Szef MON o obiekcie, który spadł pod Osinami: prowokacja Federacji Rosyjskiej, rosyjski dron
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że obiekt, który spadł pod Osinami w powiecie łukowskim, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie.
W nocy z wtorku na środę obiekt latający spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie.
– Mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej, z rosyjskim dronem. Mamy do czynienia w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy jest nadzieja na to, że ta wojna (…) ma szansę się zakończyć. Rosja po raz kolejny prowokuje – powiedział szef MON podczas konferencji prasowej w środę po południu.
Towarzyszący ministrowi zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. Dariusz Malinowski dodał, że silnik obiektu jest produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych.
Zobacz również:
70 lat w kapłaństwie. Jubileusz ks. prałata Józefa Korzenia
Został wicemistrzem w konkursie historycznym
Szef MON zwrócił uwagę, że pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji z użyciem drona, choć naruszenia przestrzeni powietrznej wcześniej już miały miejsce na polskim terytorium. – Pokazuje to, że strategia Rosji w momencie kluczowym, w momencie, kiedy jest dyskusja o pokoju, w momencie, kiedy prezydent USA Donald Trump czyni wszystko, żeby do tego pokoju doprowadzić, a jest otwartość Ukrainy, żeby ten pokój zawrzeć, strategia prowokacyjna i wojna hybrydowa trwa – mówił Kosiniak-Kamysz.
– Rosja po raz kolejny prowokuje państwa NATO. Po incydentach dronowych, które miały miejsce w Rumunii, na Litwie, Łotwie, naruszeniach przestrzeni powietrznej w Skandynawii, Rumunii, Bułgarii, po raz kolejny mamy do czynienia z prowokacją – mówił minister.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że odbył w tej sprawie odprawę z najważniejszymi dowódcami. – Rozmawialiśmy ze wszystkimi służbami. Takie odprawy trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w MON. Jest współdziałanie wszystkich służb państwa: ABW, SKW, Żandarmerii Wojskowej, policji, która pierwsza podjęła interwencję. Wszystkich naszych sojuszników, którzy też są na bieżąco informowani – wymienił.
Zapewnił, że MON jest też w kontakcie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem, a także z premierem i MSZ. Dodał, że wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, podejmie odpowiednie kroki dyplomatyczne.
Minister przekazał, że badane były trzy wersje zdarzenia: drona, który wlatuje; drona, który jest dronem sabotażowym, oraz drona, który może być dronem przemytniczym. „Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Federacji Rosyjskiej” – powiedział wicepremier. Choć, jak dodał, „te pozostałe hipotezy będą wyjaśniane przez prokuraturę i pełne wyjaśnienie tej sprawy również jest polecone Dowódcy Operacyjnemu (gen. Maciejowi Kliszowi – PAP)”.
Kosiniak-Kamysz poinformował też, że „postawił zadanie przed Dowódcą Operacyjnym przygotowania całościowego raportu dotyczącego dzisiejszej rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji”.
Wcześniej źródło PAP zbliżone do resortu obrony przekazało, że obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami, to dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zawierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych.
Zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych dopytywany, czy można coś więcej powiedzieć o odnalezionym obiekcie, odparł: – Na pewno wiemy, że jest to silnik dostępny na wszystkich rynkach, made in China. Na pewno wiemy, że znajdowały się na pokładzie pewne systemy, które też są dostępne. I na pewno też wiemy, że ten ładunek, który był na pokładzie, nie był dużym ładunkiem. To nie była na pewno głowica bojowa – zaznaczył Malinowski.
W jego ocenie „wiele rzeczy wskazuje na to, że jednak był wabik”. – Ale stuprocentowej pewności jeszcze do tej pory nie ma – zastrzegł Malinowski.
