Szef MON o obiekcie, który spadł pod Osinami: prowokacja Federacji Rosyjskiej, rosyjski dron
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że obiekt, który spadł pod Osinami w powiecie łukowskim, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie.
W nocy z wtorku na środę obiekt latający spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie.
– Mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej, z rosyjskim dronem. Mamy do czynienia w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy jest nadzieja na to, że ta wojna (…) ma szansę się zakończyć. Rosja po raz kolejny prowokuje – powiedział szef MON podczas konferencji prasowej w środę po południu.
Towarzyszący ministrowi zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. Dariusz Malinowski dodał, że silnik obiektu jest produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych.
Zobacz również:
WZ-ki na nowy wniosek można już dostać tylko w gminie z planem ogólnym
Obraduje Rada Gminy - transmisja na żywo
Szef MON zwrócił uwagę, że pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji z użyciem drona, choć naruszenia przestrzeni powietrznej wcześniej już miały miejsce na polskim terytorium. – Pokazuje to, że strategia Rosji w momencie kluczowym, w momencie, kiedy jest dyskusja o pokoju, w momencie, kiedy prezydent USA Donald Trump czyni wszystko, żeby do tego pokoju doprowadzić, a jest otwartość Ukrainy, żeby ten pokój zawrzeć, strategia prowokacyjna i wojna hybrydowa trwa – mówił Kosiniak-Kamysz.
– Rosja po raz kolejny prowokuje państwa NATO. Po incydentach dronowych, które miały miejsce w Rumunii, na Litwie, Łotwie, naruszeniach przestrzeni powietrznej w Skandynawii, Rumunii, Bułgarii, po raz kolejny mamy do czynienia z prowokacją – mówił minister.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że odbył w tej sprawie odprawę z najważniejszymi dowódcami. – Rozmawialiśmy ze wszystkimi służbami. Takie odprawy trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w MON. Jest współdziałanie wszystkich służb państwa: ABW, SKW, Żandarmerii Wojskowej, policji, która pierwsza podjęła interwencję. Wszystkich naszych sojuszników, którzy też są na bieżąco informowani – wymienił.
Zapewnił, że MON jest też w kontakcie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem, a także z premierem i MSZ. Dodał, że wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, podejmie odpowiednie kroki dyplomatyczne.
Minister przekazał, że badane były trzy wersje zdarzenia: drona, który wlatuje; drona, który jest dronem sabotażowym, oraz drona, który może być dronem przemytniczym. „Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Federacji Rosyjskiej” – powiedział wicepremier. Choć, jak dodał, „te pozostałe hipotezy będą wyjaśniane przez prokuraturę i pełne wyjaśnienie tej sprawy również jest polecone Dowódcy Operacyjnemu (gen. Maciejowi Kliszowi – PAP)”.
Kosiniak-Kamysz poinformował też, że „postawił zadanie przed Dowódcą Operacyjnym przygotowania całościowego raportu dotyczącego dzisiejszej rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji”.
Wcześniej źródło PAP zbliżone do resortu obrony przekazało, że obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami, to dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zawierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych.
Zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych dopytywany, czy można coś więcej powiedzieć o odnalezionym obiekcie, odparł: – Na pewno wiemy, że jest to silnik dostępny na wszystkich rynkach, made in China. Na pewno wiemy, że znajdowały się na pokładzie pewne systemy, które też są dostępne. I na pewno też wiemy, że ten ładunek, który był na pokładzie, nie był dużym ładunkiem. To nie była na pewno głowica bojowa – zaznaczył Malinowski.
W jego ocenie „wiele rzeczy wskazuje na to, że jednak był wabik”. – Ale stuprocentowej pewności jeszcze do tej pory nie ma – zastrzegł Malinowski.
Generał poinformował, że wciąż prowadzona jest akcja poszukiwawcza, mająca na celu odnalezienie kolejnych szczątków bezzałogowca. – Dopiero wtedy będziemy mieli stuprocentową pewność, co to jest, jaki to był dron. Natomiast silnik jest – o tym wiemy – produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych – przekazał zastępca dowódcy operacyjnego RSZ.
– Dron ten leciał prawdopodobnie bardzo nisko po to, aby ominąć nasze pole radiolokacyjne – ocenił gen. Malinowski.
Jak powiedział, polska strona otrzymała informację od Ukraińców o ataku dronami na ich zachodnie okręgi, co było powodem podniesienia gotowości bojowej we wtorek około godz. 22. – Najczęściej drony zestrzeliwuje się nad obiektami chronionymi, więc myślę, że na tego drona mogło nie być oddziaływania – mówił pytany, czy strona ukraińska wcześniej próbowała zestrzelić ten obiekt.
Generał dodał, że znamy miejsca, z których te typy dronów są odpalane i są to miejsca na terytorium Rosji.
– Jedno jest pewne, Rosja się do tego nigdy nie przyzna – uzupełnił natomiast Kosiniak-Kamysz.
Szef MON powtórzył, że w państwach NATO i sojusznikach Polski dochodzi do sytuacji „o charakterze dronowym”. – Ośmiokrotnie naruszona przestrzeń powietrzna i ataki prowokacyjne dronowe na terytorium Mołdawii, trzykrotnie na terytorium Rumunii, trzykrotnie na terytorium Litwy, dwukrotnie na terytorium Łotwy, jednokrotnie w Bułgarii. Tym razem ta prowokacja dotyczy Polski – wyliczał.
Jak mówił, w przeszukiwaniu terenu wokół „lokalizacji szczątków zniszczonego statku bezzałogowego” za pomocą śmigłowca czy dronów zaangażowani są m.in. dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. Dodał, że w akcję zaangażowany jest też przedstawiciel Sztabu Generalnego WP i „Dowódca Generalny, który desygnuje wszystkie siły i środki”.
