17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Derbowe starcie w „okręgówce” dla Krokusa

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1759

Liga okręgowa, limanowsko podhalańska. Krokus Przyszowa wygrał na wyjeździe z AKS Ujanowice.

AKS UJANOWICE – KROKUS PRZYSZOWA 0:3 (0:0)

0:1 Wiktor Kuzar 59, 0:2 Waldemar Zieliński 74, 0:3 Piotr Biedroń 90(+2)

AKS: M. Gwiżdż - Grzegorzek (67 Janisz), Lizoń, Pasionek, R. Gwiżdż - Dariusz Pławecki (46 Liptak), A. Stach - Gołąb, Śmiałek (82 J. Stach), F. Krzyżak (72 S. Oleksy) – P. Bukowiec (82 Gawron)

Zobacz również:

KROKUS: W. Wilk - A. Sosnowski, D. Zieliński, Hasior, Wojcieszak - Pietrzak, Hebda, K. Wilk (88 K. Wilczyński), Kuzar, Cabała (74 Biedroń) - W. Zieliński.

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice:

Olbrzymi zawód. Tak krótko można podsumować to spotkanie oraz jego wynik.

Na braki kadrowe nie mogliśmy narzekać w tym meczu. Co prawda w porównaniu do składu sprzed tygodnia zabrakło - pauzującego za kartki Piotra Oleksego, kontuzjowanego Dawida Filipka oraz Jakuba Marmola, Kamila Grzegorzka i Radosława Pławeckiego, ale po stronie powrotów było więcej zawodników. Do składu wrócili Stanisław Pasionek i Patryk Gołąb, a na ławce usiedli nieobecni tydzień temu Liptak, Janisz, Sebastian Oleksy, Jakub Stach i Kamil Gawron. W tym meczu trener wrócił do ustawienia z czwórką obrońców, przesuwając wyżej Karola Śmiałka a na pozycji defensywnego pomocnika zagrał Albert Stach.

Wiedzieliśmy że czeka nas trudne spotkanie, ale nawet podbudowany wygraną z Babią Górą Krokus nie jest zespołem poza naszym zasięgiem. Niestety boisko bardzo brutalnie zweryfikowało nasze plany. Goście już w 2 minucie mogli skorzystać z naszego prezentu w postaci rzutu karnego lecz Kuzar obił tylko słupek. Potem mecz się wyrównał - było sporo walki ale mało sytuacji pod bramkowych. Tak naprawdę poza sytuacją Pawła Bukowca z 25 min ciężko znaleźć okazje, które zmusiły by bramkarzy do wysiłku. Typowy mecz na 0:0, w którym z każdą minutą staje się jasne że jeden gol może przesądzić o wyniku. I niestety tracimy frajerskiego gola, który otwiera ten mecz. Mamy rzut wolny na połowie rywali, zamiast wrzucać piłkę gramy przerzut na drugą stronę, następuje strata po której Krokus wychodzi z kontrą i obejmuje prowadzenie. Późniejsze minuty to walenie głową w mur. Trener przeprowadza ofensywne zmiany, gramy coraz wyżej zostawiając dużo miejsca na swojej połowie. Lecz cóż z tego że gramy większość czasu na połowie rywali, kiedy oni wyprowadzają najpierw akcję po której strzelają na 2:0 a w doliczonym czasie dobijają nas trzecim golem. My poza uderzeniami Pawła Bukowca i Piotra Liptaka nie zagroziliśmy bramce rywali.

Przegrywamy pierwszy z trzech kluczowych meczów i na własne życzenie włączamy się w walkę o utrzymanie. Musimy nie tylko patrzeć za plecy, gdzie już znajdują się Krokus jak i Babia Góra ale także spoglądać na V ligę i kibicować Zalesiance Zalesie aby nie spadła i nie pociągnęła kolejnej drużyny z naszej ligi do A klasy.

Za tydzień gramy z Płomieniem Limanowa i jak ważne jest to spotkanie chyba nie trzeba nikomu uświadamiać.

 

Relacja ze strony Krokus Przyszowa:

- na obiekcie miejscowego AKS Ujanowice odnieśliśmy bardzo ważne zwycięstwo. Cieszy tym bardziej, że była to wygrana pewna, ukazująca wreszcie także nasz potencjał ofensywny. Należy dodać także, że bramki były na prawdę ozdobą meczu. Już w 5 minucie mogliśmy objąć prowadzenie. Po faulu bramkarza na wychodzącego sam na sam Waldka Zielińskiego sędzia wskazał "wapno". Na "jedenastym metrze" piłkę ustawił sobie Wiktor Kuzar, niestety jego strzał trafił w słupek. Wtedy to inicjatywę przejął AKS.

 Przez jakieś 15 regularnie pod nasze pole karne zabierali się zawodnicy z Ujanowic. Później mecz się wyrównał, my też mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. Na przerwę jednak schodziliśmy przy stanie 0 : 0. Na szczęście w drugiej nie pozwoliliśmy na dominację gospodarzy. Próbowaliśmy swoich szans. Otwarcie nastąpiło w 58 minucie. Prawą stroną ruszył Miłosz Hebda, który na wysokości 18 metra, zrobił zwrot i obrócił się z piłką, gdyż dopatrzył z przeciwnej strony Wiktora na wolnej przestrzeni. Zgrał mu idealnie na nogę, ten przyjął i huknął na bramkę nie dając żadnych szans bramkarzowi. Nie zaczęliśmy się bronić wprost przeciwnie, dalej byliśmy usposobieni ofensywnie. W 73 minucie tuż za środkową linią Wiktor wrzucił piłkę na wbiegającego w kierunku pola karnego Waldka. Ten, widząc interweniującego goalkipera AKS zmierzającego w jego kierunku, przelobował go dając nam drugiego gola. W końcówce meczu trener Marcin Jańczy dokonał dwóch zmian. Wprowadził najpierw Piotrka Biedronia, a następnie Konrada Wilczyńskiego. I ten duet postarał się o trzecią bramkę w doliczonym czasie gry. Konrad podał wzdłuż bocznej linii do Piotrka. Ten zakręcił obrońcą i podprowadził sobie piłkę a następnie zdecydował się na płaski strzał w "długi słupek". Ogromna radość, tym bardziej, że było to debiutanckie trafienie Piotrka w oficjalnym meczu w seniorach. Koniecznie trzeba więc dodać, że dzisiaj bramki i dwie asysty byłym dziełem młodzieżowców Krokusa! Brawo! Cieszy styl, cieszą zdobyte punkty. Oby tak dalej! Walka ciągle trwa. Kolejnym naszym przeciwnikiem będzie zespół LKS Jodłownik. Już teraz zapraszamy w niedzielę do Świdnika.

  

 


 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Derbowe starcie w „okręgówce” dla Krokusa"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in