Generał poinformował, że wciąż prowadzona jest akcja poszukiwawcza, mająca na celu odnalezienie kolejnych szczątków bezzałogowca. – Dopiero wtedy będziemy mieli stuprocentową pewność, co to jest, jaki to był dron. Natomiast silnik jest – o tym wiemy – produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych – przekazał zastępca dowódcy operacyjnego RSZ.
– Dron ten leciał prawdopodobnie bardzo nisko po to, aby ominąć nasze pole radiolokacyjne – ocenił gen. Malinowski.
Jak powiedział, polska strona otrzymała informację od Ukraińców o ataku dronami na ich zachodnie okręgi, co było powodem podniesienia gotowości bojowej we wtorek około godz. 22. – Najczęściej drony zestrzeliwuje się nad obiektami chronionymi, więc myślę, że na tego drona mogło nie być oddziaływania – mówił pytany, czy strona ukraińska wcześniej próbowała zestrzelić ten obiekt.
Generał dodał, że znamy miejsca, z których te typy dronów są odpalane i są to miejsca na terytorium Rosji.
– Jedno jest pewne, Rosja się do tego nigdy nie przyzna – uzupełnił natomiast Kosiniak-Kamysz.
Szef MON powtórzył, że w państwach NATO i sojusznikach Polski dochodzi do sytuacji „o charakterze dronowym”. – Ośmiokrotnie naruszona przestrzeń powietrzna i ataki prowokacyjne dronowe na terytorium Mołdawii, trzykrotnie na terytorium Rumunii, trzykrotnie na terytorium Litwy, dwukrotnie na terytorium Łotwy, jednokrotnie w Bułgarii. Tym razem ta prowokacja dotyczy Polski – wyliczał.
Jak mówił, w przeszukiwaniu terenu wokół „lokalizacji szczątków zniszczonego statku bezzałogowego” za pomocą śmigłowca czy dronów zaangażowani są m.in. dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. Dodał, że w akcję zaangażowany jest też przedstawiciel Sztabu Generalnego WP i „Dowódca Generalny, który desygnuje wszystkie siły i środki”.
Kosiniak-Kamysz zaapelował też o korzystanie ze zweryfikowanych, prawdziwych źródeł informacji, na przykład – jak dodał – pochodzących z MON. – Posługiwanie się prawdziwymi informacjami, nie fake newsami, jest ważne z uwagi na odporność społeczną. Ta prowokacja ma na celu również zasianie niepewności i dezinformację, dlatego tym bardziej warto wsłuchać się w komunikaty, które są potwierdzone i są związane z rzeczywistością, a nie z inspiracją, prowokacją czy dezinformacją – podkreślił.
Zapytany, jak to się stało, że taki dron może przedostać się na nasze terytorium praktycznie niezauważony, odparł, że „była informacja bardzo precyzyjna, że systemy radiolokacyjne, te, które posiadamy, nie wykryły naruszenia przestrzeni powietrznej”.
W związku z tym Kosiniak-Kamysz ocenił, że „ta prowokacja najlepiej pokazuje słuszność strategii budowy wojsk dronowych i systemów antydronowych w Polsce”. – Budujemy przeciwlotniczą, przeciwrakietową obronę powietrzną państwa polskiego na różnych poziomach. To jest proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. (…) To jest proces, który wymaga wielu działań, również nadrabiania zaległości i dostosowywania się do nowego rodzaju agresji z uwagi na implementację tych działań, które są prowadzone w Ukrainie – podkreślił.
Wymieniając działania, które przyczyniają się do wzmocnienia zdolności w tym zakresie, Kosiniak-Kamysz wskazał na zeszłoroczną decyzję o zakupie aerostatów Barbara, które pozwalają wykryć obiekty nawet o niewielkiej wielkości 0,1 metra kwadratowego poruszające się od powierzchni ziemi do wysokości kilku tysięcy metrów.
– To jest znakomite uzupełnienie zdolności przeciwlotniczych, radarowych, rozpoznania radiolokacyjnego – powiedział, dodając, że pierwsze aerostaty w ciągu najbliższych miesięcy powinny trafić do Polski.