Kosiniak-Kamysz zaapelował też o korzystanie ze zweryfikowanych, prawdziwych źródeł informacji, na przykład – jak dodał – pochodzących z MON. – Posługiwanie się prawdziwymi informacjami, nie fake newsami, jest ważne z uwagi na odporność społeczną. Ta prowokacja ma na celu również zasianie niepewności i dezinformację, dlatego tym bardziej warto wsłuchać się w komunikaty, które są potwierdzone i są związane z rzeczywistością, a nie z inspiracją, prowokacją czy dezinformacją – podkreślił.
Zapytany, jak to się stało, że taki dron może przedostać się na nasze terytorium praktycznie niezauważony, odparł, że „była informacja bardzo precyzyjna, że systemy radiolokacyjne, te, które posiadamy, nie wykryły naruszenia przestrzeni powietrznej”.
W związku z tym Kosiniak-Kamysz ocenił, że „ta prowokacja najlepiej pokazuje słuszność strategii budowy wojsk dronowych i systemów antydronowych w Polsce”. – Budujemy przeciwlotniczą, przeciwrakietową obronę powietrzną państwa polskiego na różnych poziomach. To jest proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. (…) To jest proces, który wymaga wielu działań, również nadrabiania zaległości i dostosowywania się do nowego rodzaju agresji z uwagi na implementację tych działań, które są prowadzone w Ukrainie – podkreślił.
Wymieniając działania, które przyczyniają się do wzmocnienia zdolności w tym zakresie, Kosiniak-Kamysz wskazał na zeszłoroczną decyzję o zakupie aerostatów Barbara, które pozwalają wykryć obiekty nawet o niewielkiej wielkości 0,1 metra kwadratowego poruszające się od powierzchni ziemi do wysokości kilku tysięcy metrów.
– To jest znakomite uzupełnienie zdolności przeciwlotniczych, radarowych, rozpoznania radiolokacyjnego – powiedział, dodając, że pierwsze aerostaty w ciągu najbliższych miesięcy powinny trafić do Polski.
Szef MON poinformował też, że przyspieszeniu uległa budowa systemów antydronowych. – Jako pierwsze państwo w NATO budujemy całościowy system antydronowy. Te decyzje są związane z powstaniem Tarczy Wschód, ale również z przyjęciem koncepcji rozwoju wojsk radiotechnicznych – powiedział szef MON.
Sprawę wybuchu pod Osinami bada także lubelska prokuratura. Prowadzone jest postępowanie w kierunku art. 163 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych.
Marcin Jabłoński (PAP)
Może Cię zaciekawić
Wakacje na małopolskich drogach
W okresie od 26 czerwca do 30 sierpnia 2026 roku na drogach województwa małopolskiego odnotowano 594 wypadki drogowe. W zdarzeniach tych śmierć po...
Czytaj więcejSukces uczniów limanowskiego „Orkana”
Wczorajsza uroczystość w „Orkanie” miała wyjątkowy akcent. Z rąk dyrektor szkoły, Anny Mruk, licealiści odebrali oficjalne dyplomy uznania....
Czytaj więcejUciekł po zderzeniu, miał w organizmie niemal 2 promile
We wtorek (1 września) o godzinie 20:10 w miejscowości Podobin na terenie gminy Niedźwiedź doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Z us...
Czytaj więcejZiemia pod budowę nowej szkoły kupiona od kurii
Wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichorz, przy kontrasygnacie skarbnika gminy Moniki Marszalik, podpisał umowę zakupu nieruchomości w Olszówce. ...
Czytaj więcejSport
Puszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejGol w Pucharze Polski: I runda rozgrywek centralnych
Drugoligowe Podhale przegrywało od 9 minuty. Gospodarze zdołali wyrównać w 26 minucie, gdy na listę strzelców wpisał się wspomniany Kacper ...
Czytaj więcejTurbacz zatrzymał Poprad. Kolejne zwycięstwo w meczu na szczycie.
W Mszanie Dolnej spotkały się zespoły, które z swoim koncie miały komplet punktów. Dodatkowo trenerem Popradu Rytro jest Wojciech Tajduś, kt...
Czytaj więcejOrkan Niedźwiedź postraszył Wierchy
Orkan Niedźwiedź był bardzo blisko wywiezienia z Rabki-Zdroju kompletu punktów. W wyjazdowym meczu z Wierchami prowadził 1:0 aż do 93. minu...
Czytaj więcejPozostałe
Tusk: Rosja eskaluje napięcie w całym regionie, ale nie damy się zastraszyć
Szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt poinformował we wtorek, że Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku ...
Czytaj więcejAI w małej firmie. Jakie narzędzia oszczędzają czas i dają przewagę nad konkurencją?
Od czego zacząć wdrożenie AI w małej firmie? Zanim przedsiębiorca wybierze konkretne rozwiązanie AI, powinien sprawdzić, na co w jego firmie p...
Czytaj więcejJak przygotować glebę pod siew? Znaczenie przekopywania i użyźniania
Przygotowanie podłoża pod siew wymaga cierpliwości, wiedzy oraz odpowiedniego doboru sprzętu. Poniżej wyjaśniamy krok po kroku, jak przekopywani...
Czytaj więcejJak sprawnie kompletować dostawy elementów złącznych na inwestycje?
Dlaczego kompletacja jest trudniejsza, niż się wydaje Pojedyncze połączenie śrubowe to zwykle nie jedna pozycja, lecz zestaw: śruba, nakr...
Czytaj więcej






Komentarze (5)
https://www.facebook.com/share/r/1FLe58gev5/