17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Krokus postawił wiceliderowi twarde warunki

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1440

LIGA OKRĘGOWA, podhalańsko-limanowska. Przedostatni w tabeli Krokus Przyszowa odważnie podszedł do wyjazdowego spotkania z wiceliderem.

Goście nie poddali się, mimo fatalnego początku meczu. Orawa Jabłonka już od 5 minuty była na prowadzeniu. Szybko zdobyty wyrównujący gol dodał Krokusowi pewności siebie. Goście umiejętnie się bronili do 70 minuty. Niestety wówczas defensywa Krokusa dała się zaskoczyć i Orawa zdobyła dwa gole.

 

 Orawa Jabłonka – Krokus Przyszowa 3:1 (1:1)

1:0 gol dla gospodarzy w 5 minucie, 1:1 Hebda 15, 2:1  gol dla gospodarzy w 70 minucie, 3:1 1:0 gol dla gospodarzy w 73 minucie.

KROKUS: F. Hebda – K. Wilk (60 Cabała), A. Sosnowski, Hasior, M. Hebda - Gołąb, Wąsowicz, Baran, Rakowski (80 W. Wilk) - D. Zieliński, Trela (75 Jasica).


Relacja ze strony Krokus Przyszowa (Facebook):

- Beniaminek ligi jest vice liderem po 7 kolejkach. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to bardzo trudny mecz. Zgodnie z przewidywaniami trenera Łukasza Pietrzaka gospodarze już od pierwszej minuty rozpoczęli szturm na naszą bramkę. Efektem był dość szybko zdobyty gol bo już w 4 minucie. Mimo, że Orawa dalej chciała grać swoją piłkę to my zaczęliśmy łapać rytm zmuszając gospodarzy do częstszego cofania się na własną połowę. Gra wyrównała się a my mieliśmy coraz więcej okazji. Jedną z nich skutecznie wykorzystaliśmy. Artek Sosnowski wrzucił górną piłkę w pole karne. Bliski strącenia piłki był obrońca, ale przeszła ona mu po głowie, co wykorzystał Miłosz Hebda, który właśnie głową wbił ją do bramki. Nie spuściliśmy z tonu, staraliśmy grać względnie wysoko by uniemożliwić Orawie rozgrywania piłki. Była to skuteczna strategia.Gra naszych zawodników wytrąciła gospodarzy z rytmu i na pierwszą połowę schodziliśmy z remisem. Druga połowa przez pewien czas wyglądała obiecująco. Gospodarze atakowali, ale my neutralizowaliśmy ich zapędy. Jednakże zdarzył się błąd i piłka zatrzepotała w naszej siatce. Niestety zadziałało to na nas nieco deprymująco. Gospodarze zwietrzyli więc szanse na kolejne gole. I tak przypadkowa w sumie piłka znalazła się przy nodze atakującego Orawy, który nie dał szansy dobrze spisującemu się w bramce Filipowi Hebdzie. Nasi zawodnicy dzielnie walczyli do końca by odwrócić losy pojedynku. Dużo sytuacji mieliśmy w końcowych minutach meczu. Niestety zabrakło skutecznego wykończenia. Mimo przegranej pokazaliśmy dobrą grę i klarującą się drużynę, która rozwija się. Jest potencjał na zwycięstwa w kolejnych meczach! Miejmy nadzieję, że już za tydzień. W sobotę, w Świdniku będziemy podejmować ekipę Wisły z Czarnego Dunajca.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Krokus postawił wiceliderowi twarde warunki"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in