Józef Piwowarczyk testowany przez rywala Limanovii
Józef Piwowarczyk zagrał w meczu sparingowym w barwach Barciczanki Barcice, czyli w drużynie, która jest jednym z najpoważniejszych rywali Limanovii na czwartoligowych boiskach.
Wychowanek KS Tymbark zagrał w zespole Barciczanki w sparingu przeciwko pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz. Sądeczanie wygrali 3-1. W składzie Barciczanki jest dwóch byłych zawodników Limanovii: Dawid Basta i Michał Gryźlak. Zainteresowanie pozyskaniem Piwowarczyka wykazuje także Orkan Szczyrzyc, lider nowosądeckiej okręgówki.
Fot. oficjalna strona Sandecji.
Zobacz również:Może Cię zaciekawić
55-latek prowadził po alkoholu, stracił prawo jazdy
W niedzielę (25 października) około godziny 12:50 na ulicy Słonecznej w Mszanie Dolnej policjanci zatrzymali 55-letniego kierowcę samochodu marki...
Czytaj więcejPo poszkodowanego ruszyli quadem
W niedzielę (25 października) kilkanaście minut po godzinie 14:00 strażacy zostali skierowani do działań w Młyńczyskach na terenie g...
Czytaj więcejDwie kolizje - sprawcy ukarani mandatami
W sobotę (24 października) o godzinie 10:40 na ulicy Tarnowskiej w Limanowej doszło do zderzenia dwóch samochodów. Kierujący Volkswagenem podcza...
Czytaj więcejNie żyje Wiesław Pałka - działacz Limanovii zginął w wypadku
Wiesław Pałka, wieloletni członek zarządu MKS Limanovia, zginął wczoraj w wypadku samochodowym w Starej Wsi. Miał 56 lat. InformacjÄ...
Czytaj więcejSport
100 karateków na macie. Przedstawiciele ARS Limanowa na zgrupowaniu.
ARS Limanowa – Joniec Team reprezentowali: Przemysław Juszczak (2 Dan), Mirosław Stochel (1 Dan), Magdalena Bugańska (4 Kyu) i Dominika Flore...
Czytaj więcejUczniowie z Mszany Dolnej mistrzami powiatu. Awans do finału wojewódzkiego
Gospodarze turnieju zgromadzili 15,5 punktu, wyraźnie wyprzedzając pozostałe zespoły. Drugie miejsce zajęła SP nr 2 w Mszanie Dolnej z dorobk...
Czytaj więcejDrużyna z Pasierbca dopadła Niedźwiedzia w pierwszej połowie
Wierchy już po 30 minutach prowadziły 3:0. Orkan po zmianie stron ambitnie dążył do zmiany niekorzystnego rezultatu, ale zdobył tylko jednego...
Czytaj więcejJodłownik dominował na Podhalu
ORKAN RABA WYŻNA – LKS JODŁOWNIK 0:3 (0:1) 0:1 S. Pazdan 34, 0:2 M. Piechówka 55, 0:3 Kasprzyk 82 (gol samobójczy). JODŁOWNIK: Kantor – ...
Czytaj więcejPozostałe
Nowa pracownia w szpitalu. Pacjenci mogą ćwiczyć podczas leczenia
Pacjenci Oddziału Pulmonologicznego mogą korzystać z rehabilitacji w trakcie hospitalizacji. Na parterze budynku C wydzielono i przystosowano pomie...
Czytaj więcejPolicjanci w szkolnych ławkach
W czwartek (22 października) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Limanowej odwiedzili Szkołę Podstawową w Dobre...
Czytaj więcejKowbojki opanowały kino
W piątek (23 października) w Kinie Klaps w Limanowej odbyła się kolejna odsłona cyklu Kino dla Pań. Tym razem organizatorzy przygotowali spotkan...
Czytaj więcej16 milionów do podziału. Mieszkańcy mają czas do piątku
Do piątku (30 października) trwa nabór projektów do 10. edycji Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego. Na realizację zwycięskich pr...
Czytaj więcej






Komentarze (19)
Po pierwsze, Józek zagrał sparing przed okresem przygotowawczym i nie widzę w tym problemu, bo piłkarze teraz grają sobie dowolnie gdzie chcą. Trener jednak i tak o tym jego sparingu wiedział. Pytanie: który z Was by nie zagrał przeciw ekstraklasowej Sandecji, gdyby dostał taką propozycję?
Po drugie, Kandel zawsze nam powtarzał gdy był ze mną razem trenerem, że: 'u nas powinien grać ten, kto ma serce dla Limanovii'. I ja zawsze tu się z nim zgadzałem. To jest znamienne, że zupełnie obcy zawodnik (jak np. Kandel) potrafi mieć więcej serca dla naszego klubu...
Po trzecie, ten kto deklaruje chęć gry w Limanovii, wykazuje sumienność, szanuje kolegów, trenera, atmosferę w szatni, bycia w kolektywie, ten też ceni swoją możliwość grania w takiej drużynie jaką jest Limanovia. Krótko i na temat.
Po czwarte, jeśli ktoś widzi problem w drużynie, to zgłasza go trenerowi, albo rada drużyny z tym problemem idzie do zarządu. Tak się to załatwia wewnątrz drużyny w każdym szanującym się klubie. U nas w drużynie przyjęło się tak robić.
Po piąte, jeśli ktoś tu wylewa teraz żale na zewnątrz, to znaczy, że go nie ma już w drużynie, bo jak komuś zależy, to wie gdzie skierować swoje kroki.
Po szóste, w każdej drużynie ktoś przychodzi i odchodzi lub wraca po przerwie... każdy chciałby coś lepszego dla siebie i szuka, albo sytuacja go do tego zmusza. Dla każdego coś innego jest ważne... jeden dostanie ofertę większych pieniędzy i chce zmienić klub, inny na to nie patrzy, innemu nie pasuje ciężkie trenowanie i wolałby tylko grać, chce się tylko 'prześlizgnąć', innemu może trener nie odpowiada, albo atmosfera w szatni, może trudne warunki, czy trudności w dojeżdżaniu na trening, inny znowu wyjeżdża za granicę do pracy, czy z powodów rodzinnych rezygnuje, albo kontuzja go eliminuje, etc. Każdy przypadek jest inny.
Po siódme, są zawodnicy którzy też i wracają po przerwie... niektórzy musieli przejść przez tzw. 'czyśćciec' i wracają (po przerwie lub wypożyczeniu). Cieszymy się z tych powrotów. Przed nikim drzwi drużyny nie są zamknięte. Trzeba mieć tylko w sobie chęci, charakter, trochę umiejętności i odpowiednią motywację do ciężkiej pracy. A już kompetentny trener zajmie się resztą, by zrobić z niego piłkarza.
Proszę o kontakt chętnych, którzy chcą spróbować swych sił w drużynie Trójkolorowych lub chcą wrócić po przerwie. Treningi rozpoczynamy z początkiem stycznia.