Sobota, 28 maja
Jaromir, Just, Justyna, Wiktor, Jaromir

Wkrótce możliwa przeprowadzka - tak mają mieszkać Romowie z Wąskiej

19.08.2021 00:50:00 PAN 34 15109

Po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie, nowe domy przy ul. Żwirki i Wigury wybudowane przez miasto za pieniądze z tzw. programu romskiego będą mogły zostać zasiedlone. Przedstawiciele samorządu zawarli już porozumienia i umowy w tej sprawie z rodzinami zamieszkującymi zrujnowany budynek przy ul. Wąskiej.

Na początku sierpnia upłynął termin realizacji inwestycji, którą wykonała miejscowa firma STANBUD. Po wykonaniu robót budowlanych przeprowadzono także prace wykończeniowe wewnątrz budynków oraz zagospodarowano teren wokół nich. 

W rozmowie z nami wiceburmistrz Limanowej Wacław Zoń poinformował, że z lokatorami budynku przy ulicy Wąskiej władze miasta zawarły już stosowne porozumienia i umowy, a przeprowadzka ma nastąpić po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie z nadzoru budowlanego. 

Przypomnijmy, że przedsiębiorstwo z Limanowej złożyło jedyną ofertę w rozpisanym przez miasto przetargu. Zaproponowana cena w wysokości 796 tys. zł okazała się znacznie droższa od pierwotnych założeń samorządu. Ostatecznie, za pośrednictwem wojewody, miasto uzyskało w ministerstwie zwiększone finansowanie z tzw. programu romskiego. Wkład samorządu miejskiego wynosi 10% kosztów.

Z projektu opublikowanego wraz z ogłoszeniem o przetargu wynika, że pierwszy z budynków na parterze ma mieścić dwa lokale o powierzchni 39,7 metrów kwadratowych każdy. Przewidziano tam aneks kuchenny, pokój i łazienkę. Z kolei na poddaszu każdy z lokali będzie dysponował dwoma pokojami o powierzchni blisko 12 i 20 metrów kwadratowych. W drugim budynku na parterze także mają znajdować się dwa lokale. Większy, o łącznej powierzchni 45 metrów kwadratowych, mieści kuchnię, pokój i niewielką łazienkę. Mniejszy miał mieć około 18 metrów kwadratowych, a także łazienkę i pokój z aneksem kuchennym. Ten budynek nie posiada poddasza użytkowego.

Co ciekawe, taki sposób wydatkowania pieniędzy na poprawę warunków mieszkaniowych Romów, skrytykowało samo Stowarzyszenie Romów w Polsce. Jego prezes, Roman Kwiatkowski, w wydanym w maju ubiegłego roku oświadczeniu przywołał komentarze naszych Czytelników i wyraził podobne poglądy. - Jako Romowie nie chcemy być postrzegani przez samorządy i społeczności lokalne jako ci, którzy mają więcej praw niż inni obywatele. Wszelkie problemy winny być rozwiązywane w sposób powszechny, a nie etniczny. Te pieniądze (z Rządowego Programu) będą jeszcze bardziej spychać nas na margines społeczeństwa obywatelskiego – pisał wówczas Kwiatkowski. 

Miasto od lat chce zburzyć zrujnowany budynek przy ul. Wąskiej. Plany były bliskie realizacji w 2015 roku, gdy samorząd zdobył środki z tzw. programu romskiego na zakup domów bądź mieszkań. Według urzędników, ceny w Limanowej były zbyt wysokie, zaczęto więc szukać lokali w innych miejscowościach. Część wielopokoleniowej rodziny z ul. Wąskiej przeprowadziła się do Marcinkowic. Pozostałe osoby zgodziły się na przeprowadzkę do Czchowa, co potwierdzono w oświadczeniu spisanym przed notariuszem. Do przeprowadzki nie doszło, gdyż Romowie zmienili zdanie. W konflikt aktywnie włączył się samorząd Czchowa – burmistrz Marek Chudoba stwierdził nawet, że osiedlenie się Romów na terenie gminy zagraża bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu, dlatego postanowił wydać zakaz osiedlania się w nieruchomości, będącej własnością miasta Limanowa. W konflikt zaangażowano m.in. Ministerstow Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rzecznika Praw Obywatelskich, Wojewodę Małopolskiego, a także sąd i prokuraturę. Ostatecznie, do Czchowa postanowili przeprowadzić się Romowie mieszkający przy ul. Słonecznej w Limanowej.

Poza domami w Marcinkowicach i Czchowie, gdzie samorząd ostatecznie dokonał zakupu, Romowie wraz z przedstawicielami Urzędu Miasta Limanowa „oglądali” nieruchomości także w Mordarce, Zalesiu czy Krośnicy w powiecie nowotarskim. 

Ciągnąca się już od lat sprawa ulicy Wąskiej nie jest jedynym przykładem fiaska programu romskiego. Przypomnijmy, że jeszcze przed 2013 rokiem miasto starało się o środki na poprawę warunków dla rodziny z ul. Fabrycznej, ale ostatecznie dotację trzeba było zwrócić, bo Romom nie spodobał się dom w Dąbrowie Tarnowskiej.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in