Tłusty czwartek był dawniej częścią tygodniowego szaleństwa (wywiad)
Tłusty czwartek był dawniej częścią tygodniowego szaleństwa, kuligów i niepohamowanych uczt – powiedział PAP historyk prof. Jarosław Dumanowski. Jednak także wtedy, jedząc pączki, symbolicznie żegnano się z karnawałem.
PAP: Czy tłusty czwartek to rzeczywiście bardzo stara tradycja?
Prof. Jarosław Dumanowski, historyk: Bardzo stara. Jeżeli sam post jest instytucją sięgającą wczesnego chrześcijaństwa, to przygotowanie do niego, czyli ostatki, ostatni tydzień karnawału, pojawiają się niemal automatycznie. Skoro przez 40 dni obowiązywały ograniczenia nie tylko w jedzeniu, ale też w zabawach, tańcach czy spotkaniach towarzyskich, to wcześniej starano się nasycić życiem na zapas. I z czasem pewne zabawy oraz potrawy stały się rytuałem.
PAP: Dziś tłusty czwartek często sprowadza się do kartonu pączków w biurze. Jak wyglądały dawniej ostatki?
Zobacz również:
Fala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
Poszukiwania 47-latki zakończone
J.D.: Zdecydowanie intensywniej. Ostatni tydzień karnawału był czasem szczególnego rozpasania. Zabawy bywały nieprzerwane, a uczty obfite. W XVIII w. opisywano je wręcz jako jedno wielkie pijaństwo. Szlachta potrafiła bawić się dniami i nocami, niekiedy bez powrotu do domu.
PAP: Jednym z symboli tych zabaw był kulig.
J.D.: Tak, ale kulig to nie tylko jazda saniami. W relacjach z epoki to raczej wędrująca biesiada. Odwiedzano kolejnych sąsiadów, wyjadano im zapasy, wypijano alkohol, po czym – w coraz większej grupie – ruszano dalej. Spiżarnie pustoszały, a zabawa narastała. To był społecznie akceptowany chaos.
PAP: Dlaczego jednak symbolem karnawału stał się pączek, a nie mięso czy kiełbasa?
J.D.: Bo dawny post był znacznie surowszy niż dziś. Zakazywał nie tylko mięsa, ale też tłuszczów zwierzęcych, masła i jaj. A pączki – podobnie jak inne smażone ciasta – przygotowywano na smalcu lub maśle, z dużą ilością jaj. To była esencja tego, co za chwilę miało zniknąć z jadłospisu. Jedząc pączki, symbolicznie żegnano się z karnawałem.
PAP: Czy dawne pączki przypominały te dzisiejsze?
J.D.: Niekoniecznie. Im dalej w przeszłość, tym większa różnorodność. Były pączki podobne do racuchów, smażone płycej, czasem pieczone. Były twardsze, bardziej zbite. Jędrzej Kitowicz pisał z przesadą, że można nimi było komuś podbić oko. To oczywiście satyra, ale pokazuje, że nie były tak puszyste jak współczesne.
PAP: Jakie nadzienia były popularne?
J.D.: Bardzo różne. Od XVII w. mamy sporo przepisów. W „Compendium ferculorum” z 1682 r. pączki występują pod nazwą „pierożków” – drożdżowych, smażonych w głębokim tłuszczu, z nadzieniem z owoców, m.in. z dzikiego bzu czy róży. W rękopiśmiennych książkach cukierniczych pojawiają się pączki migdałowe, cynamonowe, z kolendrą, z cukrem lub syropem cukrowym.
PAP: A faworki, czyli chrust?
J.D.: Pojawiają się później, ale szybko też stają się symbolem karnawału. Sama nazwa pochodzi od francuskiego „faveur” – wstążka – i nawiązuje do ich kształtu. W XVIII i XIX w. zapraszano na faworki, podobnie jak w Wigilię zapraszano na kutię. To był skrót myślowy oznaczający całe spotkanie.
PAP: Czy chłopi też obchodzili ostatki?
J.D.: Oczywiście. Post obowiązywał wszystkich, a dla chłopów był często jeszcze dotkliwszy. Tym bardziej starali się wykorzystać czas przed nim. Pojawiały się placki smażone na maśle, które samo w sobie było luksusem, oraz alkohol. Karczmy tętniły życiem, bo w poście często je zamykano lub ograniczano sprzedaż.
PAP: Zwieńczeniem był śledzik.
J.D.: Tak, we wtorek przed Środą Popielcową. To była ostatnia, bardzo intensywna zabawa. Często kończyła się już po północy, a czasem – według źródeł – trwała jeszcze kilka dni. Śledź był symbolicznym przejściem do postu, choć w praktyce bywało, że śledzikową wódeczkę zagryzano także mięsem.
