19°   dziÅ› 19°   jutro
Poniedziałek, 24 sierpnia Jerzy, Bartłomiej, Bartosz, Emilia, Halina, Malina

Turbacz dla każdego

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 9400

(Reklama) Ile razy zazdrościliście kondycji rowerzystom, którzy wdrapują się na Turbacz na rowerach? Już nie musicie. Jest mały elektryczny chochlik, który pomaga, ale nie wyręcza.

(Reklama)

Dzięki elektrycznemu wspomaganiu silnik roweru włącza się i pomaga podczas podjazdów lub w trudniejszym terenie. Sami ustawiamy moc silnika, jaka nam jest potrzebna.

Jazdy na rowerze się nie zapomina i umie to prawie każdy. Ale wjechać na wysoką górę by podziwiać widoki lub brnąć po kamieniach na niskim przełożeniu stojąc prawie w miejscu? To już wyzwanie tylko dla nielicznych. Okazuje się jednak, że technika wychodzi naprzeciw.

Zobacz również:

- Na rowerze elektrycznym, tak jak na normalnym, musimy pedaÅ‚ować. Sam nie pojedzie. Jest jednak wyposażony w silnik, który dobiera moc i pomaga w zależnoÅ›ci od siÅ‚y i prÄ™dkoÅ›ci z jakÄ… pedaÅ‚ujemy. Wspomaganie najbardziej odczujemy wtedy, gdy tego najbardziej potrzebujemy, czyli podczas podjazdów, albo kiedy pokonujemy inne trudnoÅ›ci terenu, jak kamienie i korzenie – tÅ‚umaczy MichaÅ‚, wÅ‚aÅ›ciciel wypożyczalni rowerów elektrycznych JestemElektryczny.pl.

PostanowiliÅ›my to sprawdzić. Wypożyczalnia JestemElektryczny.pl udostÄ™pniÅ‚a nam rowery Cube z napÄ™dem Bosch’a, z czterema trybami wspomagania: Eco, Tour, eMTB i Turbo, z peÅ‚nÄ… amortyzacjÄ… (amortyzator przedni i tylni) i 29-calowymi koÅ‚ami. Zaczynamy w Rabie Niżnej przy boisku. Po przejechaniu przez rzekÄ™ RabÄ™ chwilÄ™ jedziemy wygodnym asfaltem, żeby zaraz zacząć pierwszy kamienisty podjazd pod PotaczkowÄ… (potocznie zwanÄ… KotelnicÄ…). Tu pierwszy raz czujemy różnicÄ™ pomiÄ™dzy rowerem standardowym a elektrycznym. – Każdy używa trybu zgodnego ze swoimi wymaganiami. Pod takÄ… stromÄ… górÄ™ wrzucam eMTB i jadÄ™ caÅ‚kiem na luzie – mówi Piotrek, miÅ‚oÅ›nik MTB i kolarstwa szosowego.

Po kilkuset metrach podjazdu po kamieniach i pokonaniu dosyć stromego podjazdu leśną ścieżką, wjechaliśmy na szczyt Potaczkowej. Widoki są przepiękne. Po kilku łykach wody, zjeżdżamy w kierunku Olszówki. Za chwilę odbijamy w lewo i wyjeżdżamy w Koninkach. Szybki zjazd w dół to czysta przyjemność dzięki pełnej amortyzacji.
W końcu dojeżdżamy do granicy Gorczańskiego Parku Narodowego i kierujemy się szlakiem rowerowym na Tobołów. Większość rowerzystów pokonuje ten fragment wyciągiem krzesełkowym, bo kilku kilometrowa ścieżka wysypana tłuczniem to najnudniejszy odcinek tej trasy. Ale nie dla nas! Czas i kilometry szybko mijają, a my zachowujemy siły na ciekawsze fragmenty na dalszej części szlaku. Po drodze mijamy innych rowerzystów, którzy patrząc na nasze rowery radośnie nas witają i mówią - Już wiemy, dlaczego macie jeszcze tyle siły!

Ludzie dzielą się ponoć na dwie grupy: fanów rowerów elektrycznych i na tych, którzy jeszcze nie mieli okazji spróbować.

Przy stacji na Tobołowie robimy krótką przerwę na przekąskę i kilka łyków wody. Warto tu odpocząć i popatrzeć na widoki. Dalej w trasę ruszamy wygodną ścieżką z niewielką ilością kamieni, podążając w kierunku szlaku ze Starych Wierchów na Turbacz. Pokonujemy kilka podjazdów i ku naszemu zdziwieniu idzie nam bardzo gładko.
Po dojechaniu do szlaku ze Starych Wierchów Å›cieżka robi siÄ™ nieco trudniejsza. Pojawia siÄ™ wiÄ™cej kamieni. Widać też Å›lady erozji spowodowanej pÅ‚ynÄ…cÄ… wodÄ…. Takie przeszkody to dla naszych rowerów czysta przyjemność. - UżywajÄ…c wspomagania eMTB do jazdy w terenie górskim, na rowerze z 29-calowymi koÅ‚ami, miaÅ‚am wrażenie jakby rower sam szukaÅ‚ dodatkowych atrakcji – opowiada Ala. - I rzeczywiÅ›cie znalazÅ‚. Podczas przejazdu przez kaÅ‚użę bÅ‚ota przednie koÅ‚o utknęło do poÅ‚owy. Po krótkiej przerwie na oczyszczenie kierownicy i siebie z bÅ‚ota, ruszyliÅ›my dalej.

