Sprawa Mieczysława Urygi i ORMO ożywa na sesji powiatu
Limanowa. O teczkach służb bezpieczeństwa zgromadzonych w IPN oraz ORMO-wskiej legitymacji z nazwiskiem “Mieczysław Uryga” po raz kolejny dyskutowano podczas obrad Rady Powiatu Limanowskiego.
Limanowa. O teczkach służb bezpieczeństwa zgromadzonych w IPN oraz ORMO-wskiej legitymacji z nazwiskiem “Mieczysław Uryga” po raz kolejny dyskutowano podczas obrad Rady Powiatu Limanowskiego.
Wątek został przywołany podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu Limanowskiego przez radnego Stefana Hutka. Jak oświadczył, w materiałach przed sesją radni otrzymali od przewodniczącego Józefa Pietrzaka bieżącą korespondencję, w której znalazło się pismo radnego gminy Niedźwiedź Radosława Kapturkiewicza.
To zapytanie radnego o dokumenty, które dotyczą przynależności lub nie przynależności pana starosty do ORMO. Panie przewodniczący, myślałem, że ta sprawa jest jasna i że pan posiada dokumenty. Pan starosta jasno się wypowiedział 18 listopada 2021 roku, że takie dokumenty przedstawił, że po prostu Mieczysław Uryga, który figuruje w aktach IPN-u, to nie jest on. To jest o tyle ważne, że cały czas w komentarzach widzimy jakieś różne informacje i należałoby jednak te dokumenty przedstawić, panie przewodniczący - apelował Stefan Hutek.
Zdaniem radnego, aby uwiarygodnić twierdzenia Mieczysława Urygi, który zaprzecza swojej przynależności do komunistycznej struktury, należałoby przedstawić zaświadczenie od IPN-u, znaleźć Mieczysława Urygę, który figuruje w aktach pod numerem podanym przez IPN oraz przeprowadzić badania grafologiczne, bo na archiwalnej legitymacji ORMO znajduje się podpis jej posiadacza.
Bardzo bym prosił, panie przewodniczący, żeby pokazać jednak te dokumenty, które pan starosta się zobowiązał dwa lata temu przedstawić. Żeby przeciąć to raz na zawsze, żeby po prostu społeczeństwo wiedziało, że inny Mieczysław Uryga był w ORMO, a ten Mieczysław Uryga w ORMO nie był. Żeby po prostu taka informacja do społeczeństwa poszła klarowna - postulował radny.
Po pierwsze, przewodniczący rady nie ma teczek personalnych poszczególnych radnych, także nie mam do tego wglądu. Po drugie: każdy radny, startując do wyborów, musi zgłaszać się do IPN-u o weryfikację. Przy każdym następnym starcie każdy radny musi zwracać się o numer tej weryfikacji, żeby mógł być zapisany na liście kandydatów do rady powiatu. Młodsi kandydaci nie muszą, ale starsi muszą to mieć. Skoro IPN wydał panu staroście pozytywne zaświadczenie i mógł startować, to trudno mi podważać, jako przewodniczącemu słuszność tych dokumentów - odpowiedział Józef Pietrzak, przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego.
Józef Pietrzak powiedział także, iż całą sprawę zna z lokalnych mediów i pamięta informacje, według których starosta Mieczysław Uryga jako nastolatek nie mógł być członkiem struktury ORMO.
Uznaję sprawę za zakończoną i uważam dalsze jej tłumaczenie za niesłuszne, bo rzucać oskarżenia w kogoś jest bardzo prosto, ale tego już nikt w życiu później nie wycofa, bo raz rzucone na wiatr już nigdy nie jest schwytane i ciężko to wyprostować. A dzisiaj na sesji widzę, że od nowa powraca ta sama sprawa, co przed kilkoma laty. I jeszcze tutaj pretensje w kierunku mnie, żeby ja się teraz bawił w lustratora. Myślę, że żaden przewodniczący rady od początku, kiedy Rada Powiatu istnieje, takimi sprawami się nie zajmował, nawet chyba z punktu prawnego nie mam możliwości - dodał.
Głos w dyskusji zabrała także radna Ewa Filipiak. Jak wskazała, przewodniczący nie odczytał korespondencji od radnego gminy w czasie sesji.