PAP: Dlaczego te obyczaje zanikły?
J.D.: Przede wszystkim zanikł post jako powszechna praktyka społeczna. Zniknęła kontrola wspólnoty, rytm roku liturgicznego przestał regulować codzienność. Jedzenie stało się tanie i dostępne, straciło znaczenie symboliczne. Pączek z dyskontu trudno traktować jak święto.
PAP: Co więc dziś zostało z tłustego czwartku?
J.D.: Przyzwolenie na chwilowe odstępstwo – od diety, od codziennej dyscypliny. To już nie rytuał wspólnotowy, lecz indywidualny gest. Z dawnego sensu zostało niewiele, ale sam zwyczaj – paradoksalnie – przetrwał.
PAP: Jakie pączki są najlepsze?
J.D.: Świeże i z dobrym nadzieniem. Najlepiej domowe, choć to dziś luksus czasu i umiejętności. Prawdziwa konfitura z róży albo z dzikiego bzu robi ogromną różnicę.
PAP: A śledzik?
J.D.: Klasycznie – w oleju. Gdyby był w śmietanie, to już grzech ciężki, przynajmniej w dawnym sensie.
Może Cię zaciekawić
Zobacz stację i przejście pod torami. Windy nie działają, jest ponad 80 schodów (ZDJĘCIA)
W tym tygodniu w Limanowej zlikwidowano dotychczasowe przejście dla pieszych przez tory kolejowe przy ul. Kolejowej. W jego miejsce uruchomiono przej...
Czytaj więcejKurs z przykrą niespodzianką. Turystka zdziwiona rachunkiem
Turystka przebywająca na wakacjach w Limanowej wraz z narzeczonym opisała sytuację, która spotkała ich po zejściu z Miejskiej Góry. Jak twierdz...
Czytaj więcej"Jenoty, wilki.." - zobacz nagranie z fotopułapki
Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych o jenocie, którego zarejestrowała fotopułapka. Leśnicy zaznaczają, że n...
Czytaj więcejWoda na zapas
W Podłopieniu trwa budowa zapasowego zbiornika wody surowej o pojemności 700 m³ wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Nowy obiekt powstaje obok is...
Czytaj więcejSport
Wojciech Urbański pojedzie na Euro 2027? Historyczna szansa dla ziemi limanowskiej
Biało-Czerwoni zapewnili sobie bezpośredni awans, mimo dotkliwej porażki 2:6 z Włochami w ostatnim spotkaniu eliminacji. Polacy zakończyli ryw...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska; 9 października; 19:00; Błękitni Modlnica - Dalin Myślenice; 10 paź...
Czytaj więcejTrzech zawodników z regionu powołanych do kadry U-12 Future
Wśród wyróżnionych znaleźli się Maksymilian Gzela z AP Bonito Mszana Dolna, Fabian Bukowski z AP Limanovia oraz Aleksander Górski z AP MAM Ta...
Czytaj więcejTymbark najlepszy, Słopnice drugie. Powiatowy turniej chłopców w halowej piłce nożnej
Drużyny zostały podzielone w drodze losowania na trzy grupy. W każdej z nich rywalizowano systemem „każdy z każdym”, a zwycięzcy grup sp...
Czytaj więcejPozostałe
Naukowiec: miedze znikają z polskiego krajobrazu; warto je chronić
Naukowiec z Instytutu Ochrony Przyrody PAN przekonuje, że warto ten krajobraz chronić - zarówno ze względu na walory przyrodnicze, jak i znaczenie...
Czytaj więcejPlecak ewakuacyjny; zalecenia na wypadek sytuacji kryzysowych
W plecaku ewakuacyjnym w momencie wystąpienia zagrożenia i konieczności natychmiastowej samoewakuacji powinny się znaleźć rzeczy, które pozwolÄ...
Czytaj więcejW piątek nad ranem w Polsce będzie można obserwować częściowe zaćmienie Księżyca
Jak podała POLSA na swojej stronie internetowej, zaćmienie Księżyca występuje, kiedy Ziemia znajdzie się między nim a Słońcem, a jej cień pa...
Czytaj więcejDyrektywa o prawie do naprawy obowiązuje, ale większość wciąż nie wdrożyła jej przepisów
Celem dyrektywy, oznaczonej numerem 2024/1799, jest zwiększenie opłacalności napraw, aby odejść od funkcjonującego od lat modelu, w którym ze w...
Czytaj więcej






Komentarze (0)