tory – ważny komunikat dla kierowców
Dla wielu mieszkańców naszego regionu pokonujących trasę w kierunku Nowego Sącz, przejazdy kolejowe na linii 104 stały się miejscem, gdzie od d...
Czytaj więcejBurze, grad i porywisty wiatr. Ostrzeżenie IMGW 2. stopnia
Synoptycy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia burz na 80 procent. Głównym problemem w najbliższych godzinach nie będą jednak same wył...
Czytaj więcejUruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na DK28
Oficjalne komunikaty brzmią dumnie, ale dla zmotoryzowanych mieszkańców naszego regionu oznaczają jedno: zero tolerancji dla pośpiechu. Nowy syst...
Czytaj więcej19-latka ścigała się na zamarzniętych jeziorach i wygrała międzynarodowy program
Do udziału w międzynarodowym programie Racing Women zgłosiło się ponad 150 zawodniczek z całego świata. Po etapach kwalifikacyjnych do finału ...
Czytaj więcej- Znęcanie, narkotyki i nielegalna amunicja. 28-latek z powiatu limanowskiego za kratami
- Jak pielęgnować włosy farbowane? TOP 3 kosmetyki, które musisz mieć!
- Utrudnienia na trasie - będzie ruch wahadłowy w związku z budową kolei
- Alarm bombowy przerwał sesję Rady Gminy
- Uderza fala upałów. IMGW ostrzega, a to dopiero początek
Komentarze (22)
Cytat z regulaminu:
'Zawodnicy pokonujący trasę biegu w sposób niedozwolony zostaną zdyskwalifikowani.'
I na każdych innych zawodach byłby zdyskwalifikowany. Tylko na Forreście nie bo organizator jest podjarany, że się ktoś z Kenii pofatygował. Nie tędy droga. Nie można regulaminu traktować poprzez kolor skóry czy narodowość. Jeśli taki news trafi do mediów branżowych to dobry bieg (a takim Forrest jest) naraża się na śmieszność.
Mam nadzieję, że się nie pogniewacie za ten post bo nie ma on na celu obrażania kogokolwiek, ani samej idei biegu. Jest to po prostu moje odczucie jak ta sytuacja wygląda dla osoby postronnej. Nie rozumiem 'ustaleń z zawodnikami z czołówki' - przecież nikt nie krzyknie o dyskwalifikację bo zawodnicy się między sobą szanują i nikt nikomu kija w oko nie wbije. Od takich spraw jest regulamin, a nie ustalenia z zawodnikami. Bo jakoś mam dziwne wrażenie, że gdyby sytuacja dotyczyła zawodnika z Polski to nikomu nie przeszło by przez myśl żeby mu doliczać 1:12. W ogóle skąd ten czas?
Pytasz też skąd czas 1:12. Odpowiedź znajduje się w tekście, a Ty sam się na nią powołujesz w swoim komentarzu.
'Po konsultacjach z pozostałymi zawodnikami z czołówki, ustalono że do jego rezultatu zostanie doliczony dodatkowy czas (1 min. i 12 sek.)'
Proszę, myślcie!
Wszyscy czekający na przejazd pociągu również powinni zgłosić protest.
Całe szczęście że czołówka zawodników zdążyła przed jedynym pociągiem. Pozostali biegną by pstryknąć sobie zdjęcie na fejsa.
Taryfikator mandatów napisał:
'Wchodzenie na torowisko gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub rozpoczęto ich opuszczanie: 100 zł (art.14 pkt 6)'
zakładam że byliście na trasie i dokładnie sprawdziliście jej oznakowanie
Co do zapór kolejowych: czas rozpoczęcia wyścigu był skorelowany z rozkładem jazdy pociągów,
w/g rozkładu jazdy PKP po godzinie 12 żaden pociąg miał nie jechać
Według uczestników Forresta, w tym roku był to najcięższy jak do tej pory bieg, ale i satysfakcja również była największa. Organizatorzy przygotowani byli na ten tropikalny upał oraz na to by przyjąć 500 uczestników - na których, w dniu zawodów, pracował cały SZTAB LUDZI, ok. 100 osób: od wolontariuszy po służby ratownicze, zarówno w biurze zawodów, jak i na całej trasie, od startu do mety.
Nie ma takiego drugiego biegu górskiego w Polsce, w którym udział biorą całe rodziny. Tutaj organizacja musi być na najwyższym poziomie, służby ratownicze muszą być na najwyższym poziomie, bowiem tutaj bezpieczeństwo jest najważniejsze.
Drodzy Państwo, uświadomić należy sobie, że takiego drugiego biegu próżno szukać w Polsce. Tak dobrze oznakowanego biegu, z taką atmosferą i tak bardzo dbającego o bezpieczeństwo przez organizatora. Przypominam, że ok. 100 osób, od wolontariuszy po służby ratownicze, pracowało w biurze zawodów i na trasie podczas tego biegu.
Organizator w tym roku miał dwie sytuacje, które nie dało się przewidzieć - tak jak śniegu w lecie nie da się przewidzieć. Sytuacja z przejazdem pociągu to sprawa bulwersująca, bo pociąg nie jechał wg. rozkładu jazdy - był spóźniony. A jeśli chodzi o Kenijczyka to nie zrobił tego specjalnie - i Organizator wziął pod uwagę jego wytłumaczenie - dostał karę minutową za to że ściął /nieświadomie/ zakręt trasy o krótki fragment tej trasy. Biegł w tym miejscu jako pierwszy i faktycznie mógł zasugerować się jadącym przed biegiem kładem obok, a nie oznakowaniem trasy.
Tak jak Darek pisze: ostateczna interpretacja Regulaminu należy do organizatora i to organizatorzy podjęli taką decyzję a nie inną, która wg. również innych zawodników, nie była krzywdząca dla nikogo z nich. Zarówno Kenijczyk, jak i czołówka biegaczy, zgodzili się na to rozwiązanie. Francis Lagat chociaż był bardzo smutny to na koniec uśmiechnął się i zapowiedział, że zrobi wszystko aby znowu wybrać się do Limanowej za rok, na następnego 'Forresta', bo ma tu coś do udowodnienia... i bardzo mu się tu podoba.
Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób pomogli przy organizacji tego ambitnego przedsięwzięcia, pod nazwą 'VII Limanowa Forrest'. Każdy z Was włożył tu ogrom serca w to przygotowanie.
Wkrótce ukaże się osobny artykuł o szczegółowych wynikach i podsumowaniu imprezy.
Gratuluję ludziom ich zacięcia i zapału - zobaczcie na galerię na portalu i tą - którą wrzuciłem powyżej od słowackiego Teamu... przejrzałem przed chwilą wszystkie te zdjęcia. To wspaniała sprawa - w tej imprezie najmłodszy uczestnik miał 4 latka, a najstarszy 88 lat. To piękne, że wszyscy mogą wziąć udział.
Decyzja o karze czasowej była moją propozycją uznaną przez Zarząd. Nie mam zamiaru się z niej tłumaczyć na forum publicznym.
Darek Bielak
https://www.youtube.com/watch?v=fbLhvAtq5nY