„Mieliśmy kilka problemów”

25.11.2010 13:58:08 6 3751

Rozmowa z Marianem Tajdusiem, trenerem Limanovii.

- Wyniki osiągnięte w pierwszej rundzie przez Limanovię spełniają Pana oczekiwania?

- W zasadzie nie ma powodów do narzekań. Na półmetku zajmujemy drugie miejsce, które na zakończenie sezonu oznaczałoby nasz awans. Nad kolejną drużyną mamy cztery punkty przewagi. To niezła pozycja wyjściowa. Zawsze jednak mogło być lepiej. Szkoda straconych punktów ze słabszymi drużynami. W meczach z Glinikiem, Alwernią czy Olkuszem byliśmy faworytami. Osiągaliśmy wyraźną przewagę, ale spotkania kończyły się remisami. Porażka w Szczyrzycu z Orkanem również pozostawiła spory niedosyt. Zmarnowany przez nas rzut karny miał duży wpływ na końcowy niekorzystny wynik. W bezbramkowym wyjazdowym spotkaniu z rezerwami Sandecji pokazaliśmy, że stać nas na wiele. Rywale naszpikowani byli zawodnikami z pierwszoligowej drużyny. Limanovia pokazała się z bardzo dobrej strony.

- W kocówce rundy przytrafił się chyba niewielki kryzys formy.

- Pierwsze kolejki sezonu graliśmy dobrze, niestety druga część rundy była gorsza. Dały o sobie znać głównie braki kondycyjne. Mieliśmy kilka problemów, m.in. młodzieżowcy nie podołali zadaniom jakie przed nimi postawiliśmy.

- Szykują się wzmocnienia w przerwie zimowej?

- Na pewno postaramy się pozyskać młodzieżowców. Drużynę wzmocni również jeden lub dwóch napastników. Nie wiemy na razie jaka będzie przyszłość Gadziny. Mamy nadzieję, że pozostanie w Limanovii. W niedawnej zwycięskiej grze kontrolnej z KS Tymbark testowaliśmy kilku piłkarzy. Pokazali się z niezłej strony. Nazwiskami nie możemy operować, bo w dzisiejszych czasach konkurencji na rynku piłkarskim nie brakuje.

- Kiedy w składzie Limanovii będzie występowało więcej wychowanków?

- Praca z młodzieżą to proces długotrwały. Ostatnio nieźle prezentuje się jeden z juniorów, Kurek. Chłopak ma duży potencjał. Wystąpił w meczu przeciwko KS Tymbark. Przed nim jeszcze sporo pracy, ale widać jego duże możliwości. Rokuje mu ciekawą przyszłość piłkarską.

- Najgroźniejsi rywale Limanovii w walce o awans?

- Rezerwy Sandecji są poza zasięgiem. Chociaż tracimy do lidera zaledwie 2 punkty. W Nowym Sączu są duże naciski, aby rezerwy wywalczyły trzecią ligę. Dlatego na czwartoligowych boiskach można spodziewać się wielu zawodników znanych z pierwszoligowej kadry Sandecji. Jest jeszcze drugie miejsce premiowane awansem. Groźny będzie Lubań Maniowy. Spore postępy robi Orzeł Balin. Wielką niewiadomą może być Hutnik Kraków. Jesienią stracił sporo punktów, ale jest to klub z tradycjami i dużymi możliwościami.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in