Jesteśmy na sesji Rady Powiatu, mamy działać transparentnie. Na innych sesjach o innej korespondencji pan informuje, o takiej korespondencji, która naprawdę rzutuje na nas, nie. Są tutaj na zarzuty w naszym kierunku, z racji tego, że pan starosta jest też częścią rady, Uchybienie każdego z nas rzutuje na całą radę. I jeżeli pan przemilcza ten temat, to już daje to opinii publicznej jakieś wątpliwości - powiedziała.
Kolejno zwróciła się do starosty Mieczysława Urygi.
Kiedy pojawiły się spekulacje medialne, wystąpił pan na sesji Rady Powiatu i radnemu Stefanowi Hutek odpowiedział, że wystąpił pan do IPN-u i w momencie, kiedy pan otrzyma odpowiedź, to pan ją przedstawi opinii publicznej. Na miłość boską, do dnia dzisiejszego to się nie stało. To trzeba było w jakiś inny sposób ten cały temat zakończyć, tak? Bo nie będziemy go odgrzewać. Jest system zero-jedynkowy: albo odpowiedź brzmi “tak”, albo odpowiedź brzmi “nie”. Samo oświadczenie nie wystarczy. Jeżeli pan się zwrócił, tak jak pan wtedy powiedział, to niech pan po prostu pokaże odpowiedź z IPN-u - powiedziała.
Ewa Filipiak dodała, zwracając się do Józefa Pietrzaka, że “przemilczanie niewygodnych faktów” może prowadzić do kolejnych posądzeń, które będą się powiększały jak “kula śniegowa”.
Trzeba uciąć sprawę raz na zawsze, panie starosto, o to apeluję - podsumowała.
Jeśli chodzi o to “odgrzewanie”, to jeszcze raz oświadczam, że nic takiego nie miało miejsca. Jako 14- czy tam 15-letni nie mogłem być w ORMO. W niczym nie uczestniczyłem. Wydałem stosowne oświadczenie na Limanowa.in i nie tylko, byłem jednokrotnie inwigilowany że tak powiem i sprawdzany przez IPN. Wystąpiłem też o dokumenty do IPN-u, jeszcze to prawnie przemyślę, w jaki sposób zostaną mi udostępnione, czy tam pojadę czy inaczej, żeby nikt już nie miał wątpliwości, bo to jest nie w porządku - powiedział Mieczysław Uryga.
No i co, tak co chwilę będę się tłumaczył, bo pan będzie wymyślał czy sugerował pewne kwestie? Jeszcze raz oświadczam, że nic takiego nie miało miejsca. Nigdzie nie byłem wciągnięty. A że widnieje nazwisko? Nazwiska czasie się powielają - podsumował.
Dostępny w sieci inwentarz Instytutu Pamięci Narodowej umożliwia sprawdzenie, czy dana osoba figurowała w rejestrach SB. Po wprowadzeniu frazy „Mieczysław Uryga” pojawiają się dwa wyniki rzucające się w oczy: nazwa teczki z aktami paszportowymi oraz nazwa teczki członka ORMO.
Kontrowersyjna teczka prawdopodobnie nie dotyczy limanowskiego starosty, a innej osoby z terenu byłego województwa nowosądeckiego, noszącej to samo imię i nazwisko. Dokumenty znajdujące się w teczce noszą datę utworzenia 1976, a wówczas Mieczysław Uryga miał zaledwie 14 lat, nie mógł być więc członkiem Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej, w której szeregi przyjmowane były osoby pełnoletnie. Na legitymacji członkowskiej w archiwalnej teczce znajduje się własnoręczny podpis posiadacza, nie ma jednak jego fotografii.


Czy uważasz, że starosta powinien publicznie przedstawić dokumenty z IPN?
Może Cię zaciekawić
Cios nożem w okolice serca. 38-latka z zarzutem usiłowania zabójstwa partnera
Sąd Rejonowy w Nowym Sączu przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres ...
Czytaj więcejKierowca ciężarówki “na krew”, przyczepa bez badań od ośmiu lat
W poniedziałek (13 lipca) kilka minut po godzinie 6:00 funkcjonariusze grupy Speed z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach prowadzili działania ...
Czytaj więcejCrossy, enduro i quady - ruszyły kontrole na szlakach
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Rabce-Zdroju prowadzą działania wymierzone w kierowców motocykli typu cross, enduro oraz quadów, którzy n...
