„Przetarg jako rozpoznanie bojem” - tak planowane postępowanie na oddanie balneologii w użytkowanie wieczyste określił jeden z radnych. Firma doradcza pracująca dla powiatu wykonała test rynku – z 20 podmiotów, tylko 5 wyraziło „umiarkowanie zainteresowanie”.
Wszystkie podkreśliły, że balneologia ma sens tylko w połączeniu z hotelem, którego nie ma i geotermią, której nadal nie uruchomiono. Niektóre proponowały objęcie projektem także Dom Wczasów Dziecięcych.
Investment Support na zlecenie samorządu powiatu limanowskiego przeprowadziła test runku. Doradcy dotarli do 20 podmiotów, głównie z Lubelszczyzny oraz województwa łódzkiego. Spośród nich jedynie 5 wyraziło umiarkowane zainteresowane, ale nikt nie złożył żadnej deklaracji. Niektóre z podmiotów były zainteresowane wyłącznie terenami spółki Gorczańskie Wody Termalne; pozostałe wskazywały na konieczność bardziej kompleksowego podejścia do tematu i „wyjscia poza ramy”, jednocześnie wobec użytkowania wieczystego były nastawione sceptycznie.
Podmioty zwracały uwagę na potrzebę objęcia projektem Dom Wczasów Dziecięcych, sugerowały również, że ten kto dysponuje odwiertem, może dyktować warunki, stąd stanowisko że zainteresowanie balneologią byłoby uzasadnione tylko w przypadku jednoczesnego przejęcia odwiertu i terenów samorządowej spółki. - Zwracano nam uwagę, że jeżeli znajdzie się inwestor dla geotermii, to będzie na uprzywilejowanej pozycji w stosunku do właściciela balneologii - powiedział przedstawiciel działającej na zlecenie powiatu firmy doradczej.
Według przedsiębiorców, tereny GWT są „bardziej elastyczne”. - Balneologia ogranicza prywatnych inwestorów, którzy muszą dostosować swoją wizję do tego, co wybudował powiat - mówił Kacper Kozłowski z Investment Support. - Sam zakład balneologiczny bez części pobytowej z punktu widzenia inwestorów nie ma sensu; ta część generuje wysokie koszty operacyjne, zyski zaś przynosi hotel, którego w Porębie Wielkiej nie ma - podkreślał. Dodał również, że znajdujący się obok Dom Wczasów Dziecięcych dziś nie przystaje standardem i funkcją do nowej części. - Nie dostaliśmy jednoznacznego wskazania, dostaliśmy umiarkowane zainteresowanie. Podsumowując test rynku, który niestety nie był tak precyzyjny, jakbyśmy chcieli, możemy wybrać rozwiązanie wymagające dużego nakładu pracy przy porozumieniu z gminami lub wariant z użytkowaniem wieczystym który jest korzystniejszy dla powiatu, ale nie dla strony prywatnej, bo ta woli dzierżawę - podsumował.
Ewentualne porozumienie z pozostałymi samorządami, tworzącymi spółkę Gorczańskie Wody Termalne, co do połączenia balneologii z geotermią i ujęcia ich w jednym przetargu, według Investment Support wymaga nie tylko czasu, ale i „silniejszego mandatu” - czyli decyzji nowych władz, które zostaną wybrane w jesiennych wyborach. Stąd też, jedynym racjonalnym działaniem według doradców jest wycena aktywów i rozpisanie przetargu na użytkowanie wieczyste.
Zgodnie z prawem, powiat nie może sprzedać naniesień (budynku balneologii) za kwotę mniejszą od poniesionych nakładów i wartości rynkowej. Będzie to więc przynajmniej 13,5 mln zł, a za takie pieniądze – jak wskazywał Kacper Kozłowski – niedawno można było kupić trzy rozlewnie wody mineralnej, które już przynoszą zysk. Tymczasem według potencjalnych inwestorów projekt balneologii i geotermii jest po prostu trudny.
- Przed głosowaniem miała miejsce dyskusja radnych. Przyjmując tę uchwałę, robimy błąd, bo tracimy czas. Skoro nie znaleźli się inwestorzy w badaniu rynku, to nie znajdą się w przetargu - przekonywał radny Stanisław Piegza. - Tak naprawdę wszystko jest w rękach powiatu: mamy balneologię, mamy większościowy udział w spółce. Skumulujmy działania, zróbmy jeden przetarg i może ktoś to weźmie. Jeżeli inwestor wyda 20 mln to ja się nie boję, że to będzie stało, bo te pieniądze muszą się zwrócić. Trzeba odważnie podjąć temat, nie patrząc że mamy koniec kadencji, zróbmy krok dalej - apelował.
Z kolei radny Leszek Lis zgodził się, że dwa projekty – balneologię i geotermię – trzeba traktować w całości, a by się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na przedsięwzięcie z perspektywy inwestora. - Ta dzisiejsza uchwała skończy się fiaskiem, ucieknie parę miesięcy. Poprzednia rada podjęła decyzję o remoncie balneologii, ale to my musieliśmy się z tym uporać - przypomniał radny Lis.
Dyskusję uporządkowały wnioski radnego Antoniego Roga, który poprosił Zarząd Powiatu aby skonsultować treść ogłoszenia z komisjami Rady Powiatu Limanowskiego. Również na jego wniosek zarządzono przerwę w obradach, w czasie której dopracowano projekt uchwały, zawierający drobne błędy.
Dalej radny Marian Wójtowicz wniósł o zdjęcie punktu z porządku obrad. Przekonywał, że sprawa jest bardzo istotna, a w sesji nie biorą udziały tak prezes spółki, jak i przedstawicieli wszystkich tworzących ją samorządów.
- Uważam, że dzisiejsza uchwała jest pod publikę, przed kampanią wyborczą, by stworzyć wrażenie że coś się dzieje, by wyborcy pomyśleli, że powiat sprzedaje balneologię i to z procentem - powiedział radny Stanisław Nieczarowski.
- Dziś padają słowa, że nikt tego nie kupi, nikt nie jest zainteresowany, ale skąd panowie radni to wiedzą? Ja nie mam takiej pewności. Skłaniam się ku podjęciu takiej uchwały, a przy całej procedurze może wynikną dodatkowe aspekty i nowe pomysły. A rozmowy z samorządami, które są udziałowcami spółki, też będą trwały, więc czasu wcale nie tracimy - powiedziała na koniec radna Ewa Filipiak.
Dyskusję zakończono, a przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Krupiński odczytał projekt uchwały po korekcie. W głosowaniu 17 radnych opowiedziało się za jej uchwaleniem, a 5 wstrzymało się od głosu.
Zobacz również:
Komentarze (11)
I to jest k.. a skandal, żeby wiedząc o tym że basen + hotel muszą się uzupełniać, w dziwny i niezrozumiały sposób pozbyć się tak strategicznego terenu tylko po to aby w centrum balneologii, przy Ośrodku Wczasów Dziecięcych, Parku Wodzickich był największy tartak. Trzeba nie mieć choćby podstawowej wiedzy biznesowej żeby takie decyzje podejmować, albo gdzie indziej leży problem, ale to już sprawa innych służb. Jak bardzo można nienawidzić mieszkańców aby takie głupie decyzje podejmować?
Przeprowadzone ekspertyzy wskazywały na powodzenie planowanych inwestycji.
Dzisiaj, prawie po 70 latach, tamte plany przypomina zardzewiały prewenter na ogródkach działkowych, czasem przyjdzie ktoś i nakapie sobie wody do flaszki na okłady nadwyrężonych stawów.