Zaniedbane miejsce kaźni
Najważniejszy zabytek związany z limanowską społecznością żydowską jest bardzo zaniedbany. Zdewastowany cmentarz, na którym znajdują się wiekowe macewy, odwiedzili wczoraj przedstawiciele miasta i instytucji, by w ramach obchodów organizowanych przez Sądecki Sztetl upamiętnić ofiary zagłady i likwidacji limanowskiego getta.
Tablica opowiada o dziejach miejsca
Wczoraj w Limanowej odbyły się uroczystości z okazji 81. rocznicy likwidacji żydowskiego getta w Limanowej. Program wydarzenia obejmował wizytę na miejscu egzekucji i zbiorowego grobu w Starej Wsi, apel pamięci pod pomnikiem przy ul. Kilińskiego oraz odsłonięcie tablicy informacyjnej o losach limanowskiej społeczności żydowskiej przy cmentarzu przy ul. Wojska Polskiego i ul. Kolejowej.
Umieszczenie tablicy na ogrodzeniu cmentarza to w dużej mierze inicjatywa pochodzącego z Limanowej Adama Nowaka ze stowarzyszenia Sądecki Sztetl. Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonał przewodniczący Rady Miasta Wiesław Sędzik.
Tablica ma przypominać o historii przedwojennej i współczesnej. Jest to historia niepełna, opowiedziana na podstawie tego, co udało nam się zgromadzić w różnych archiwach. Mamy nadzieję, że będzie przypominać tym, którzy odwiedzą cmentarz, o tym miejscu - powiedział Łukasz Połomski z Sądeckiego Sztetla.
Macewy były materiałami budowlanymi
O losach dwóch przekazanych niedawno macew, które wróciły na swoje pierwotne miejsce, opowiedział zgromadzonym lokalny historyk Karol Wojtas. Jak się okazuje, obie informowały o miejscach pochówku dwóch żydowskich kobiet.
Pierwsza z macew (mniejsza, częściowo uszkodzona) była schowana w domu jednego z mieszkańców Limanowszczyzny od około pięćdziesięciu lat. Została zabezpieczona w latach 70. ubiegłego stulecia podczas przebudowy płyty limanowskiego rynku.
W rozmowie z nami Karol Wojtas wskazał, że w czasie okupacji Niemcy wykorzystali nagrobki z limanowskiego cmentarza żydowskiego m.in. do budowy ławek czy słupków na rynku - niektórzy z mieszkańców pamiętają jeszcze, że na spodniej stronie kamiennych “siedzisk” można było dłońmi wyczuć zagłębienia hebrajskich inskrypcji.
Druga (większa) macewa została zabezpieczona niedawno, podczas rozbiórki starego domu na terenie jednej z miejscowości pod Limanową. Kamienny element przed laty odwrócono napisami do domu i służył jako próg.
Sądecki Sztetl apeluje do mieszkańców, którzy są w posiadaniu informacji o zachowanych nadal macewach, o kontakt i pomoc w ich ponownym umieszczeniu na cmentarzu.
Zaniedbana nekropolia
Do dziś na cmentarzu przetrwało kilkanaście nagrobków z inskrypcjami o różnym stanie zachowania, w większości w języku hebrajskim. Najstarsze pochodzą z XIX w. Widoczne są także ślady podstaw grobowych. Nagrobki wykonano z piaskowca i marmuru. Na cmentarzu znajdują się trzy współczesne (dwa z lat 90. i jeden sprzed kilku lat) pomniki ku czci ofiar Zagłady, które można zobaczyć na naszych zdjęciach. Fundatorzy to osoby prywatne - krewni ofiar.
Uczestnicy uroczystości, mimo zadowolenia z umiejscowienia tablicy z informacjami dla odwiedzających to miejsce, z przykrością zwracali uwagę na obecny stan cmentarza. Nekropolia jest bardzo zaniedbana. Macewy - niektóre bardzo wiekowe, bo datowane na XIX wiek, nie są w żaden sposób zabezpieczone. Inskrypcje na wielu z nich już dawno się zatarły, niektóre są połamane, a część przewrócona. Cały teren porasta bujna roślinność - wysokie trawy, krzewy i drzewa (samosiejki). Dookoła ogrodzenia cmentarza wala się mnóstwo śmieci.
