"Tajne" rozmowy w sprawie remontu za kilka milionów
Firma złożyła ofertę tańszą o 3,3 mln zł od kosztorysu i wygrała przetarg. Mieszkańcy mówią, że teraz z powodu rosnących cen materiałów wykonawcy remontu drogi powiatowej w Rupniowie, Nowym Rybiu i Szyku bardziej opłaca się zapłacić karę umowną, niż położyć asfalt. Prace stoją w miejscu. Przedsiębiorstwo i samorząd powiatu zapewniają, że inwestycja nie jest zagrożona. Jednocześnie trwają „robocze spotkania” i rozmowy, o których szczegółach nikt nie chce poinformować.
Mieszkańcy Rupniowa, którzy na co dzień korzystają z drogi powiatowej, zwrócili się do nas z prośbą o interwencję w sprawie jej remontu. Z informacji, jakie sami uzyskali, wynika, że wykonawca inwestycji nie zamierza kontynuować prac z uwagi na to, jak bardzo wzrosły ceny materiałów i inne koszty od momentu podpisania umowy. - Pracownicy sami rozpowiadali po wsi, że droga nieprędko zostanie wyremontowana właśnie z powodu pieniędzy – twierdzi jeden z okolicznych mieszkańców.
- Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że firmie bardziej opłaca się zapłacić karę umowną, niż dopłacać do wykonania asfaltu na drodze – mówi nam inna z osób, które zainteresowały się tematem.
- Po drodze jeździ się tragicznie, jedynie miejscowi mechanicy nie narzekają, bo mają pełne ręce roboty. W drodze zrobiono dziury, były to wycięcia w asfalcie w miejscach, gdzie droga się zapadała. Drogowcy mieli wybrać starą podbudowę i zastąpić ją nową, by się odpowiednio ustabilizowała. Około miesiąca temu zasypali te dziury czymś, co wygląda jak odpad hutniczy, jakieś drobne szkło z żużlem i kamykami. Później jeszcze od czasu do czasu pracowała gdzieś jakaś koparka, przejechał walec. Od tygodnia nie ma nikogo, firma zwinęła sprzęt i się wyniosła – słyszymy od mieszkańca Rupniowa.
Umowa na przeprowadzenie remontu drogi powiatowej nr 1618K relacji Limanowa – Szyk – Mstów na odcinku o długości 5,2 km – od skrzyżowania z drogą powiatową nr 1619K w miejscowości Rupniów do przebudowanego rok wcześniej zawężenia drogi w miejscowości Szyk została zawarta w sierpniu ubiegłego roku.
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe „Janda” z Łostówki, które wygrało przetarg, zaoferowało wykonanie całego zakresu prac za kwotę 6,8 mln zł. Jest to ryczałt, a zwiększenie odpłatności dla firmy może wynikać jedynie ze zwiększenia zakresu prac ponad te uwzględnione w specyfikacji przetargowej. Co ciekawe, „Janda” złożyła jedyną (spośród wszystkich siedmiu) ofertę z ceną poniżej 7 mln zł i w dodatku była ona niższa od kosztorysu inwestorskiego aż o 3 mln 348 tys. zł (PZD przewidział na realizację zamówienia 10 mln 178 tys. zł).
Tymczasem od zawarcia umowy na rynku budownictwa drogowego wiele się zmieniło. Branża zmaga się nie tylko ze znacznie wyższą ceną paliw, ale i znaczącymi skokami cen materiałów budowlanych. Na koniec marca cena asfaltu była wyższa o 50% w stosunku do ceny z początku tego roku. Zauważalny jest też odpływ części pracowników z firm – chodzi o obywateli Ukrainy, którzy pod koniec lutego postanowili wrócić do swojego kraju i wziąć udział w jego obronie.
W rozmowie z nami starosta Mieczysław Uryga twierdzi, że inwestycja nie jest zagrożona, a termin jej zakończenia wyznaczono na koniec lipca. - Dbamy o realizację celu zgodnie z umową oraz o terminowość. Przygotowawcze prace ziemne i odwodnieniowe są zrealizowane w 90% i nawet wyprzedzają harmonogram. Pozostaje kwestia położenia masy bitumicznej, firma przygotowywała się do tego, ale zmieniły się warunki atmosferyczne – mówi starosta. - Rzeczywiście w chwili obecnej firma nie pracuje. Dementuję jednak informację na temat zerwania umowy, jest ona nadal wiążąca. Pilnujemy, żeby inwestycja została zakończona. Gdyby były przesłanki świadczące o niewywiązywaniu się z umowy przez wykonawcę, będziemy dochodzić swoich praw – zapewnia Mieczysław Uryga.
