Niedziela, 11 kwietnia
Filip, Leon, Jaromir, Stanisław, Izolda

Warunkowo zwolniony zabójca znów trafił do aresztu

06.09.2010 08:59:11 top 20 8545

Około 50-letni mężczyzna, który w 2004 roku zabił swojego teścia, oraz ranił drugiego członka rodziny znów trafił do aresztu, po tym jak kierował groźby wobec członków swojej rodziny.

Prokuratura Rejonowa w Limanowej skierowała wniosek do Sądu Rejonowego w Limanowej o tymczasowy areszt wobec mieszkańca limanowszczyzny, w wieku około 50-lat, który w przeszłości był karany za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa członków swojej rodziny. - Mężczyzna po skazaniu i odbyciu części kary został warunkowo zwolniony – poinformowała nas limanowska prokuratura. - Nadal jednak kierował groźby wobec członków rodziny.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt. Teraz Sąd Penitencjarny będzie badał zasadność pozostawania na wolności.

***
Przypomnijmy, że do tragedii w jednej z miejscowości gminy Limanowa doszło w marcu 2004 roku. Pod wspólnym dachem mieszkały dwie rodziny. Między mężczyzną. a jego teściem dochodziło do nieporozumień i sprzeczek. Kilkakrotnie interweniowali nawet policjanci. Jak wynika z aktu oskarżenia, sprawca miał wielokrotnie grozić teściowi śmiercią. Starszy pan nie przejmował się tymi pogróżkami, do czasu, gdy od wnuków dowiedział się, że ich ojciec kupił komplet noży kuchennych i miał się do nich odgrażać, że "zarżnie dziadka". Z relacji dzieci wynikało również, że w niebezpieczeństwie była także ich babcia i wujek. I znów do domu przyjechali wezwani funkcjonariusze.
Według aktu oskarżenia z 2004 roku mężczyzna zaczął biegać po pokojach. W pewnym momencie znalazł się przy żonie, siedzącej na wersalce. W rękach trzymał pięć noży, które zabrał z kuchni. Między ojcem, a matką stanął jeden z synów. Mężczyzna odepchnął go i pobiegł do części domu zajmowanego przez teściów i ich syna. Gdy wpadł do ich mieszkania, zobaczył teścia uciekającego przed nim do spiżarki. Starszy pan, wzywając pomocy, chciał się tam schronić. Wówczas został kilkakrotnie ugodzony przez sprawcę. nożami w twarz, rękę oraz brzuch. Obaj znaleźli się w kuchni. Dochodzące stamtąd odgłosy usłyszał syn zaatakowanego, który był w sąsiednim pokoju. Przez uchylone drzwi zobaczył, jak jego zakrwawiony ojciec osunął się na ziemię. Odruchowo chwycił pojemnik z gazem i psiknął nim w twarz napastnikowi, który zbliżał się do niego. Gaz nie zatrzymał jednak napastnika, który zamachnął się na szwagra nożem. Zaatakowany w ostatnim momencie złapał za ostrze i wyrwał je atakującemu. Ten jednak uderzył go głową w nos. Zakrwawiony mężczyzna, broniąc się na oślep, kilkakrotnie ugodził sprawcę odebranym nożem. Oskarżony jeszcze raz zaatakował szwagra, a gdy ten upadł na podłogę, zadał mu nożem cios w klatkę piersiową. Nim sprawca wyszedł z domu sprawdził, czy jest w nim teściowa. Nie znalazł jej, bo przerażona kobieta uciekła wcześniej do sąsiadki. W kuchni, w której był ranny szwagier i nie dający oznak życia teść, zdmuchnął płomień gazu. Ranny szwagier ostatkiem sił wyłączył kuchenkę i stracił przytomność. Policjanci zatrzymali sprawcę przed domem. Do szpitala trafił napastnik i ranny szwagier.
Podejrzany Z. Ł. przyznał się do zabójstwa teścia, jak również częściowo do usiłowania zabójstwa szwagra. Biegli lekarze, którzy badali mężczyznę stwierdzili, że w chwilach, gdy rozgrywała się ta tragedia, miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem. Został skazany na blisko 10 lat więzienia. Po odbyciu części wyroku wyszedł.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in