Władze Ukrainy o zbrodni wołyńskiej po 1991 roku: trudne relacje z Polską
Kwestia oceny wydarzeń, które rozegrały się w 1943 r. na Wołyniu, od wielu lat wywołuje kontrowersje w relacjach polsko-ukraińskich i jest tematem trudnych rozmów, regularnie naznaczonych skrajnymi emocjami. Dzieje się tak pomimo licznych działań i gestów, jakie wykonali dotychczas przedstawiciele władz obu krajów.
Możliwości polsko-ukraińskich dyskusji i badania zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu pojawiły się dopiero po upadku komunizmu, rozpadzie ZSRR i ogłoszeniu niezależności przez Ukrainę w 1991 r. Wiele wydarzeń z tego okresu pozostaje jednak nadal niejako „białą plamą” w historii stosunków obu narodów. Liczne dokumenty nadal czekają na zbadanie przez historyków z Polski i Ukrainy, a miejsca pochówku części ofiar pozostają nieustalone.
Pomimo tych obiektywnych trudności, jeszcze w latach 90. XX wieku podjęto pierwsze działania w tym obszarze, także dyplomatyczne. Jak informuje raport Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), pierwszy prezydent niezależnej Ukrainy, Leonid Krawczuk, nie podnosił podczas swojej prezydentury zbyt wielu kontrowersyjnych kwestii związanych z przeszłością. „Niemniej, to właśnie on, w trakcie pierwszej wizyty państwowej w Polsce (18–19 maja 1992 r.), przyznał, że na Wołyniu »zginęło sto tysięcy Polaków«” – napisano w raporcie PISM.
W maju 1997 r. prezydenci Polski – Aleksander Kwaśniewski i Ukrainy – Leonid Kuczma – podpisali wspólne oświadczenie poświęcone tej kwestii, wzywające do pojednania. Efektem tej działalności było odsłonięcie w 2003 r. przez Kwaśniewskiego i Kuczmę pomnika w Porycku-Pawliwce w obwodzie wołyńskim na Ukrainie. To spotkanie dało niejako początek relacjom na szczeblu prezydentów, odnoszącym się do spraw historycznych. Były one kontynuowane także przy okazji otwarcia Cmentarza Orląt we Lwowie (dokonali tego prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko) oraz w Pawłokomie (w 2006 r. pomnik poświęcony zamordowanym Ukraińcom odsłonili prezydenci Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko).
Zobacz również:Obchody 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej w lipcu 2013 r. odbyły się w Łucku z udziałem prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Strona ukraińska była reprezentowana na niższym szczeblu, co wynikało z ówczesnych wewnętrznych uwarunkowań na samej Ukrainie: prezydent Wiktor Janukowycz niechętnie odwiedzał zachodnią część kraju. Wówczas pojawił się także apel byłych prezydentów, Kwaśniewskiego i Kuczmy, dotyczący tej rocznicy. „W przeddzień 70. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu prosimy naszych rodaków, aby zrobili wszystko, by uczczenie pamięci ofiar dawnych konfliktów nie stało się narzędziem do zaognienia stosunków i zmarnotrawienia dotychczasowych zdobyczy procesu pojednania między naszymi narodami” – napisali byli prezydenci we wspólnym liście.
Sytuacja znacząco zmieniła się po 2014 r.: od tego czasu, w związku z rosyjską agresją na Krym i Donbas, większą popularność na Ukrainie zyskała tematyka historyczna, w tym odwołania do tradycji Ukraińskiej Powstańczej Armii. O ile do tego czasu wiedza na ten temat była ograniczona (głównie do zachodniej części kraju), o tyle począwszy od 2014, -2015 r. rozpoczęła się popularyzacja tego tematu w skali całego kraju.
- W Polsce polityka historyczna od wielu lat jest ważną częścią polskiej państwowości. W Ukrainie z tym było różnie i faktycznie do 2014 r. nie było konsensusu, jak ma wyglądać ta pamięć historyczna. Jedną z głównych przyczyn była Rosją, która wpierała w Ukrainie projekt tak zwanej małorosyjskiej tożsamości narodowej – powiedziała w rozmowie z PAP Olha Popowycz, redaktorka czasopisma „Ukraiński Almanach”.
Wzrost zainteresowania tematyką historyczną ekspertka wiąże przede wszystkim z rosyjską agresją na Ukrainę. - Teraz dla większości Ukrainy - na co wskazują badania opinii publicznej – historia UPA to jest historia walki o niepodległość z Sowietami – powiedziała Popowycz.
9 kwietnia 2015 r. Rada Najwyższa (parlament) przyjęła ustawę o statusie prawnym i oddaniu hołdu bojownikom o niepodległość Ukrainy w XX wieku, dotyczącą także UPA. Zostało to negatywnie przyjęte poza granicami Ukrainy, także w Polsce.
Z kolei przyjęcie przez polski Sejm w lipcu 2016 r. uchwały o jednostronnym uznaniu zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo zostało negatywnie ocenione przez Kijów. Pozytywnie zaś oceniono – zarówno na poziomie rządowym, jak i społecznym – wspólną deklarację Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy z października 2016 r., w której znalazł się zapis o potrzebie „intensyfikacji bezstronnych badań historycznych, podjęcia szczerej i przyjacielskiej współpracy badaczy, a także powstrzymywania sił, które prowadzą do sporów w naszych państwach”.
Sytuacja znacząco skomplikowała się po 2017 r., gdy w odpowiedzi na zniszczenie pomnika poświęconego Ukraińskiej Powstańczej Armii na cmentarzu w Hruszowicach (powiat przemyski) strona ukraińska zdecydowała o wprowadzeniu zakazu prac poszukiwawczych realizowanych przez polskie organizacje na terytorium Ukrainy. Moratorium to zostało zdjęte dopiero po kilku latach, a poszukiwania i ekshumacje rozpoczęły się w 2023 r.