Od Turbacza dzieliły nas jeszcze dwa najtrudniejsze fragmenty. Kamieniste wąwozy, w których większość rowerzystów schodzi z rowerów. Przejeżdżamy bez zatrzymywania. Potrzebne są tutaj już jednak pewne umiejętności techniczne. Kto nie czuje się na siłach, żeby przejechać ten odcinek, ma do wykorzystania funkcję wspomagającą wypychanie roweru pod górę, tzw. walk assist.

Jeszcze tylko chwila podjazdu i już jesteśmy na Turbaczu, szczęśliwi i nieco ubłoceni, ale już ciekawi co nas czeka w drodze powrotnej. Po krótkiej przerwie w schronisku na Turbaczu, ruszamy w dół! Z pięciu kresek na wskaźniku baterii zostały nam już tylko dwie. Wiemy jednak, że przed nami w większości zjazd, na którym nie będziemy potrzebować pomocy, więc teraz jedziemy w dalszym ciągu korzystając ze wspomagania eMTB.


Jadąc po prostej drodze mamy to przyjemne uczucie, jakby ktoś pchał nas i pomagał. Całkiem jak wtedy, gdy rodzice uczyli nas jeździć na rowerze.

Jako drogÄ™ powrotnÄ… wybraliÅ›my znany nam już szlak do Rabki Zdrój, prowadzÄ…cy przez Stare Wierchy oraz MaciejowÄ…. Po zjechaniu wygodnÄ… Å›cieżkÄ… ze szczytu dojechaliÅ›my do wspomnianych wczeÅ›niej wÄ…wozów wyÅ‚ożonych kamieniami. Na rowerze z peÅ‚nym zawieszeniem taki zjazd to niezÅ‚a zabawa. Nie minęła nam nawet chwila, a już dojeżdżamy do rozejÅ›cia szlaków: w prawo na Tobołów, prosto Stare Wierchy. Jedziemy prosto, komfortowÄ… i szerokÄ… Å›cieżkÄ… z maÅ‚ymi zjazdami i podjazdami, która doprowadza nas do schroniska. Kilka Å‚yków wody i ruszamy do schroniska na Maciejowej. Zatrzymujemy siÄ™, aby podziwiać widoki oraz na krótkÄ… pogawÄ™dkÄ™ ze spotkanÄ… parÄ…, również na rowerach elektrycznych. Jako najważniejszÄ… zaletÄ™ tych rowerów wskazujÄ… fakt, że mogÄ… jeździć razem po szlakach górskich. Takie trasy dla kobiet sÄ… czÄ™sto za trudne. – CzÄ™sto widziaÅ‚am chÅ‚opaków na rowerach. PodziwiaÅ‚am ich mięśnie i zacietrzewienie w pokonywaniu bÅ‚otnistych kamienistych szlaków, ale sama nigdy nie odważyÅ‚abym siÄ™ na takÄ… wyprawÄ™, bo wiem, że skoÅ„czyÅ‚oby siÄ™ na pchaniu roweru na caÅ‚ej trasie. Ze wspomaganiem jest to dla mnie osiÄ…galne – przyznaje Agata, amatorka rekreacyjnych wycieczek rowerowych po pÅ‚askich terenach. Obydwoje uÅ›miechajÄ… siÄ™ szeroko i mówiÄ… - No i niezÅ‚a zabawa jest!
Dzięki rowerom elektrycznym góry stają się mniejsze. Bez problemu wyjedziemy na Turbacz i inne szczyty w Beskidach. A po wycieczce zostanie nam jeszcze trochę energii.

Po tej krótkiej przerwie zjeżdżamy drogÄ… do Rabki – Zdrój, prowadzÄ…cÄ… pomiÄ™dzy polami, z piÄ™knym widokiem na RabkÄ™ i LuboÅ„. Po chwili jesteÅ›my już w Parku Zdrojowym. Ale my jeszcze odpocząć nie możemy. Obieramy nastÄ™pny kierunek: Raba Niżna.

Piotrek, miłośnik MTB i kolarstwa górskiego: - Bywam na Turbaczu na rowerze górskim i przesiadłem się ostatnio na wersję elektryczną. Nie żebym był leniwy. Po prostu na wycieczkach rowerowych cieszyły mnie zawsze głównie zjazdy, a podjazdy po kamieniach i w błocie traktowałem jako zło konieczne. Muszę przyznać, że z frajdy nic nie ubyło, byłem pozytywnie zmęczony, a nie jak to bywało dotychczas - ledwo żywy.

- Dla mnie najważniejszÄ… zaletÄ… jest to, że po przejechaniu 50 km po górach, mam ochotÄ™ jechać dalej – opowiada Ala. - Jestem zmÄ™czona, bo jakby nie byÅ‚o przez caÅ‚e te 50 km trzeba pedaÅ‚ować. Ale jest to trening raczej kondycyjny a nie siÅ‚owy, jak na zwykÅ‚ym rowerze, kiedy po jednym porzÄ…dnym podjeździe bolaÅ‚y mnie już nogi.

Start wycieczki: boisko w Rabie Niżnej.
Trasa: 50 km, okoÅ‚o 3000 metrów przewyższenia sumarycznie, przez PotaczkowÄ… – Tobołów – szlak ze Starych Wierchów na Turbacz
Koniec trasy: Raba Niżna
Czas: 4h (wliczając odpoczynek, podziwianie widoków, posiłek i pogaduszki z rowerzystami)

(Reklama)

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Turbacz dla każdego"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in