Czwartek, 13 sierpnia
Diana, Hipolit, Poncjan, Gertruda, Elwira, Radosław

Wójt podany do prokuratury za przekazanie danych wyborców. Samorządowcy "wrzuceni do maszynki, z której jedyne wyjście prowadziło prosto pod drzwi prokuratora"

09.05.2020 23:07:00 PAN 27 17594

- Sieć Obywatelska - Watchdog Polska podała mnie i 11 innych samorządowców z całej Polski do prokuratury w związku z przekazaniem spisu wyborców Poczcie Polskiej w dniu 28 kwietnia. No i jestem w pierwszym rzucie podejrzanych o dokonanie przestępstwa – pisze wójt gminy Dobra, Benedykt Węgrzyn w mediach społecznościowych.

Jak już informowaliśmy, po zawiadomieniu złożonym przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska, prokuratura prowadzi czynności w związku z przekazaniem danych wyborców Poczcie Polskiej, co zdaniem organizacji pozarządowej, nie było poparte podstawą prawną. Wśród samorządów pod lupą prokuratury znalazła się gmina Dobra na Limanowszczyźnie. 

Wczoraj w mediach społecznościowych do tej sprawy odniósł się wójt Benedykt Węgrzyn. - Ja i 11 innych samorządowców z całej Polski do prokuratury w związku z przekazaniem spisu wyborców Poczcie Polskiej w dniu 28 kwietnia. No i jestem w pierwszym rzucie podejrzanych o dokonanie przestępstwa. Pod koniec kwietnia wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci zostali wrzuceni do "maszynki" z której jedyne wyjście prowadziło prosto pod drzwi prokuratora. Decyzję należało podjąć w ciągu dwóch dni roboczych. Przekazać, dane zgodnie z wnioskiem Poczty Polskiej i decyzją premiera, czy nie przekazywać powołując się na szereg opinii, że dojdzie wtedy do złamania prawa. I nieważne czy przekażesz dane czy nie - i tak ktoś będzie udowadniał że złamałeś prawo. Pytanie czy rzeczywiście?

Jak przypomina wójt, wniosek Poczty Polskiej dotyczył danych ze spisu wyborców, a prowadzenie spisu wyborców nie jest zadaniem własnym gminy - jest to zadanie zlecone, a to znaczy, że samorząd jest pośrednikiem w całym procesie gromadzenia i przetwarzania danych. Rzeczywistym dysponentem jest właściwy minister, czyli rząd. 

- To bardzo ważna informacja, bo obrazuje kto faktycznie odpowiada za kształt tych danych i decyduje o tym jakie dane znajdują się w tym zasobie, kto ma do nich wgląd i komu i na jakich zasadach należy te dane udostępniać. Tak się złożyło, że w przestrzeni medialnej funkcjonuje teza, że nie było podstawy prawnej do przekazania tych danych, bo ustawa była w senacie, więc nie obowiązywała. I trochę mnie dziwi, że ktoś może aż tak spłycić cały problem, nie dostrzegając innych przesłanek – pisze Benedykt Węgrzyn. - W rzeczywistości przekazanie danych odbyło się na podstawie decyzji premiera z dnia 16 kwietnia 2020 r. w której przywołano "przygotowanie" do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. I to właśnie "przygotowanie do wyborów" jest tu kluczowe. Zauważcie, że nie ma mowy o "wyborach prezydenckich" tylko o "przygotowaniach do wyborów". Nie trudno chyba dostrzec różnicę między wyborami, a przygotowaniem do nich. Czy można w okresie pandemii zabraniać przygotowywać się do wyborów, kiedy żaden stan wyjątkowy, czy klęski żywiołowej nie jest ogłoszony? Nawet gdyby był ogłoszony, to czy można się do nich przygotowywać? Tak więc przekazałem dane zgodnie z wnioskiem Poczty Polskiej i decyzją premiera z 16 kwietnia, która była podjęta na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Właśnie na podstawie tej ustawy premier wydał decyzję o podjęciu przygotowań do przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Jeżeli premier podejmuje decyzje, to bierze za nią odpowiedzialność. Tak więc nie rozumiem dlaczego Watchdog Polska chowa się za moimi plecami? - dziwi się wójt.

Dalej wskazuje, że gmina przekazała dane, bo „taki jest porządek w sferze publicznej, samorządy nie są od opiniowania, ani recenzowania zadań zleconych czy pouczania premiera”. 

Benedykt Węgrzyn przypomniał też, że samorządowcy w ramach konwentu wójtów i burmistrzów, mimo różnych poglądów i zdań, zadziałał w tej sprawie solidarnie - ostatecznie wszyscy samorządowcy z powiatu przekazali dane.

- Zostałem podany do prokuratury za przekazanie danych, ale wiem że są przypadki samorządowców którzy zostali podani do prokuratury za to, że danych nie przekazali. I to jest ta "maszynka" o której wspominałem na początku – dodaje wójt gminy Dobra, Benedykt Węgrzyn.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in