Szef MON poinformował też, że przyspieszeniu uległa budowa systemów antydronowych. – Jako pierwsze państwo w NATO budujemy całościowy system antydronowy. Te decyzje są związane z powstaniem Tarczy Wschód, ale również z przyjęciem koncepcji rozwoju wojsk radiotechnicznych – powiedział szef MON.
Sprawę wybuchu pod Osinami bada także lubelska prokuratura. Prowadzone jest postępowanie w kierunku art. 163 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych.
Marcin Jabłoński (PAP)
Może Cię zaciekawić
Przełom w sprawie „Bekówki”. Muzeum przejmuje lokal pod nową filię
Przedłożony na sesji w piątek (19 czerwca) projekt uchwały zakładał bezpłatne przekazanie prawa własności do wyodrębnionego lokalu mieszkaln...
Czytaj więcejCzujka wezwała strażaków
Zgłoszenie o uruchomieniu się czujki czadu w budynku przy ulicy Jana Pawła w Limanowej wpłynęło do Komendy Powiatowej PSP w Limanowej wczoraj (2...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
28 czerwca 2026 r. śp. Gabriela Klos, 48 lat (Limanowa-Sowliny) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw....
Czytaj więcejPonad 170 tys. zł dla pogorzelców. Sąsiedzka zbiórka trwa
Nadal można wpłacać fundusze na pomoc Kindze i Józefowi Dudzikom oraz ich synom z miejscowości Dobra, którzy w nocy z wtorku na środę (23/24 c...
Czytaj więcejSport
Padel Arena znów nie spała! Nocne Mexicano przyciągnęło 19 zawodników.
W miniony piątek, w limanowskiej Padel Arenie odbyła się kolejna edycja nocnego turnieju w formule Mexicano. Wydarzenie zgromadziło na sta...
Czytaj więcejOferta Limanovii odnośie sztabu szkoleniowego
Do końca rundy wybrany kandydat będzie miał możliwość odbycia stażu przy pierwszym zespole. Po jego zakończeniu klub przewiduje możliwoś...
Czytaj więcejOrkan Niedźwiedź awansował do okręgówki/Fot.: Limanowski Podokręg Piłki Nożnej
W pierwszym spotkaniu drużyna z Podhala wygrała 3:2. Orkan w rewanżu okazał się wyraźnie lepszy i może świętować awans. Bramki dla Orkan...
Czytaj więcejImponujący sezon. Liczne powołania dla zawodników AP Mam Talent Limanowa
Jak podkreślają przedstawiciele APMT, rozwój młodego zawodnika wymaga nie tylko talentu, ale przede wszystkim systematycznej pracy, zaangażowan...
Czytaj więcejPozostałe
Jakie warunki musi spełnić placówka, aby wdrożyć program Cyfrowy Uczeń?
Jak rozumieć program Cyfrowy Uczeń w praktyce placówki? Program finansowy Cyfrowy Uczeń to forma wsparcia dla placówek edukacyjnych, k...
Czytaj więcejCzajniki kuchenne - na jakie parametry zwrócić uwagę przed zakupem?
Czajniki kuchenne - jaki materiał wykonania sprawdza się najlepiej? Materiał wpływa zarówno na trwałość czajnika, jak i wygodę jego użytkow...
Czytaj więcejNajbezpieczniejsze kaski motocyklowe – jakie certyfikaty mają znaczenie?
To, czy kask faktycznie chroni, zależy w dużej mierze od tego, jakie testy przeszedł i jakie normy spełnia. Certyfikaty i homologacje mogą w...
Czytaj więcejKiedy należy wymienić kask motocyklowy?
Kiedy warto rozważyć zakup nowego kasku motocyklowego? Największym problemem zazwyczaj jest fakt, że w przeciwieństwie do wielu innych czę...
Czytaj więcej
Komentarze (5)
https://www.facebook.com/share/r/1FLe58gev5/