Wczoraj jednak w tej sprawie odbyło się robocze spotkanie wykonawcy zadania z pracownikami Powiatowego Zarządu Dróg w Limanowej. Niestety, nie dodzwoniliśmy się do dyrektora PZD Marka Urbańskiego, od którego zamierzaliśmy dowiedzieć się, co dokładnie było tematem rozmów.
Skontaktowaliśmy się natomiast z firmą z Łostówki. Od osoby z jej kierownictwa usłyszeliśmy jedynie, że żadnego zagrożenia dla inwestycji nie ma, choć jednocześnie uzyskaliśmy potwierdzenie, że w sprawie remontu drogi odbyło się spotkanie z PZD w Limanowej oraz że... planowane są kolejne.
O czym zatem przedsiębiorcy i urzędnicy z PZD rozmawiają w odniesieniu do inwestycji, która zdaniem obu stron nie jest zagrożona? Niewykluczone, że firma chce teraz zwiększenia finansowania dla tej inwestycji. Do sprawy będziemy powracać.
Może Cię zaciekawić
Ćwiczyli ratowanie najmłodszych. Personel szpitala przeszedł szkolenie
W środę (8 lipca) w sali narad Szpitala Powiatowego w Limanowej odbyło się szkolenie z zakresu resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) noworodk...
Czytaj więcejKolejne spotkanie turystów - czeka Ciecień
Jutro (12 lipca) odbędzie się kolejna edycja akcji „XXII Spotkania w górach”, organizowanej przez Koło Terenowe PTTK w Mszanie Dolnej. Tym raz...
Czytaj więcejZarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejWięcej ukrytych kamer w mieście
W ostatnich dniach na terenie Mszany Dolnej zamontowano kolejne fotopułapki. Samorząd informuje, że zakup i instalacja urządzeń ma na celu popraw...
Czytaj więcejSport
Justyna Kowalczyk-Tekieli wymownie komentuje kontrowersyjną decyzję MKOl
Była mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich zamieściła w mediach społecznościowych krótki, ale wymowny komentarz. – „Rachunek w MK...
Czytaj więcejPiłkarska Klasa A i Klasa B: jak będą wyglądać rozgrywki?
Klasa A z 13 zespołami W sezonie 2026/2027 w limanowskiej klasie A wystąpi 13 drużyn. Do rozgrywek dołączyły trzy zespoły spadające z klas...
Czytaj więcejKontrakt z drugoligowym Zniczem Pruszków
Hołuj w poprzednim sezonie reprezentował barwy Hutnika Kraków na poziomie Betclic II ligi. Wystąpił w 19 spotkaniach, z czego 14 razy pojawiał...
Czytaj więcejSytuacja kadrowa Limanovii. Dziesięciu testowanych, urazy i ubytki.
Z Limanovii odchodzi Szymon Witek, który ponownie będzie występował w słowackiej lidze (Stara Lubovna). Niestety kontuzja Kamila Kurczaba w o...
Czytaj więcejPozostałe
Spada liczba bezrobotnych, ale ofert jest niewiele
Lokalny rynek pracy na koniec czerwca charakteryzował się spadkiem liczby osób zarejestrowanych w urzędzie pracy w stosunku do maja o 34 osoby. Ł...
Czytaj więcejZmiany w ruchu - na rocznicę zrzutów tylko z przepustką
W niedzielę (12 lipca) w Słopnicach odbędą się obchody 82. rocznicy zrzutów na Dzielcu. Organizatorzy wprowadzają w tym dniu istotne zmian...
Czytaj więcejProkuratorskie śledztwo w zamkniętym schronisku
Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu nadzoruje postępowanie przygotowawcze prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Nowym Targu w sprawie znęcan...
Czytaj więcejChłodny i wilgotny weekend, po którym nadejdzie letnie ocieplenie. Prognoza pogody dla Limanowej
Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie danych meteorologicznych dla Limanowej, opracowane na podstawie danych serwisu yr.no dla miasta Liman...
Czytaj więcej
Komentarze (10)
Przecież jest to ponad 3 mln zł. Wykonawca nie ma źle . Wyrywanie dodatkowych pieniędzy było jest i będzie jak sobie pozwalają urzędnicy dodatkowe protokoły itd. Nie powinna mieć taka sytuacja miejsca. A takie firmy próbujące stosować takie praktyki powinny być pozbawione startowania w przetargach
.jeszcze raz mówię nie mają źle za wykonanie tej usługi!!!