Poniedziałek, 19 sierpnia
Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

Warunkowo zwolniony zabójca znów trafił do aresztu

06.09.2010 08:59:11 top 20 7922

Około 50-letni mężczyzna, który w 2004 roku zabił swojego teścia, oraz ranił drugiego członka rodziny znów trafił do aresztu, po tym jak kierował groźby wobec członków swojej rodziny.

Prokuratura Rejonowa w Limanowej skierowała wniosek do Sądu Rejonowego w Limanowej o tymczasowy areszt wobec mieszkańca limanowszczyzny, w wieku około 50-lat, który w przeszłości był karany za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa członków swojej rodziny. - Mężczyzna po skazaniu i odbyciu części kary został warunkowo zwolniony – poinformowała nas limanowska prokuratura. - Nadal jednak kierował groźby wobec członków rodziny.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt. Teraz Sąd Penitencjarny będzie badał zasadność pozostawania na wolności.

***
Przypomnijmy, że do tragedii w jednej z miejscowości gminy Limanowa doszło w marcu 2004 roku. Pod wspólnym dachem mieszkały dwie rodziny. Między mężczyzną. a jego teściem dochodziło do nieporozumień i sprzeczek. Kilkakrotnie interweniowali nawet policjanci. Jak wynika z aktu oskarżenia, sprawca miał wielokrotnie grozić teściowi śmiercią. Starszy pan nie przejmował się tymi pogróżkami, do czasu, gdy od wnuków dowiedział się, że ich ojciec kupił komplet noży kuchennych i miał się do nich odgrażać, że "zarżnie dziadka". Z relacji dzieci wynikało również, że w niebezpieczeństwie była także ich babcia i wujek. I znów do domu przyjechali wezwani funkcjonariusze.
Według aktu oskarżenia z 2004 roku mężczyzna zaczął biegać po pokojach. W pewnym momencie znalazł się przy żonie, siedzącej na wersalce. W rękach trzymał pięć noży, które zabrał z kuchni. Między ojcem, a matką stanął jeden z synów. Mężczyzna odepchnął go i pobiegł do części domu zajmowanego przez teściów i ich syna. Gdy wpadł do ich mieszkania, zobaczył teścia uciekającego przed nim do spiżarki. Starszy pan, wzywając pomocy, chciał się tam schronić. Wówczas został kilkakrotnie ugodzony przez sprawcę. nożami w twarz, rękę oraz brzuch. Obaj znaleźli się w kuchni. Dochodzące stamtąd odgłosy usłyszał syn zaatakowanego, który był w sąsiednim pokoju. Przez uchylone drzwi zobaczył, jak jego zakrwawiony ojciec osunął się na ziemię. Odruchowo chwycił pojemnik z gazem i psiknął nim w twarz napastnikowi, który zbliżał się do niego. Gaz nie zatrzymał jednak napastnika, który zamachnął się na szwagra nożem. Zaatakowany w ostatnim momencie złapał za ostrze i wyrwał je atakującemu. Ten jednak uderzył go głową w nos. Zakrwawiony mężczyzna, broniąc się na oślep, kilkakrotnie ugodził sprawcę odebranym nożem. Oskarżony jeszcze raz zaatakował szwagra, a gdy ten upadł na podłogę, zadał mu nożem cios w klatkę piersiową. Nim sprawca wyszedł z domu sprawdził, czy jest w nim teściowa. Nie znalazł jej, bo przerażona kobieta uciekła wcześniej do sąsiadki. W kuchni, w której był ranny szwagier i nie dający oznak życia teść, zdmuchnął płomień gazu. Ranny szwagier ostatkiem sił wyłączył kuchenkę i stracił przytomność. Policjanci zatrzymali sprawcę przed domem. Do szpitala trafił napastnik i ranny szwagier.
Podejrzany Z. Ł. przyznał się do zabójstwa teścia, jak również częściowo do usiłowania zabójstwa szwagra. Biegli lekarze, którzy badali mężczyznę stwierdzili, że w chwilach, gdy rozgrywała się ta tragedia, miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem. Został skazany na blisko 10 lat więzienia. Po odbyciu części wyroku wyszedł.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in