Czytaj więcejMarsz pograniczników w pełnym ekwipunku
W dniach 6-10 lipca funkcjonariusze Wydziału Odwodowego (Reprezentacyjnego) Karpackiego Oddziału Straży Granicznej uczestniczyli w letniej edycji s...
Czytaj więcejSport
Wyróżnienie dla piłkarza Limanovii, gol rundy
Nagrodzone zostało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, które zapewniło drużynie zwycięstwo 1:0 nad Orłem Ryczów. Strzelony gol z...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza z pełnym występem w sparingu Arki Gdynia
Sparing rozegrany w Człuchowie zakończył się porażką pierwszoligowca z Trójmiasta 2:4. Już w pierwszych minutach Olimpia zaskoczyła gdynia...
Czytaj więcejPadel Arena znów nie spała! Nocne Mexicano przyciągnęło zawodników z Krakowa
Nocne turnieje Mexicano na stałe wpisały się już w kalendarz wydarzeń organizowanych przez Padel Arena. Tym razem do Limanowej przyjechało równ...
Czytaj więcejPodstawowy zawodnik nie podjął treningów z Limanovią
Paweł Matras był w ostatnich latach podstawowym zawodnikiem czwartoligowej Limanovii. Do klubu ze stolicy Beskidu Wyspowego przeszedł w wieku ju...
Czytaj więcejPozostałe
Wyścig Górski „Limanowa – Przełęcz pod Ostrą” - zbliżają się utrudnienia w ruchu drogowym
Impreza ta będzie Rundą Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich oraz Rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Droga zostanie zamknię...
Czytaj więcejPodejrzenie salmonelli. Przedszkola zamknięte, oddział w szpitalu zapełniony
Mamy podejrzenie ogniska zatrucia pokarmowego - potwierdza w rozmowie z nami Aneta Jagaczewska, powiatowy inspektor sanitarny w Limanowej. Pier...
Czytaj więcejGroźna aura nad regionem. IMGW ostrzega: nadciągają silne burze z gradem [ALERT]
Burze z gradem i ulewny deszcz. Szczegóły ostrzeżenia II stopnia Ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia (pomarańczowy alert) ma 75-...
Czytaj więcejMniej łóżek na pediatrii
19 czerwca odbyło się posiedzenie Rady Społecznej Szpitala Powiatowego w Limanowej im. Miłosierdzia Bożego. Podczas obrad omówiono kwestie zwią...
Czytaj więcej
Komentarze (24)
Osoby sprawujące wysokie stanowiska w państwie powinny być bez zarzutów. To Pana obowiązkiem było nam to udowodnić.,zachowanie Pana jest na poziomie szkoły podstawowej. W mojej z tych dokumentów wynika że był pam ORMOWCEM
Panie starosto nie lekceważ pan mieszkańców powiatu.
Masz Pan 2 tygodnie i ma być decyzją z IPN
albo sprytnie ominą pytanie pytanie i powypisują niestworzone rzeczy albo napiszą , ,,,,,,ze nie mogą takiej informacji udzielić i możesz ponawiać pytania bez odzewu tak w Starostwie jak i w Urzędzie Wojewódzkim jak i sądzie.
Wszystko zależy od tego ilu tuzów i jakich jest zamieszanych w sprawę - pojedynek Dawida z Goliatem.
Ale życzę powodzenia i zaufanego prawnika , bo bez tego mniej niż zero !!! No może media ?
Starosta może zapomniał o sprawie, ale teraz, sam przedstawi stosowne dokumenty.
Chociaż podobno tłumaczy się tylko ten kto ma nieczyste sumienie - pożyjemy ,zobaczymy.
W czym problem a za pomówienia to do sądu.
Może nie chciał być i tylko uprzejmie donosił, a oni mu wystawili legitymację w ramach wdzięczności za wybitne osiągnięcia.
Jeżeli jest taki bardzo prawy i sprawiedliwy
to może by udzielił informacji czy podział
środków że sprzedaży Kólka Rolniczego w Strej Wsi
pomiędzy jego członków jest zgodny ze statuem tej społecznej organizacji rolniczej.
Mało kto tu z "tych"komentujących pamięta w takim razie,jak to było w "tych"latach".
Kaźde dziecko ci tsk powie