Poniedziałek, 19 sierpnia
Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

Złodziej się przyznał. Policja wyjaśnia

29.04.2014 10:46:44 PAN 18 8094

Sprawca piątkowej kradzieży na stacji paliw został zatrzymany. To 26-latek ze Śląska, który przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Policja wyjaśnia okoliczności swojej interwencji i kwestionuje nasze ustalenia, a także odpowiada na komentarze „dociekliwych” Czytelników portalu.

Nawiązując do piątkowej kradzieży paliwa, do której doszło na stacji paliw przy ul. Tarnowskiej w Limanowej, kilka spostrzeżeń przesłał do redakcji asp. Stanisław Piegza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.

Przypomnijmy, że w miniony piątek kierowca bmw zatankował paliwo za kwotę 444 złotych, po czym odjechał, nie uiszczając zapłaty. Chwilę później omal nie potrącił pracownika stacji, który usiłował go zatrzymać.

Z relacji pracowników wiemy, że mieli problemy z dodzwonieniem się do Komendy Powiatowej Policji w Limanowej. Gdy w końcu się to udało, osoba pełniąca telefoniczny dyżur poinstruowała pracownika stacji, że przestępstwo należy zgłosić osobiście, zabierając na komendę nagranie zarejestrowane przez monitoring.

Poniżej publikujemy stanowisko asp. Stanisława Piegzy, oficera prasowego limanowskiej komendy.

Odpowiadając na komentarze pod tekstem o kradzieży paliwa. Chciałem zwrócić uwagę na kilka szczegółów, które umknęły „dociekliwym” uczestnikom dyskusji powstałej na kanwie tegoż artykułu.

Warto by zastanowić się czy, logiczniej było wysyłać radiowóz zaraz na miejsce gdzie nikomu nie groziło niebezpieczeństwo dla życia zdrowia i mienia, (ustaliła to dyż. w rozmowie z pracownikiem stacji), czy też zadysponować go do działań poszukiwawczych a potem skierować na stację, co też w tej kolejności uczyniła. Wypełniając jednocześnie swoją powinność i w tym temacie, że pouczyła zgłaszającego o jego prawach i obowiązkach wynikających z zaistniałej sytuacji. Do tych pouczeń pracownik się dostosował, bowiem w sobotę 26 kwietnia zgłosił się z nagraniem monitoringu i złożył oficjalne zawiadomienie w tej sprawie.

Chciałem również zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę z tym związaną, która „umknęła” redaktorowi artykułu. Otóż dzięki pomocy obywatelskiej w sobotę 26 kwietnia policjanci zatrzymali sprawcę (26-latek, mieszkaniec Śląska), przedmiotowej kradzieży, który podczas przesłuchania przyznał się do stawianych mu zarzutów i poddał dobrowolnie karze pozbawienia wolności w wymiarze trzech miesięcy z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby wynoszący dwa lata, ma zapłacić grzywnę i musi naprawić szkodę jaką wyrządził, czyli zwrócić należność za zatankowane paliwo.

Odnosząc się do komentarzy, które wygenerował ów artykuł muszę pokusić się o dwie dygresje, otóż jak pokazuje życie nie tylko gimnazjaliści przystępujący do egzaminów mają problem z czytaniem ze zrozumieniem tekstu i wyciąganie odpowiednich z niego wniosków, a druga rzecz to ta, że byłoby idealnie gdyby to murarz budował mieszkania a szewc szył ubrania.

*** Od redakcji ***

Cieszymy się, że policji udało się zatrzymać sprawcę przestępstwa, dzięki 'pomocy obywatelskiej' (swoją drogą ciekawe skąd obywatel o takim samochodzie wiedział). Dobrze, że kierowca nie wyjechał z naszego powiatu, tylko swobodnie jeździł po drogach Limanowszczyzny i parkował przy nich w biały dzień. Dobrze też, że nie zmienił tablic rejestracyjnych i nie wymienił rozbitej szyby, widocznej na zdjęciu. Trudno było nie zauważyć tego samochodu, skoro cały sobotni ranek stał zaparkowany przy głównej drodze w miejscowości Koszary. Szkoda, że to „umknęło”.

A jeśli chodzi o naszych „dociekliwych” Czytelników, to pragniemy tylko zauważyć, że bmw po ucieczce ze skradzionym paliwem przejeżdżało obok radiowozu obsługującego kolizję w jednej z miejscowości na terenie gminy Limanowa. Czy funkcjonariusze zatrzymali podejrzany pojazd, który w dodatku miał uszkodzoną przednią szybę, czy w ogóle o tym wiedzieli? Jak zatem wyglądały owe działania poszukiwawcze, do których zadysponowano policjantów zanim przyjechali na stację? Pozostaje tylko się domyślać...

Szkoda, że rzecznik nie tłumaczy dlaczego policja nie odbierała telefonu. Dobrze, że była to „tylko” kradzież. A gdyby chodziło o wypadek drogowy, w którym są poważnie ranni i liczy się każda chwila?

Czy sprawa zatrzymania kierowcy bmw rzeczywiście nam umknęła? Próbowaliśmy zdobyć informacje z policji już piątek, a następnie w sobotę od 7. rano. Pełne ustalenia w związku z tym zdarzeniem otrzymaliśmy dopiero dzisiaj, po czterech dniach od zajścia.

I tak już na koniec: szewc niech szyje buty, a ubraniami może niech się lepiej zajmie krawiec...

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in