Należy wspomnieć, że cmentarz już w czasie wojny był wielokrotnie dewastowany - zniszczono okalający go mur, a także większość macew, z których część wykorzystywano m.in. jako materiał do budowy ławek na limanowskim rynku. Jeszcze w 1947 r. raportowano, że nekropolia jest profanowana.
Limanowski cmentarz żydowski
O historii cmentarza nie można zbyt wiele powiedzieć z powodu braku źródeł. Powstał on najprawdopodobniej w XIX w., co było skutkiem dynamicznego rozwoju demograficznego społeczności żydowskiej, której przyrost w rekordowych latach 1886-1890 sięgał 181 osób. W ciągu niespełna 40 lat liczba Żydów w powiecie limanowskim zwiększyła się niemal dwukrotnie: z 1584 osób w 1869 r. do 3046 w 1910 r. W okresie międzywojennym ich liczebność w mieście sięgała ok. 50%, zaś Miejska Rada składała się w 1/3 z ludności wyznania mojżeszowego.
Śmiertelność limanowskich Żydów wynosiła od lat 60. XIX w. kilkanaście osób rocznie i chociaż nie ma źródeł z okresu międzywojnia, mogących to poświadczyć, biorąc pod uwagę ogólną liczbę ludności, należy przypuszczać, że ilość zgonów utrzymywała się na tym poziomie aż do wybuchu II wojny światowej. Świadczy o tym również wielkość cmentarza, wynosząca ok. 0,4 h, która odpowiadała takiemu zapotrzebowaniu (obecnie ogrodzony teren to ok. 0,2 ha). Przed wybuchem II wojny światowej znajdowało się tam ponad 100 macew. Nekropolia, od czasu powstania, była we władaniu miejscowej Gminy Żydowskiej. Wśród ludności polskiej nazywano ją kirkutem, co było wyrażeniem pochodzącym z języka niemieckiego.
Niemieckie zbrodnie
W trakcie wojny cmentarz był miejscem kaźni, gdzie Niemcy dokonywali masowych morderstw okolicznej ludności żydowskiej, wśród nich m.in. przedstawicieli starszyzny (Judenratu), jak również młodzieży żydowskiej z getta, mieszczącego się na terenie tzw. Kamieńca. W 1942 r. wspominano: Wiosną w Limanowej rozstrzelano kilku przedstawicieli starszyzny żydowskiej, a ich ciała przewieziono demonstracyjnie przez całe miasto na drabiniastym, wozie, nakazując rodzinom pomordowanych udział w tym makabrycznym pochodzie, którego drogę znaczyła krew od maślanego rynku do kirkutu.
Tylko w lipcu 1942 r. pod murem na ul. Kilińskiego zginęło od 50 do 60 osób. Dzisiaj znajduje się tam głaz pamięci, usadowiony w 2022 r. w 80. rocznicę likwidacji limanowskiego getta.
Wówczas wielkim masowym grobem stał się cmentarz żydowski. Rozstrzelano tu m.in. 12 najpiękniejszych limanowskich Żydówek - była to kara za ucieczkę sióstr Edner. Wśród ofiar znalazła się studentka filozofii Sara Blech, którą zauroczył się żandarm i volksdeutsch z Bielska - Pisch. Traf chciał, że w Limanowej były dwie Sary Blech. Pisch aresztował bez wiedzy Baumacka (swojego szefa i kata Limanowej) tę „brzydszą”. Tymczasem limanowski „pan życia i śmierci” dał Ednerównom 24 godziny na zgłoszenie się i uratowanie pozostałych dziewcząt. Kiedy czas minął, policjanci odprowadzili Żydówki na cmentarz. Wtedy Baumack zorientował się i kazał przyprowadzić sobie właściwą - piękniejszą Sarę Blech. Polecił wszystkim położyć się, a policjantom strzelać. Pisch miał zabić swoja Sarę. Ręce mu drżały, więc chybił. Baumack go skarcił i strzelił tak, że roztrzaskał jej głowę.
We wspomnieniach Konińskiego czytamy o innej zbrodni: Na cmentarzu każą im się położyć na ziemi, twarzą do gleby. Strzał w kark, w plecy. Ranna narzeczona czołga się ku narzeczonemu, który wydał już ostatnie tchnienie. (....) Później gestapowcy kładą ich twarzami już pobladłymi ku jasnemu słońcu.
