32°   dziś 32°   jutro
Piątek, 31 lipca Ignacy, Lubomir, Helena, Roman

Miasto teraz kupuje wodę od sąsiadów, wcześniej sprzedawała ją wykonawcy kolei

Opublikowano 
0 787

Mszana Dolna. W Mszanie Dolnej brakuje wody, nocami mieszkańcy mają suche krany, a samorząd dowozi wodę na swoje ujęcia z sąsiedniej gminy Niedźwiedź. Ale jeszcze niedawno miasto samo sprzedawało do mycia ulic uzdatnioną wodę prywatnej firmie modernizującej kolej. Burmistrz Agnieszka Orzeł zaznacza, że miało to miejsce wtedy, kiedy były pełne zbiorniki.

Jak już infomowaliśmy, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej powrócił do stosowania ograniczeń w dystrybucji wody. Od wtorku (28 lipca) do odwołania wprowadzono przerwy w jej dostawie w godzinach od 23:00 do 5:00. Wyłączenia obejmują część miasta zaopatrywaną z ujęcia Adamczykowy. Jako alternatywę udostępniono beczkowóz z wodą pitną o pojemności 5000 litrów, który ustawiono na parkingu przy kościele pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Kopernika.

Wczoraj po południu Zakład Gospodarki Komunalnej opublikował w mediach społecznościowych komunikat skierowany do mieszkańców.

Zakład Gospodarki Komunalnej zwraca się z gorącym apelem do mieszkańców miasta Mszana Dolna o prawdziwe oszczędzanie wody. Przy bardzo ograniczonym napływie wody spowodowanym potęgującą się suszą istnieje zagrożenie jej całkowitego braku w sieci miejskiej. Mimo bardzo kosztownego dowozu wody z zewnętrznych źródeł do stacji uzdatniania w dalszym ciągu występują niedobory. Prosimy o zrozumienie – poinformował Wacław Żarski, dyrektor ZGK.

Aby uzupełnić niedobory, samorząd transportuje wodę z terenu sąsiedniej gminy.

Posiłkujemy się - tak jak w zeszłym roku - wodą z ujęcia w Koninie. Dowozimy ją na nasze ujęcia – mówi burmistrz Mszany Dolnej Agnieszka Orzeł.

Zgodę na sprzedaż wody wyraził wójt gminy Niedźwiedź. Transport na mszańskie ujęcia odbywa się za pomocą beczkowozów.

U nas z wodą jest kiepsko – przyznaje Agnieszka Orzeł.

Zanim wprowadzono ograniczenia i rozpoczęto zakup wody w sąsiednim samorządzie, Zakład Gospodarki Komunalnej sprzedawał zasoby z miejskiej sieci prywatnemu podmiotowi, który prowadzi modernizację linii kolejowej.

Rzeczywiście, woda sprzedawana, ale miało to miejsce wtedy, kiedy były pełne zbiorniki – zaznacza Agnieszka Orzeł. – To było chwilowe. Wystąpiła wtedy pilna potrzeba umycia drogi, co zresztą zgłaszali mieszkańcy. Wtedy pozwoliliśmy wykonawcy na zakup wody. Ale to nie było długoterminowe. Sprzedawaliśmy, gdy mieliśmy nadmiar. Teraz jest zakaz, mamy zaplombowane są wszystkie hydranty, wykonawca bez naszej wiedzy nie może z nich korzystać – dodaje burmistrz.

Trudności z zaopatrzeniem w wodę w Mszanie Dolnej nie są nowym zjawiskiem. W ubiegłym roku, w miesiącach letnich i jesiennych, na terenie miasta również obowiązywały nocne wyłączenia w dostawach do domów w godzinach od 23:00 do 5:00. Powodem był wówczas niski stan wody na ujęciach progowych na potoku Szklanówka, znajdującym się w lesie na stoku góry Lubogoszcz, oraz na potoku Adamczykowego, spływającym z masywu góry Szczebel.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Miasto teraz kupuje wodę od sąsiadów, wcześniej sprzedawała ją wykonawcy kolei"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in