„Tym, co przede wszystkim należałoby zrobić, jest postawienie cmentarzy w miejscach zbrodni. Na pewno nie odnajdziemy szczątków wszystkich ofiar, ale tym z nich, które uda się odnaleźć, należy się godny pochówek” – powiedział prof. Grzegorz Motyka, historyk specjalizujący się w relacjach polsko-ukraińskich, w wywiadzie dla portalu wszystkoconajważniejsze.pl.
Już po wybuchu pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej, w 80. rocznicę zbrodni wołyńskiej, obchody rocznicowe tego wydarzenia ponownie odbyły się w Łucku – z udziałem prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego, którzy wzięli udział w nabożeństwie w tamtejszej katedrze.
W kolejnych latach, również w 2026 r., były realizowane prace ekshumacyjne w kilku miejscach na Ukrainie: m.in. we wsiach Puźniki, Ugły, a także we Lwowie i Hucie Pieniackiej. Odbyły się także pochówki szczątków odnalezionych ofiar. Pomimo aktualnych napięć, związanych z nadaniem jednostce armii ukraińskiej imienia Bohaterów UPA, strona ukraińska deklaruje gotowość kontynuowania działań. Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj powiedział pod koniec czerwca, że w ciągu ostatniego półtora roku wykonano ogromną pracę, aby uregulować wszystkie kwestie, „odblokowano poszukiwania i ekshumacje, wznowiono działalność Kongresu Historyków”.
Uniknięcie kolejnych napięć będzie bardzo trudnym zadaniem. - Historia stała się jednym z nurtów polityki nie tylko wewnętrznej, ale i zagranicznej. I dopóki tak będzie, napięcia między Polską a Ukrainą będą powstawały permanentnie – oceniła w rozmowie z PAP Olha Popowycz.
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dzień ten obchodzony jest w rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a inne polskie odznaczenia państwowe zwrócili: szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. Zwrot przyznanych im ukraińskich odznaczeń zapowiedzieli też inni politycy PiS: były szef MON Mariusz Błaszczak, były szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński.
W środę na marginesie szczytu NATO w Ankarze prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Nawrocki powiedział po spotkaniu, że zarówno Polska, jak i Ukraina patrzą w tym samym kierunku, jeśli chodzi o zagrożenia dla niepodległości - dla obu państw Rosja „pozostaje głównym zagrożeniem”. Dodał jednocześnie, że podczas rozmowy nie udało się „rozwiązać kwestii historycznych”. - Też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać - zaznaczył.
Dariusz Materniak (PAP)
Może Cię zaciekawić
Pijana 14-latka miała wypadek na hulajnodze elektrycznej
Do zdarzenia doszło we wtorek (18 sierpnia) około godz. 19:30 na terenie Sądecczyzny. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 2 nastolatki jecha...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami i gradem
Zgodnie z komunikatem IMGW, prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk wynosi 80%. Dynamiczna aura da o sobie znać późnym popo...
Czytaj więcejKaszmirowe meble to hit tego sezonu - sprawdź jak wkomponować je do Twojego domu!
Jak wprowadzić kaszmirowe komody do swojego salonu? Salon to najbardziej reprezentatywne pomieszczenie, w którym spędzasz większość wolnego cza...
Czytaj więcejJak połączyć morski klimat ze skuteczną regeneracją? Przewodnik po wyjazdach zdrowotnych nad Bałtyk
Dlaczego warto wybrać sanatorium w Łebie na wypoczynek zdrowotny? Przebywanie w strefie nadmorskiej wiąże się z nieustanną inhalacją naturalny...
Czytaj więcejSport
Kolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejBronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejPozostałe
Były szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)
Skala rosyjskich operacji na progu wojny rozszerza się praktycznie codziennie. Incydent z rosyjskim pociskiem rakietowym na Lubelszczyźnie, dron z m...
Czytaj więcejDwóch Filipińczyków zatrzymanych w regionie. Muszą opuścić Polskę
We wtorek (18 sierpnia) funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu, realizując czynności służbowe na terenie Bochni, ...
Czytaj więcejWzmożona aktywność lotnictwa NATO nad Polską; to element ćwiczeń
W minionych dniach na internetowych radarach dostrzec można było wzmożoną aktywność lotnictwa Sojuszu Północnoatlantyckiego w polskiej przestr...
Czytaj więcejProkuratura bada sprawę znęcania się nad dziećmi podczas kolonii
Według wstępnych ustaleń 7 sierpnia opiekunowie prawni dwojga dzieci, uczestniczących w koloniach, zawiadomili policję o niewłaściwym zachowani...
Czytaj więcej-
Pijana 14-latka miała wypadek na hulajnodze elektrycznej
-
IMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami i gradem
-
Kaszmirowe meble to hit tego sezonu - sprawdź jak wkomponować je do Twojego domu!
- Jak połączyć morski klimat ze skuteczną regeneracją? Przewodnik po wyjazdach zdrowotnych nad Bałtyk
- Były szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)



Komentarze (7)
Oto skala sadystycznego dręczenia ofiar przez Banderowców !!
Kobiety były gwałcone a potem następowało obcinanie nóg piłą do drzewa!!
Gdy ofiara myślała że to koniec następowało przecinanie w tułowiu!!!
Obecnie jest to polityka narodowa Ukraińcy a to są ich bohaterowie!!!!
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0bvmDbvRGmXU7TJQTH1Efe6D1v9iAFfYSsGSvDqFSrBAZHgA6wPJMCuSQHRMroys8l&id=61560296259024
https://www.youtube.com/live/ExiOcjSO6TE?is=fU4_rqV8zJNO-DfU