Może Cię zaciekawić
Kuratorium po kontroli w ZSTiO: wniosek do rzecznika dyscyplinarnego
Znamy wyniki działań podjętych przez nadzór pedagogiczny w sprawie kontrowersyjnego incydentu w Technikum w Zespole Szkół Technicznych i Ogólno...
Czytaj więcejZmiany na oddziale. Szpital zwalnia piętro pod nowe usługi
Oddział ginekologiczno-położniczy oraz oddział noworodkowy zostały połączone i funkcjonują obecnie na jednym poziomie. Wszystkie te pododdzia...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
26 czerwca 2026 r. śp. Edward Stokłosa, 78 lat (Dobra) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w...
Czytaj więcejMarsz terytorialsów w Beskidzie Wyspowym
W ramach zgrupowania zintegrowanego żołnierze 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej przeszli trasę w rejonie Beskidu Wyspowego, realizując...
Czytaj więcejSport
Metal rezygnuje z rozgrywek. Szansa dla Sokoła Słopnice
Metal Tarnów spadł z IV ligi, jednak nie zamierza przystąpić w kolejnym sezonie do rozgrywek niższej ligi. Słopniczanie jednocześnie zwol...
Czytaj więcejZ Legią Warszawa a obozie przygotowawczym
Dla 20-letniego zawodnika to kolejny ważny etap w jego rozwoju. Pomocnik pochodzący z Tymbarku od dawna znajduje się w kadrze pierwszego zespoł...
Czytaj więcejNiedźwiedź w drodze do okręgówki
W pierwszym spotkaniu rozegranym w Zaskalu gospodarze zwyciężyli 3:2, jednak jednobramkowa strata pozostawia drużynie z Niedźwiedzia realne sza...
Czytaj więcejLadies Mexicano w Padel Arena !!!
Choć na co dzień korty Padel Areny w Limanowej wypełniają zarówno panowie, jak i panie, tym razem należały wyłącznie do kobiet. W klubie o...
Czytaj więcejPozostałe
Nikola laureatką ogólnopolskiego konkursu - wystąpiła w Belwederze
W piątek (19 czerwca) w Pałacu Belwederskim w Warszawie odbyła się gala finałowa Ogólnopolskiego Konkursu „Prowadź nas św. Janie Pawle II”...
Czytaj więcejGdzie nie będzie prądu? Planowane wyłączenia w powiecie limanowskim (LISTA)
30 CZERWCA 2026 R. 07:00 - 09:00 w części miejscowości Kasinka Mała, osiedla: Do Michalaka, Do Kowala, Do Babiarza, Do Muchy,...
Czytaj więcejGwara lachowska w spektaklu młodzieży
W poprzednią sobotę (20 czerwca) w Bibliotece w Pisarzowej odbył się spektakl słowno-muzyczny „Czerwone Korale”, zorganizowany w ramach ...
Czytaj więcejOgromny pożar hali został opanowany (WIDEO)
Dzisiaj (27 czerwca) po godzinie 16:00 na ul. Orkana w Mszanie Dolnej wybuchł pożar budynku - hali magazynowo-produkcyjnej, w której działalność...
Czytaj więcej
Komentarze (9)
Pytanie , kto kierował katowniami UB w Polsce ? .
Tematy jeszcze bardziej niebezpieczne” to zbiór publicystyki historycznej dra Dariusza Ratajczaka, przedmiotem której jest rewizjonistyczne spojrzenie na zagadnienia bliższej oraz dalszej przeszłości. Autor syntetycznie (siłą rzeczy – również wybiórczo) referuje poglądy rewizjonistów Holocaustu, zestawia je z przekazami świadków historii, a całość ilustruje niezwykle ciekawym materiałem ikonograficznym.
czy może polecasz bo takie dostałeś polecenie żeby polecać
wygląda na to że to drugie
w każdym razie jeżeli cytujesz czyjeś słowa to daj cudzysłów
dodatkowo kopiujesz jakiś opis udając, że sam go napisałeś...
ogarnij się chłopie
czy to przypadkiem ten naukowiec, który dowiódł, że cyklon B był używany przez Niemców do dezynfekcji pomieszczeń (wyłącznie)????
jedyne co mogę stwierdzić, że to własciwy autorytet dla antyszczepionkowca