Sobota, 28 maja
Jaromir, Just, Justyna, Wiktor, Jaromir

Zawieszony dyrektor z postępowaniem dyscyplinarnym. Twierdzi, że skargi to forma zemsty

05.09.2020 09:47:00 PAN 25 33306

Wójt gminy Rafał Rusnak zawiesił Tomasza Zawirskiego, wieloletniego dyrektora Szkoły Podstawowej w Niedźwiedziu, w związku z postępowaniem dyscyplinarnym wszczętym przez kuratorium. Dyrektor w opublikowanym stanowisku mówi o swoich problemach zdrowotnych i osobistych, wskazując że odkąd wrócił do pracy, pod jego adresem kierowane są do różnych instytucji skargi, jak zapewnia – bezzasadne. - Nie wiem czy zostanę za te srogie przewinienia ukarany czy uwolniony, ale wiem jedno - nie chcę już w tej szkole pracować w takiej atmosferze, współpracować z takim wójtem, który jako mój konkurent w wyborach bardzo to wszystko podsycał – napisał zawieszony dyrektor.

Z dniem 1 lipca Tomasz Zawirski został zawieszony w pełnieniu funkcji dyrektora Szkoły Podstawowej w Niedźwiedziu. Nastąpiło to na skutek decyzji wójta, a powodem jest wszczęcie przeciwko dyrektorowi postępowania dyscyplinarnego przez Małopolskie Kuratorium Ośwaty w Krakowie. Pełnienie obowiązków dyrektora, do czasu rozstrzygnięcia postępowania, powierzono Beacie Sułkowskiej. 

Obszerne oświadczenie w tej sprawie Tomasz Zawirski opublikował w mediach społecznościowych. Jak napisał dyrektor, ponad rok temu uległ ciężkiemu wypadkowi, w wyniku którego stracił przytomność na dwa tygodnie, doznając „pęknięcia czaszki i opuchnięcia mózgu”. 

- Przeszedłem też śmierć kliniczną, ale Pan Bóg jeszcze mnie nie chciał. Lekarza stwierdzili że pewno nie przeżyję a jeśli tak, to będę rośliną. Jakimś cudem wyszedłem z tego i po spędzeniu 2 miesięcy w szpitalu wróciłem do siebie i od października wróciłem do pracy – wyznał Tomasz Zawirski na Facebooku. - Moja żona sprzedała moją firmę która prowadziłem od 15 lat, mój motocykl i próbowała jeden z moich samochodów. Motocykl odzyskałem, żony jednak nie, bo postanowiła się ze mną rozwieść. I wtedy zaczęło się wokół mnie dziać coś dziwnego – twierdzi zawieszony dyrektor.

Według Tomasza Zawirskiego, po jego powrocie do pracy do różnych instytucji zaczęły trafiać skargi na jego działanie. - Najpierw do wójta w imieniu rodziców, że nie nadaje się do pracy i jeżdżę samochodem po chodnikach. Druga anonimowa skarga od nauczycieli, że niczego nie pamietam, krzyczę na nich i przeklinam. Oczywiście ani słowa prawdy. Potem skargi ruszyły do kuratorium w wyniku czego miałem trzy kontrole sięgające 3 lata w głąb. 98% skarg uznano za bezzasadne a postępowanie wszczęto z 2 powodów. Pierwszy że w czasie prowadzenia lekcji pozostawiałem dzieci same by odebrać służbowy telefon oraz że podobno puszczałem dzieciom sprośne filmy. Pani która to powiedziała, przeprosiła mnie, bo miała na myśli polską bajkę którą rzeczywiście w kawałku puściłem pod tytułem Twardowski. Gdy rozpoczął się koronawirus w wyniku kolejnych anonimowych skarg miałem 3 kontrole sanepidu które również niczego nie wykazały. Wszystkie skargi podpisywane były anonimem Rada Rodziców, a jedna do kuratorium podpisana przez serdeczną przyjaciółkę mojej byłej żony – relacjonuje dyrektor.

Tomasz Zawirski w swoim wpisie przypomina, że w Niedźwiedziu przepracował 39 lat, w tym 29 jako dyrektor, w tym czasie trzykrotnie otrzymał nagrodę kuratora. Wymienia też swoje osiągnięcia w poprawianiu warunków dydaktycznych w szkole. 

- To co mnie spotkało, rzekomo w imieniu rodziców, jest dla mnie bardzo bolesne i przykre. Wpływa też na moją walkę z chorobą. Nie wiem czy zostanę za te srogie przewinienia ukarany czy uwolniony, ale wiem jedno - nie chcę już w tej szkole pracować w takiej atmosferze, współpracować z takim wójtem, który jako mój konkurent w wyborach bardzo to wszystko podsycał – napisał Zawirski. - Pomimo, ze badania lekarskie lekarza medycyny pracy, dwóch psychiatrów i tomografia komputerowa mózgu wskazywały jednoznacznie moją gotowość do pracy, wiele serdecznych mi wcześniej osób stało się moimi największymi wrogami chcąc pozbawić mnie stanowiska dyrektora. Nie ukrywam, że w tym samym czasie wiele zmieniło się w moim życiu prywatnym. Jednak według mnie są to dwie różne i niezależne płaszczyzny życia każdego człowieka i nie można doprowadzić do sytuacji ich przenikania. Jednak osąd niektórych osób z którymi współpracowałem był inny i próbowali wpływać na moje prywatne decyzje przez pryzmat wykonywanej przeze mnie pracy zawodowej – dodał, zapowiadając że będzie walczył „o sprawiedliwość i szczerość podczas procesu sądowego przed komisją dyscyplinarną w Krakowie”. 

 

O całej sprawie rozmawialiśmy z wójtem gminy Niedźwiedź, Rafałem Rusnakiem. - Chciałem tego człowieka uratować, zachęcałem by wziął roczny urlop dla poratowania zdrowia. Niestety, pan Tomasz Zawirski ma chyba złych doradców i tak zwyczajnie, po ludzku, jest mi go szkoda – mówi wójt. 

Jednocześnie, nie zdradza szczegółów odsunięcia dyrektora szkoły od sprawowanej funkcji. - Powodów jest wiele, ale najogólnie mówiąc, to mnóstwo nieprawidłowości i zagrożenie dobra dzieci w szkole. Nie jest to wydumany problem, bo ja aboslutnie nie szukam problemów tam, gdzie ich nie ma – zapewnia. Zaprzecza też, by powodem decyzji o zawieszeniu Tomasza Zawirskiego miał być jego start w wyborach samorządowych w 2018 roku. - Tak najłatwiej powiedzieć. Ale to jest totalna bzdura, nie jestem człowiekiem mściwym, a czas kampanii mam dawno za sobą – zaznacza wójt. 

Jak powiedział nam Rafał Rusnak, komisja dyscyplinarna ma rozstrzygnąć sprawę Tomasza Zawirskiego w październiku. Do tego czasu szkołą będzie kierować Beata Sułkowska. Jeśli dotychczasowy dyrektor nie będzie mógł wrócić na stanowisko, gmina rozpisze konkurs i wyłoni jego następcę. 

Do tematu będziemy powracać.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in